6 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 15.03.2024 przez gilgotka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o RITUALS - Krem do ciała, The Ritual of Yozakura

RITUALS Krem do ciała, The Ritual of Yozakura

Krem do ciała od Rituals Yozakura.

Krem zamknięty został w wygodnej tubce o pojemności 100 ml. W konsystencji jest treściwy o niezbyt dla mnie przyjemnym zapachu.
Miałam z tej serii świeczkę oraz peeling, które pachniały obłędnie ale krem nie pachnie tak samo. Niby zapach podobny ale jakiś dziwny.
Zaaplikowany na skórę świetnie się rozprowadza i bardzo fajnie wchłania. Przyjemnie nawilża nie pozostawiając po sobie żadnych tłustych czy slizgich filmów. Skóra ciała nie tylko jest nawilżona ale również i gładka. Mimo, że z zapachu nie jestem do końca zadowolona to już z samego działania owszem i to bardzo.

Zobacz post

RITUALS Krem do ciała, The Ritual of Yozakura

RITUALS - Krem do ciała, The Ritual of Yozakura.
Dostałam go podczas wymiany kosmetycznej, i powiem szczerze że nie używałam go do ciała, tylko do dłoni, bo było mi szkoda i nie chciałam by za szybko się skończył. 🤭 Opakowanie ma tylko 40 ml, więc jak na tak piękny zapach to za mało, bo aż chce się go ciągle używać. Zapach jest mocny, kobiecy i bardzo przyjemny. Jeśli chodzi o nawilżanie to tutaj nie mam nic do zarzucenia. Gdyby nie cena to pewnie kupiłabym sobie ten produkt, ale bardzo się cieszę że dzięki wymianie udało mi się go wypróbować. 😊

Zobacz post

RITUALS The Ritual of Yozakura

Produkty Rituals Yozakura to dla mnie jedne z najpiękniejszych i najbardziej wyrazistych zapachów, jakie miałam okazję używać 🌸 Zapach jest intensywny, kobiecy i bardzo elegancki – mocno przypomina perfumy Carolina Herrera Good Girl, więc jeśli ktoś lubi takie klimaty, będzie zachwycony. Aromat jest świetnie wyczuwalny na skórze i utrzymuje się naprawdę długo, co jest dla mnie ogromnym plusem. Pianka jest bardzo wydajna, ma przyjemną konsystencję i daje niesamowicie miłe, otulające uczucie podczas używania. To taki mały, codzienny rytuał luksusu w łazience.
Zdecydowanie świetne produkty – piękny zapach, dobra jakość i przyjemność z każdego użycia. Na pewno będę do nich wracać 💖✨

Zobacz post

RITUALS Krem do ciała, The Ritual of Yozakura

RITUALS
Krem do ciała, The Ritual of Yozakura.

Mała tubka kremu do ciała marki Rituals mojej jednej z ulubionych serii Yozakura.
Uwielbiam takie małe pojemności kremów do ciała czy balsamów bo wiem, że je zużyje do końca. Tubka w pięknym fioletowym kolorze zamykane na zakrętkę. Kosmetyk ma gęstą konsystencję w białym kolorze I przepięknie pachnie. Krem jest treściwy ale wchłania się błyskawicznie I nie zostawia tłustej warstwy czyli tak jak lubię. Skóra jest cudownie nawilżona, gładka a dodatkowo pachnie pięknie jakbyśmy użyli dobrych perfum. Uwielbiam I polecam 😍.

Zobacz post

RITUALS Krem do ciała, The Ritual of Yozakura

💜 RITUALS - Krem do ciała -The Ritual of Yozakura 💜
Przepiękny, miniaturowy krem do pielęgnacji ciała.
Uwielbiam markę Rituals, tworzy piękne, pachnące kosmetyki, na dodatek takie, które doskonale pielęgnują naszą skórę.
Tego miniska znalazłam w zestawie limitowanym od Rituals.
The Ritual of Yozakura to przepiękna linia zapachowa łącząca ze sobą czarny ryż i kwiaty wiśni yoshino.
Zapach kojarzy mi się z luksusem, pięknem, takim SPA i ogólnie jest to taki "czarny" aczkolwiek słodki zapach.
Ten krem pachnie bardzo intensywnie, niczym luksusowe perfumy, które utrzymują się na skórze bardzo długi czas.
Zachwyciła mnie kolorystyka tubki, ciemny, fioletowy odcień, który idealnie odzwierciedla kolory kwiatów yoshino.
Tubka odkręcana jest nakrętką w tej samej kolorystyce.
Sam krem ma biały kolor, jest niezwykle treściwy, gęsty, ale nie tłusty.
Po rozsmarowaniu na skórze zostawia lekko "śliską" warstwę, która dobrze wchłania się po czasie w skórę.
Nie zostawia tłustego, lepkiego filmu, jest konkretny, ale właśnie z czasem skóra go wchłania.
Co najważniejsze zostawia na skórze przepiękny zapach, jakbyśmy psiknęli się perfumami.
Kosmetyk odżywia skórę, bardzo mocno ją nawilża, a przy długim stosowaniu skóra jest zregenerowana.
Krem sprawia, że skóra staje się gładka i wręcz aksamitna w dotyku.
Ja jestem zachwycona tym kremem, a przede wszystkim tą serią.
Mój ulubieniec, którego z przyjemnością używała bym w formie full size. 😍🤩💜

Zobacz post

RITUALS Bogaty krem do ciała, The Ritual of Yozakura

Rituals, The Ritual of Yozakura, Bogaty krem do ciała.

Miniaturka o pojemności 40 ml pochodzi z zestawu limitowanego. Kocham zapach tych kosmetyków, są wyjątkowe.
Krem jest gęsty, treściwy, ale szybko się wchłania. Wzbogacony jest kompozycją wiśni yoshino, ciepłych nut bursztynowych i wanilii. Zapach jest zmysłowy, słodkawy, cięższy niż Sakura, ale bardzo mi się podoba. Skóra po jego użyciu jest jedwabiście gładka i przyjemna w dotyku, a zapach utrzymuje się wiele godzin. Jednym ze składników jest tu czarny ryż, który odżywia i chroni skórę, oraz zapewnia jej działanie antyoksydacyjne.
Bardzo lubię ten krem i żałuję, że jest tak małej pojemności.

Zobacz post

Zakupy nowości w Rituals

Moje ostatnie nowości z Ritualsa. Uwielbiam tę markę i przyznam, że choć do najtańszych nie należy, to ich kosmetyki naprawdę warte są swojej ceny o czym wielokrotnie się przekonałam. Dużo produktów miałam okazję testować dzięki kalendarzowi adwentowemu i wtedy absolutnie przepadłam. Pokochałam ich pielęgnację do ciała i szampony do włosów, a kiedy ostatnio zobaczyłam, że pojawiła się nowa seria limitowana, bardzo chciałam ją powąchać i to była miłość od pierwszego wejrzenia. Do sklepu wybrałam się z mamą, więc sprawiła mi taki prezent na dzień kobiet. Wybrałam szampon do włosów z serii, którą bardzo lubię The Ritual of Jing, a akurat pielęgnacji do włosów jeszcze z tej linii nie testowałam. Ten ma za zadanie nabłyszczać włosy, a także je zmiękczać i wygładzać, dzięki czemu w efekcie powinny być jedwabiste i wyglądać zdrowo. Planuję dokupić jeszcze odżywkę do kompletu i używać w duecie, bo przekonałam się, że w kosmetyki do włosów tej marki warto zainwestować. Buteleczka 240 ml kosztuje w cenie regularnej 59 zł. Ja jestem zakochana w zapachu z tej serii, jest tak niesamowity i bardzo pozytywnie działa na moje zmysły, wręcz relaksująco, kojąco i mi kojarzy się niezmiennie z zapachem unoszącym się w salonach masażu. Drugi produkt jaki wybrałam jest z nowej serii, czyli The Ritual of Yozakura będąca połączeniem kwiatów wiśni yoshino i czarnego ryżu. Byłam ciekawa czy będzie podobny do Sakury, gdzie również mamy wiśnię i ryż, ale zupełnie inne odmiany przez co zapach w moim odczuciu totalnie się różni. Ten jest zdecydowanie bardziej słodki, wręcz momentami cukierkowy, ale czuć tutaj też woń kwiatów przez co zapach staje się lekki, przyjemny, wręcz pachnie dla mnie wiosną. Wybrałam rozświetlający olejek do ciała, który jak tylko zobaczyłam, przetestowałam w sklepie to momentalnie przepadłam! Po raz pierwszy spotkałam się z olejkiem, który zawierałby aż tyle mieniących się drobinek. Został zamknięty w szklanej, eleganckiej buteleczce o pojemności 100 ml. Jego zadaniem jest nie tylko nadawać skórze blasku, ale przede wszystkim ją odżywiać, chronić i nadawać miękkość. Po pierwszych testach jestem zachwycona, oczarowana i totalnie uwiedziona przez ten produkt. Olejek jest obłędny i jestem przeszczęśliwa, że mogę go testować. To chyba najdroższy kosmetyk z tej serii bo kosztował aż 105 zł, ale ja jestem zachwycona. Dzięki temu, że moja mama wybrała sobie jeszcze balsam do ciała, a dla mojego partnera wzięłyśmy ulubiony żel pod prysznic to w gratisie do zakupów dostałyśmy miniaturki w postaci pianki pod prysznic i balsamu do ciała z nowej edycji. Okazało się przy kasie, że dodatkowo mam do odebrania piankę pod prysznic pełnowymiarową, więc pozwoliłam wybrać mamie, żeby miała do kompletu z balsamem, a do mnie trafiły te miniaturki, więc każda z nas była bardzo zadowolona. Pianka ma pojemność 50 ml, a krem 40 ml i bardzo się cieszę, że będę mogła je testować, zwłaszcza, że początkowo byłam zawiedziona, że nie ma pianki w sklepie, bo to ją chciałam kupić, ostatecznie mam i piankę i kremik i fantastyczny olejek, więc dostałam naprawdę cudowny prezent!

Zobacz post
1