3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Galaretka do laminacji do każdej porowatości włosów
Kosmiczny natychmiastowy efekt WOW - Twoje włosy, bez względu na swoją porowatość, będą gładkie, lśniące i sypkie! Wegańska formuła galaretki nada włosom nieziemski blask wygładzonej tafli.
Dzięki połączeniu mocy gumy agar i protein ryżu włosy będą naturalnie piękne i łatwe w stylizacji.

Produkt dodany w dniu 10.12.2023 przez Nuanda

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Stars from the stars - Galaretka do laminacji włosów, Cosmic Yummy Jelly, Każda porowatość, Proteiny ryżu, żelatyna

Denko październik 2024

Denko z października. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się aż tylu zużyć. Ogólnie ostatnio słabo mi idzie z wykorzystywaniem kosmetyków, więc pozytywne zaskoczenie. W ubiegłym miesiącu zużyłam 12 kosmetyków i dwie próbki.

Szampon nawilżający Nivelium - bardzo pomaga mi z moim zapaleniem skóry głowy, sprawia, że jest porządnie nawilżona i nie przesusza się. Kupiłam go w aptece za około 30 zł i jest to jeden z lepszych aptecznych szamponów jakie używałam. Używałam go naprzemiennie z innymi szamponami drogeryjnymi i w przypadku zaostrzenia zapalenia.

Peeling do twarzy Bielenda - Zakupiłam go na mega fajnej promocji za 2,99 zł. Wystarczył mi na dwa użycia tak jak jest to napisane na opakowaniu. Jest to peeling kawowy, który tą kawą intensywnie pachniał. Co do działania to bardzo fanie oczyszczał naskórek.

Krem normalizujący Floslek - Krem z niskim SPF, używałam go właśnie teraz w jesienne dni. Fajnie wchłania się w skórę, lecz zostawia taką powłokę na cerze, przez co np. zauważyłam, że szybciej pociła mi się twarz podczas wysiłku w pierwszych godzinach po nałożeniu, aż warstwa ta nie wyschła. Ogólnie nie zauważyłam po nim jakiejś super poprawy ale też nie zrobił krzywdy. Taki poprawny kosmetyk.

Cetaphil - Dermatologiczny balsam do twarzy i ciała. Ja używała go właśnie na przesuszoną skórę głowy spowodowaną zapaleniem. Krem jest bardzo treściwy i tłustawy. Jest silnie nawilżający. Jego cena niestety dość wysoka, więc przetestuję inne dermatologiczne kremy i zobaczę, czy jest podobny efekt. Jak nie to wracam do tego.

Próbka szamponu od Hask seria Argan Oil. Piękny zapach szamponu, fajnie się pienił. Wystarczył mi na raz, więc nie mam możliwości określić jego działania.

Jelly Mask od AVON - Maska na wypryski, która jest takim średniaczkiem. Ogólnie nakłada się maskę na wyprysk i po czasie zmywa. Kosmetyk jedynie co zrobił to zmniejszył stan zapalny, lecz niedoskonałości nadal były i nadal w takim samym rozmiarze. Gdy używałam jej codziennie na jakiegoś syfka to efektem przyśpieszenie gojenia. Maska nie wyciąga ropy ze środka, lecz sprawia, że wyprysk robi się grudkowaty, bez możliwości wyduszenia.

Podkład do twarzy Delia. Niestety, ale to nie jest kosmetyk dla mnie. Strasznie się ciastkował, bez znaczenia czy zmieniałam coś w nakładaniu, lub w podstawie pielęgnacji to efekt był ten sam. Mało tego, miałam wrażenie, że podkład nie zostaje na twarzy, robiły się placki, a w niektórych miejscach rolował się.

Galaretka do laminacji Stars from the Stars - spoko kosmetyk, używałam na co dzień. Na moich włosach nie robił super efektu, być może dlatego, że są rozjaśniane i ta tafla nie ma jak się na nich wydobyć. Mimo tego, włosy fajnie odżywione, miękkie i gładkie w dotyku. Podejrzewam, że gdybym miała naturalne włosy to efekt byłby o wiele lepszy.

Próbka pomadki od AVON. W kolorze typowy nudziak. Pomadka bardzo ładnie wyglądała na ustach, ale ja to bywa z kremowymi pomadkami - efekt do pierwszego jedzenia bądź picia. Miałam ją w odcieniu Nude Slip.

Żel do ciała Avon - lubię od nich żele do ciała, ponieważ są tanie, mega się pienią i mają świetne zapachy. Tutaj także się nie zawiodłam.

Peeling do twarzy Mohosh - Peeling jest dość mocnym zdzierakiem jeśli chodzi o okolice twarzy, więc nie należy przesadzać z tym produktem. Wystarczy niewielka ilość, przez co kosmetyk jest bardziej wydajny. Bardzo fajnie i dogłębnie oczyszczał twarz.

Puder Ecocera - Tutaj miała wariant jęczmienny i powiem Wam, że to najlepszy puder jaki miałam. Idealnie wtapiał się w podkład, nie tworzył maski, sprawiał, że makijaż był utrwalony.

Tusz do rzęs Maybelline the falsies lash - fajny tusz, dobrze wydłużał rzęsy, sprawiał, że były one powiększone i bardzo widoczne w makijażu. Na plus.

płatki pod oczy Muju - płatki same w sobie ok. Nawilżyły, dobrze się trzymały. Ale opakowanie to katastrofa. Nie było zamykane, przez co płatki się wysuszały i koniec końców prawie połowę opakowania musiałam wyrzucić.

Zobacz post

Stars from the stars Galaretka do laminacji włosów, Cosmic Yummy Jelly, Każda porowatość, Proteiny ryżu, żelatyna

Galaretka do laminacji włosów to produkt marki Stars from the stars, który znalazłam w jednym z pudełek kosmetycznych Pure Beauty. Sama nazwa brzmi dla mnie nieco kosmicznie - nigdy wcześniej czegoś takiego nie używałam, nie zwróciłam nawet uwagi w sklepie, a nawet nie słyszałam o takim produkcie! Opakowanie też jest kosmiczne i kolorystycznie i dzięki nadrukom w gwiazdki mam wrażenie, że to jakiś obłędny kadr nocnego nieba! W środku zamknięte jest 200 ml "galaretki", która zbyt gęsta nie jest bo dosyć łatwo spływa nabrana na dłoń. Mi na początku pierwszych użyć niestety trochę się również zmarnowało nie spodziewając się, że będzie, aż tak rzadka. Na szczęście z czasem opanowałam technikę przenoszenia jej z opakowania na włosy, a jest naprawdę bardzo wydajna i tych razy było całkiem sporo. Galaretka ma niesamowite aromaty zapachowe w sobie zamknięte, które umilają pielęgnację i czas po jej zakończeniu. Zapach dosyć luksusowy zdecydowanie rozpieszcza nozdrza i pozwala poczuć się jak na zabiegu w salonie kosmetycznym. Kolor galaretki wydaje się być delikatnie morelowy i kolejna świetna niespodzianka - ma w sobie drobinki brokatu! Udało mi się to nawet złapać na zdjęciu włączonym do mojej recenzji chociaż na żywo olśniewa dosłownie! Galaretka jest produktem uniwersalnym, bo dla każdej porowatości włosów, więc nawet jeśli jej nie znacie będzie to produkt dla was odpowiedni. Zdecydowanie ma dobry wpływ na moje włosy, które po jej użyciu nabrały blasku, stały się bardziej sypiące się i bardziej wygładzone.

Zobacz post

Stars from the stars Galaretka do laminacji włosów, Cosmic Yummy Jelly, Każda porowatość, Proteiny ryżu, żelatyna

Pierwszy produkt Stars from the stars, jaki miałam okazję używać. Muszę przyznać, że była to miłość od pierwszego użycia.. 😍 Zapach tej galaretki jest niesamowity.. 🩷 No po prostu bajka, a co najlepsze, zapach utrzymuje się na włosach dosyć długo. Produkt bardzo fajnie wpływa na moje włosy. Są dzięki temu produktowi sypkie, miłe w dotyku, oraz łatwiej niż zwykle się rozczesują. Jest to produkt wydajny, wystarczy go naprawdę niewiele, aby pokryć włosy. Konsystencja jest również na plus. Świetny produkt..

Zobacz post

Stars from the stars galaretka do laminacji włosów, Cosmic Yummy Jelly

Ten bardzo interesujący produkt znalazłam w pudełku kosmetycznym pure beauty. To już mój któryś produkt od marki Stars from the stars, której jeszcze dwa miesiące temu nie znałam, a teraz mam produkty zarówno do pielęgnacji jak i do makijażu. Ten produkt do włosów bardzo mnie zainteresował, bo kiedyś sama robiłam maskę laminujaca włosy z odżywki i galaretki spożywczej. Tutaj mamy zamknięty gotowy produkt. Użyłam póki co tylko raz i na prawdę już niewielka ilość produktu wystarczy by pokryć całe włosy kosmetykiem, ja dodatkowo wczesałam galaretkę w wilgotne włosy szczotką, aby mieć pewność, że pokryje każdy włosek. Właściwie to produkt jest bardziej żelowo-kremowy niż galaretowaty. Pozostawiłam na włosach 15 minut. No i efekty, włosy były bardzo miękkie, sypki i miłe w dotyku. Nie uzyskałam efektu tafli i mój puch nie został jakoś bardzo zniwelowany, nadal się puszyły, ale były niesamowicie miękkie. Oceniam produkt pozytywnie i pewnie posiadaczki włosów w lepszej kondycji mógłby zobaczyć lepsze efekty.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem