Sisi&Me
Balance, Krem do twarzy, Moisturizing & Soothing Irriation, Hipoalergiczny
29 na 33 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Nie obiecujemy cudów, przedstawiamy suche fakty i opinie naszych klientów.
Lekki krem nawilżająco - kojący
dba o skórę, która boryka się z uszkodzoną barierą hydrolipidową dzięki zawartości Ceramidów NP (III) i oleju z ogórecznika bogatego w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, aminokwasy, kwas glutaminowy,
łagodzi podrażnienia skórne aż do 30% już po 10 min od aplikacji,
Nie obiecujemy cudów, przedstawiamy suche fakty i opinie naszych klientów.
Lekki krem nawilżająco - kojący
dba o skórę, która boryka się z uszkodzoną barierą hydrolipidową dzięki zawartośc ...
Produkt dodany w dniu 01.11.2023 przez pinkowaangel
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Sisi&Me - Balance, Krem do twarzy, Moisturizing & Soothing Irriation, Hipoalergiczny
Próbkę otrzymałam jako gratis w mojej ulubionej drogerii. Jest niewielka saszetka. Krem ma kremową rzadką konsystencję. Ale nie trzeba go dużo nakładać na twarz. Dobrze się go rozprowadza, szybko się wchłania. Co do działania, to jakichś rewelacyjnych efektów nie zauważyłam. Ale cera jest rozświetlona, nieco wygładzona. Lubię go.
Zobacz post
Biorę się mocno za zażywanie próbek, które mi zalegają i są bliskie przekroczenia daty ważności 🙈. Hipoalergiczny krem do twarzy od Sisi&Me mogę śmiało porównać do lekkiego kremu od Eeny Meeny. Oba są w konsystencji bardzo podobne, bardzo lekkie, a wręcz lejące. Niemniej ten od Sisi pozostawia na skórze taki lekko świecący, tłusty film. Na co dzień mi to nie przeszkadza, acz przed wyjściem wolałabym krem od Eeny meeny. Ale to nie znaczy, że ten kremik ze zdjęcia jest zly, absolutnie! Jest bardzo przyjemny w obyciu, niemal bez zapachu, ładnie się wchłania i cudnie odżywia skórę, a także porządnie nawilża. Do tego w żaden sposób mnie nie uczulil ani nie wywołał innych niepożądanych reakcji. To naprawdę warty polecenia krem, szczególnie dla tych co lubią lekkie konsystencje.
Zobacz post
Denko kwiecień 2025, uzbierało się całkiem dużo kosmetyków i to w każdej kategorii. Jestem zadowolona ze zużyć bo jest tu i makijaż i pielęgnacja włosów i twarzy a takie produkty jest ciężko wykorzystać.
Najlepsze produkty z tego miesiąca to:
Beauty of joseon filtr do twarzy spf 50. Miał kremową konsystencję, nie pozostawiał skóry tłustej czy lepkiej. Nie bielil również skóry. Dobrze chronił i w zasadzie można powiedzieć że mógłby też robić za krem nawilżający na dzień.
Krem do twarzy z sisi & me. Niestety jak widać napisy całkowicie zmyły się z opakowania. Została tylko czarna butelka. Krem był z ceramidami o lekkiej, płynnej konsystencji. Dobrze nawilzal skórę i się wchłaniał. Na prawdę dobrze się u mnie sprawdził.
Organique masło do ciała spicy therapy. Uwielbiam za zapach i właściwości nawilżające. Skóra jest gładka, miękka i nawilżona. Zapach jest pomarańczowy z korzenna nutą. Bardzo rozgrzewający i przyjemny. Wracam do tej serii zawsze zimą.
To już kolejna próbka kremu Sisi&me którą miałam przyjemność zużyć. Krem świetnie nawilża skórę, pozostawia ją miękką w dotyku. Ma dosyć lekka konsystencję ale spokojnie utrzymuje nawilżenie do kolejnego mycia twarzy. Nie podrażnił mnie ani nie zapchał. Próbka wystarczy na około 3-4 użycia w zależności czy nakładamy ją również na szyję i dekolt.
Zobacz post
Lekki krem do twarzy Balance marki Sisi & Me. Próbkę produktu znalazłam razem z masełkiem Papilio do testowania. Uwielbiam testować próbki kosmetyków dlatego chętnie takie maluszki przygarniam. Cóż kremik pozytywnie mnie zaskoczył, posiada mega leciutką konsystencję i błyskawicznie się wchłania. Co do zapachu mam mieszane uczucia niby kwiatowy świeży ale coś mi w nim nie pasowało. Pomijając zapach, krem bardzo dobrze działa na moją skórę, optymalnie nawilża i jednocześnie matowi skórę. Nie pozostawia po sobie tłustego śladu. Idealnie współgra z moim serum na noc także same plusy.
Zobacz post
Sisi&Me, Balance, Krem do twarzy, Moisturizing & Soothing Irriation, Hipoalergiczny.
Krem, który ma w nazwie lekki, a okazuje się mega ciężki i tłusty to jest coś czego po prostu nienawidzę. 🙈
Krem miał bardzo nieprzyjemny zapach. W ogóle nie chciał mi się wchłaniać, zostawił okropnie tłustą i lepką warstwę na skórze, której musiałam się pozbywać dociskając do twarzy chusteczki. W międzyczasie pojawiło się szczypanie skóry. W pewnym momencie myślałam, że próbka jest już po terminie, ale nie, data ważności była jeszcze dobra, a sama próbka była przechowywana w suchym i chłodnym miejscu, więc chyba po prostu nie jest to produkt dla mnie. Ja osobiście go nie polecam..
Już jest 6 październik, a ja dopiero dziś dodaję denko z miesiąca Września. Może nie jest duże, bo wiele się działo i nie było kiedy zużywać.
Do kosza poszło:
❤️ Chusteczki nawilżane Dada, najlepsze x 3 szt.
❤️ Kremowy żel pod prysznic Love Without Limits Isana, fantastycznie się spisał i z chęcią bym wróciła do niego.
❤️ Szampon do włosów Sun Ritual Sendo. Pokochałam go za jakość i cudowny zapach 😍. Poleciała łezka jak się skończył.
❤️ Krem do rąk Oriental Herbs & Musk SPA Moments Cien. Super się sprawdził, nawilżał i do tego cudowny zapach utrzymujący się bardzo długo.
🫣 Maseczka do twarzy w proszku Rosa Maskina INAESSENTIALS. Mam mieszane uczucia co do niej. Ale więcej w osobnej chmurce napiszę o niej.
❤️ Płatki kosmetyczne Delicate BeBeauty, kolejna paczka 🥰.
❤️ Próbka płynu dezynfekującego podłogi i inne powierzchnie Sanytol. Ma przepiękny zapach i super czyści wszystkie powierzchnie 👍.
❤️ Woda toaletowa Imari Naturelle Avon. Przepiękny, długo utrzymujący się zapach 😍
❤️ Ochronny krem-maska do rąk Zrelaksowana Lama miód i cynamon Niuqi. Super odżywia i chroni skórę dłoni, zapach bardzo intensywny.
❤️ Suplement witamina D3 Vitrum D3 Forte. Świetne małe i łatwe w połknięciu kapsułki.
❤️ Różowy krem pod oczy Skin Love Bielenda. Silnie nawilżający i nie podrażniający oczu.
❤️ Próbka kremu do twarzy Moisturizing & soothing Irritation Balance Sisi&Me. Cieszę, że mogłam go przetestować, bo jest ekstra i mam go na liście ☺️.
🫣 Próbka liftingująco-odbudowujący krem do twarzy na dzień SPF20 Avon True Nutraeffects. Co do tego kremu mam mieszane uczucia.
❤️ Wodoodporny tusz do rzęs Viva Volume Lashes Wow! Effect Eveline. Super tusz, nie rozmazywał się, nie kruszył. Podkręcał i wydłużał rzęsy.
❤️ Żel pod prysznic Naturia mango i papaja Joanna. Odświeżający i pięknie pachnący. Dobrze się pienił i mył ciało.
❤️ Nawilżająca mgiełka Earth Marine Water MistLove FlosLek. Do zapachu idzie się przyzwyczaić, tonizuje i nawilża skórę twarzy i ciała oraz włosy.
❤️ Zapas odświeżacza powietrza Fresh Escape Aril. Dość mocny, ale i piękny zapach.
❤️ Mydło w płynie Desire gruszka i mirabelka Cien. Uwielbiam mydła w płynie z edycji limitowanej za cudowne zapachy 😍.
W tym miesiącu nie trafił mi się żaden bubel i większość kosmetyków pełnowymiarowych. Wyszło tylko 20 szt., ale to zawsze mniej w zapasach 😄. Mam nadzieję, że kolejny miesiąc pozwoli na większe zużycie ☺️.
Oznaczenia:
❤️ - ulubione
🫣 - ok. Coś brakuje mu, ale dam szansę
😵 - bubel
Próbka nawilżającego kremu Sisi&me którą dostałam wraz z najnowszym testowaniem. Krem jest lekki, szybko się wchłania, ma delikatny, prawie niewyczuwalny zapach. Ma w składzie ceramidy które wspierają odbudowę bariery hydrolipidowej a także d-pantenol i alantoinę które łagodzą podrażnienia. Używam go albo rano przed spfem ale wieczorem po nałożeniu serum nawilżającego. Próbka wystarczy spokojnie na kilka użyć.
Zobacz post
Krem do twarzy hipoalergiczny Balance Sisi&Me.
Próbka kremu zamknięta jest w małej czarnej saszetce. Znalazłam go w ostatnim wygranym swopie i mogłam go wypróbować dzięki @Dresscloud.
Konsystencja jest bardzo lejąca i kremu wystarczyło mi na 2 aplikacje. Krem lekki, bardzo dobrze się rozprowadza po skórze. Dość szybko się wchłania, nawilża i łagodzi podrażnienia. Świetnie sprawdził się pod makijaż, utrzymując go cały dzień bez rolowania czy zmazywania. Zapach ma trochę specyficzny, ale bardzo mało wyczuwalny. Bardzo spodobał mi się.
Sisi&Me - Balance, Krem do twarzy, Moisturizing & Soothing Irriation, Hipoalergiczny.
Próbkę dostałam jako gratis do akcji testowej. Próbka ma 1,5 ml i wystarczyła mi na jedno użycie. Krem ma bardzo lejącą się konsystencję, chyba jeszcze nie miałam kremu który taki był. Zapach, powiem szczerze że taki średni, trochę jak nivea ale bardziej słodki i mdły. Krem dobrze się rozprowadził po twarzy, ale dosyć długo się wchłaniał. Jak dla mnie taki sobie krem, nie zachęcił mnie do zakupu pełnowymiarowego opakowania. Szata graficzna bardzo ładna, podobają mi się takie czarne opakowania z białymi napisami.
Próbka kremu do twarzy znalazłam ją już dawno temu w swopie. Jest to bardzo przyjemny kosmetyk do skóry twarzy. Który wspiera odbudowę bariery lipidowej. Pojemność próbki to 1,5 ml co wystarczyło mi na jedno użycie. Kosmetyk posiada przyjemny zapach który jest łagodny. Krem ma białą barwę i świetną konsystencję bo naprawdę dobrze nakłada się go na skóre. Krem dość szybko się wchłania pozostawiając skórę nawilżona.
Zobacz post
Sisi&Me Balance light krem do twarzy. Próbkę otrzymałam w paczuszce z olejkiem do przetestowania. Krem ma lekką biała konsystencję trochę dziwny zapach kremu jest dobry dla cery wrażliwej lub suchej jego konsystencja jest wydajna wystarczy niewielka ilość by nałożyć go na twarz i szyję po nałożeniu pozostawia lepką warstwę. Można go używać na dzień lub noc wchłania się dosyć długo od 1 do 2 minut. Nawilża skórę trochę łagodzi podrażnienia, nie powoduje podrażnień nie szczypie ani nie wywołuje reakcji alergicznych. Nie jest zły ale bez szału ten dziwny zapach mnie odrzuca i pozostawia ta lepka warstw po nałożeniu i po wchłonięciu w skórę jest już okej konsystencja kremu sprawia że kremik jest bardzo wydajny bo wystarczy niewielka jego ilość do aplikacji.
Zobacz post
Sisi&Me - Balance, Krem do twarzy, Moisturizing & Soothing Irriation, Hipoalergiczny. 🖤
Gdy zobaczyłam go w paczuszce do testowania od @Dresscloud to byłam strasznie ciekawa co to za cudeńko. Wbrew pozorom czarne opakowanie przykuwa uwagę. Próbkę zużyłam za pierwszym razem cała. Kremik nie ma jakiegoś cudownego zapachu, raczej mnie nie porwał. Fajna konsystencja, która łatwo się nakłada. Jest lekki i przyjemny. Szybko się wchłania. Ja użyłam go na noc i gdy wstałam rano czułam, że lekko się lepie jednak po zmyciu odczułam nawilżenie i gładkość skóry. Producent zapewnią, że nadaje się również pod makijaż ale tego nie jestem w stanie już sprawdzić. Nałożyłam go na twarz, szyję i dekolt. Ciekawy produkt na który warto zwrócić uwagę.
Sisi&Me - Balance, Krem do twarzy, Moisturizing & Soothing Irriation, Hipoalergiczny
Krem ma bardzo rzadką, wręcz wodnistą konsystencję. Trochę przez to spływa z dłoni, ale też dzięki temu łatwiej go rozprowadzić po twarzy, bo nie trzeba go rozcierać na skórze, wystarczy przesunąć dłońmi po powierzchni twarzy, by dotrzeć w każde miejsce. Jedna próbka wystarczyła mi na aplikację grubszej warstwy na całą buzię i szyję. Krem długo się wchłania, ale powoduje uczucie miękkości twarzy. Jest lekki, nie zostawia tłustej warstwy. Na pewno na jedną aplikację wystarczy mniejsza ilość, jest wydajny.
Próbka kremu do twarzy. Starczyła mi akurat idealnie na dwa dni testowania rano i wieczorem, dzięki czemu mogłam sprawdzić jak zadziała na moją skórę.
Krem ma lekką konsystencję i dość szybko się wchłania. Choć mam wrażenie, że pozostawia po sobie taką lekką warstewkę. Ma delikatny, przyjemny zapach.
Co najważniejsze nie podrażnił mojej wrażliwej cery, a wręcz mam wrażenie, że ją ukoił.
Nawilżenie, jakie dał bardzo mnie zadowoliło.
Sisi&Me
Balance, Light face cream
Próbkę znalazłam w jednym ze swopów. Saszetka zawiera 1,5ml produktu.
Lekki krem do twarzy ma pomóc w odbudowie bariery lipidowej. Krem jest bogaty w takie składniki jak kwas hialuronowy, d-panthenol, alantoinę czy olej z ogórecznika. Można używać go zarówno na dzień jak i na noc.
Szczerze nie kupiła bym go. Uważam, że cena jest wygórowana. To około 120 złotych. Znalazłam tańsze, a nawet na dłużej nawilżające kosmetyki. Tu ponadto trochę drażni mnie zapach, choć mój nos i tak jakoś nie jest na to szczególnie wyczulony. A tu jednak... Coś mi nie pasuje.
Krem jest bardzo rzadki i trzeba uważać przy jego aplikacji. Wchłania się całkiem szybko, ale zostawia delikatną tłustą powłoczkę na skórze. Nawilża ją, lecz nie zauważyłam by robił coś genialnego dla skóry.
Próbka kremu Sisi&Me która znalazłam w wygranym swopie. Mnie ten krem nie powalił jak za taką cenę. Bardzo rzadki że prawie zmarnowałam go przy wyciskaniu z tubki. Zapach ma tak drażniący że po posmarowaniu wciąż czułam go koło nosa. 🥴 Skóra po wchłonięciu trochę się klei. Nie wiem czy ma jakiś lepsze efekty od innych tańszych kremów. Ja nie widzę i nie kupię pełnowartościowego kremu. Jak mam płacić tyle za drażniący zapach koło nosa to podziękuję. Jednak jestem zwolenniczką ładnych zapachów.
Próbka z mojego ostatniego wygranego SWOPa i jest to produkt od Sisi&Me - marki, którą poznałam właśnie na DressCloud. W saszetce o czarnym kolorze z białymi napisami umieszczone zostało 1,5 ml produktu. Jest nim krem do twarzy Balance Light Face Cream Moisturizing & Soothing Irritation. Okazał się on być bardzo lekki i miał przyjemną konsystencję niczym emulsja. Początkowo był biały jednak wklepując w twarz praktycznie był niewidoczny. Świetnie się wchłaniał bez rolowania czy mazania się i na moją buzię wystarczył na dwukrotne użycie. Miał całkiem przyjemny zapach, który był na skórze wyczuwalny po nałożeniu a nie tylko w saszetce. Po jego użyciu oceniam, że bardzo fajnie sprawdza się na dzień bo nie zostawia tłustej warstwy! Jest to dobry krem pod makijaż oraz pod SPF - nawilża i jest kojący a skóra nie sprawia wrażenia obciążonej.
Zobacz post
Sisi & me próbka kremu do twarzy, light face cream, moisturizing & soothing irritation. Próbkę dostałam tu na DC do wygranego swopa. Bardzo mnie to ucieszyło, bo polubiłam tą markę po peelingu do ciała. Krem ma lekką konsystencję i raczej jest bezzapachowy. Bardzo dobrze nawilża skórę i pozostawia ją gładką i nawilżona a jednocześnie ma lekką konsystencję jak mleczko do twarzy. Na prawdę super mi się sprawdził i mam już u siebie pełnowymiarowe opakowanie, które dostałam na dzień kobiet od męża.
Zobacz post
Sisi&Me Balance, to próbka kremu do twarzy, moisturizing & soothing irriation, krem jest hipoalergiczny. Próbkę dostałąm w którejś z paczek od Dresscloud. Próbka wystarcza na jedno pełne użycie. Krem po otwarciu ukazuje swoją białą bawrwę i dziwny zapach. Krem wg producenta jest lekki, dla mnie zostawia tłustą warstwę na skórze. Nie wchłania się do końca, szczególnie w strefie T. Nawilża ją, jednak ze względu na dziwny zapach krem jest dla mnie na nie.
Zobacz post
Moje ostatnie zamówienie z Krem de la krem. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że od razu wszystko poszło w użycie. Już od jakiegoś czasu szukałam lekkiego kremu na dzień, właśnie na gorące dni, a akurat Madzia na instastory pokazała duet, który mnie totalnie zauroczył. Mowa tutaj o marce Ukviat, którą całym sercem pokochałam. Od kilku tygodni stosuję ich krem pod oczy, a także różowe serum antystresowe i jestem bardzo zadowolona, stąd też bez wahania skusiłam się na kolejne produkty, zwłaszcza, że pojawiły się jako duet w zakładce promocje. Mamy tutaj naturalne rozświetlające serum, które ma dodawać skórze blasku oraz właśnie emulsję do twarzy, która poprawia kondycję skóry i może być właśnie stosowana zamiast kremu na dzień. Ja już jestem po pierwszych testach i całkowicie przepadłam co ten zestaw robił z twarzą. Oba produkty kosztowały 129 zł, a dają taki efekt glow i naturalnej, promiennej i dobrze nawilżonej skóry, że nie mam pytań! Oba produkty mają przyjemne, lekkie zapachy, z czego emulsja jest nieco bardziej orzeźwiająca. Serum naładowane jest za to ślicznymi drobinkami, które osiadają na naszej skórze i pięknie odbijają światło, do tego stopnia, że buzia i bez makijażu wygląda naprawdę pięknie! Na ostateczną recenzję przyjdzie jeszcze pora, bo muszę je dłużej potestować, ale na start zrobiły na mnie piorunująco dobre wrażenie. Jestem zachwycona! Potrzebowałam też kremu z SPF na lato i akurat pojawiła się nowość od Nature Queen. Mamy tutaj SPF 50+ i ochronę przed UVA + UVB + HEV i wersję Brzoskwinia i Rokitnik. Krem ma nie tylko chronić, ale też nawilżać naszą skórę i wspomagać jej regenerację. Jak na krem z SPF i to jeszcze tak wysokim ma naprawdę bardzo lekką konsystencję i nie bieli skórę. W nakładaniu jest niezwykle przyjemny, a dodatkowo towarzyszy temu bardzo przyjemny zapach. Świeży, lekko kwiatowy i delikatnie brzoskwiniowy. Chyba jeszcze żaden krem z SPF nie zrobił na mnie takiego wrażenie jak ten, więc wróżę tutaj optymistyczną recenzję. Pierwsze wrażenie wow! 50 ml kosztowało 79 zł, ale na tę chwilę absolutnie nie żałuję zakupu zwłaszcza, że póki co spełnia moje oczekiwania. Z pełnowymiarowych kosmetyków mamy jeszcze olejek do demakijażu marki Soppo, ale w gratisie znalazłam też kilka próbeczek. Znalazły się tutaj Balsam myjący micelarny od Natural Secret w mini słoiczku, peptydowe serum pod oczy w małej ampułce i dwie próbki w saszetkach. Jedna to marka Sisi&Me i ich krem do twarzy Balance, a druga to marka BIOUP i ich ceramidowy kremik intensywnie nawilżający. Oba kremiki już miałam okazję testować i są naprawdę warte uwagi, choć ja osobiście ze względu na cenę bym się na nie nie skusiła. Paczuszka jak zwykle była pięknie zapakowana, a w środku znalazłam też dwie krówki i uroczą karteczkę do kolekcji.
Zobacz post
Próbka kremu do twarzy Sisi&Me Balance. Dostałam ją w gratisie do mojego ostatnio wygranego swopa. Krem posiada dość dziwny zapach nie jest on w moim stylu. Kosmetyk ma lekką konsystencję, która szybko się wchłania. Krem pozostawia skórę miękką i nawilżoną. Niestety zapach na tyle mi nie odpowiada, że nie kupiłabym pełnowymiarowego produktu.
Zobacz post
Sisi & me lekki hipoalergiczny krem do twarzy.
Maleńka próbeczka, która zawiera 1.5 ml kremu wystarczyła mi na trzy użycia. Jest ona czarna z białym napisami i wygląda niesamowicie elegancko. W niej znajduje się delikatny, lekko wodnisty krem. Który świetnie się rozprowadza na twarzy i szybko się wchłania. Po wchłonięciu buzia jest niesamowicie nawilżona i odżywiona. W dotyku gładka i delikatna. Krem nie roluje się podczas dnia, a zdecydowanie daje ochronę skórze. Jestem niesamowicie zadowolona z tej próbeczki i będę polować na ten krem w pełnowymiarowym opakowaniu.
Próbka kremu Sisi&Me która znalazłam w wygranym swopie. Mnie ten krem nie powalił jak za taką cenę. Bardzo rzadki że prawie zmarnowałam go przy wyciskaniu z tubki. Zapach ma tak drażniący że po posmarowaniu wciąż czułam go koło nosa. 🥴 Skóra po wchłonięciu trochę się klei. Nie wiem czy ma jakiś lepsze efekty od innych tańszych kremów. Ja nie widzę i nie kupię pełnowartościowego kremu. Jak mam płacić tyle za drażniący zapach koło nosa to podziękuję. Jednak jestem zwolenniczką ładnych zapachów. 😂
Zobacz post
#DENKO 4/2024
Osiemdziesiąta trzecia chmurka z denkiem. Jest to denko z kwietnia, udało nam się zużyć 24 produkty. W drugiej części znalazły się:
1. Eveline, Oh! My lips, Błyszczyk powiększający usta, chocolate miał on przyjemny zapach czekolady. Po nałożeniu błyszczyku na usta zaczynały one delikatnie mrowić, przez co podkreślony został kształt ust oraz optycznie powiększał ich objętość. Produkt przez jakiś czas utrzymywał się na ustach i zostawiał na nich błyszczącą warstwę i delikatny kolor.
2. Puorella, Nawilżająca maska do twarzy w płacie z wyciągiem z aloesu, płachta była bardzo dobrze nasączona przyjemnie pachnącą esencją oraz dobrze przylegała do twarzy. Skóra po maseczce była doskonale nawilżona, wygładzona oraz rozjaśniona Pozostałości po maseczce szybko zostały wchłonięte przez skórę, a resztki pozostałe w opakowaniu można było wmasować w skórę.
3. Marba, Manufaktura piękna, Barwinek do kąpieli, soczysta jeżyna, zapach pastylki był przyjemny. Pastylka szybko rozpuszczała się w wodzie oraz barwiła ją na niebieski kolor. Skóra po jej użyciu była nawilżona oraz odżywiona.
4. Kneipp, Balsam do ust masło cupuacu i wanilia, miał on zbitą konsystencję oraz przyjemny zapach. Dobrze rozprowadzało się go na ustach, nie sklejał ich. Usta po jego użyciu stawały się nawilżone oraz wygładzone.
5. AA, MY BEAUTY POWER, Rozświetlający podkład do twarzy, witamina C, nr 01 vanilla, miał on delikatny zapach. Dobrze stapiał się ze skórą, nie tworząc na niej maski. Nie wchodził w zmarszczki oraz załamania skóry. Skóra po jego użyciu była wygładzona, rozświetlona, a niedoskonałości są zakryte.
6. Essence, Get Big Lashes, Mascara, Tusz do rzęs, miał intensywny czarny kolor, który idealnie pokrywał rzęsy już przy pierwszej warstwie. Bardzo dobrze pogrubiał, zwiększał objętość oraz rozdzielał rzęsy. Tusz nie kruszył się w trakcie dnia, nie sklejał rzęs oraz nie osypywał się.
7. Balsamika, Pomadka ochronna do ust z filtrami UVA i UVB, miała zbitą konsystencję oraz przyjemny słodki zapach. Dobrze rozprowadzało się ją na ustach, nie sklejała ich. Usta po jej użyciu stawały się nawilżone oraz zregenerowane.
8. Sys Skincare, Collagen Manager Drops, Chlorella+ Probiotic - Koncentrat substancji aktywnych, miał on przyjemny aloesowo-kwiatowy zapach oraz lekką konsystencję. Skóra po jego użyciu była nawilżona, gładka, rozświetlona oraz promienna.
9. AA, Granola Bowls, Zabieg odżywczo-nawilżający (peeling oraz maska), miały przyjemne zapachy. W peelingu znajdowały się drobinki migdałów, które dobrze usuwały martwy naskórek. Maska miała kremową konsystencję. Skóra po użyciu peelingu była dobrze oczyszczona oraz wygładzona. Natomiast maseczka sprawiała, że skóra stawała się nawilżona, wygładzona oraz odżywiona.
10. Biotebal Effect, Specjalistyczna odżywka przeciw wypadaniu włosów, próbka, miała ładny zapach oraz gęstą kremową konsystencję, przez co nie spływała z włosów. Włosy po jej użyciu były miękkie, nawilżone oraz odżywione. Po użyciu odżywki bardzo dobrze rozczesywały się.
11. Sisi & Me, Balance, Krem do twarzy, Moisturizing & Soothing Irriation, Hipoalergiczny, próbka, miał przyjemny zapach oraz lekką konsystencje. Skóra po jego użyciu była nawilżona, miękka oraz rozświetlona.
12. Isana, Me-Time, Sól do kąpieli z olejkiem makadamia, miała przyjemny, słodki owocowy zapach oraz czerwony kolor, który barwił wodę. Po jej użyciu skóra była delikatna, nawilżona i miękka.
Podobne produkty





















