Zielone Laboratorium
Serum do włosów, Zwiększające objętość
7 na 11 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Niezwykle bogate serum, które dzięki zawartości unikalnego kompleksu roślinnego z tarczycy bajkalskiej, kiełków soi oraz kiełków pszenicy zwiększa objętość włosów oraz zmniejsza ich wypadanie. Dodatkowo odżywczy efekt dają zastosowane w serum komórki macierzyste jabłka. Wyjątkowa formuła serum gwarantuje doskonałą efektywność działania.
Odkryj potęgę serum do włosów, które magicznie podnosi ...
Niezwykle bogate serum, które dzięki zawartości unikalnego kompleksu roślinnego z tarczycy bajkalskiej, kiełków soi oraz kiełków pszenicy zwiększa objętość włosów oraz zmniejsza ich wypadanie. Dodatko ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 14.09.2023 przez nana37
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Zielone Laboratorium - Serum do włosów, Zwiększające objętość
Zielone Laboratorium, Serum do włosów zwiększające objętość.
Ten kosmetyk bardzo polubiłam.
🖤🖤
Serum jest zamknięte w plastikowej butelce z pompką o pojemności 150 ml.
Konsystencja jest żelowa i ma mętny, brązowy kolor.
Serum posiada ziołowy,ale i przyjemny zapach.
Kosmetyk bardzo łatwo się rozprowadza i bardzo szybko wchłania.
Produkt nawilża skórę głowy,nie podrażnia, nie skleja oraz nie obciąża włosów.
Przy regularnym stosowaniu,czyli u mnie co drugi dzień jak myję włosy, zauważyłam mnóstwo baby hair.
Serum jest też bardzo wydajne za co ogromny plus.
🤗
Zielone Laboratorium, Serum do włosów, Zwiększające objętość.
Po pierwsze nazwa jest myląca. To serum jest do skóry głowy, bo wcieramy je u nasady włosów, a nie w same włosy...
Opakowanie jest wpadające w oko, szata graficzna ładnie się prezentuje. Mi Po pierwszym użyciu trochę się ten plastik ściągnął, ale odkręciłam pompkę i się wszystko wyprostowało.
Serum ma dziwną konsystencję, trochę takiej rozpuszczonej galaretki, lekko lepkiej. Dosyć łatwo się rozprowadza u nasady. Ja rozprowadzam serum na opuszkach palcy i wcieram nimi w skórę głowy. Oczywiście z głową w dół, bo wtedy jest łatwiej.
Stosuję w zasadzie co każde mycie, bo włosy myję akurat 2-3 razy w tygodniu tak jak zalecane jest stosowanie.
Serum faktycznie daje objętość u nasady. A przynajmniej od razu po wysuszeniu włosów. Ja w pracy muszę mieć związane włosy, więc nie jestem w stanie powiedzieć czy efekt na długo się utrzymuje.
Ma również zapobiegać wypadaniu włosów- No w moim przypadku tyle tego leci, że ciężko stwierdzić czy mniej uch wypada. 🙃
Jestem zadowolona mimo wszystko z tego produktu.
Zielone Laboratorium, Serum do włosów zwiększające objętość.
Serum ma fajną i wygodną formę aplikacji- pompkę. Zapach ma okropny, ziołowy dla mnie ciężki do wytrzymania. Konsystencja jest płynna, dobrze się rozprowadza na skórze głowy. Produkt szybko się wchłania w skórę głowy. Niestety pozostawia uczucie jakbym miała cały czas brudną głowę, tak jakby ktoś nałożył mi czepek. Skóra głowy okropnie mnie swędziała już na drugi dzień. Włosy również szybciej się przetłuszczały i pojawił się łupież. Fakt, Włosy miały objętość. Były również odbite od nasady, pod tym względem wyglądały świetnie. Niestety przez wzgląd na to, że przetłuszcza Włosy, powoduje łupież i swędzenie skóry głowy dla mnie jest bublem.
Serum do włosów, a raczej skóry głowy, które ma zwiększyć objętość od marki Zielone Laboratorium. Niestety, ale ten produkt to dla mnie kompletna porażka. Ale od początku. Serum zamknięte w butelce z pompką, najlepsze rozwiązanie dla tego typu produktów, ma konsystencję olejku i podobnie się zachowuję. Pięknie, orzeźwiająco pachnie, a zapach czuć bardzo długo. Ale serum nie wchłania się, spływa nie tylko po skórze, ale i po włosach powodując, że robią się tłuste. Nie zauważyłam kompletnie nic, oprócz przyjemnego chłodu na skórze głowy. Żadnej objętości, wręcz przeciwnie włosy były klapnięte, a skóra głowy swędziała na drugi dzień po zastosowaniu. Nie użyje ponownie.
Zobacz post
Zielone Laboratorium Serum do włosów zwiększające objętość.
Serum ma nieco gęściejszą konsystencję jednak ja nie mam problemu z jego rozprowadzeniem na skórze głowy. Zapach jest dość wyrazisty na początku czuję miętę z dodatkami, co prawda nie jest on jakiś szczególnie zachęcający ale jest do zniesienia. U mnie jak narazie średnio się sprawdza, bo po nałożeniu go na skórę głowy włosy mam niestety przyklapnięte. Niestety w moim przypadku tej objętości nie powoduje ten produkt. Czy hamuję wypadanie ? Jak narazie nie zauważyłam ale będę testować go dalej 😉. A jak u Was wypada to serum ?
Produkt testuję dzięki akcji testowej na DressCloud 😍.
Zielone Laboratorium serum do włosów zwiększające objętość.
Opakowanie to transparentna, plastikowa buteleczka z czarnym dozownikiem i naklejką na której zostały umieszczone informacje o produkcie.
Ja używam go po myciu włosów dwa razy w tygodniu, ale to tylko dlatego, że zauważyłam mocne przetłuszczanie się włosów po nim.
Kosmetyk jest w złoto pomarańczowym kolorze o konsystencji bardzo gęstego olejku.
Staram się go wcierać w skórę głowy, ale zawsze coś na włosach zostanie i to sprawia, że włosy przetłuszczają się na czubku szybciej.
Zauważyłam, że dodaje włosom objętości, choć nie jest to jakoś bardzo spektakularne. Na baby hair nadal czekam, choć nie jestem do końca pewna czy one się po nim pojawią. Jest to produkt mocno wydajny, gdyż ja używam 1.5 pompki na jedno użycie.
Zielone Laboratorium - Serum do włosów, Zwiększające objętość
Kosmetyk zamknięty jest w przezroczystej butelce, która jest wyposażona w pompkę. Takie opakowanie zdecydowanie ułatwia dozowanie i wyjęcie produktu z buteleczki. Kosmetyk pachnie naturalnie, ale nie powiedziałabym, że jest to piękny kwiatowy zapach, który zachęca do używania. Po aplikacji jednak aromat zanika i staje się mniej wyczuwalny. Serum jest mocno skoncentrowane, gęste. Początkowo próbowałam wmasować je w skórę głowy palcami, ale to spowodowało, że produkt miałam na dłoniach, na włosach, ale podejrzewam, że niewiele trafiło tam, gdzie powinno. Kosmetyk jest zbyt gęsty, by aplikować go urządzeniem, którego używam do wcierek, nic nie chciało z niego lecieć, nawet po rozcieńczeniu wodą. Najlepszą metodą okazało się dla mnie wykorzystanie strzykawki, ale to bardzo niepraktyczne, bo trzeba odkręcić dozownik i pobrać produkt z buteleczki. Oczywiście rozprowadzam serum masażerem do skóry głowy, by dotarło do każdego centymetra.
Próbowałam nakładać serum na włosy bezpośrednio po umyciu, kiedy skóra i włosy były nieco wilgotne - to powoduje przyjemne uczucie chłodzenia podczas suszenia włosów. Ale sprawia też wrażenie, że włosy przy skórze suszy się niesamowicie długo i cały zabieg się przedłuża. Nakładanie na skórę po wysuszeniu włosów jest wygodniejsze i łatwiejsze. Jednakże po takiej aplikacji włosy są przetłuszczone u nasady już na drugi dzień, co nie wygląda dobrze. Producent nie precyzuje, ile kosmetyku potrzeba na jedną aplikację - przy nałożeniu większej ilości włosy są przylizane, przy nałożeniu zbyt małej, serum może nie działać. Oczywiście na efekty i więcej tzw baby hair należy poczekać, nie można oczekiwać, że pojawią się od razu.
Nie jestem zadowolona z produktu głównie przez to, że bardzo niewygodnie mi się go używa i mocno przetłuszcza mi włosy u nasady, przez co konieczne jest częstsze mycie. Być może jego działanie zrekompensuje te niedogodności.
Kolejny produkt od marki zielone laboratorium, który wpadł w moje ręce za sprawą testowanie na stronie. Zacznę od tego że uważam że forma opakowania i aplikatora w formie pompki to najwygodniejsza forma kosmetyków zwłaszcza do włosów dla mnie. Wygodna forma dozowania sprawia że można aplikować taką ilość produktu jaka jest nam aktualnie potrzebna i jest to moim zdaniem największy plus tego kosmetyku. Zapach tak jak i całej serii w ogóle nie leży w moim guście, nie znaczy że jest on wszystkich po prostu ta jego naturalność kojarzy mi się troszkę z zepsutym jedzeniem na kompostowniki. Co do samego produktu to prawdopodobnie nie umiem go używać i prawdopodobnie nie wiem jak ocenić to że nadają on objętość i nie do końca winie za to produkt ale częściowo też siebie. Gęsta konsystencja moim zdaniem nie ułatwia aplikacji i sprawia że po prostu używając produktu nie umiałam sobie z nim poradzić. Oczywiście nie poddaję się i to jest opinia na ten moment, na pewno damy sobie jeszcze szansę.
Zobacz post
Zielone Laboratorium Serum do włosów zwiększające objętość 🌿
Bardzo ciekawy produkt z testowania na DC ☁️ Od zawsze zmagam się z przyklapniętymi włosami u nasady, byłam więc bardzo ciekawa czy produkt będzie działał. Przyznam, że przetestowałam wiele kosmetyków mających zwiększać objętość, żaden jednak się u mnie nie sprawdził.
Produkt zamknięty jest w plastikowej butelce z pompką. Jest dosyć płynny. Zapach jest ziołowy, trochę dziwny. Najpierw nabieram serum na dłoń, po czym rozprowadza je po skórze głowy. Serum nie skleja włosów, ani nie sprawia, że są tłuste, czego się trochę obawiałam.
Stosowałam je na dwa sposoby. Najpierw nakładałam serum na mokre włosy po umyciu ich wieczorem. Przy takim użyciu nie było efektów. Potem spróbowałam nakładac je rano na suche włosy. I ten sposób okazał się zdecydowanie lepszy. Włosy były lekko uniesione u nasady.
Ten drugi sposób sprawdził, że bardzo polubiłam to serum i muszę przyznać l, że nieźle działa ☺️
Kosmetyki z testowania DC z Zielone laboratorium. 💜
💙Szampon do włosów detoksykujący
💙Maska do włosów odbudowująca
💙Serum do włosów zwiększające objętość.
Maska ma zapach maści kamforowej co nie do końca mi odpowiada. Po całej pielęgnacji miałam problem z rozczesaniem włosów. Więc musiałam użyć innej odżywki do rozczesania.
Serum faktycznie unosi włosy u nasady, ale włosy są nieco szorstkie.
Szampon prawie się nie pienił co mi nie pasuje.
Będę jeszcze testować, ale chyba się nie polubimy.
Jednak same opakowania wyglądają pięknie.
Cieszę się z możliwości testowania, choć wersja swopów bardziej mi odpowiadała. 💜
Zestaw kosmetyków Zielone Laboratorium.
Zestaw 3 produktów, który właśnie odebrałam do testów. Składa się z następujących produktów:
1. Szampon detoksykujący z proteinami owsa i zieloną herbatą. Szampon zamknięty w twardym ,przeźroczystym plastiku. Zdobionym czarną nalepka z zielonymi napisami i czarnym korkiem. W środku widać,że ma konsystencje krystalizującego się miodu. Kolor również kojarzy mi się z miodem. Zapach na razie mi się nie podoba. Pachnie zbyt ziołowo jak dla mnie. Produkt jest o pojemności 250 mililitrów.
2. Zielone Laboratorium, Serum do włosów zwiększające objętość. W miękkim opakowaniu z plastiku znajduje się produkt o dość ciekawej konsystencji. Serum jest dosyć gęste I bardziej przypomina mi odżywkę. Produkt posiada wygodną ,odkręcaną i zakręcaną pompkę. Nie wyczułam żadnego zapachu. Jest to produkt o pojemności 150 ml.
3. Zielone Laboratorium, Maska do włosów odbudowująca. Maska zamknięta w słoiczku, lubię tą formę, bo odróżnia się od odżywek. Przeźroczysty słoiczek wykonany z plastiku ,ozdobiony czarną nalepką , z czerwonymi napisami. Widzę,że Maska ma biały kolor I dosyć zwartą, gęstą konsystencje. Zapach jest dosyć mocny, ziołowy. Najbardziej wyczuwam tutaj miętę i szałwię.
Serum do włosów od Zielonego lanoratorium. Widziałam kosmetyki u wielu mikroinfluenserek na instagramie i sama zapragnęłam wypróbować te kosmetyki na własnej skórze. O serum wiedziałam niewiele ale widząc opinie jednej z klientek , która napomknęła , ze po używaniu włosy rosną jej jak szalone - pomyślałam , ze IDĘ W TO.
Używałam go już jakiś czas ale niestety niewiele zauważam narazie baby hair , natomiast to co mnie zachwyca - włosy są wyraźnie „odbite” od nasady , po
Wysuszeniu są sypkie. Wystarczy jedna pompka by wczasac je nawet w grube włosy jak moje. Przyznam szczerze , ze za pierwszym razem byłam przekonana ze nakłada się je na całe włosy ale błagam - nie róbcie tego . Byłam zmuszona umyć głowę ponownie i nie będę opisywać jakie ma się włosy po takich testach - naprawdę to tak nie działa .
🌿 Serum zwiększające objętość -Zielone Laboratorium 🌿
Na uznanie zasługuje opakowanie. To bardzo wygodna butelka z pompką, dzięki której możemy odpowiednio dozować ilość produktu bez obawy o ,, przesadzenie " . Szata graficzna opakowania jest dość prosta, ale estetyczna.
Na początku miałam obawy czy serum nie obciąży skóry głowy , zostawiamy go przecież do wchłonięcia. Na szczęście nic takiego nie nastąpiło. Włosy myłam wieczorem, wmasowalam serum i wysyłam suszarką tak jak zawsze. Rano włosy nie były przetłuszczone, nie straciły na objętości.
Muszę jeszcze wspomnieć o zapachu - przyjemnie ziołowy, niezbyt duszący - dla mnie idealny.
Podobne produkty











