Maxbrands Marketing B.V.
Face Sheet Mask, Maseczka do twarzy w płacie, Mandrill Love
6 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 02.08.2023 przez mysia302
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Maxbrands Marketing B.V. - Face Sheet Mask, Maseczka do twarzy w płacie, Mandrill Love
Maseczka mandrill live z Action z tej zwierzęcej serii. Maseczka ma piękne, kolorowe opakowanie. Maseczka ma za zadanie oczyszczać pory i namiar sebum. Maska zawiera ekstrakt z liścia pachnotki. Maseczka jest dobrze nasączona, grubsza z ładnym nadrukiem pawiana. Maseczka ma znany już mi zapach, trochę śmierdzący. Nałożyłam ją na 15 minut. W trakcie zabiegu dobrze przylegała do twarzy pomimo swojej grubości. Maseczka po zdjęciu w opakowaniu miała dużo esencji, której można jeszcze użyć. Buzia po tej masce była miękka i czysta.
Zobacz post
Maseczka do twarzy Mandrill Love kupiłam ją w Action. Oczywiście skusiłam się na nią przez urocze opakowanie. Tkanina posiada wzorek pawiana. Wykonana jest z grubszego materiału i posiada ten charakterystyczny nieprzyjemny zapach. Tkanina ma dobrze wycięte otwory i idealnie leży na twarzy. Po zdjęciu maski skóra jest lepka. Po wchłonięciu esencji skora jest mięciutka i nawilżona.
Zobacz post
Maxbrands Marketing B.V. - Face Sheet Mask, - Maseczka do twarzy w płacie - Mandrill Love
Mojemu partnerowi bardzo spodobało się robienie wspólnego Spa, a przy tym maseczki na buzi.
Już jakiś czas temu kupiliśmy w Action dwie maseczki z mandrylami.
Miałam już te zwierzakowe maski i całkiem fajnie się u mnie sprawdziły.
Te maski, poza tym, że mają super opakowania to także i świetnie pokolorowany płat.
W moim przypadku maska była dobrze wycięta, świetnie przylegała do twarzy, nie ześlizgiwała się z niej.
Ogólnie bardzo fajnie na buzi wyglądała.
Co do działania, to mocno była nasączona esencją, która doskonale odżywiła i nawilżyła skórę twarzy.
Zadziałała na skórę "matująco" - tak jakby wygładziła skórę i usunęła z niej nadmiar wydzielającego się sebum.
Czy kosmetyk oczyścił skórę? Dla mnie nie za bardzo, natomiast na pewno odświeżył ją.
Maska dla mnie była świetna, mój Adrian także był z niej zadowolony, chociaż wcześniej ją zdjął, bo miał wrażenie, że piekła go w oczy.
Co do zapachu esencji to był to zapach delikatny, aczkolwiek lekko słodki.
🦧 Face Sheet Mask. Maseczka do twarzy w płacie. Mandrill Love.
Maska umieszczona jest w kolorowej saszetce z grafiką mandryla. Można kupić ją w Action. W środku opakowania znajduje się cienka płachta z nadrukiem mandryla. Płat jest genialny, dobrze nasączony esencją, wręcz kapie. Żałuje, że wrzuciłam płat po ściągnięciu do kosza i nie zrobiłam zdjęcia, bo na prawdę super się w niej wygląda Jej nakładanie jest łatwe, łatwo też trzyma się ona na twarzy, nie odkleja się, nie zjeżdża. Jej otwory są super wycięte, idealnie pasują. Płachta pachnie typowo jak wszystkie maseczki z Action, nic specjalnego. Po aplikacji twarz jest oczyszczona, gładka i miękka w dotyku.
Maseczka do twarzy w płachcie Mandrill Love, którą kupiła w Action. Uwielbiam te maseczki zwierzaczki i są co raz to fajniejsze wzory, a ja zawsze na nie poluję. Ta jest z mandrylem i płachta została naprawdę fajnie pomalowana, a te z nadrukiem jeszcze bardziej poprawiają mi humor. Została wzbogacona ekstraktem z liści pachnotki i ma działanie oczyszczające pory, a także usuwanie zanieczyszczeń czy nadmiaru sebum. Płachta jest bambusowa i biodegradowalna i została dobrze przygotowana. Otwory są wycięte w odpowiednich miejscach i nie miałam problemu z dopasowaniem jej do twarzy. Dodatkowo byłą bardzo dobrze nasączona serum. Zapach określiłabym jako typowy do maseczek z Action, więc jakiejś wielkiej przyjemności zapachowej tutaj nie było, ale też nie przeszkadzał w relaksowaniu się. Trzymałam ją na skórze około 15 minut po czym resztki, których nie było dużo wmasowałam w skórę. To co od razu mi się spodobało to poczucie takiej świeżości skóry, że jest taka lekka i dobrze oczyszczona. Kiedy serum całkowicie się wchłonęło była miękka i gładka w dotyku. Miałam dużą potrzebę dobrego oczyszczenia, a ta maseczka mi właśnie to dała. Ogólnie nie mam większych problemów z cerą, ale czasem właśnie, zwłaszcza po gorącym dniu z makijażem taka maseczka przynosi mi ulgę i poczucie, że ta buzia jest dobrze oczyszczona. U mnie nie wystąpiły podrażnienia czy jakieś skutki uboczne. Buzia prezentowała się zdrowo i ładnie. W dodatku kolorowa płachta poprawiła humor i zaopiekowała się moją buzią w czasie, kiedy ja mogłam odpocząć. Kosztowała jedynie 3,29 zł i jest to kolejna zwierzaczkowa maska, która mi się sprawdziła i jak najbardziej mogę polecić.
Zobacz post
Action. Maseczka do twarzy w płachcie, Mandrill Love
Kolejna bardzo fajna maseczka, która super się u mnie sprawdziła. Muszę przyznać, że opakowanie prezentuje się świetnie, jest kolorowe i właśnie przez to je zauważyłam. Maseczka zawiera ekstrakt z liści pachnotki. Jeśli chodzi o zapach jest to taki typowy dla maseczek z Action. Płat maski był dobrze nasączony esencją, super wycięty i idealnie przylegał do twarzy. Maseczka była równie kolorowa jak opakowanie. Trzymałam ją około 20 minut, skóra była oczyszczona, trochę zmatowiona i gładka.
Moje ostatnie zakupy kosmetyczne w Action i TkMaxx. Strasznie się ucieszyłam, kiedy w Action dorwałam nowe maseczki z serii, którą bardzo lubię. Jest to seria zwierzaczkowa marki Maxbrands i tym razem pojawił się przeuroczy tukan Toucan Style o właściwościach poprawiających elastyczność skóry z wyciągiem z ogórka oraz mandryl Mandrill Love o właściwościach oczyszczających z ekstraktem z liści pachnotki. Obie maja świetne opakowania i kosztowały po 3,29 zł za sztukę. W TkMaxx wykorzystałam w końcu wygraną kartę podarunkową, a że kończyło nam się mydełko to zajrzałam na dział kosmetyczny i znalazłam już takie w jesiennym klimacie ! Jest to mydło Apple & Cinnamon marki The Scottish Fine Soaps i kosztowało 23,99 zł za 500 ml pojemności. Mydło ma eleganckie opakowanie w jesiennym stylu i piękny perłowy kolor. Zapach jest po prostu boski i to chyba najpiękniejsze wydania jabłka z cynamonem jakie miałam okazję wąchać. Czuć tutaj słodycz jabłka z lekką kwaskowatością, czuć rozgrzewającą nutę cynamonu, która absolutnie nie przytłacza tej kompozycji, a cudownie ją podbija. Zapach w moim odczuciu jest bardzo naturalny i pachnie po prostu przepysznie! Były jeszcze inne jesienne wersję, a wśród nich gruszka i jeśli to mydełko sprawdzi się równie dobrze jak pachnie i wygląda to po nią wracam! Nigdy nie miałam mydła tej marki, ani chyba żadnego ich kosmetyku, więc z radością będziemy testować, ale jednak z użyciem poczekamy do września, kiedy będzie jesiennie za oknem, a nie tylko w sklepach. Jestem bardzo zadowolona z tych zakupów!
Zobacz postPodobne produkty






