Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Lip Smacker - Balsam do ust, Lippy Pals, Hoppy Carrot Cake
Ponieważ kocham króliczki często kupuję różne rzeczy, które do nich wizualnie nawiązują. Do tego grona zaliczają się również kosmetyki. Dlatego też gdy w Hebe znalazłam balsam do ust z podobizną tego uszaka musiał on wrócić ze mną do domu! Producent to Lip Smacker, który właśnie bardzo mi się kojarzy z nietypowymi opakowaniami balsamów do ust. To opakowanie jest bardzo urocze a góra, która się zdejmuje ma kształt króliczka. Dolna część z balsamem jest zielona a produkt ma formę sztyftu, który się wysuwa. Całość jest plastikowa, bardzo leciutka i dobrze wykonana bo opakowanie nie otwiera się samo. Balsam ma smak i zapach ciasta marchewkowego, który niestety nie za bardzo mi odpowiada. Spodziewałam się czegoś bardziej apetycznego a dostałam produkt o przesłodzonych nutach lekko mdlący. Na szczęście bardziej wyczuwalny jest w opakowaniu niż na ustach. Balsam ma również delikatnie pomarańczowy kolor, który nie barwi ust. Zostawia na nich jedynie bardzo delikatny blask. Balsam bardzo łatwo się rozsmarowuje na ustach, nie roluje, nie zostawia grudek. Można go więc nałożyć nawet grubszą warstwę i przejechać sztyftem po ustach kilka razy. Dzięki niemu moje usta są mięciutkie i natłuszczone chociaż aby efekt naprawdę był zadowalający należy kilkukrotnie użyć go w ciągu dnia. Lubię po niego sięgać pomijając już ten jego zapach do którego po czasie można się przyzwyczaić. Grunt, że niweluje suche skórki z którymi mam niestety notorycznie problem. Wystarczy, że jeden dzień nie użyje nic do nawilżenia ust od razu się pojawiają. Pomimo tego, że sporo go używam jest wydajny i nie mam wrażenie, że zużyłam go zbyt szybko w porównaniu z innymi produktami tego typu. Za ten balsam zapłaciłam około 15 zł.
Zobacz postPodobne produkty
