Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Lip Smacker - Balsam do ust, Sprite
Widziałam w Waszych chmurkach Lip smackery i zazdrościłam, a tu okazało się, że są dostępne w mojej naturze! Tak więc kupiłam dla wypróbowania. Wybrałam wersję o ‘smaku’ napoju sprite. I jestem pozytywnie zaskoczona. Pięknie pachnie, dosłownie jak napój, myślę , że gdyby ktoś dał mi do powąchania to nie rozróżniłabym zapachu. W smaku nie jest zbyt przyjemna, wazelinowata, ale bardzo dobrze nawilża usta. Kosztowała 9,99.
Zobacz post
Pomadki ochronne/balsamy do ust - chyba każda z nas ma ich sporo i ciężko jest jej je zużyć. Ja staram się zużywać je wszystkie równomiernie, jednak sięgam po niektóre częściej a po inne rzadziej.
Balsam do ust Very Me Colour Mania - wariant Pink Menthol, dobrze nawilża usta, jednak nie daje uczucia komfortu na dłużej, powoli się już kończy.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/blyszczyki-szminki-pomadki/464385-kosmetyki-blyszczyki-szminki-pomadki-oriflame/
Balsam do ust Lip Smacker Fanta - ten balsam również powoli się już kończy, dobrze nawilża usta, jednak zajmuje w torebce więcej miejsca niż zwykła pomadka ochronna. Ma truskawkowy smak.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/blyszczyki-szminki-pomadki/594404-kosmetyki-blyszczyki-szminki-pomadki-fa/
Balsam do ust The ONE Lip Spa Care z Oriflame - odcień Nude, miałam już wszystkie odcienie z tych balsamów i bardzo chętnie do nich wracam, są one świetne i dla mnie łatwo dostępne.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/blyszczyki-szminki-pomadki/606106-kosmetyki-blyszczyki-szminki-pomadki-oriflame/
Pomadka Sprite Lip Smacker - lubię ją głównie dlatego, że daje świetny posmak, usta nie są jakoś super po niej nawilżone, jednak i tak jestem z niej zadowolona.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/blyszczyki-szminki-pomadki/521041-kosmetyki-blyszczyki-szminki-pomadki-lip-smacker/
Balsam do ust Minty Melon Balea - ten balsam jest bardzo fajny, daje delikatne odświeżenie ustom i bardzo dobrze je nawilża, sprawdza się dobrze pod matowe pomadki.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/blyszczyki-szminki-pomadki/688458-balea-balsam-do-ust-minty-melon/
Balsam do ust Pomegranate Raspberry Eos - najlepszy balsam do ust jaki kiedykolwiek miałam, sprawdza się dobrze, od razu nawilża usta na dłużej, ma tłustą konsystencje, jednak szybko się wchłania.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/blyszczyki-szminki-pomadki/692039-eos--balsam-do-ust-lip-balm-pomegranate-raspberry/
Pomadka Sprite Lip Smacker.
Będąc niedawno w Tesco wpadły mi w ręce dwie pomadki, Sprite oraz Skittles. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi pomadka Sprite, ma ona rewelacyjny zapach oraz smak. Pomadka świetnie nawilża usta. Pomadka jest bardzo poręczna i mieści się w kieszeni czy też torebce. Jestem z niej bardzo zadowolona pod względem smakowym oraz zapachowym. Koszt takiej pomadki wyniósł mnie 7 złotych. Jestem bardzo ciekawa innych pomadek z serii napojów.
Denko #4/2019 tym razem zebrałam rzeczy z całego ( no prawie ) miesiąca, ale chyba jednak wolę robić mniejsze denka i chyba dalej właśnie w taki sposób będę je robić.
włosy:
Garnier, szampon do włosów miód i propolis. Nie jest to mój ulubieniec, jeśli chodzi o włosy był znośny, ale moja skóra głowy średnio go polubiła.
Balea, haar milch. kolejny średni produkt. Nie widziałam zbytnio rezultatów podczas jego stosowania, zapach nie przypadł mi zbytnio do gustu. Dobrze że była to tylko miniaturka.
ciało:
Cien, nawilżający żel pod prysznic o zapachu mango. W zasadzie nie zauważyłam nawilżania, ale jako sam żel sprawdził się fajnie. Dobrze się pienił, ładnie pachniał, nie przesuszał skóry.
Farmona, tutti frutti, balsam do ciała kaki i marakuja - lubię produkty tej marki i często do nich wracam. Są tanie, dobre i w dodatku ładnie pachną. balsam szybko się wchłaniał, nie zostawiał po sobie tłustej warstwy.
paznokcie:
Delia, zmywacz do lakieru hybrydowego - muszę kiedyś policzyć ile opakowań przewinęło się w denku, ale jest to mój bezwzględny ulubieniec. Najmniej wysusza, nie śmierdzi, a przy tym dobrze odmacza hybrydę.
NaiLac baza hybrydowa #001 - była świetna i jest to jeden z produktów, których nie chciałam kończyć. Paznokcie podczas jej używania były w świetnej kondycji, dobrze je utwardzała, mani trzymał się bez uszczerbków.
oczy:
Tusz do rzęs avon ultra volume - na ogół był spoko, jednak podobnie jak inne tusze avon - wysechł w tempie ekspresowym. Nie sklejał rzęs, mimo dużej szczoteczki wygodnie się nim malowało.
usta:
Lip smacker, sprite - o ile lubię takie wynalazki to tym razem to kompletny niewypał. Nie zużyłam go do końca - nie nawilżał, mam wrażenie że na dłuższą metę wręcz szkodził. Dodatkowo był biały i właśnie ten kolor podkreślał wszelkie suche skórki itd.
pielęgnacja twarzy - i tak kategoria zdecydowanie zdominowała moje denko
beBeauty, płyn micelarny w chusteczkach - super rozwiązanie, same chusteczki dobrze nasączone, dawały radę z oczami nie podrażniając ich. myślę, że jak je znajdę to kupie kolejne opakowanie bo sprawdzają mi się lepiej niż wszelkie chusteczki do demakijażu, które po jakimś czasie wysychają, a nie używam takich rzeczy często.
garnier, płyn mielarny 3w1 do skóry wrażliwej - kolejny ulubieniec i kolejna rzecz za którą zdążyłam już zatęsknić, bo zachciało mi się zmian. Zużyłam już kilka ( lub kilkanaście ) opakowań i będę stale wracać.
Nacomi, aloesowe serum do twarzy. Mimo że sam produkt jest trochę hate/love to miłość rośnie przez opakowanie z tłoczkiem. Bardzo brakuje mi kosmetyków w tego typu opakowaniach, jest to wygodne rozwiązanie, które pozwala na zużycie kosmetyku do samego końca.
Barwa siarkowa, peelingujący żel 3w1 antytrądzikowy. Mimo że nie mam problemu z trądzikiem, tak z niedoskonałościami już tak i to było moje odkrycie i ratunek ostatnich miesięcy. Nie za mocny, wykonujący swoje zadanie jak należy.
maseczki:
Dizao natural, maseczka w płachcie 'zielona herbata'. ( https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/681323-dizao-maska-do-twarzy-w-placie-placentowokolagenowa-delikatnosc/
Sense of care, aqua-ringer intensive care mask - zestaw intensywnie nawilżający z maseczką na płachcie (https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/680722-sense-of-care-zestaw-intensywnie-nawilzajacy-do-twarzy-3-w-1-aquaringer/)
Sense of care, Animal cutie mask - maseczka regenerująca w płachcie (https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/679643-soc-animal-cutie-mask-pack-antiaging-horse-oil--regenerujaca-maseczka--w-plachcie/)
Cien Food For Skin, Maska-peeling do twarzy oczyszczenie z czarnym węglem i trawą cytrynową + Maska do twarzy odświeżenie z zieloną glinką i ogórkiem. (https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/678887-cien-food-for-skin-maskapeeling-do-twarzy/)
7th heaven, skin polisher, maseczka wygładzająca z miodem i wyciągiem z kakaowca ( https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/678889-montagne-jeunesse-7th-heaven-maseczka-do-twarzy-wygladzajaca-z-miodem-i-wyciagiem-z-kakaowca/ )
Beauty week, Marion - młodzieńczy wtorek, maseczka ultra-nawilżająca (https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/678153-marion-beauty-weekjaponia-mlodzienczy-wtorek/)
Purederm, maseczka w płacie z aktywnym węglem
Cien, Food For Skin, Maska-Peeling do twarzy oczyszczenie z białą glinką i rozmarynem + maska-peeling enzymatyczny do twarzy blask z papają
BeBeauty, glitter mask peel off, nawilżający
Podsumowując zużyte saszetki - największym (pozytywnym) zaskoczeniem są dla mnie maseczki cien i to one wygrywają miesięczne podsumowanie, nadal się nimi zachwycam, na wyróżnienie nadal zasługuje tez zestaw beeauty week od Marion. Nadal nie lubię masek w płachcie, zużywam to co mam i wątpię żebym kupowała coś nowego w tej formie.
Podobne produkty

