Le Petit Marseillais
Odżywka do włosów, Sublime Couleur, Owoc Granatu
2 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 10.12.2022 przez Kamilabea
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Le Petit Marseillais - Odżywka do włosów, Sublime Couleur, Owoc Granatu
Denko wrzesień 2024.
W tym miesiącu zużyłam:
1. Le Petit Marsellias, Sublime Couleur. Maska do włosów była o pojemności 200 mililitrów I była bardzo wystarczalna. Konsystencja jej była gęsta i zbitą, ale dobrze się nią pracowało. Włosy były odżywione i sprężyste. Kolor ,mój naturalny wyglądał zdrowo. Miała sztucznie owocowy zapach, ale znośny.
2. Apart Young care, bluelagoon.
Żel znajdował się w tubie z zamknięciem. Kolorystyka jest ładna i żywa, zielono-niebieska. Pachnie ładnie I świeżo, jest ożywiający i przyprawia o dobry nastrój. Lubiłam z niego korzystać, dokładnie myl ciało nie wysuszając go.
3. Isana, suchy szampon.
Produkt znajdował się w aerozolu, dyfuzor nie zapychał się, dalo się zużyć go do cna. Produkt miał ładny I delikatny, lekko słodki zapach. Dobrze odświeżał skórę głowy, podnosił włosy i pochłaniał sebum.
4. Joanna, naturia peeling.
Produkt w nieuwlkim rozmiarze o bardzo dobrej wydajności. Miał on delikatne drobinki, które lekko peelingowaly, ale z dokładnością. Pachniał tak pięknie, niczym prawdziwe poziomki. Przyjemny w użyciu i wygodny.
Le Petit Marseillais, Sublime Coleur. Infusion de Coquelicot et Greuade BIO. W 95% wykonany ze składników naturalnych. Pojemność to 200 ml, a cena nie całe 10 złotych. Wzięłam tą maskę, bo nowość, ale mam mieszane uczucia. Przede wszystkim to maska na ochronę koloru. Nie doczytałam i kupiłam. Naturalnie mam ciemny blond i maska sprawiła, że moje włosy stały się błyszczące i delikatnie złote. Nie zauważyłam nawilżenia, tylko delikatne zmiany kolorystyczne. Wygodna w użyciu, bo zamykana na mocny plastikowy zatrzask. Maska jest gęsta, zwarta, wazelinowata. Pachnie sztucznie, ale po mimo to jestem zadowolona, ale raczej nie kupię ponownie.
Zobacz post
Tak już na szybko i przed snem, wrzucam ostatnią chmurkę. Tym razem chcę Wam pokazać zakupy, jakie poczyniłam dzisiaj. Jak zwykle nie kupiłam tego co chciałam, ale znalazłam coś dużo lepszego. Odwiedziłam kilka sklepów, ale tylko z dwóch mam jakie kolwiek zakupy. Pierwszy ze sklepów to:
Rossmann, a w nim kupiłam zestaw 4 votive z Yankee Candle. Zapachy to oczywiście świąteczne. Połowa pachnie bardzo świeżo, druga raczej słodko. Już się nie mogę doczekać palenia. Kosztowały 35 złotych. Zapakowane w taki uroczy cukierek z okienkiem.
Drugi produkt z Rossmanna to woda perfumowana Burberry Body. Postawiłam na najmniejszą pojemność. Perfumy zapakowane w różowe i kobiece opakowanie. Kategoria to szyprowe. Miałam przyjemność wąchać, ale to już dawno i pamiętam, że były kobiece i sensualne. Przyjemnie otaczają ciało, mają fajną trwałość i projekcję. Delikatnie cytrusowe z szyprem. Mają pewną ciekawą nutę, której nie czułam nigdzie wcześniej. Już się nie mogę doczekać bliższych testów.
Drugi sklep do jakiego się wybrałam to Action, a tam również dwa produkty kupiłam. Jeden z nich to saszetka zapachowa, którą już miałam. Pachnie delikatnie i krótko, ale ładnie i nie nachalnie. Drugi produkt to maska do włosów La Petit Marshelies. Nie miałam pojęcia, że marka ma maski do włosów. Moja jest Granatowa i pachnie sztucznie, ale jestem już po pierwszym teście i jest na prawdę fajna.
Podobne produkty

