Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Pretty Suds - Kula do kąpieli, Tina The Triceratops
PrettySuds- Kula do kąpieli = TINA THE TRICERATOPS
Marka PrettySuds to moja miłość na równi z LUSH'em.
Poznałam tą wspaniałą markę kosmetyczną dzięki mojej Kochanej @icecold, która zawsze mnie rozpieszcza tak cudownymi perełkami.
Ta kula trafiła w moje łapki również dzięki Kasi - musze przyznać, że nazwa mocno mnie zaintrygowała.
Miałam wspaniałą niespodziankę, bo otwierając eko opakowanko z naklejką (z wizerunkiem osoby, która stworzyła kulę) - moim oczom ukazał się uroczy, fioletowy dinozaur.
Trochę żal było mi wrzucać takie mini dzieło sztuko do wanny, ale - nie mogłam inaczej zapach dodatku do kąpieli tak mnie zachwycał "na sucho", że musiałam wykąpać się z tym dinozaurem.
Kula rozpuszczała się dość szybko- tworząc na powierzchni wody miękką piankę i barwiąc ją na fioletowo-purpurowy kolor.
Co do zapachu- był równie mocno wyczuwalny podczas kąpieli.
Zapach był pudrowy, słodki, przypominał mi trochę pudrowe, słodkie cukierki z dzieciństwa.
W składzie kuli znajdują się masła i olejki, które intensywnie nawilżają i pielęgnują skórę.
Po kąpieli z kulą skóra była mi wdzięczna- za mocne natłuszczenie.
Nie musiałam dzięki temu dodatkowi balsamować ciała po kąpieli.
Ogólnie jestem po raz kolejny zachwycona i tylko upewniam się, że marka PrettySuds produkuje cudne kosmetyki do kąpieli.
Wczoraj dotarła do mnie paczuszka Wielkanocna od mojej Kochanej @icecold.
Dopiero dziś jednak znalazłam chwilę aby móc pokazać Wam ją w chmurce.
Oczywiście poza paczuszką dostałam fantastyczny list na który odpiszę zapewne po świętach.
Kasia nie byłaby sobą gdyby nie podarowała mi ogromu perełek - nie tylko tych kosmetycznych.
Muszę przyznać, że paczuszka sprawiła mi wiele radości, została jak zawsze zapakowana i dobrana starannie od serca.
Nie zabrakło wielkanocnej kartki, która powędrowała na półkę i będzie mi miło przypominać o Kasi w ten świąteczny czas.
No, a co znalazłam w pudełku wypełnionym kolorowymi chrupkami?
Słodkości - jajeczka z czekolady - dwie paczuszki, próbeczki jakichś żelek. Oczywiście smakołyki miały poczekać na święta, ale przyznam się, że ciężko jest się opanować no i... no zaczęłam już je konsumować.
GLOW'ZO CANDLES - sześć kosteczek, które są woskami do kominka. Są urocze, pachną gumą balonową i też taką noszą nazwę "BUBBLEGUM". Pachną już przez samo opakowanie, na pewno przy odpaleniu kominka będzie to samo, także niebawem wypróbuję, a dawno nie odpalałam kominka, więc będzie ku temu okazja.
LILY EDEN - Zestaw dwóch gąbeczek do makijażu. Obie w różowej tonacji kolorystycznej. Wyjątkowe jest w nich to, że mają specjalne tłoczenia. Mam obecnie inną gąbkę w użyciu, ale jak tylko zużyję ta na pewno od razu ruszę ten duecik.
TANGLE TEEZER - Wet Detangling - Duża szczotka do włosów, głównie do rozczesywania mokrych kosmyków. To był produkt z mojej wishlist, miałam zamiar kupić, ale Kasia mi zdradziła, że ma ją dla mnie, więc się wstrzymałam. Szczotka jest w świetnym granatowym odcieniu, Zobaczymy jak się u mnie sprawdzi niebawem.
FIGS&ROUGE - Hydra Matte Pore Correct Velvet Cream. Jak wywnioskowałam krem matujący do twarzy, niwelujący widoczność porów? Jeśli się mylę Kasiu to sprostuj. Krem jest też koloryzujący twarz- takich chyba myślę, że trochę jak BB i tutaj mam kolorek BLUSH PINK.
Nip+FAB- Hydrate- Boost Of Hydration - Dragon's Blood Fix Hyaluronic Shot. Takie chyba serum- do okolic oczu i również do twarzy. Coś na zasadzie koncentratu do twarzy o działaniu nawilżającym, ale też ujędrniającym. Super! Coś nowego, ciekawego i na pewno będę używać. Miałam już inny kosmetyk NIP*FAB do piersi i byłam zachwycona, także teraz coś twarzowego!
SNPprep - VITARONIC - Ampoule Mask - Maska w płacie. Jestem jej ciekawa, ogólnie z tej marki mam w zapasach jeszcze inne produkty + maskę - też od Kasi, więc czeka mnie poznawanie różnych serii i produktów ciekawej, nowej dla mnie marki.
L'Herboflore - Maska w płacie z gruszką. Opakwoanie, a raczej grafika bardzo mi się podoba. Nie znam marki, także extra!
ICONIC - Mini paletka cieni do powiek - WARM&BLUSHING. Kolory są takie wiosenne, cieplutkie, wpadające w brzoskwinkę. idealne do codziennego makijażu, takie soczyste. W palecie są matowe cienie i połyskujące, cztery- ale spore, więc będą fajne makijaże. Ostatnio bardzo lubię takie małe cuda, bo są poręczne, idealne na wyjazdy. Kasia trafiłaś z tymi kolorkami idealnie.
PrettySuds- Kula do kąpieli TINA THE TRICERATOPS. Kocham tą markę na równi z LUSH'em, także Kasia sprawiła mi kolejną wielką radość. Kula pzrez opakowanie pachnie bosko, ale nie otwieram jej- będzie suprajs, jak będę szła się kąpać.
Jeszcze raz BARDZO Ci Kasiu dziękuję.
Paczuszka jest prze-świetna, naprawdę zrobiona pod mój gust,.
Miły, świąteczny prezencik - u nas mówi się "Na Zajączka".
Podobne produkty

