Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Pretty Suds - Kula do kąpieli, Lightning Bolt
Pretty Suds - Kula do kąpieli - Lightning Bolt
Kasia @icecold dobrze wie, że lubię długie, relaksujące kąpiele.
W ostatnim z listów podarowała mi umilacz do kąpieli marki Pretty Suds.
Markę tą już zdolalam poznać właśnie dzięki niej.
Miałam już kilka umilaczy tejże marki i byłam z nich bardzo zadowolona.
Tym razem Kasia podarowała mi kulę w kształcie błyskawicy.
Muszę przyznać, że to dodatek na czasie, bo ostatnimi czasy - pogoda jest w kratkę i zjawisko burzy jest na porządku dziennym.
Kula ma żółtawy kolor, z boku ma granatowy, metaliczny pas, który farbuje dłonie - trzeba je dość długo szorować żeby dokładnie je wymyć.
Jednakże ten pas - sprawia, że woda barwi się intensywnie na niebieskawy, intensywny Odcień.
Zobaczcie same jak wrzucałam kule do wody, to same okruszki mocno zabarwiły wodę.
Kosmetyk ma w sobie olejek że słodkich migdałów dzięki temu - pielęgnuje ona naszą skórę.
Skóra staje się gładka i miękka oraz pachnącą dzięki kuli.
Kula miała słodki owocowo-kwiatowy zapach, lekko perfumowany i przyjemny.
Kąpiel z tym dodatkiem była wyjątkowa.
Samo rozpuszczanie kuli było cudownym zjawiskiem że względu na esy-floresy jakie tworzyła podczas rozpuszczania się (koniecznie zobaczcie filmik).
Dzień kuriera! ❤️
Wybierałam się na pocztę i spacer, a tu przed zapukała do mnie Pani Listonosz z paczuszką z UK.
Chyba domyślacie się od kogo? 😍
Tak! List i paczuszka od Kochanej mojej @icecold - bardzo jej dziękuję za mile rozpoczęcie mojego tygodnia.
Dzisiaj mam wolne, ale mam "depresję" przed jutrzejszym pójściem do pracy, także Kasi paczuszka mega mnie rozweseliła.
Jak zwykle dostałam od niej długaśny list na który niebawem odpowiem, a poza tym ogrom dodatków i kosmetyków.
Kasia zna mnie dobrze tak jak i rozmiar moich ubrań i dostałam od niej fajną, miękką bluzeczkę w granatowym kolorze marki tu. Bluzka ma nadruk ust z kropeczkami, a czerwona lamówka wykonana jest z a'la zamszu. Materiał jest lejący i lekki, bardzo mi się spodobała i już po przepraniu założę ją do pracy.
Poza tym w kopercie znalazłam śliczną sportową kosmetyczkę. Podoba mi się pastelowe-fioletowy kolor i neonowe pół - transparentne wstawki w pomarańczowym kolorze. Jest miękka pojemna i idealna na wyjazdy. No naprawdę w moim guście, a jest ona marki Birchbox i już mam inną kosmetyczkę tej marki i naprawdę jest świetna, także myślę, że i ta mi długo posłuży.
W środku kosmetyczki znalazłam zestaw trzech scrunchies z ślicznego połyskującego materiału mają pastelowe kolorki - różowy, niebieski (baby blue) i beżowy - już teraz wiem, że moje włosy je polubią.
Kasia wie, że lubię próbki, więc w moje łapki powędrowały też dwie saszetki marki Kiss the Moon. Są to próbki kremu do stóp na noc z lawendą, bergamotką, cedrem i rumiankiem. Jestem ciekawa tego kremiku i na pewno niebawem zużyje, bo moje stopy potrzebują mocnego nawilżenia.
W kosmetyczce znalazłam też dwie różowe saszetki a w nich płatki pod oczy marki Ciate. Wyczytałam, że są z ekstraktem z arbuza także super, takich płatków nigdy nie za wiele, a ostatnio zaczęłam zwracać uwagę na pielęgnację w okół oczu.
Nie zabrakło też maski do twarzy w płacie - tutaj wersja z Witaminą C i olejkiem skwalanowym. Kurcze, coś całkiem nowego. Jednak znam markę bo to Rata & Co a to fajna marka z ciekawymi produktami. Także poznałam ją dzięki Kasi. Super!
Z saszetkowych cud to jeszcze produkt Oh K! - Maska do stóp w formie skarpetek z miętą pieprzową - super, że dostałam coś takiego bo już długi czas miałam zamiar kupić sobie taką maskę, także Kasia trafiła.
W paczce znalazłam jeszcze dwie miniaturki w tubkach.
Pierwsza z miniaturek jest marki Marcelle i jest to oczyszczająca maska z glinką jak się nie mylę. Super - moja buzia ostatnio potrzebuje oczyszczenia przez pryszczową kaszkę na czole - także już na dniach wypróbuje ten kosmetyk.
Druga tubkowa miniatura to tint do ust i policzków marki MCoBeauty. Zapowiada się fajnie, ma śliczny kolor a jego nazwa to Flaming Pink - ja bym bardziej określiła jako brzoskwinie.
Na koniec cudo do kąpieli w formie błyskawicy marki Pretty Suds o nazwie Lighting Bolt. Błyskawica o zapachu owoców i kwiatów i tak czuje przez folie. Miałam już styczność z umilaczami tej marki i był zachwyt. Myślę, że i tutaj będzie!
Kasiu jeszcze raz dziękuję! ❤️ Czeka mnie naprawdę świetna przygoda z testowaniem nowości i perełek. Poza tym będę nosić na sobie ładne ubranko i gumki na włosach, a kosmetyczka zwiedzi ze mną różne okolice.
😍 Czas na testowanie i recenzowanie! 😍
Podobne produkty

