2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 19.03.2022 przez gilgotka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o One.two.free! - Krem do twarzy, Overnight Glow Cream, Sweet dreams! Na noc

Denko Lipiec 2022

DENKO LIPIEC 2022

Moje spóźnione, lipcowe denko kosmetyczne. Przyznam, że ostatnio mam problem z regularnym używaniem kosmetyków, ale składa się na to dużo rzeczy, więc mam nadzieję, że uda mi się wrócić do regularnych testów, które sprawiają mi dużo radości. Tym razem zużyłam tylko 14 produktów, a wśród nich nie zabrakło hitów i bubli.

Zacznę od kosmetyków, które pojawiły się już po raz kolejny w moim denku, czyli płyn do higieny intymnej z serii Intima Zaiaja, ochronny z kwasem mlekowym oraz dezodorant Rexona Invisible Pure, które są dla mnie niezawodne i regularnie je kupuję i po raz kolejny będę polecać. Moja skóra bardzo lubi się z tymi produktami i rewelacyjnie się u mnie sprawdzają, choć testowałam wiele płynów do higieny intymnej swego czasu czy dezodorantów, to i tak zawsze wracam do tych. i kupuję regularnie już od kilku lat.

Po raz kolejny, ale w innej wersji zapachowej pojawiły się też mydła w piance marki Bath & Body Works. Tym razem w wakacyjnych zapachach Guava Colada i Turquoise Waters. Oba opakowania piękne, a zapachy odzwierciedlające wakacyjne klimaty. Mydła nie tylko fantastycznie wyglądają i pachną, ale też świetnie myją skórę i pozostawiają bez podrażnień na nich swój zapach.

Jako, że chciałabym wyróżnić tylko jednego bubla to zaczniemy właśnie od niego i niestety wędruje tutaj olejek ,,Ale Wiśnia'' od O! Figa. Wiązałam z nim naprawdę duże nadzieje. Skusiło mnie cudowne opakowanie i fakt, że miał działać na pękające naczynka. Po nałożeniu na skórę nie dość, że śmierdział starym olejem, to absolutnie nie chciał się wchłonąć. Skóra pozostawała tłusta i niestety brudził pościel i ubrania. Bardzo zawiodłam się tym produktem. Tutaj znajdziecie dokładną recenzję: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/ampulki-serum-olejki-do-twarzy/982202-o-figa-olej-z-pestek-wisni-ale-wisnia/ .

Teraz pora na przyjemności, czyli moje hity, a jednocześnie odkrycia kosmetyczne. Tutaj na pierwszym miejscu ląduje krem do twarzy marki one.two.free! Sweet Dreams Overnight Glow Cream. Ja miałam w formie miniaturki i absolutnie się w nim zakochałam. Fantastycznie nawilża, koi zmysły, ma cudowną konsystencję, a buzia rano jest taka promienna jak lubię! W dodatku wypada bardzo wydajnie i z chęcią sięgnę po pełnowymiarowe opakowanie. Dokładną recenzję znajdziecie tutaj: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/kremy-do-twarzy-na-noc/979047-onetwofree-krem-do-twarzy-overnight-glow-cream-sweet-dreams-na-noc/ .

Jako drugi hit przedstawiam Wam olejek do kąpieli i pod prysznic z serii Cosmis Welness Amethyst z pyłem księżycowym. Absolutnie zakochałam się w tym produkcie. Rewelacyjnie, kojąco pachnie, cudownie się pieni i sprawia, że skóra po kąpieli staje się nawilżona, miękka i elastyczna. Prysznic z tym olejkiem to prawdziwy relaks dla ciała i zmysłów i przyznam szczerze, że kupiłam go głównie ze względu na opakowanie i księżycową oprawę, a pokochałam produkt bardzo! Tutaj znajdziecie dokładną recenzję: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/zele-pod-prysznic/979081-bielenda-cosmo-wellness-olejek-do-kapieli-i-pod-prysznic-odzywienie-amethyst--moon-dust/ .

I ostatnie odkrycie to próbka kremu pod oczy wygładzająco-napinającego marki Eeny Meeny. Ten krem ma wszystko to czego oczekuję od kremu pod oczy! Można go nakładać na skórę dookoła nich, co dla mnie jest ważne, ma fantastyczną, lekką konsystencję i fantastycznie nawilża. Bardzo dobrze się wchłania i wypada niezwykle wydajnie, a w dodatku sprawia wrażenie jakby skóra wokół oczu stawała się jaśniejsza. Planuję zakup pełnowymiarowego produktu, a tymczasem tutaj recenzja próbeczki: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/probki/984306-eeny-meeny-ultrasensitive--beauty-krem-pod-oczy-wygladzajaco-napinajacy/ .

Co do pozostałych produktów, to są tutaj i maseczki i żele pod prysznic, które z chęcią przetestowałam, a ich recenzje znajdziecie w moich chmurkach. Maseczki z Action jak zwykle stanęły na wysokości zadania, a co do tych Primarkowych to jedne sprawdzają się bardziej inne mniej. Ogólnie jednak rzecz biorąc testy mimo, że skromne to zaliczam do udanych, choćby z tego tytułu, że hity które odkryłam, bardzo mnie satysfakcjonują.

Zobacz post

One.two.free! Krem do twarzy, Overnight Glow Cream, Sweet dreams! Na noc

Overnight Glow Cream Sweet Dreams marki one.two.free! czyli krem na noc, którym jestem naprawdę zachwycona. Mam tutaj wersję miniaturową o pojemności 15 ml i kupiłam ją jakiś czas temu w Douglas, a że w słoiczku ujrzałam już dno, to pora na recenzję. Markę poznałam dzięki miniaturze pianki oczyszczającej, którą znalazłam w kalendarzu adwentowym Douglas i tak mi się spodobała, że zaczęłam przeglądać produkty i ten kremik od razu wpadł mi w oko. Pełnowymiarowa wersja ma śliczne opakowanie z rzęsami, ponieważ jest to kremik na noc. W swoim składzie ma między innymi kwas hialuronowy czy sfermentowane drożdże przez co wykazuje szereg dobroczynnych działań na każdy rodzaj skóry. Możemy oczekiwać między innymi wspaniałego nawilżenia, wzmacnianie włókien kolagenowych oraz pomoc w ich produkcji. Oprócz tego zawiera olejki eteryczne z lawendy, które mają za zadanie koić nasze zmysły oraz ułatwiać zasypianie. W efekcie nasza skóra rano ma być nawilżona, ale też pełna blasku i to zdecydowanie było coś co mnie bardzo przekonało, ponieważ uwielbiam efekt promiennej skóry. Kremik zamknięty był w szklanym opakowaniu i miał przyjemny, różowy kolor natomiast co do jego zapachu to wyczuwalna była lawenda, ale to nie jest zapach mdły i męczący. Ja za samą lawendą nie przepadam, a tutaj w takiej delikatnej wersji naprawdę był ładny. Konsystencję samego kremu określiłabym jako treściwą, ale absolutnie nie jest ciężki czy tłusty. Już niewielka ilość wystarczy, aby posmarować całą twarz, przez co krem wypada naprawdę wydajnie. Szybko się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy, a od razu po nałożeniu buzia staje się aksamitnie miękka i dobrze nawilżona. W moim przypadku nie zapychał i nie wywołał podrażnień czy innych skutków niepożądanych. Podczas używania tego kremu buzia faktycznie była pełna blasku i promienności i nie narzekałam na nawilżenie i jej elastyczność. Moja skóra bardzo się z nim polubiła, a dodatkowo faktycznie w moim przypadku koił do snu i pozwalał mi się szybciej wyciszyć. Uwielbiam takie działanie w kosmetykach na noc, a tutaj odczułam je bardzo. Jak dla mnie naprawdę świetny kremik, bo fantastycznie nawilża, sprawia, że skóra jest miękka i przyjemna w dotyku, a w dodatku kojąco pachnie, a rano budzimy się z promienną buzią. Dodatkowo to opakowanie bardzo mi się spodobało i bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na tę miniaturkę, którą używałam prawie 2 miesiące. Pełnowymiarowe opakowanie 50 ml to koszt 149 zł, a 15 ml to 35 zł w cenie regularnej i ja uważam, że warto. Jako, że cena miniaturki jest naprawdę korzystna, a nawet bardziej opłacalna, warto od niej zacząć przygodę z tym kremikiem. Ja go pokochałam i dla mnie to jeden z kosmetycznych hitów i odkryć, a już na pewno najlepszy krem na noc jaki miałam. Polecam!

Zobacz post

Zamówienie z Douglas

Moje ostatnie zamówienie z Douglas. Akurat szukałam pędzelka do ust i natrafiłam na ten z Boho Beauty. Przyznam, że skusiła mnie trochę cena, bo kosztował 17,99 zł. Jest to pędzelek 401V Lip Brush, ale myślę, że świetnie sprawdzi się też do precyzyjnego nakładania cieni, np. w kąciku. Odkąd w kalendarzu Doglas znalazłam kosmetyk marki one.two.free! zaczęłam się nią interesować. Pianka do mycia buzi okazała się być genialna, a przeglądając ofertę marki trafiłam na kremik, który absolutnie musiał znaleźć się w koszyku. Jest to krem Overnight Glow Cream, a jak tylko widzę glow w nazwie produktu, to przyciągają mnie jak magnes. Krem przeznaczony jest do stosowania na noc, a jego zadaniem jest nawilżanie, regeneracja i sprawianie, że rano będzie pełna blasku. Dodatkowo zawiera olejki eteryczne, które mają uspokajać i ułatwiać zasypianie. Jestem go szalenie ciekawa! W dodatku udało mi się kupić wersję miniaturową 15 ml na promocji za 28 zł przecenianą z 35 zł. Uwielbiam takie urocze pojemniczki. Dobrałam jeszcze maseczkę 2 w 1 z peelingiem marki Bielenda, która bardzo mnie zaciekawiła. Jeszce nie miałam tego typu produktu, a w dodatku opakowanie jest śliczne. Jej głównym zadaniem jest oczyszczanie i kosztowała 6,49 zł. Do zakupów dostałam aż 3 próbki. Pierwsza z nich to zapach marki Mugler a mianowicie Alien Goddess. Uwielbiam zapachy Muglera, a tego jeszcze nie miałam okazji poznać, więc jestem bardzo ciekawa jak wypadnie. Dostałam także próbkę kremu Shiseido Wrinkle Smoothing Cream, przeznaczony jest do skóry po 40 roku życia, ale do głównych zadań należy minimalizowanie zmarszczek i nawilżanie, więc myślę, że dla mojej skóry, na której pierwsze zmarszczki zaczynają się pojawiać może okazać się fajny. Ostatnia to próbka marki Iossi i tutaj miała być próbka niespodzianka. Jest to intensywnie regenerujące serum na noc Wiesiołek Baobab. To mój pierwszy kosmetyk tej marki, więc byłam go podwójnie ciekawa. Jest to serum olejowe, a lista jego zadań jest długa. Z tych najważniejszych to oczywiście regeneracja skóry, poprawa jędrności czy działanie przeciwzmarszczkowe. Jego zapach ma działać relaksująco i poprawić jakość snu. Choć zamówienie było dość małe to przyznam, że jestem z niego bardzo zadowolona. Paczuszka byłą pięknie zapakowana i mogę z radością zabrać się za testy.

Zobacz post
1