Pierre René
Professional, Baza pod makijaż, Make Up Base, Smoothing, Wygładzająca
5 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt
Produkt dodany w dniu 15.02.2022 przez Anuusiaczeek
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Pierre René - Professional, Baza pod makijaż, Make Up Base, Smoothing, Wygładzająca
PIERRE RENEE, BAZA POD MAKIJAŻ, WYGŁADZAJĄCA. Na co dzień nie sięgam po tego typu produkty, ponieważ jest to baza silikonowa i szkoda mi obciążać cerę. Nie mniej jednak na specjalnie okazje używam jej zawsze i sprawdza się genialnie. Wystarczy nałożyć naprawdę bardzo małą ilość, jest mega wydajna. Przez zawarte silikony od razu daje wrażenie nieskazitelnie miękkiej i wygładzonej cery. W dodatku sprawia, że makijaż utrzymuje się dłużej w nienaruszonym stanie. To opakowanie mam już rok i chyba nigdy jej nie wykończę.
Zobacz post
W końcu wykończyłam moją starą bazę pod makijaż i mogłam sprawić sobie nową.
Robiłam zakupy internetowe i miałam kilka na oku.
W końcu zdecydowałam się na Pierre Rene, wygładzającą.
Ma przyjemne, minimalistyczne opakowanie z pompką, dobrze się dozuje produkt.
Sama baza sprawuje mi się super, dobrze wygładza cerę, ma konsystencję takiego silikonu.
Uważam że to był dobry zakup.
To kolejny zakup nowego, nigdy wcześniej nietestowanego przeze mnie produktu - baza/primer pod makijaż Pierre René. Zdecydowałam się na nią głównie dlatego, że była w promocji i miała naprawdę dużo pozytywnych opinii.
Baza ma żelową, przezroczystą konsystencję. Przy rozprowadzaniu jest lekko śliska i daje takie wygładzające, satynowe wykończenie. Baza raczej tworzy delikatną, gładką warstwę pod podkład. Nie potrzeba jej dużo, cienka warstwa spokojnie wystarcza.
Po nałożeniu skóra jest wyraźnie gładsza w dotyku, a podkład rozprowadza się bez problemu. Nic się nie rolowało i wszystko ładnie się ze sobą połączyło.
Testowałam ją nie tylko pod podkład, ale też solo, tylko z pudrem i skóra wyglądała bardzo ładnie bez uczucia maski.
Tak jak obiecałam, tak zrobiłam . Baza pod makijaż od Pierre Rene z polecenia Pani z tego sklepu została zakupiona przede wszystkim pod kątem domowych eyelinerów. Rzekomo miał być to zamiennik jednego z innych kosmetyków i jakże się zawiodłam, a jednocześnie zdenerwowałam .
Dziś chciałam pobiegać w pomarańczowych kreskach - skoro nie wyszło z bazą mogłam ją stworzyć za pomocą innego kosmetyku już sprawdzonego ale opadłam z sił ze zdenerwowania .
Do przyrządzenia eyelinera przygotowałam słoiczek na próbki, cień z paletki Wibo oraz BAZĘ, którą muszę wykorzystać jako typową bazę. Wyrzuciłam pieniądze, bo baz nie używam .
Wyskrobany cień zalałam jedną pompką bazy , następnie dołożyłam jeszcze pół pompki z racji tego iż to wszystko było za gęste i produkty nie chciały się ze sobą do końca łączyć. Po wymieszaniu wszystkiego dalej konsystencja była gęsta jednak nie chciałam ryzykować zbyt rzadkiej z kolei . Chwyciłam za pędzelek aby zaaplikować swoje nowe dzieło i ... wszystko zaczęło się maziać jak gluty -.- . Schiągnęłam nadmiar, wyrównałam kreskę i czekam aż zastygnie aby wypełnić prześwity. Eyeliner zastygł jednak pod wpływem dołożenia kosmetyku ponownie zaczął się maziać. Zostawiłam, poczekałam aż ponownie zastygnie aby doklepać to cieniem . Baza wręcz wciągnęła suchy cień . Myślałam, że to wszystko zastygło jednak zaczęło niemiłosiernie odbijać się na górnej powiece.
I to by było na tyle . Kolorowe eyelinery muszę jednak sobie tworzyć z innego kosmetyku, który niestety nie jest u mnie w mieście dostępny stacjonarnie .
Baza pod makijaż od Pierre Rene, która pierwotnie będzie całkowicie inaczej użytkowana niż jej przeznaczenie- o tym będzie w oddzielnej chmurce jak tylko ją przetestuję .
Jako człowiek ciekawski kosmetyków , do tego nie używający baz pod makijaż chętnie sobie ją przetestowałam i pod tym kątem .
Baza zamknięta została w szklanej fiolce z pompką o pojemności 30 ml, w konsystencji jest lekka , o brudno przeźroczystym, białym zabarwieniu , bezzapachowa. Pod palcami jest jakby silikonowa ?
Aplikacja kosmetyku jest bardzo łatwa, pompka działa bez zarzutów. Jedna pompka pozwoliła mi na aplikację bazy na całą twarz. Cienka warstwa kosmetyku szybko się wchłonęła pozostawiając bardzo aksamitną powłokę. Delikatny, aksamitny film nie był lepki, a mimo to perfekcyjnie przyjął podkład i utrzymał go cały dzień. Baza wygładziła cerę, dając wykończenie w delikatnym, satynowym macie . Kosmetyk nie zapchał mnie ani nie uczulił .
Podobne produkty



