Dr. Barbara Sturm
Krem do twarzy, Molecular Cosmetics, Face Cream Rich
6 na 9 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Bogaty krem na dzień i na noc dla dodatkowej dawki nawilżenia
Nadaje się nie tylko na dzień, ale także na noc to właśnie kojący krem nawilżający Dr. Barbara Sturm Face Cream Rich. Jako główny składnik aktywny zawiera liście kapusty, które dodatkowo łączy z silnymi przeciwutleniaczami. Szybko wchłania się w skórę, którą koi i jednocześnie wzmacnia barierę skórną. Skóra jest lepiej chronio ...
Bogaty krem na dzień i na noc dla dodatkowej dawki nawilżenia
Nadaje się nie tylko na dzień, ale także na noc to właśnie kojący krem nawilżający Dr. Barbara Sturm Face Cream Rich. Jako główn ...
Produkt dodany w dniu 22.12.2021 przez mysia302
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Dr. Barbara Sturm - Krem do twarzy, Molecular Cosmetics, Face Cream Rich
Dr. Barbara Sturm, Krem do twarzy, Molecular Cosmetics, Face Cream 😊.
Okienko nr 9 z kalendarza adwentowego Flaconi ❤️.
Pierwszy raz mam styczność z tą marką, słyszałam o niej dużo dobrego. Krem jest zawarty w małym, estetycznym słoiczku. Ma delikatny, dosyć neutralny zapach. Jest nieco tłusty, i po nałożeniu pozostawia lekki film na twarzy. Z tego względu lepiej sprawdzi się na noc, choć testowałam go też rano przed nałożeniem makijażu. Nie wchłonął się do końca, musiałam więc delikatnie odcisnąć nadmiar w ręcznik, natomiast potem nie miał żadnego wpływu na trwałość makijażu. Krem delikatnie nawilżył skórę już po pierwszym użyciu.
Kremik Dr. Barbara Sturm to produkt ze starego kalendarza Douglas. Tego zeszłorocznego nawet nie kupowałam, właśnie z powodu zalegających jeszcze kosmetyków z lat wcześniejszych. Pamiętam, że bardzo ucieszyłam się z tego kremu, gdyż już wartość jego samego przewyższała cenę kalendarza. Pomyślałam wtedy, że musi to być cudo, skoro tyle kosztuje. Okazało się jednak, że to krem z tych "poprawnych", fajerwerków i kosmicznych efektów brak. Bardzo fajnie nawilża, za to nienajlepiej się wchłania i pozostawia lepką warstwę. Zdecydowanie lepiej stosować go sobie na noc, aniżeli na dzień. W tubce zapachu nie czuć, po nałożeniu przez moment da się poczuć coś jakby płatki owsiane, ale na tyle krótko i na tyle delikatnie, że można stwierdzić, że to krem bezzapachowy. Sama tubka jest bardzo prosta i estetyczna. Produktu jest w niej sporo, bo aż 20 mililitrów, starcza na długo.
Zobacz post
Mała wersja kremu do twarzy, którą w końcu miałam możliwość użyć. Stało się to za sprawą wyjazdu, ponieważ pojemność jest niewielka i super sprawdziła się w podróży. Krem bardzo mi odpowiada pod każdym względem. Konsystencja jest bardzo lekka i super się sprawdza na dzień, na noc oraz pod makijaż. Aż żałuję, że nie mam większego opakowania. Tutaj wszystko po prostu pasuje.
Zobacz post
Krem do twarzy DR. BARBARA STURM Molecular Cosmetics, Face Cream Rich, który znalazłam w kalendarzu adwentowym. Krem ma głównie działanie przeciwstarzeniowe oraz nawilżające. Kosmetyk jest w miarę gęsty o białej konsystencji, nie pachnie niczym. Po jego nałożeniu czuć nawilżenie, jednak średnio się wchłania i pozostawia na skórze warstwę. Nie przepadam za nim na dzień, gdyż po jakimś czasie moja mieszana skóra zaczyna się mocno świecić, nawet już po jego nałożeniu jest błyszcząca, dlatego używam go tylko na noc i to z wyprzedzeniem - nie od razu gdy się kładę, żeby miał czas jak najbardziej się wchłonąć. Działanie jest ok, ale szczerze nie porwał mnie. Mam wrażenie, że działa nieco lepiej jak jakiś uniwersalny krem typu Nivea. Cena tego kremu to jakiś kosmos, bo 50ml kosztuje ponad 700zł, ale jak dla mnie to jakoś szału nie robi na mojej skórze.
Zobacz post
Skutecznie wykańczam moje kosmetyczne zapasy i testuję nowości z kalendarza adwentowego i dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym denkiem. Mam tutaj kilka różnych kosmetyków, które skończyły mi się w tym tygodniu.
❤️ Zacznę od kremu , który mnie bardzo zawiódł. Krem Dr. Barbara Sturm Face Cream Rich. Krem, za który za 50 ml musimy zapłacić aż 720zł! Krem ma właściwości nawilżające, regenerujące i reaktywujqce. Ucieszyłam się z dużej tubki, ale niestety krem musiałam oddać mamie. U mnie się kompletnie nie sprawdził. Rano po jego użyciu moje policzki były dosyć mocno zaczerwienione. Dodatkowo na twarzy miałam masę malutkich czerwonych i białych krostek.. Użyłam go potem jeszcze raz żeby wykluczyć inny kosmetyk i niestety. Problem na 100% był z tym kremem . Za to moja mama jest nim zachwycona.
❤️ Starskin nawilżająca maska na usta. Bardzo chętnie ją przetestowałam na moich bardzo przesuszonych i spierzchniętych ustach. Maska była przyjemna w użyciu. Czuć było nawilżenie i moje usta od razu były w o wiele lepszej kondycji. Bardzo fajny produkt .
❤️ KEYS SOULCARE Skin Transformation Cream. Krem z ceramidami na dzień i na noc. Kremik jest świetny. Używałam go raczej na dzień. Szybko się wchłaniał więc był idealny pod makijaż. Buzia była po nim wygładzona, nawilżona, ukojona. Krem świetnie mi się sprawdzał. Jego jedyna wada to zapach, średnio przyjemny ale nie ma tragedii. Wybaczam mu to .
❤️ BIOTULIN eyeMATRIX Liftingujący krem pod oczy . Krem ma lekkà konsystencję , ale wydaje się być treściwy. Szybko się wchłania, nawet gruba warstwa. Używałam go tez pod makijaż. Co zauważyłam to lepsze nawilżenie okolicy pod okiem i faktycznie cienie stały się mniej widoczne. Bardzo fajny krem.
❤️ Annayake Ultratime Lift Contour Reshaping Serum. Jest to serum odbudowujące i modelujące kontury twarzy. Ma nam natychmiastowo poprawić kontur twarzy. Nie zauważyłam tego natychmiastowego działania. Tak szczerze to nie zauważyłam żadnego efektu..
Dzień 22 kalendarza adwentowego Douglas
Dr. Barbara Sturm krem do twarzy
Jest to chyba najdroższy kosmetyk ze wszystkich jakie były w kalendarzu. Krem jest w wygodnej tubce o pojemności 20 ml. Nie posiada żadnego zapachu. Ma fajna konsystencje, która świetnie i na długo nawilża skore. Mimo małej pojemności starczył mi na długi czas.
DR. BARBARA STURM
Molecular Cosmetics, Face Cream Rich
Tę białą tubę znalazłam w 22 okienku kalendarza adwentowego Douglas 2021. Jest to chyba najdroższy kosmetyk, jaki w ogóle miałam okazję testować. Za 50 ml kremu trzeba zapłacić Aż 720 zł. 🙉 To zdecydowanie nie zakup na moją kieszeń, a tu mamy aż 20 ml. Jest zakręcany białą nakrętką. Dla mnie w porządku opcja, a mały rozmiar umożliwia wzięcie go w podróż. Z tego co widzę jest super- wydajny. Wystarczy go niewiele by pokryć twarz i szyję. Jest biały; treściwy, nie za szybko się wchłania dlatego też nakładam go jakąś rodzinę przed spaniem żeby nie wytrzeć go w poduchę. Czasem też sięgałam po niego na dzień, kiedy nie zależało mi na szybkim wchłonięciu. Żaden, naprawdę żaden krem do tej pory aż tak intensywnie nie nawilżył skóry. Jest tak cudownie wygładzona i ujędrniona. Bajeczka! Gdyby nie fakt, że serio strasznie długo się wchłania i można mieć wrażenie pozostającej tłustej warstewki (nie dla każdego komfortowej) to byłby mistrzostwem świata. Jeśli kiedykolwiek miałabym okazję jeszcze raz po niego sięgnąć... Kurde no, nawet ze względu na niego opłaciło się kupić kalendarz ze względu na cenę. To oprócz serum z Estee lauder jeden z najlepszych w moim mniemaniu produktów kalendarza.
Dr. Barbara Sturm. Krem do twarzy
Ten krem to zdecydowanie nowość dla mnie a
znalazłam go w kalendarzu adwentowym z Douglasa. W białej tubce mieści się 20 ml kremu o fajnej konsystencji. Krem jest bezzapachowy, pozostawia fajną powłoczkę ochronną na skórze. W miarę szybko się wchłania. Idealnie sprawdza się na noc. Po jego użyciu czuć że skóra jest nawilżona i gładka. Ten efekt czuć nawet na drugi dzień.
Taka ciekawostka, krem na jednej stronie internetowej o pojemności 50 ml kosztuje 720 zł więc sporo.
Zawartość okienek kalendarzy adwentowych z 22 grudnia. Przyznam, że jeśli chodzi o okienko z Douglas, a mianowicie Face Cream Rich Dr. Barbara Sturm, to byłam w szoku kiedy przeliczyłam sobie wartość produktu. W tubce znajduje się 20 ml kremu, a pełnowymiarowy produkt 50 ml kosztuje w cenie regularnej 720 zł! Wartość tej tubki to 288 zł gdzie kalendarz kosztował 219 zł. Byłam w ogromnym, ale oczywiście pozytywnym szoku. Ma regenerować skórę i nawilżać ją, a w efekcie sprawić, że będzie jędrniejsza. Wykazuje też działanie przeciwzapalne, a jego stosowanie zalecane jest na noc. Producent jednak zaznaczył, że w okresie zimowym można stosować go też na dzień. Substancje działają głęboko w komórkach i przyznam, że skład prezentuje się fantastycznie. Ogromnie się cieszę, że będę miała okazję go przetestować i będzie to jednocześnie chyba mój najdroższy krem w życiu. W kalendarzu z Rituals mgiełka do ciała w przeuroczym opakowaniu. Buteleczka ma pojemność 20 ml, ale oko przyciąga grafika szafirowego ptaszka. Pochodzi z linii Amsterdam Collection i jest o pojemności 20 ml. Pełnowymiarowy produkt to 50 ml i kosztuje w cenie regularnej 85 zł. Jest połączeniem zapachowym tulipanów i japońskiego Yuzu. Zapach jest niezwykle świeży i mi osobiście kojarzy się z wczesną wiosną. Kiedy powoli wszystko budzi się do życia, a mieszkanie zdobią świeże kwiaty. Jest pobudzający, wręcz dodający energii i chęci do działania. Przyznam, że na ciepłe miesiące roku będzie idealny. W kalednarzu Yogi znalazła się tym razem herbatka Black Chai.
Zobacz post
Krem do twarzy Dr. Barbara Sturm.
Opakowanie zawiera 20ml, pełnowymiarowy krem kosztuje baaardzo dużo i ucieszyłam się znajdując go w kalendarzu.
Kremik ma lekką konsystencję.
Dobrze się rozprowadza na twarzy i szybko wchłania. Pozostawia trochę coś jakby delikatny film na skórze, nie wyświeca jej przy tym.
Mi to osobiście nie przeszkadza, ale ja mam suchą skórę.
W sumie to spodziewałam się po nim czegoś więcej. Nie mówię, że mi nie pasuje, tylko po raz kolejny myślę, że spokojnie można znaleźć krem o podobnym działaniu w dużo korzystniejszej cenie. Mimo wszystko cieszę się, że go wypróbowałam. Skóra jest nawilżona i gładka. Taki efekt mam też po innych kremach. Jest w porządku, ale napewno nie skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie .
Dzisiejsze okienko nr 22 w kalendarzu Douglas skrywało krem do twarzy Dr. Barbara Sturm. Pojemność to 20ml więc całkiem sporo na przetestowanie. Opakowanie ma odkręcaną nakrętkę, która jest niezbyt wygodna. Krem jest dość gęsty ale w miarę dobrze się go nakłada. Ma delikatny zapach bardzo lekki. Strasznie długo się wchłania pozostawiając na skórze taką śliską warstwę. Skóra jest miękka i nawilżona ale mi bardzo przeszkadza to uczucie nie wchłoniętego kremu.
Zobacz postPodobne produkty










