6 na 7 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Pianka do ciała The Ritual of Mehr w magiczny sposób przekształca się w delikatną, odżywczą warstwę olejku, która zapewnia skórze optymalne nawilżenie. Ten produkt o konsystencji musu zmieniającego się w olejek zawiera w swojej formule bogate olejki z dodającej energii słodkiej pomarańczy i kojącego drzewa cedrowego, które pozostawiają skórę jedwabistą, miękką i pachnącą.

Produkt dodany w dniu 21.12.2021 przez kruszynka0

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o RITUALS - Pianka do ciała zmieniająca się w olejek, Body Mousse-to-Oil, The Ritual Of Mehr

RITUALS Pianka do ciała zmieniająca się w olejek, Body Mousse-to-Oil, The Ritual Of Mehr

Rituals, pianka do ciała, Body Mousse-to Oil the Ritual of mehr.

Piankę dostałam od Kasi @icecold .
Z tej serii miałam dotąd tylko olejek do kąpieli (który bardzo dobrze wspominam) i ucieszyłam się mocno na piankę .
A właściwie olejek w piance, bo po rozprowadzeniu pianki na skórze, zmienia się ona w olejową postać i dobrze się rozsmarowuje. Nie zostawia jednak tłustej skóry, ale jest ona nawilżona, a przede wszystkim miękka i pachnąca.
A sam zapach bardzo mi się podoba, mamy tutaj połączenie drzewa cedrowego i słodkiej pomarańczy i utrzymuje się on długo na skórze. Aż szkoda że tak szybko się skończyła.

Zobacz post

RITUALS Pianka do ciała zmieniająca się w olejek, Body Mousse-to-Oil, The Ritual Of Mehr

Pianka-olejek do ciała The Ritual of Mehr Rituals.
W moim wiosennym/letnim kalendarzu adwentowy znalazłam ten mały produkt - piankę-olejek do ciała. Formula delikatnej pianki, która na skórze zamienia się w olejek sprawdziła się u mnie świetnie! Skóra po nim była świetnie nawilżona, do tego przez dłuższy czas otrzymywał się na niej piękny zapach. Zapach przypomina mi trochę kadzidła oraz kojarzy się z strefą relaksu w SPA. Opakowanie 30 ml wystarczyło mi na kilka użyć, po wykorzystaniu całego produktu czułam niedosyt i gdybym nie miała takich zapasów kosmetyków to kupiłabym od razu duże opakowanie produktu.

Zobacz post

Denko czerwiec 2024 owocowe love

Denko z czerwca 2024 pod hasłem Owocowe Love 😊.

Jak widać, zbyt wiele produktów nie zużyłam, jednak w moich zapasach nie było ich też za dużo.

Do moich ulubieńców z tego denka zdecydowanie należały perfumy Crystal Pink. Zapach ten naprawdę przypadł mi do gustu i być może będę szukać jego pełnowymiarowej wersji. Kosmetyk z Rituals, czyli mus zmieniający się w olejek do ciała, to prawdziwa uczta dla zmysłów dotyku i węchu. Przepiękny zapach, świetna konsystencja, która bardzo uprzyjemnia wieczorny rytuał pielęgnacyjny.

Pozostałe kosmetyki, czyli peeling od Lirene, mleczko do ciała Korres oraz krem do rąk Niuqi również dobrze się u mnie sprawdziły.

Zobacz post

RITUALS Pianka do ciała zmieniająca się w olejek, Body Mousse-to-Oil, The Ritual Of Mehr

RITUALS, Pianka do ciała zmieniająca się w olejek, Body Mousse-to-Oil, The Ritual Of Mehr .

Okienko nr 2 z kalendarza adwentowego Rituals .

Tego dnia obchodziłam swoje 30. urodziny, i otwarcie oraz przetestowanie tego kosmetyku uznałam za kolejny prezent urodzinowy . Zwłaszcza że okazało się, że kosmetyk od samego początku skradł moje serce! Do tej pory chyba nie miałam jeszcze produktu z linii Mehr. Po przetestowaniu tego olejku zakochałam się w jego zapachu . Sam olejek ma ciekawą formę. Piankę przyjemnie się aplikuje, choć nie da się jej wycisnąć w bardzo małej ilości. Zmiana konsystencji na olejek jest przyjemnym doświadczeniem. Sam olejek nie jest bardzo tłusty i dosyć szybko się wchłania, pozostawiając jednocześnie skórę niezwykle gładką w dotyku, nawilżoną i przepięknie pachnącą.

Zobacz post

RITUALS Pianka do ciała zmieniająca się w olejek, Body Mousse-to-Oil, The Ritual Of Mehr

Kalendarz adwentowy
The Ritual of Advent - RITUALS
7/24

W siódmym pudełeczku choinki adwentowej Rituals znalazłam tę oto piankę do ciała Body Mousse-to-Oil z serii The Ritual of Mehr. Produkt ten znam, bo rok temu w kalendarzu znalazłam miniaturkę tego produktu. Bardzo przypadł mi do gustu. Kiedyś nie lubiłam olejków do ciała, natomiast w ostatnich latach mocno mi się to zmieniło. Też ten produkt jest o tyle ciekawy, że wychodzi jako pianka i pod wpływem rozsmarowywania go na ciele tworzy się olejek, który szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie nieprzyjemnej, tłustej warstwy. Do tego przecudownie pachnie - połączenie pomarańczy i nut drzewnych to naprawdę strzał w dziesiątkę. No i jak zwykle dodatkowy plus za to, że znalazł się tutaj pełnowymiarowy produkt!

Zobacz post

RITUALS Pianka do ciała zmieniająca się w olejek, Body Mousse-to-Oil, The Ritual Of Mehr

Pianka do ciała zmieniająca się w olejek z linii The Ritual of Mehr marki Rituals, którą znalazłam w kalendarzu adwentowym tej marki. Mówiąc szczerze, to bardzo ucieszyłam się, kiedy znalazłam ten produkt w kalendarzu, ale niestety po testowaniu już nie podzielam tego optymizmu. Zacznijmy jednak od początku, czyli od prezentacji produktu. Pianka ostała zamknięta w złotym, bardzo eleganckim opakowaniu o pojemności 30 ml, więc to typowa miniaturka, która starczyła na kilka użyć. Jeśli chodzi o zapach to mamy tutaj dwie główne nuty zapachowe jakimi jest pomarańcza oraz drzewo cedrowe. To połączenie uważam za bardzo udane, bo mamy tutaj orzeźwiający owoc z troszkę bardziej przyziemną, cięższą nutą, co sprawia, że produkt wydaje się być zapachowo idealny na każdą porę roku. Cała magia polega na tym, że pianka w kontakcie ze skórą podczas masażu zamienia się w olejek, który ma za zadanie nawilżać skórę i pozostawiać ją jedwabistą i pięknie pachnącą. Mam dość suchą skórę ciała, więc dobre nawilżanie, to u mnie podstawa. Pianka faktycznie zamienia się w olejek, ale ma on dość wodnistą formułę i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy czy filmu. Dość szybko się nakłada i wchłania i niestety efektów wow nie daje. Zazwyczaj po użyciu olejów czuję dogłębne nawilżenie skóry, a tutaj tego kompletnie nie czułam. Olej nie zmiękcza jej, a jedynie sprawia, że w dotyku jest miła, ale ani nie zyskuje na elastyczności, ani to nawilżenie nie utrzymuje się super długo. Mimo, że nie ma warstwy przynoszącej dyskomfort, to ja odczuwałam wrażenie jakby zatrzymywał się na wierzchu skóry i nie nawilżał głębiej. Faktycznie pozostawiał ładny zapach, nie brudził ubrań czy pościeli, jednak dla mnie ten produkt nie jest wart pieniędzy jakie kosztuje. Opakowanie 150 ml to koszt 59 zł i myślę, że w tej cenie można kupić naprawdę świetny balsam, który będzie i nawilżał i odżywiał. Ten daje jedynie namiastkę i moim zdaniem produkt nie jest wart polecenia.

Zobacz post

RITUALS Pianka do ciała zmieniająca się w olejek, Body Mousse-to-Oil, The Ritual Of Mehr

Kalendarz adwentowy - The Rituals - 21/24.
RITUALS - Pianka do ciała zmieniająca się w olejek, Body Mousse-to-Oil, The Ritual Of Mehr.
Pierwszy raz mam kontakt z pianką, która po rozsmarowaniu staje się olejkiem, i muszę przyznać że ciekawa sprawa. Skóra po jej użyciu jest baaardzo nawilżona i pachnąca. Pianka ma dosyć mocny zapach, jednak wyczuwalna jest tutaj słodka woń pomarańczy. Opakowanie jest malutkie, bo tylko 30 ml, byłoby super na wyjazdy ale już zużyłam.

Zobacz post

RITUALS The Ritual Of Mehr, Body Mousse-to-oil, pianka do ciała zmieniająca się w olejek

Rituals kalendarz 2021- okienko nr 21.
The Ritual Of Mehr, Body Mousse-to-oil, pianka do ciała zmieniająca się w olejek.

Ta seria ma przepiękny zapach, który łączy w sobie aromaty drzewa cedrowego ze słodką pomarańczą. Opakowanie jest niewielkie, rozmiar travel size (30ml), więc pewnie wystarczy na jedną, no maksymalnie dwie aplikacje.
Pianka do ciała po aplikacji na skórę przekształca się w odżywczy olejek, który ma za zadanie zapewnić optymalne nawilżenie skóry oraz sprawić, że stanie się ona miękka, jedwabista i pachnącą.

Zobacz post

RITUALS Pianka do ciała, Body Mousse-to-oil, The Ritual of Mehr

The Ritual of Advent #8
Pianka do ciała Body Mousse-to-oil z serii The Ritual of Mehr

W ósmym okienku kalendarza adwentowego Rituals znalazłam produkt, którego nie miałam jeszcze okazji poznać, a mianowicie piankę, która po wpływem rozsmarowywania zmienia się w olejek. Produkt pochodzi z serii, która pod kątem zapachu bardzo przypadła mi do gustu, a mianowicie jest połączeniem zapachu słodkiej pomarańczy oraz drzewa cedrowego. Jest to orzeźwiające, cytrusowe i ciepłe połączenie, które energetyzuje i napawa dobrą energią. Jeśli chodzi o sam produkt, to olejek ten bardzo fajnie odżywia skórę pozostawiając ją bardzo przyjemną i gładką w dotyku. Podoba mi się, że zostawia po sobie ten cudowny zapach. Bardzo się cieszę, że znalazłam ten produkt w kalendarzu.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem