RITUALS
Maska do włosów, Elixir Collection, Keratin Recovery, Z keratyną i olejem arganowym
11 na 13 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Włącz naszą regenerującą, intensywnie działającą keratynową maseczkę do włosów do swojej pielęgnacji. Miracle Hair Recovery Mask to głęboko i intensywnie działająca kuracja pielęgnacyjna, która naprawia i regeneruje strukturę włosów oraz reguluje poziom nawilżenia. Wzbogacona keratyną maseczka pomaga wzmocnić włosy i chronić je przed rozdwajaniem się końcówek oraz łamaniem. Włosy wyglądają na ...
Włącz naszą regenerującą, intensywnie działającą keratynową maseczkę do włosów do swojej pielęgnacji. Miracle Hair Recovery Mask to głęboko i intensywnie działająca kuracja pielęgnacyjna, która napr ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 18.12.2021 przez kruszynka0
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o RITUALS - Maska do włosów, Elixir Collection, Keratin Recovery, Z keratyną i olejem arganowym
Okienko nr 2 kalendarz adwentowy Rituals znalazłam w nim keratynową maskę do włosów z serii Elixir Collection. Pachnie bardzo pięknie tak luksusowo. Kosmetyk ma gęstą konsystencję i dobrze się rozprowadza. Dobrze się spłukuje i nie obciąża włosów. Włosy po wysuszeniu są wygładzone, miękkie, nawilżone i lepiej się rozczesują.
Zobacz post
Keratynowa maska do włosów Rituals była w jednym z okienek kalendarza adwentowego. Z racji dużego zapasu kosmetyków do włosów postanowiłam zostawić ja sobie na później ale ciekawość zwyciężyła - choć mamy już kwiecień więc trochę sobie poczekała. Jest dosyć gęsta więc starałam się nie przesadzić z ilością żeby nie obciążyć zbytnio włosów. Po umyciu nałożyłam ją na kilka minut. Włosy były miękkie i pięknie pachnące, ładnie dociążone i nie elektryzowały się. Ze względu na małą pojemność poczeka na wakacje żebym mogła ją ze soba zabrać na wyjazdy.
Zobacz post
❄️ #17 Rituals. Maska keratynowa do włosów
Muszę przyznać, że kalendarz adwentowy z Rituals totalnie mnie zachwycił! W siedemnastym okienku kalendarza znalazłam keratynową maskę do włosów zamkniętą w odkręcanej tubce o pojemności 20 ml. Maska zawiera keratynę i olejek arganowy. Zapach ma bardzo przyjemny, elegancki, a jej konsystencja jest lekka, dzięki czemu łatwo się ją aplikuje na włosy. Nałożyłam ją na kilka minut; włosy po jej użyciu były nawilżone, miękkie, lśniące, zapach utrzymywał się na włosach bardzo długo, a ja czułam się jakbym dopiero co wyszła od fryzjera. Polecam! Ja na pewno skuszę się na pełnowymiarową pojemność tego cudeńka!
RITUALS - Maska do włosów, Elixir Collection, Keratin Recovery, Z keratyną i olejem arganowym. 🌲
Produkt znaleziony w kalendarzu adwentowym w okienku nr 17. 🌲 Cieszę sie, ze trafiły się tam produkty do włosów. Maska ta zamknięta w malutkim opakowaniu co mnie zniesmaczyło bo myślałam, że nie dam radę go przetestować po prostu, że nie wystarczy dla moich włosów. Jednak okazało się, że opakowanie wystarczyło mi na dwa razy. Dobra konsystencja spowodowała, że mogłam nałożyć sobie ją na włosy od połowy, a nie tylko na końcówki. Bardzo ładny zapach pozostał na moich włosach przez jakiś czas. Produkt spowodował nawilżenie włosów i odżywienie, a do tego były fajnie wyprostowane. Mimo to użyłam prostownicy ale prostowanie było dużo łatwiejsze. Chętnie wypróbowałabym pełnowymiarowe opakowanie. 💚
RITUALS, Maska do włosów, Elixir Collection, Keratin Recovery, Z keratyną i olejem arganowym.
17 okienko kalendarza Rituals kryło w sobie maskę do włosów. Jest to jeden z produktów, po który nie sięgnęłaby ponownie. Maska jest bardzo gęsta, przez co mało wydajna, ciężko równomiernie rozprowadzić ją na włosach. Działanie też nie jest na tyle widoczne i zachwycające, aby była warta ponownego zakupu. Cena regularna jest znacznie wyższa niż w przypadku produktów drogeryjnych, a jakość jak dla mnie gorsza.
Maska do włosów Miracle Keratin Recovery od Rituals
Jeśli istnieje kosmetyk, który może dosłownie odmienić wygląd i kondycję włosów, to jest nim maska Miracle Keratin Recovery z kolekcji Elixir od Rituals. To prawdziwy eliksir dla moich włosów i po prostu och i ach od pierwszego użycia! Ta maska to ratunek dla zmęczonych, suchych i osłabionych kosmyków. Moje włosy po jej użyciu były niesamowicie miękkie, gładkie i lśniące, jakby wróciły prosto z luksusowego salonu fryzjerskiego. Już podczas nakładania czuć, jak bogata i odżywcza jest jej formuła i jak produkt dosłownie otula włosy, zapewniając im natychmiastowe nawilżenie i regenerację. Dzięki zawartości keratyny, maska wzmacnia włosy, przywracając im siłę i zdrowy wygląd. Mam wrażenie, że stały się bardziej odporne na uszkodzenia, a końcówki wyglądają na zdrowsze i mniej podatne na rozdwajanie. Do tego ten delikatny, elegancki zapach, który utrzymuje się na włosach przez cały dzień i po prostu uzależniający! Nie wyobrażam sobie teraz pielęgnacji bez tego cudeńka. Rituals po raz kolejny udowodnił, że potrafi tworzyć produkty, które nie tylko spełniają, ale wręcz przewyższają oczekiwania. Polecam każdemu, kto marzy o włosach jak z reklamy 💆♀️✨
Tego maluszka miałam w kalendarzu adwentowym z Rituals. Ostatnio przyszedł czas na niego i w końcu udało mi się zużyć go do końca.
Mowa tutaj o kreatynowej maseczce do włosów. Opakowanie jest w jasnym złotym odcieniu o pojemności 20 ml. Bardzo wygodnie się z niego korzystało. Po mimo małego rozmiaru na dość długi czas mi wystarczyła ta maska.
Zapach ma ona przyjemny (dzięki niemu możemy poczuć się jakbyśmy byli u fryzjera). Produkt nakłada się na mokre włosy od nasady aż po same końce. Następnie wystarczy dokładnie wszystko spłukać pod bieżącą wodą.
Włosy po niej stają się bardziej miękkie i po wyschnięciu wyglądają na zdrowe.
Podsumowanie kalendarza adwentowego Rituals 2023 😊.
Nie jest to moja pierwsza styczność z tą firmą - kilka lat temu również zdecydowałam się na ich kalendarz. Wybrałam tę najbardziej podstawową wersję, bo nie zależało mi na opakowaniu 3D, a zawartość bardziej mi przypadła do gustu w tańszej wersji.
Opakowanie dosyć standardowe jak na ich kalendarze, okienka które raz otwarte nie zamkną się już drugi raz - za tym średnio przepadam, bo nie da się tego potem użyć. Jednak wizualnie opakowanie jest śliczne - tym razem przedstawiało domek z oknami, utrzymany w kolorystyce biało-czerwono-złotej, czyli bardzo świątecznie.
Kalendarz zawierał tylko sześć produktów niekosmetycznych - cztery z nich to świece adwentowe, które są w tych kalendarzach co roku. Piątym był brelok zapachowy z najnowszej wydanej wtedy linii. Szóstym zaś był płyn do płukania tkanin, który chętnie zużyłam. Bardzo mnie to ucieszyło, bo pamiętam że w kalendarzu sprzed kilku lat znalazły się "zapychacze" typu pilnik czy rękawica do peelingu. Kosmetyki prawie w całości były dla mnie nowością - tylko jeden powtórzył się z kalendarzem, który kiedyś posiadałam, a drugi dostałam kiedyś w ramach prezentu. Linie zapachowe w większości nie były mi już obce, ale i tak miło było je testować w innych rodzajach kosmetyków, niż dotychczas.
Produkty, które sprawdziły się u mnie najlepiej:
- The Ritual od Sakura, płyn zmiękczający i zapach do tkanin 2w1,
- The Ritual Of Mehr, Pianka do ciała zmieniająca się w olejek, Body Mousse-to-Oil,
- Private Collection, Orris Mimosa, mała świeca adwentowa,
- Amsterdam Collection, Mgiełka do ciała i włosów, Tulip & Japanese Yuzu,
- The Ritual of Karma, Mgiełka do ciała,
- Private Collection, Smooth Violet, mała świeca adwentowa.
Produkty, z których jestem umiarkowanie zadowolona:
- The Ritual of Hammam, Pianka pod prysznic,
- The Ritual of Namaste, Glow, Serum do twarzy, Rozświetlające, Przeciwstarzeniowe,
- Elixir Collection, Keratin Recovery, Maska do włosów, Z keratyną i olejem arganowym,
- The Ritual of Mehr, Mydło do rąk w kostce,
- The Ritual of Karma, Krem do rąk,
- The Ritual of Jing, Olejek pod prysznic,
- The Ritual of Sakura, Krem do rąk,
- The Ritual of Namaste, Oczyszczająca maseczka węglowa do twarzy,
- The Ritual of Sakura, Peeling do ciała,
- The Ritual of Ayurveda, Olejek do ciała,
- The Ritual of Dragon, Pianka pod prysznic,
- The Ritual of Jing, Krem do ciała,
- The Ritual of Karma, Olejek do ciała, Body Shimmer Oil,
- Private Collection, Wild Fig, mała świeca adwentowa.
Produkty, które u mnie nie do końca się sprawdziły:
- The Legend of Dragon, zawieszka zapachowa,
- Private Collection, Savage Garden, mała świeca adwentowa,
- The Ritual of Namaste, Myjący krem do twarzy, Velvety Smooth,
- The Ritual of Samurai, Szampon-żel do mycia ciała i włosów, 2w1.
Mimo, że to mój drugi kalendarz tej marki, to nadal jestem bardzo zadowolona z zakupu. Nie czułam ani przez chwilę, że tracę cokolwiek ze względu na to, że już testowałam ich kosmetyki poprzez kalendarz. Myślę, że będę w stanie rozważyć zakup po raz trzeci, jeśli zawartość będzie dla mnie wystarczająco interesująca .
RITUALS, Maska do włosów, Elixir Collection, Keratin Recovery, Z keratyną i olejem arganowym .
Okienko nr 8 z kalendarza adwentowego Rituals .
Musiałam chwilę poczekać z testami, bo po otwarciu okienka byłam świeżo po keratynowym prostowaniu włosów, i nie chciałam ich przeproteinować 😅. Jednak prawie dwa tygodnie po zabiegu postanowiłam spróbować. Maska jest dosyć gęsta, a z takiej tubki łatwo ją dozować. Po nałożeniu na włosy nie "znika", jest wyczuwalna. Nie trzeba jej nakładać dzięki temu dużo. Zapach jest bardzo przyjemny, przede wszystkim dzięki olejowi arganowemu. Po użyciu włosy są miękkie w dotyku i bardziej sypkie.
🤎 Rituals. Maska do włosów, Elixir Collection, Keratin Recovery, Z keratyną i olejem arganowym.
Ta urocza, złota miniaturka to nic innego jak maska do włosów z kolekcji Elixir od Rituals. Maska zamknięta była w złotej, ale minimalistycznej tubce. Zawierała olej arganowy i keratynę. Tubka 20 ml starczyła mi na jedno użycie. Wydaje mi się, że taka ilość na moje włosy była wystarczająca, bo spokojnie rozprowadziłam ją na całej długości. Konsystencja maski była gęsta, przyjemna w nakładaniu. Zapach maski był bardzo przyjemny, elegancki. Czas trzymania na włosach to 3-5 minut, ja trzymałam ją troszkę dłużej, bo coś koło 7-8 minut i ładnie po tym czasie się spłukała. Włosy po niej były śliskie, gładkie. Po wyschnięciu włosy były delikatnie miękkie i wygładzone.
Edit : użyłam jej ponownie w 2025, bo miałam ją w kalendarzu i jest miłość. Super maska.
Maska na włosy znaleziona w kalendarzu adwentowym Rituals. Zamknięta w 20 ml złotej tubce z białą zakrętk. Zapach maski jest śliczny ale nie wiem jak go określić. W tym maleństwie kryje się gęsta wpadająca w złoty kolor maska z mieniącymi się drobinkami. Rozprowadza się ją na włosach beż problemu i trzeba odczekać z jej zmyciem 5 min. Dzięki masce włosy nie plączą się, są sypkie, miękkie oraz bardziej lśniące i nie puszą się. Jestem z niej bardzo zadowolona i skusze się chyba na większe opakowanie. 😊
Zobacz post
Kalendarz adwentowy - The Rituals - 18/24.
RITUALS - Maska do włosów, Elixir Collection, Keratin Recovery, Z keratyną i olejem arganowym.
Maska do włosów, z keratyną i olejem arganowym, moje włosy kompletnie nie lubią się z olejkiem arganowym, jednak postanowiłam dać szanse temu produktowi. W tubce jest 20 ml produktu i zużyłam całe opakowanie na jeden raz. Maska jest dosyć gęsta, jednak dobrze nakładało się ją na włosy. Po odczekaniu pięciu minut spłukałam maskę z włosów i po wysuszeniu nadal utrzymywał się charakterystyczny dla produktów z olejkiem arganowym zapach. Włosy były dziwne w dotyku po jej użyciu, takie nieprzyjemne, nie kupiłabym pełnowymiarowego opakowania.
Miniaturowa maska do włosów z linii Elixir Collection marki Rituals, a mianowicie Keratin Recovery Hair Mask z keratyną i olejem arganowym. Jest to wersja 20 ml, którą znalazłam w kalendarzu adwentowym. Od razu powiem, że pełnowymiarowy produkt 200 ml kosztuje 79 zł na stronie producenta. Przyznam, że dużo od niej oczekiwałam z dwóch powodów, po pierwsze wcześniejsze kosmetyki z Rituals do włosów świetnie mi się sprawdziły, a po drugie wysoka cena i wyższa linia zapowiadały wysoką jakość produktów. Po jednym razie wiadomo, że niewiele można powiedzieć, niemniej jednak tego rodzaju produkty mają zachęcić nas do zakupu pełnowymiarowego produktu. Ta miniaturka nie była w stanie tego dokonać, a już spieszę Wam z informacją dlaczego. Jak wiecie mam dość długie włosy i mam je w naturalnym kolorze. Na ogół są dość mało wymagające, ale co jakiś czas fajnie jest jest wzmocnić odżywką czy maską zwłaszcza latem i zimą. Te pory roku i skrajne temperatury nie działają na ich korzyść. Zadaniem tej maski jest intensywnie pielęgnować i regenerować włosy. Zawartość keratyny ma zapobiegać przed łamaniem i rozdwajaniem się, a olej arganowy między innymi je nawilżać. W efekcie mają być bardziej miękkie i zdrowsze. Maski są często dość mocno skoncentrowane, więc nawet po jednym użyciu powinny dać jakiś efekt. Tubka 20 ml starczyła mi na jedno użycie. Wydaje mi się, że taka ilość na moje włosy była wystarczająca, bo spokojnie rozprowadziłam ją na całej długości. Konsystencja była gęsta, a moją uwagę przykuł przepiękny zapach. Bardzo elegancki, wręcz ekskluzywny. Czas trzymania na włosach to 3-5 minut. Ja trzymałam je właśnie koło 5 i ładnie po tym czasie się spłukały, choć liczyłam na fajny efekt śliskich włosów, który często lubi być po maskach czy odżywkach. W rozczesywaniu nie były specjalnie łatwe. Może odrobinę, ale nie był to efekt rozsypujących i wręcz samorozczesujących się włosów. Po wysuszeniu były delikatnie miękkie, ale to znów nie był jakiś spektakularny efekt. Przyznam szczerze, że po stosowaniu tańszej odżywki z Rituals widziałam dużo lepsze efekty niż po tak drogiej masce. Jestem nią niestety trochę zawiedziona. Biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości zdecydowanie jej nie polecam. Cieszę się, że miałam okazję ją testować, jednak na pewno nie kupię dużego opakowania.
Zobacz postPodobne produkty












