8 na 8 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Kompleksowy balsam przeciwstarzeniowy dla silnej skóry
The Crème Concentrée Multi-protection Anti-Âge łagodzi i wzmacnia skórę w delikatny sposób. Intensywnie ochronny koncentrat kremu przeciwstarzeniowego Annayake charakteryzuje się formułą, która ogranicza się do tego, co niezbędne, a jej centrum stanowi alga wakame jako kompleksowy składnik aktywny przeciwko widocznym oznakom czasu. Minim ...

Kompleksowy balsam przeciwstarzeniowy dla silnej skóry
The Crème Concentrée Multi-protection Anti-Âge łagodzi i wzmacnia skórę w delikatny sposób. Intensywnie ochronny koncentrat kremu przeciwst ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 09.12.2021 przez mysia302

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Annayake - Krem do twarzy, Wakame, Koncentrat kremu przeciwstarzeniowego, Multi-ochronny

Annayake Krem do twarzy, Wakame, Koncentrat kremu przeciwstarzeniowego, Multi-ochronny

Annayake. Multi-ochronny koncentrat kremu przeciwstarzeniowego, Wakame

Biała tubka o pojemności 15 ml kryje krem do twarzy, który miałam w kalendarzu adwentowym z Douglas.
Krem ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i pozostawia na skórze taką jakby warstwę ochronną. Skóra po użyciu kremu jest wygładzona i nawilżona. Podoba mi się też jego zapach. Kremu używam na dzień i świetnie sprawdza się także pod makijaż. Bardzo fajny kremik, szkoda, że cena jest wysoka.

Zobacz post

Annayake Krem do twarzy, Wakame, Koncentrat kremu przeciwstarzeniowego, Multi-ochronny

Krem/koncentrat przeciwstarzeniowy do twarzy marki Annayake to produkt z kalendarza adwentowego Douglas z zeszłego roku. Używam go zarówno na dzień, jak i na noc. Na dzień sprawdza się lepiej, gdyż jest lekki i idealny pod makijaż. Jest go 15 mililitrów i jest bardzo wydajny. Doskonale nawilża twarz i momentalnie się wchłania. Ma ładny, delikatny zapach. Bardzo cieszę się, że poznałam tę markę, póki co, wszystko co od nich miałam okazywało się fantastyczne. W tym roku kalendarza Douglas nie kupiłam, bo wciąż walczę z zapasami. Trochę mi smutno, ale muszę w końcu "odgruzić" swoje szuflady.

Zobacz post

Pielęgnacja na wyjeździe

Niedawno wybraliśmy się do rodziców na kilka dni, więc pakując kosmetyczkę wpadło do niej kilka kosmetyków w wersji podróżnej. Wszystkie znalazłam w kalendarzu adwentowym z Douglas, a że są bardzo wydajne to używam na co dzień. Wzięłam kultowe serum od Estee Lauder, czyli Advanced Night Repair. Przyznam, że lubię jego działanie na skórę, jest lekkie i przyjemne, a w dodatku szybko się wchłania i pozostawia buzię przyjemnie miękką. Krem pod oczy Eyematrix od Biotulin, który ma działanie liftingujące. Ma również nawilżać i niwelować cienie oraz worki pod oczami. Uwielbiam jego lekką i szybko wchłaniającą się konsystencję. Dla mnie przede wszystkim dobrze nawilża i nie podrażnia, a przy tym ta małą tubeczka wypada niesamowicie wydajnie. Następnie mamy oczyszczający żel do twarzy, który zmienia się w cudowną piankę od One.Two.Free! Przepadłam na jej punkcie! Ma cudowny, cytrusowy zapach i już niewielka ilość pozwala na dokładne oczyszczenie buzi. Ma również wspomagać odpowiednią równowagę skóry. Ostatni już to krem Wakame by Anna Yake, który wywarł na mnie niesamowite wrażenie. Cudowny zapach, lekka konsystencja i fantastyczne nawilżenie skóry. Żaden krem nie współgrał nigdy z moją skórą tak dobrze. Takie miniaturki w kosmetyczce zajmują niewiele miejsca, a pozwoliły mi zachować rytuały pielęgnacyjne na wyjeździe.

Zobacz post

Annayake Krem do twarzy, Wakame, Koncentrat kremu przeciwstarzeniowego, Multi-ochronny

Absolutnie wyjątkowy krem do twarzy, a dokładnie koncentrat Wakame by Annayake. Od razu zaznaczę, że jest to wersja miniaturowa o pojemności 15 ml, którą znalazłam w jednym z okienek kalendarza adwentowego Douglas i już zdenkowałam. Używanie tego kremu to była naprawdę czysta przyjemność. Mimo, że jestem jeszcze przed 30-stką, to na mojej twarzy widzę co raz więcej zmarszczek, chociaż podobno nikt inny ich nie widzi. Co raz większą uwagę wybierając pielęgnację zwracam właśnie na działanie przeciwstarzeniowe, ale też wspomagające skórę w regeneracji. Do działań tego kremu możemy zaliczyć między innymi wzmacnianie, ochronę antyoksydacyjną i przed utratą wilgoci, a także odżywianie i wspomaganie. Za właściwości przeciwstarzeniowe odpowiadają tutaj algi wakame, które należą do składników aktywnych. W rezultacie nasza skóra powinna nie tylko lepiej się prezentować, ale być jędrniejsza i miękka. Kosmetyk przeznaczony jest do stosowania na dzień i na noc. Ja od razu zaznaczę, że stosowałam go regularnie, ale jedynie na dzień, a tubka 15 ml starczyła mi na około 2 miesiące. Opakowanie ma prosty design i powiedziałabym jest takie klasyczne. Wizualnie nic mnie w nim nie zachwyciło, forma miniaturowa w tubce sprawiła też małe trudności z wydobyciem produktu do końca, bowiem jest ona dość twarda. To jednak tylko i wyłącznie dotyczy tej wersji, bowiem pełnowymiarowy produkt ma wygodny słoiczek. Krem ma niesamowicie piękny zapach! Lekki, kwiatowy, a jednocześnie słodki, wprawiający w dobry nastrój. Ciekawa jest również konsystencja, bo mi przypomina troszkę taki żelo-krem. Jest bardzo lekki w nakładaniu i rozsmarowywaniu, a wchłania się niemal błyskawicznie. Mam cerę mieszaną, ale absolutnie nie zapchał mi cery, w strefie T delikatnie się błyszczał, ale to spowodowane raczej było nadmiarem sebum. Niemniej jednak w pierwszym odczuciu skóra była gładka, przyjemna w dotyku. Po dwóch miesiącach stosowania mogę dodatkowo powiedzieć, że świetnie utrzymała kondycję skóry, w dodatku miałam wrażenie, że buzia jest dużo lepiej napięta i ma fajną jędrność. Była dobrze nawilżona i czułam się zabezpieczona również w przypadku minusowych temperatur. Ogólnie rzecz biorąc jestem zachwycona jego zapachem, nawilżeniem jakie dawał i lekkością. Czułam, że właśnie tego potrzebuje moja skóra. Ogromnie się cieszę, że miałam okazję go testować. Niestety jego regularna cena póki co jest dla mnie nie do przebicia. Za 50 ml w Douglas zapłacimy 319 zł! Przyznam, że żaden krem nigdy nie zrobił tyle dobrego dla mojej buzi, niemniej jednak na dzień dzisiejszy nie byłabym w stanie tyle za niego zapłacić. Oceniając go więc całościowo, czyli krem + jego cena, zdecydowanie wysoka, nie poleciłabym go. Niemniej jednak pomijając cenę uważam, że jest godny polecenia, bo sam kosmetyk w sobie jest genialny i gdybym kiedyś wygrała w totka, to z pewnością wtedy go kupię.

Zobacz post

Denko Luty 2022

DENKO LUTY 2022

W tym miesiącu nie zużyłam zbyt wielu kosmetyków. Brakuje jednego opakowania po maseczce i kuli do kąpieli. Niemniej jednak saszetek poszło tym razem bardzo mało. Wynika to z faktu, że byłam na dość mocnym zabiegu na twarz i musiałam chwilowo zrezygnować z maseczek. Największym bublem tego miesiąca i w zasadzie jedynym okazały się niestety rozświetlające płatki pod oczy od Patch Holic Costopia Love Heart Eye Mask. Niesamowicie mnie zawiodły, bo oprócz ładnego opakowania i kształtu płatków nie przyniosły nic dobrego. Dokładną recenzję znajdziecie w tej chmurce: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki-pod-oczy/957453-patch-holic-platki-pod-oczy-costopia-love-heart-eye-mask-rozswietlajace/ . Pozostałe kosmetyki spisały się dość dobrze. Zdenkowałam aż dwa kosmetyki z kolorówki, które używam od lat i są to moi ulubieńcy, czyli Curling Pump Up Mascara od Lovely i kredka do oczu Wibo Incredible Black. Chciałabym jednak wybrać trzy absolutne hity, które testowałam po raz pierwszy. Absolutnie pierwsze miejsce zajmuje olejek do twarzy od Bobbi Brown Soothing Cleansing Oil. Fantastycznie oczyszczał buzię, nie podrażniał, nie zapychał, nie kleił się. Sprawiał, że po użyciu buzia była miękka i miła w dotyku, a przy tym wypadł dość wydajnie. Tutaj znajdziecie dokładną recenzję: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/ampulki-serum-olejki-do-twarzy/953861-bobbi-brown-soothing-cleansing-oil-olejek-do-twarzy-oczyszczajacy-kojacy/ . Kolejny hit to krem do twarzy Wakame by Anna Yake o właściwościach ani-ageing. Jest to miniaturka, którą znalazłam w kalendarzu adwentowym. Polubiłam go za formułę, która była lekka, szybko się wchłaniała, piękny zapach i delikatność i nawilżenie, które dawał skórze. Buzia była gładka i dobrze nawilżona. Ostatnim hitem jest balsam do ciała Winter Candy Apple. Idealnie nawilżał, szybko się wchłaniał i pozostawiał na skórze cudowny zapach, który dobrze wpasował się w zimowy klimat. Pozostałe kosmetyki również jak najbardziej mogę polecić, jednak tych kilka chciałam wyróżnić. Mam nadzieję, że w przyszłym miesiącu denko będzie zdecydowanie większe.

Zobacz post

Annayake Krem do twarzy, Wakame, Koncentrat kremu przeciwstarzeniowego, Multi-ochronny

Mini krem Wakame Annayake Crème concentrée multi-protection anti-âge. Ta firma bardzo mnie ciekawiła! Krem ten o pojemności 15ml znalazłam w kalendarzu adwentowym Douglas. Super, że w końcu jakaś większa pojemność.
Krem ma białą, gęstą konsystencję, jednak w dłoniach jest dużo lżejsza, na twarzy zaś pozostawia przyjemną ochronną warstwę. Lubię go zarówno na dzień jak i na noc, stosuję także pod makijaż i też się sprawdza. Nie wiem czemu sądziłam, że będzie bardziej gęstszy i bogatszy z konsystencji bardziej na noc, ale nie. Być może też moja skóra w tym zimowym okresie chce więcej nawilżenia. Do tego kremik ma bardzo ładny zapach, taki uniwersalny. Jego działanie jest głównie przeciwzmarszczkowe. Ogólnie bardzo jestem z niego zadowolona.

Zobacz post

Annayake Wakame, Multi-ochronny koncentrat kremu przeciwstarzeniowego

Krem do twarzy Annayake, Wakame.

Bardzo go lubię, niestety cena jest dość wysoka i póki co nie skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie, bo skład znowu nie jest taki bogaty, żeby było warto w niego inwestować.
Tego maluszka znalazłam w ubiegłorocznym kalendarzu adwentowym i napewno byłabym zadowolona, gdyby znowu w którymś się pojawił .
Przyjemnie nawilża skórę i pozostawia delikatną w dotyku. Nie pozostawia też tłustej warstwy, ani cera się po nim nie świeci. Używam go na noc i na dzień, choć głównie lubię go używać rano, bo szybko się wchłania. Jest lekki i doskonale nadaje się pod makijaż.

Zobacz post

Zawartość okienek z kalendarzy adwentowych 9 grudnia

Zawartość okienek kalendarzy adwentowych z 9 grudnia. W Rituals znalazłam szampon z linii The Ritual of Hammam o działaniu odżywiającym włosy. Bardzo się ucieszyłam z tego produktu, ponieważ dzień wcześniej była odżywka do kompletu. Tubka ma 50 ml pojemności, więc powinna starczyć mi na około 3 razy. Ma za zadanie wzmacniać włosy i nadawać im połysku, ale również dbać o skórę głowy. Pełnowymiarowy produkt na stronie producenta kosztuje 45 zł za 250 ml. Zaciekawił mnie również zapach, bo bardzo przypomina mi klasyczny krem Nivea. Jestem bardzo ciekawa jak ten produkt sprawdzi się na moich włosach. W kalendarzu Douglas znalazłam kosmetyk Wakame by Annayake, a jest to kompleksowy i skoncentrowany krem o właściwościach przeciwstarzeniowych. Ma za zadanie nawilżać, odżywiać, a po długotrwałym stosowaniu sprawiać, że będzie miękka i gładka. Oczywiście ma również działać na oznaki starzenia. Tubka ma 15 ml, gdzie pełnowymiarowy produkt na stronie Douglas 50 ml kosztuje 319 zł. Cena za 1 ml to 6,38 zł co w przypadku pojemności z kalendarza mamy produkt o wartości niecałe 100 zł! Dla mnie wielkie WOW i jak skończę wcześniejszą miniaturkę kremu również z kalendarza to od razu biorę się za to cudo. W kalendarzu Lindt tym razem był cukiereczek, a Yogi krył herbatę Sweet Chai. Bardzo fajny kalendarzowy dzień!

Zobacz post

Annayake Wakame, Multi-ochronny koncentrat kremu przeciwstarzeniowego

Kalendarz Douglas okienko nr 9 znalazłam w nim krem przeciwzmarszczkowy Annayake. Krem ma 15 ml więc całkiem sporo aby dobrze go przetestować. Konsystencja jest lekka i szybko się wchłania. Krem lekko pachnie ale przyjemnie. Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Pozostawia twarz mięciutką i nawilżoną. Nie zapychał mi cery. Szkoda, że jest taki drogi bo chętnie bym go kupiła.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem