Oh K!
Maska do stóp w formie skarpetek, Revitalising Peppermint Foot Mask, Soothes Tired Feet
3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 24.05.2021 przez dastiina
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Oh K! - Maska do stóp w formie skarpetek, Revitalising Peppermint Foot Mask, Soothes Tired Feet
Oh K! - Revitalising Pepermint Foot Mask, Maska do stóp w formie skarpetek.
_______________________________
Maskę tą dostałam już jakiś czas temu od kochanej Kasi @icecold, ale trzymałam ją na gorące wieczory, kiedy moje stopy będą potrzebować ukojenia. I ta maska spisała się właśnie dzisiaj idealnie. W ślicznym miętowym opakowaniu znajdują się złączone foliowe skarpetki, które przed użyciem trzeba rozdzielić. Już po wyjęciu z opakowania unosi się orzeźwiający zapach mięty. Takiej typowo odświeżającej peppermint kojarzącej się z gumami do żucia.
Trzymałam stopy w tych skarpetkach znacznie dłużej niż zalecał producent bo pochłonęła mnie książka na tarasie. Wcześniej zrobiłam peddicure i peeling stóp. Po zdjęciu stały się one mięciutkie, odżywione, odświeżone i właśnie ukojone. Po całym gorącym dniu przydała im się taka nagroda. Same skarpetki wyglądają uroczo, mają mocno trzymającą taśmę, dzięki czemu stabilnie trzymają się na nogach i nie zjeżdżają. Ten zabieg to była przyjemność, dziękuję Kasiu
Oh K! - Revitalising Pepermint Foot Mask
Cudowna maska do stóp w formie skarpetek.
Dostałam to cudo od mojej Kochanej Kasi @icecold.
Ten prezent sprawił mi sporo radochy, bo już długo przymierzałam się do zakupu tego typu maski do stóp.
Spodobała mi się saszetka produktu!
Bardzo odpowiada mi miętową kolorystyka jak i połączenie fotografii mięty wraz z słodkimi nadrukami w formie pandy, czy ładnych, graficznych napisów.
W środku opakowania znajdowały się połączone ze sobą skarpetki.
Były one białe z czarnymi wzorami, wykonane z grubszej folii.
W środku skarpetek znajdowała się miękka tkanina mocno nasączona maziowatą esencją.
Zapach maski - cudowny, miętowy bardzo przypominał mi zapach gum Orbit miętowych (identyko).
Maskę na stopach trzymałam około 40 minut, producent pisze o około 15-30, ale ja skupiłam się na czytaniu książki że skarpetkami na stopach, także potrwało to dłużej.
Po zdjęciu maski czułam na stopach jeszcze odrobinę esencji, dlatego wsmarowalam ją w stopy.
Efekt "kuracji" był taki, że moje stopy są gładkie, nawilżone i zregenerowane.
Ogólnie maska działała też kojąco na stopy i odświeżająco. ❤️
Dzień kuriera! ❤️
Wybierałam się na pocztę i spacer, a tu przed zapukała do mnie Pani Listonosz z paczuszką z UK.
Chyba domyślacie się od kogo? 😍
Tak! List i paczuszka od Kochanej mojej @icecold - bardzo jej dziękuję za mile rozpoczęcie mojego tygodnia.
Dzisiaj mam wolne, ale mam "depresję" przed jutrzejszym pójściem do pracy, także Kasi paczuszka mega mnie rozweseliła.
Jak zwykle dostałam od niej długaśny list na który niebawem odpowiem, a poza tym ogrom dodatków i kosmetyków.
Kasia zna mnie dobrze tak jak i rozmiar moich ubrań i dostałam od niej fajną, miękką bluzeczkę w granatowym kolorze marki tu. Bluzka ma nadruk ust z kropeczkami, a czerwona lamówka wykonana jest z a'la zamszu. Materiał jest lejący i lekki, bardzo mi się spodobała i już po przepraniu założę ją do pracy.
Poza tym w kopercie znalazłam śliczną sportową kosmetyczkę. Podoba mi się pastelowe-fioletowy kolor i neonowe pół - transparentne wstawki w pomarańczowym kolorze. Jest miękka pojemna i idealna na wyjazdy. No naprawdę w moim guście, a jest ona marki Birchbox i już mam inną kosmetyczkę tej marki i naprawdę jest świetna, także myślę, że i ta mi długo posłuży.
W środku kosmetyczki znalazłam zestaw trzech scrunchies z ślicznego połyskującego materiału mają pastelowe kolorki - różowy, niebieski (baby blue) i beżowy - już teraz wiem, że moje włosy je polubią.
Kasia wie, że lubię próbki, więc w moje łapki powędrowały też dwie saszetki marki Kiss the Moon. Są to próbki kremu do stóp na noc z lawendą, bergamotką, cedrem i rumiankiem. Jestem ciekawa tego kremiku i na pewno niebawem zużyje, bo moje stopy potrzebują mocnego nawilżenia.
W kosmetyczce znalazłam też dwie różowe saszetki a w nich płatki pod oczy marki Ciate. Wyczytałam, że są z ekstraktem z arbuza także super, takich płatków nigdy nie za wiele, a ostatnio zaczęłam zwracać uwagę na pielęgnację w okół oczu.
Nie zabrakło też maski do twarzy w płacie - tutaj wersja z Witaminą C i olejkiem skwalanowym. Kurcze, coś całkiem nowego. Jednak znam markę bo to Rata & Co a to fajna marka z ciekawymi produktami. Także poznałam ją dzięki Kasi. Super!
Z saszetkowych cud to jeszcze produkt Oh K! - Maska do stóp w formie skarpetek z miętą pieprzową - super, że dostałam coś takiego bo już długi czas miałam zamiar kupić sobie taką maskę, także Kasia trafiła.
W paczce znalazłam jeszcze dwie miniaturki w tubkach.
Pierwsza z miniaturek jest marki Marcelle i jest to oczyszczająca maska z glinką jak się nie mylę. Super - moja buzia ostatnio potrzebuje oczyszczenia przez pryszczową kaszkę na czole - także już na dniach wypróbuje ten kosmetyk.
Druga tubkowa miniatura to tint do ust i policzków marki MCoBeauty. Zapowiada się fajnie, ma śliczny kolor a jego nazwa to Flaming Pink - ja bym bardziej określiła jako brzoskwinie.
Na koniec cudo do kąpieli w formie błyskawicy marki Pretty Suds o nazwie Lighting Bolt. Błyskawica o zapachu owoców i kwiatów i tak czuje przez folie. Miałam już styczność z umilaczami tej marki i był zachwyt. Myślę, że i tutaj będzie!
Kasiu jeszcze raz dziękuję! ❤️ Czeka mnie naprawdę świetna przygoda z testowaniem nowości i perełek. Poza tym będę nosić na sobie ładne ubranko i gumki na włosach, a kosmetyczka zwiedzi ze mną różne okolice.
😍 Czas na testowanie i recenzowanie! 😍
Podobne produkty

