Miya Cosmetics
HAND.lab, Peeling do rąk, Wygładzający, Z olejkami
12 na 12 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Peeling do rąk Miya HAND.lab to idealna kuracja dla szorstkiej skóry. Krem przeciwdziała przesuszeniu, dodaje elastyczności, chroni przed powstawaniem przebarwień i plam. W składzie znajduje się 98% naturalnych substancji. Krem jest przetestowany dermatologicznie. Może być stosowany do każdego rodzaju skóry.
Produkt dodany w dniu 07.05.2021 przez nostami
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Miya Cosmetics - HAND.lab, Peeling do rąk, Wygładzający, Z olejkami
Mia hand lab - peeling do dłoni wygładzający z olejkami.
Zapachu jakiegoś szczególnego nie ma, ale fajnie usuwa martwy naskórek i wygładza dłonie. Ma bardzo dużo malutkich drobinek także wystarczy jego niewielka ilość by zadziałał. Jednak mimo zawartości olejków zauważyłam, że znacznie wysuszył mi skórę. Na kolejny raz zaraz po peelingu nałożyłam na dłonie krem i już było ok.
Peeling otrzymałam w prezencie. Jest ok, ale nie na tyle bym chciała jakoś szczególnie do niego wrócić.
Denko z miesiąca wrzesień. Znowu jest tutaj małe zużycie bo jak zwykle brak czasu na wszystko i nie skupiam się w 100% na właściwej pielęgnacji. W ubiegłym miesiącu udało mi się zużyć 9 pełnowymiarowych produktów i jedną próbkę.
Pianka do mycia twarzy od Ziaja - fajna, delikatna pianka, w sam raz do codziennego stosowania. Używałam jej rano i wieczorem. Dobrze oczyszczała skórę z brudu oraz nie wysuszała przy tym buzi.
:ggod: Peeling wygładzający Miya - ratował mnie wiele razy, gdy moja skóra była sucha. Używałam go i potem smarowałam ręce kremem - niesamowite działanie. Bardzo szybko poprawiał się stan mojej skóry dłoni.
Sól do kąpieli Isana x2 - Uwielbiam te sole nie tylko ze względu na piękny wygląd, lecz za samo urozmaicenie kąpieli. Kąpiel z nimi to czysta przyjemność.
Maseczka do twarzy Red Blocker - moje kolejne opakowanie, i kolejne już używam, zbieżność w pudełkach kosmetycznych sprawiła, że miałam tego zapas. Ogólnie maseczka jest ok, fajnie nawilża. Co do działania na zaczerwienienia skóry to tego nie jestem w stanie stwierdzić, bo nie mam z tym problemu. Natomiast użyłam jej na pajączkach na nodze i powiem szczerze, że nic nie podziałała.
Maść na suchą skórę Swederm - To mnie ratuje, gdy już wszystkie kremy zawodzą. Jest to maść wielofunkcyjna, można jej używać na każdą część ciała. Jest ona bardzo tłusta, ale zapach jest przepiękny! Zamówię z pewnością kolejne opakowanie.
Spray off przeciwko komarom - No nie spodziewałam się, że we wrześniu jeszcze będę musiała używać tego typu produktów. Zużyłam do końca, na kolejny sezon będzie trzeba kupić nowe.
Eliksir do włosów AVON - Kosmetyk bez spłukiwania o przepięknym zapachu. Co do działania - świetne. Pierwszy mój kosmetyk z tej firmy, który działa. Włosy są delikatne w dotyku, nawilżone i gładkie. Dodatkowo odświeżają kolor.
Żel pod prysznic AVON - Bardzo dobrze się pieni, dobrze myje. Żele dodatkowo pięknie pachną!
Dodatkowo próbka odżywki do włosów, lecz było to za mało produktu bym mogła wydać opinię.
No i to na tyle jeśli chodzi o zużycia z ubiegłego miesiąca 😊
Miya, Peeling wygładzający do rąk z olejkami
O dłonie staram się dbać cały rok i przynajmniej raz w tygodniu robię sobie peeling. Tym razem używam peelingu, który dostałam od Kochanej @Marynata. Opakowanie jest typowe dla marki, tubka jest wygodna w używaniu. Peeling jest biały, dosyć gęsty i ma maleńkie drobinki. Są to krzemionka, kukurydza i orzech włoski. Do tego również świetnie działa na dłonie, bo ma w składzie olejek ze słodkich migdałów, olejek z nasion słonecznika, prowitaminę B5, witaminę E. Ogólnie jestem jak najbardziej zadowolona z działania, bo dobrze peelinguje, ale i dobrze pielęgnuje. Jedyny malutki minusek to zapach, troszkę przypomina zapach glinki, nie jest jakiś okropny, można się do niego przyzwyczaić.
MIYA Cosmetics, HAND.lab Wygładzający peeling do rąk z olejkami.
Jest to bardzo przyjemny produkt i naprawdę lepiej wygładza dłonie. Jeśli stosujemy go regularnie 2,3 razy w tygodniu to możemy cieszyć się gładkimi i wypielęgnowanymi dłońmi. Peeling jest kremowy, a podczas masowania wyczuwalny jest drobny piaseczek, dzięki czemu zabieg jest przyjemny.
Po użyciu kosmetyku dłonie są bardzo wygładzone i miękkie w dotyku. Olej z migdałów i słonecznika świetnie odżywia, a drobinki z krzemionki, kukurydzy i orzecha włoskiego delikatnie złuszczają martwy naskórek. Bardzo fajny produkt, ale wolałabym żeby miał ładniejszy zapach, bo ten kojarzy się z przeterminowanym kosmetykiem. Po użyciu peelingu smaruję dłonie kremem i jest cud malina i orzeszki 😊
Peeling do dłoni od Miya zużyłam dwa opakowania. Jedno kupiłam sama bo chciałam spróbować tego produktu, a drugie opakowanie miałam w boxie. Oba już zużyłam. Jakie sa moje odczucia? Peeling ma kremową konsystencję, a w środku są zatopione ziarenka peelingujące, ale są one bardzo delikatne więc nie ma jakiegoś mocnego zdzierania. Dłonie są zadbane i miękkie po użyciu kosmetyku. Ogólnie pozytywnie mnie produkt zaskoczył. Jedyny minus jak dla mnie to zapach nie trawię oleju słonecznikowego w kosmetykach zawsze mi to śmierdzi taką zjełczałością i tylko dlatego pewnie do niego nie wrócę. Opakowanie ma 60 ml i muszę przyznać, że starczyło mi na dłuższy czas.
Zobacz post
Miya, peeling do dłoni HAND.lab.
Opakowanie ma ładne pastelowe kolory.
Peelingujące drobinki to mieszanka krzemionki, kukurydzy i orzecha włoskiego. Jest ich bardzo dużo, są dosyć ostre, ale nie czułam żeby był zbyt mocny i rysował skórę.
Znajdziemy w nim olej ze słodkich migdałów, z nasion słonecznika, a także prowitaminę B5 i witaminę E.
Użyłam go narazie jeden raz, ale jestem bardzo zadowolona.
Dłonie są wygładzone, skóra miękka. Po posmarowaniu dłoni kremem (można dokupić z tej samej linii maskę i serum, ale ja niestety nie posiadam) zauważyłam jakby skóra bardziej go chłonęła niż zazwyczaj.
Jedyny minus to jego dziwny zapach. Niby jest bezzapachowy, ale jest to dziwny aromat, byłoby idealnie gdyby kosmetyk miał przyjemniejszy zapach.
Peeling wygładzający do rąk to super pomocnik, gdy chcemy w szybki sposób zadbać o dłonie. Zapachu nie ma jakoś specjalnie ładnego, taki kosmetyczny jest, lecz działanie ma bardzo fajne. Po użyciu tego produkty moje dłonie od razu stają się miękkie i z taką nawilżoną powłoką. Bardzo lubię ten efekt końcowy pielęgnacji. Szybko i skutecznie, to lubię.
Zobacz post
Miya Cosmetics HAND.lab, Peeling do rąk, Wygładzający, Z olejkami.
Dziś chyba mam dzień na nie😂 choć w tym przypadku nie do końca. Wiem, że fajna firma, naturalny produkt i nawet, żeby było zabawnie fajny efekt..ale ten zapach, ble..nie mogę powiedzieć, że to nie mój zapach, on po prostu pachnie nieładnie. Nawet sprawdzałam datę ważności, choć chyba był w ostatnim pudełku Pure beauty. Samo używanie zrobiło się przez to nieprzyjemne, choć jest fajny i gęsty. Mimo wszystko pewnie go zużyję, choć nie do końca z przyjemnością. Jednak dłonie są po nim fajne, nawilżone i miękkie, a przecież o to chodzi.
Skusiłam się ostatnio na zakup boxa kosmetycznego Pure Beauty. Kiedyś kupowałam boxy różnych marek, a boxy z tej marki też miałam okazję mieć w swoich rękach. I za każdym razem miały świetną zawartość. Tak jest też i tym razem. Marki, które znam i lubię używać, ale są też dla mnie nowości co mnie bardzo cieszy. Z produktów, które już mogę polecić to serum z Orientany jest genialne super nawilża skórę, pachnie dość intensywnie, ale mi takie zapachy nie przeszkadzają. Peeling do rąk z Miya jest delikatny i kremowy z delikatnymi drobinami, zapach ma taki sobie. Ale ręce są delikatne i zmiękczone. Reszta kosmetyków fazie testowania. A jest ich sporo:
- Zielko płyn do płukania tkanin egzotyczny.
- Soraya Botanic krem do twarzy. Wiekowo się wstrzelili
- Miya szampon bogaty.
- Only Bio mgiełka UV do włosów.
- Sylveco peeling oczyszczający do twarzy mam nadzieję, ze się sprawdzi.
- Prosalon woda lamelarna jestem mega ciekawa tego produktu.
- Bielenda maseczka malinowa
- Lash Brown do brwi nie wiem czy będę używać chyba pójdzie w dobre łapki
- FaceBoom serum do twarzy korygujące.
- Stars from the Stars błyszczyk do ust kolor wygląda ładnie.
- Irena Eris balsam do ciała dawno nic nie miałam z tej marki.
- Matrix produkty do włosów.
- Próbki z Purito.
Uff sporo tego chyba spisałam wszystko
Formuła peelingu jest kremowa, zbita, łatwo wychodzi przez aplikator. W kontakcie z ciepłem skóry niemalże natychmiast staje się bardziej olejkowa, bezproblemowo rozprowadza się po skórze. Peeling ma ładny zapach, trochę jakby kwiatowy.
Peeling robi dobrą robotę, drobinki ścierające z krzemionki, kukurydzy i orzecha włoskiego intensywnie (ale nie za ostro, peeling nie podrażnia) wygładzają skórę. Scrub nie przesusza ani nie ściąga skóry, wręcz przeciwnie, olejki z migdałów i nasion słonecznika zawarte w składzie sprawiają, że skóra jest odżywiona i miękka, taka milutka.
Peeling wygładzający do rąk z olejkami HAND.lab Miya Cosmetics
Funkcję ścierającą pełnią w nim drobinki peelingujące z krzemionki, kukurydzy i orzecha włoskiego, które delikatnie oczyszczają i wygładzają skórę. Peeling zawiera w składzie także olejek ze słodkich migdałów i z nasion słonecznika, które odbudowują warstwę ochronną skóry i regenerują ją, a kompleks prowitaminy B5 i witaminy E wpływa na nawilżenie i odżywienie skóry.
Peeling zalecany jest jako pierwszy etap w kuracji do dłoni HAND.lab i powinien być stosowany 2-3 razy w tygodniu. Nakładamy go na zwilżone wodą dłonie, delikatnie rozsmarowujemy, a po chwili spłukujemy. Producent nie zaleca trzymania kosmetyku na dłoniach dłużej niż 5 min. I chyba wiem, czemu takie ograniczenie - można się nieco zapomnieć w tym "mizianiu" skóry ;-) Kosmetyk ma delikatny, neutralny zapach. Już podczas aplikowania go czujemy, jak skóra pod palcami staje się delikatniejsza i wygładzona. Drobiny ścierające bardzo dobrze radzą sobie z pozbywaniem się martwego naskórka i szorstkiej skóry. Mimo to czuć też obecność olejków, bo skóra oprócz wygładzenia jest elastyczna i miękka.
Po peelingu wygładzającym moja skóra była bardziej miękka i delikatniejsza. Zauważyłam, że taki "suchy nalot" jaki miałam na wierzchu dłoni zniknął już po pierwszym etapie kuracji. Skóra na dłoniach wizualnie stała się jaśniejsza.
Skład: Aqua (Water)*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Glycerin*, Cetearyl Alcohol*, Silica*, Glyceryl Stearate Citrate*, Glyceryl Stearate*, Coco-Caprylate/Caprate*, Panthenol, ZeaMays Cob Powder*, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder*, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum*, Triethyl Citrate*, Caprylyl Glycol, Benzoic Acid, Sodium Phytate*, Potassium Hydroxide, Citric Acid, Parfum (Fragrance), HexylCinnamal *składniki pochodzenia naturalnego 98,2 % składu
W skład kuracji HAND.lab MIYA COSMETICS wchodzą trzy produkty: wygładzający peeling do rąk z olejkami, serum z prebiotykami 2% oraz skoncentrowana maska z olejkami 40%. Producent zaleca przeprowadzenie kuracji w czasie minimum 3 tygodni, aby skóra w pełni zregenerowała się i odbudowała. Każdy z kosmetyków HAND.lab można oczywiście używać także oddzielnie w zależności od potrzeb skóry. Wszystkie produkty mają wegańskie formuły i są cruelty-free, czyli są pozbawione substancji pochodzenia zwierzęcego i nie były testowane na zwierzętach na żadnym z etapów produkcji. Opakowania kosmetyków pochodzą w materiałów z recyklingu. W dzisiejszej chmurce chcę Wam opowiedzieć o serum.
Regenerujące serum do dłoni z prebiotykami 2% MIYA
Skoncentrowana formuła serum na bazie z masła shea wzbogacona została prebiotykami, które chronią i utrzymują mikrobiom skóry. Mikrobiom skóry to typowe dla niej bakterie, wirusy, grzyby i roztocza, które zasiedlają jej powierzchnię. Jeśli są one w równowadze ilościowej i gatunkowej, to stanowią ochronę skóry. I dzięki temu skóra nie choruje na alergie, AZS czy łupież. To dlatego zachowanie mikrobiomu skóry może być tak ważne, zwłaszcza gdy borykamy się z dużymi problemami skórnymi. W składzie kremowego serum znajdziemy także regenerujący olej z nasion słonecznika i kompleks witamin (prowitamina B i witamina E), który opóźnia procesy starzenia się skóry i przywraca jej elastyczność.
Serum w konsystencji przypomina krem. Jest zalecane jako drugi krok w pielęgnacji HAND.lab, można je także używać samodzielnie. Ja kupiłam je sobie prywatnie i początkowo używałam solo, a dopiero później jako element kuracji. Kosmetyk ma lekką formułę i bardzo szybko wchłania się w skórę. Chwilkę po aplikacji możemy używać telefonu czy klawiatury bez obawy o ich ubrudzenie. Do tego ma prześliczny zapach, od którego można się uzależnić! Serum pozostawia na dłoniach nietłusty, lekki film ochronny, który koi i uspokaja podrażnioną i spierzchniętą skórę. Bardzo dobrze nawilża i regeneruje skórę, przywraca jej elastyczność i opóźnia proces starzenia się. Jeśli z całej kuracji miałybyście wybrać tylko jeden kosmetyk, to zdecydowanie polecam Wam właśnie to serum, jako najbardziej uniwersalne i ekspresowe w działaniu. W zależności od stanu naskórka można stosować je 1-2 razy dziennie. Ja używam go zazwyczaj na noc, bo wtedy też mam więcej czasu na wszelką pielęgnację. Czy wspominałam już, że zapach serum jest przepiękny i działa na mnie bardzo odprężająco?
Skład: Aqua (Water)*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Cetearyl Alcohol*, Glycerin*, Glyceryl Stearate*, Coco-Caprylate/Caprate*, Glyceryl Stearate Citrate*, Inulin*, Hydroxypropyl StarchPhosphate*, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Fructose*, Xanthan Gum*, Triethyl Citrate*, Caprylyl Glycol, Benzoic Acid, Potassium Hydroxide, Sodium Phytate*, Citric Acid, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Citronellol, HexylCinnamal, Limonene, Linalool *składniki pochodzenia naturalnego 98,2%
Podobne produkty









