Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 20.07.2020 przez kkosarska
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o The Beauty Dept. - Maseczka do twarzy, Nawilżająca, Coconut
#DENKO 1/2025
Dziewięćdziesiąta druga chmurka z denkiem. Jest to denko ze stycznia, udało nam się zużyć 37 produktów. W drugiej części znalazły się:
1. The Beauty Dept., Nawilżająca maseczka do twarzy w płachcie, miała przyjemny zapach kokosa. Skóra po maseczce była gładka, miękka oraz nawilżona.
2. Balea, Płyn do kąpieli Glow, miał ładny zapach oraz żelową konsystencję i fioletowy kolor. Po wlaniu go do wody tworzyła się piana. Skóra po jego użyciu była trochę nawilżona, wygładzona oraz zmiękczona.
3. Maxbrands Marketing B.V., Nawilżająca maseczka do twarzy w płacie, Oh yeah! It's sweater weather (x2), płachta miała wzór pingwina i zapach wanilii. Skóra po maseczce była miękka oraz gładka.
4. Balea, Kryształki do kąpieli, I'm not like the otters, miały przyjemny kwiatowo-owocowy zapach. Skóra po kąpieli była gładka, miękka oraz nawilżona.
5. Maxbrands Marketing B.V., Maseczka do twarzy w płacie, Odświeżająca, Happy Lazy Days, płachta miała wzór leniwca i zapach granatu. Skóra po maseczce była miękka, nawilżona oraz rozświetlona.
6. Kneipp, Kryształki do kąpieli Hab dich lieb, miały przyjemny zapach maliny i żurawiny. Skóra po kąpieli była nawilżona, miękka oraz zregenerowana.
7. Nivea, 24H Nawilżenia, Krem do twarzy, kojący, regenerujący, nie miał zapachu oraz posiadał dość lekką konsystencję. Skóra po jego użyciu była nawilżona, wygładzona oraz zregenerowana.
8. Manuka Health, Krem do ciała, Mānuka Calming Cream, Łagodzący, z miodem Mānuka, próbka, miał delikatny zapach oraz gęstą konsystencje, przez co ciężko rozprowadzało się go na skórze. Pozostawiał on na skórze nieprzyjemną tłustą warstwę. Skóra po jego użyciu była nawilżona oraz odżywiona.
9. Kneipp, Kryształki do kąpieli Lieblingsmensch, miały przyjemny zapach hibiskusa i fig. Skóra po kąpieli była nawilżona, miękka oraz zregenerowana.
10. ANNEMARIE BÖRLIND, FOR LIPS Schützende Lippenpflege, Balsam do ust, miał zbitą konsystencję oraz przyjemny zapach. Nie podkreślał suchych skórek oraz pozostawiał na ustach ochronną powłokę. Usta po jego użyciu stawały się nawilżone, miękkie oraz odżywione.
11. Lierac, Phytolastil Gel, Żel przeciw rozstępom, próbka, nie ma on żadnego zapachu oraz ma żelową konsystencję. Rozstępy na skórze przy regularnym stosowaniu są mniej widoczne, poprawiona jest również elastyczność i jędrność skóry.
12. ISANA, Maseczka do twarzy, nawilżająca, miała kremową konsystencję, oraz delikatny zapach. Twarz po jej użyciu stawała się nawilżona, miękka oraz gładka.
13. Isana, Maska w płachcie, Just love, jej esencja miała przyjemny zapach. Płachta miała wzór serc. Płachta była bardzo dobrze nasączona produktem oraz po nałożeniu na twarz nie spływała tylko przylegała do niej. Skóra po maseczce była odżywiona, miękka, gładka oraz nawilżona.
14. Isana, I love you deerly, Pomadka do ust, miała przyjemny zapach kokosa oraz zbitą konsystencję. Nie podkreślała suchych skórek oraz pozostawiała na ustach ochronną powłokę i delikatny perłowy kolor. Usta po jej użyciu stawały się nawilżone oraz zregenerowane.
15. Balea, Musująca tabletka do kąpieli, miała przyjemny cytrusowy zapach. Szybko rozpuszczała się w wodzie oraz musowała w niej. Skóra po jej użyciu była miła w dotyku oraz nawilżona.
16. Balea, Kuracja do włosów nawilżająca, miała przyjemny zapach oraz lekką kremową konsystencje. Włosy po jej użyciu były nawilżona, odżywione, miękkie, lśniące oraz wygładzone. Sprawiała ona również, że włosy po jej użyciu dobrze się rozczesywały.
17. Isana, Płatki pod oczy, hydrożelowe, Awokado, miały zielony kolor oraz nie miały zapachu. Były one dobrze nasączone esencją, przez co bardzo dobrze przylegały do skóry. Płatki dobrze nawilżały skórę pod oczami, sprawiając, że stawała się ona gładka oraz odżywiona.
18. Natura Eko, Peeling do twarzy, Gruboziarnisty, miał przyjemny zapach oraz lekką konsystencję, w której zatopione były grube drobinki peelingujące z łupin orzechów makadamia. Skóra po jego użyciu była oczyszczona, nawilżona oraz wygładzona.
The Beauty Dept., Nawilżająca maseczka do twarzy w płachcie, którą zakupiłam w Action. Kosztowała ona 3,79 zł. Esencja ma przyjemny zapach kokosa, który jest wyczuwalny podczas trzymania płachty na twarzy. Płachta jest bardzo dobrze nasączona produktem oraz po nałożeniu na twarz nie spływa tylko przylega do niej. Skóra po maseczce była gładka, miękka oraz nawilżona. Pozostałości po maseczce szybko zostają wchłonięte przez skórę, nie zostawia na skórze nie przyjemnej warstwy.
Zobacz post
Maseczka do twarzy w płacie Coconut marki The Beauty Dept z Action. Maseczka ma śliczną szatę graficzną ze słodkimi kokosami i odcień pudrowego różu. Płat jest biały bez nadruku i cienki. Był on mocno nasączony esencją przez co idealnie przylegał do twarzy niczym druga skóra. Maseczka była idealnie skrojona. Jest zapach był ładny, kokosowy i umilał domowe spa. Kremowa esencja odpowiednio nawilżyła twarz. Skóra po tej masce była gładziutka w dotyku. Maseczka nie zaczerwieniła skóry i jej nie podrażniła. Polecam.
Zobacz post
Kokosowe szaleństwo jakim jest maseczka nawilżająca ze sklepu Action. Bawełniana maseczka została zamknięta w uroczej saszetce, nawilżona kremową esencją, która wspaniale pachnie już po otwarciu opakowania . Zaaplikowana na twarz mimo braku wycięć ładnie przylega oraz utrzymuje się na swoim miejscu, zapach kokosa pozwolił mi się bardzo zrelaksować podczas zabiegu . Tkaninę zdjęłam prawie suchą, z chwili na chwilę było widać jak esencja wchłania się w skórę twarzy. Kosmetyk pozostawił moją cerę gładką, jędrną, nawilżoną oraz naturalnie zmatowioną. Rano po umyciu buzi skóra była dalej w wręcz idealnym stanie więc zdecydowałam się na lekkie serum nawilżające , a w ciągu dnia cera nie wydała nadmiaru sebum .
Zobacz post
Maski w płachcie The Beauty dept. Kupione w Action za 3.79 zł - jedna.
Watermelon fruity face sheet mask refreshing - maseczka odżywiająca z melona/arbuza. Płachta jest koloru białego, standard.
Ładnie pachnie, działanie oceniam na 8/10.
Czuję po niej odświeżenie i nawilżenie.
Coconut fruity face sheet mask refreshing - nawilżająca maska kokosowa, efekt podobny do tej arbuzowej. Pachnie kokosem, ale nie jest to uciążliwy zapach.
Btw, polecam je💗 dopełniają codzienną pielęgnację twarzy i do tego są tanie. Mają dużo esencji i kapie z niej, ale dla mnie to zaleta, bo lepiej odżywia, pozostałości wklepuję w skórę.
Maski wyprodukowano w Korei Południowej.
Opakowania mają naprawdę słodkie, nie mogłam nie kupić tych słodziakow
Ilustracje kojarzące się z latem, szczególnie ta arbuzowa Cieszy oko🍉😘
Płachtę pozostawiamy na 10-15minut, nie spłukujemy esencji.
Fantastyczna paczuszka urodzinowa, którą dostałam od @kruszynka0. Oczywiście bardzo dziękuję za pamięć i życzenia, które znalazły się na kartce urodzinowej. A po za śliczną kartką w paczce znalazłam: Bielenda, peeling do ciała oczyszczająco - odżywczy, uwielbiam peelingi a tego jeszcze nie testowałam. Yope, żel pod prysznic Kokos i sól morska, który pachnie obłędnie. Efektima, diamentowa maska do twarzy peel-off. Revuele, maseczka peel-off z węglem aktywnym. Śliczna różowa opaska kosmetyczna, zawsze mi jej brakowało i za każdym razem zapominałam kupić, więc super, że ją dostałam. Niuqi, maska na tkaninie Zrelaksowana Lama. Body Boom, kolejna kokosowa rzecz, czyli peeling do ciała. Glov, Moon Pad, wacik wielokrotnego użytku, który mnie zaciekawił. TheBeautyDept, Nawilżająca maska kokosowa w płacie. Purederm, Oczyszczająco - ściągająca maseczka ,,węgiel drzewny''. Oprócz tych nowości kosmetycznych dostałam również cukierki i pyszny kokosowy budyń.
Dziękuję jeszcze raz Kasiu za paczuszkę, którą sprawiłaś mi mnóstwo radości.
Koreańska maseczka w płachcie, którą kupiłam jeszcze latem w Action, ale zapomniana przeleżała aż do teraz.
Materiał jest nasączony mlecznym płynem, który pachnie kokosem. Jest dobrze wycięty i bardzo gładki, co dodatkowo uprzyjemnia chwilę.
Maseczka wyraźnie nawilżyła mi twarz.
Buzia pozostała też gładka, nie lepiła się i nie było konieczności jej zmywania.
Fajna maseczka w dobrej cenie, którą warto wypróbować. Chętnie do niej wrócę👍
Początek sierpnia więc czas na podsumowanie lipcowego denka. ❤️
Udało mi się zużyć łącznie 38 produktów więc jak dla mnie jest to bardzo duża ilość kosmetyków i bardzo mnie to cieszy.
Zużyłam 11 maseczek do twarzy w tym 9 w płachcie oraz 4 peelingi rownież do twarzy w saszetkach oraz jeden pełnowymiarowy i jeden do ust. ❤️
Do ciała rownież udało mi się zużyć jeden peeling w pełnowymiarowej wersji, a także dwie sole do kąpieli w saszetce i aroniową galaretkę do kąpieli w dużej wersji.
Do kosza poszły rownież trzy opakowania po owocowych żelach pod prysznic w pełnowymiarowych opakowaniach i jeden w wersji miniaturowej.
Zużyłam rownież dwa opakowania jabłkowego płynu do płukania jamy ustnej, który jest moim ulubieńcem od kiedy noszę aparat.
Zdenkowałam rownież jedno mydło w kostce oraz jedno w płynie, a także zmywacz do paznokci.
Do włosów zużyłam łącznie 5 produktów w tym szampon i odżywkę w pełnowymiarowej wersji marki Isana, a także maskę do włosów wysokoporowatych od Anwen, do której z pewnością wrócę gdy tylko wykończę moje obecne zapasy do włosów.
Udało mi się też wykończyć płukankę octową z malinami od Yves Rocher oraz jedną saszetkę maski do włosów, która była bez szału.
W tym miesiącu jestem bardzo zadowolona z moich zużyć, ale większość z nich były na końcówkach więc nie miałam problemu z ich użyciem. ❤️
Początek sierpnia więc czas na moje podsumowanie akcji denkowania na Dresscloud. ❤️
W tym wzywaniu udało mi się zużyć aż 26 produktów w tym 5 produktów do włosów, a 21 związanych z kategorią Owocowelove.
Ta kategoria to zdecydowanie coś dla mnie.
Uwielbiam kosmetyki o owocowych zapachach więc mam ich całkiem sporo. 🙂
Udało mi się zużyć pełnowymiarowe opakowanie szamponu i odżywki do włosów z Isany oraz maski do włosów wysokoporowatych od Anwen, która stała się moim ulubieńcem.
Dodatkowo zdenkowałam płukankę octową z malinami od Yves Rocher oraz maseczkę do włosów w saszetce, która okazała się średniakiem.
Dna sięgnęły również trzy pełnowymiarowe żele pod prysznic oraz jedna miniaturka, którą zużyłam na wyjeździe, a także galaretka i dwie sole do kąpieli.
Do twarzy udało mi się zużyć dwa peelingi jeden do ust, drugi do twarzy w wersjach pełnowymiarowych, a także cztery w saszetkach. Pozbyłam się rownież czterech maseczek w płachcie i dwa plasterki na nos.
Udało mi się rownież zużyć dwa jabłkowe płyny do płukania jamy ustnej, które są moimi ulubieńcami odkąd noszę aparat.
W tym miesiącu jestem zdecydowanie zadowolona z moich zużyć z tego wyzwania.
I uważam, że połączenie kategorii włosowej z owocowymi kosmetykami to był strzał w 10. ❤️
Mam nadzieje, że cześciej bedą pojawiać się takie połączenia. 💛
Maseczka do twarzy nawilżająca z ekstraktem z kokosa od The Beauty Dept.
Maseczka mieści się w różowej saszetce z uroczą grafiką przez którą nie da się przejść obok niej obojętnie.
Sama płachta jest w białym kolorze, dość cienka, ale dobrze wycięta i solidnie nasączona esencją, która przyjemnie pachnie kokosem.
Producent sugeruje trzymać ją około 10-15minut, ale ja trzymałam ją około 25 minut gdyż po 15 minutach płachta wciąż była cała mokra.
Moja skóra po jej użyciu była delikatnie nawilżona i odświeżona, a także wygładzona.
Dość fajna maseczka, ale wersja z arbuzem podobała mi się bardziej. ❤️
🌸 The Beauty DEPT. Coconut Fruity Face Sheet Mask.
Nawilżającą maseczkę od The Beauty DEPT kupiłam jakiś czas temu w Action. Ta wersja jest z kokosem. W Action można znaleźć jeszcze wersję arbuzową. Ahhhh! Jak to pachnie. To zapach słodkiego mleczka kokosowego, ale nie jest to nachalny zapach. Tkanina jak zawsze nasączona jest bardzo dobrze, a jej otwory są idealnie wycięte. Nie było problemu z jej aplikacją, nie zsuwała się ani nie odklejała. Skóra po jej użyciu była bardzo nawilżona, ale też mięciutka i wygładzona. Relaks z nią był rewelacyjny. Polecam wszystkim fankom kokosów i nie tylko.
Podobne produkty








