2 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 29.05.2020 przez monpij12

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o XBC - Plasterki na nos, Węglowe, Oczyszczające

Denko luty 2022

Kolejne produkty zostały zdenkowane. Tym razem 2 z 3 się sprawdziły.
Żel i peeling z balea były super, jak zwykle szata graficzna bardzo cieszy oko, ale i sam produkt jest bardzo w porządku. W obu przypadkach zarówno działanie jak i dodatkowe aspekty ( zapach, opakowanie, wydajność) na plus.
Plastry na nos niestety się nie sprawdziły. Mimo że wiem, że raczej nigdy nic takiego nie zadziała to jednak ciągle się łudzę i jak coś mi wpadnie w ręce to chętnie testuje. 😂 Ponownie się zrazilam, ale myślę że prędzej czy później przetestuje kolejne.

Zobacz post

XBC Plasterki na nos, Węglowe, Oczyszczające

XBC, Plasterki na nos, Węglowe, Oczyszczające.
Nadal wierzę, ze w końcu trafię na plasterki które działają. Jednak te znów zawiodły, nie zrobiły nic poza wyrwaniem malutkich włosków. Tak jak inne plasterki, te też są proste w obsłudze. Wystarczy przykleić je na zwilżony nos. Odrywanie go było dość bolesne, chyba był to najbardziej bolący plasterek jaki do tej pory miałam okazję testować. Nie polecam - chyba że do depilacji, to jak najbardziej.

Zobacz post

Denko lipiec 2021

DENKO LIPIEC 2021
Mamy już nowy miesiąc, więc w końcu mogę pokazać Wam zestawienie mojego denka za lipiec.
Jak widzicie - w porównaniu do moich poprzednich denek to wychodzi naprawdę ubogo.
Faktem jest to, że miałam urlop i ciągle gdzieś jeździłam, więc nie miałam za dużo czasu na pielęgnację.
Jestem zadowolona jednak z tego poprzedniego miesiąca, bo zużyłam sporo opakowań pełnowymiarowych, a także kolorówki.
Muszę przyznać, że ubolewam nad rozświetlaczem Ciate, który jest prezentem z ostatniej paczki od mojej Kochanej @icecold - niestety w transporcie mega się poturbował i mimo mojej próby ratunku - nici z tego. Po prostu w opakowaniu zostało naprawdę niewiele kosmetyku. Chciałam go podratować, użyć chociaż raz, ale na daremno - dlatego wyrzucam opakowanie z zawartością i bardzo mi szkoda, bo nie mogę napisać o nim wiele a tylko tyle, że miał śliczny kolor i naprawdę mocno połyskiwał.
Z kolorówki kolejny produkt od Kasi - mini baza pod makijaż Benefit The Porefessional. Ta baza miała beżowy kolorek, lekko sylikonową, gęstą konsystencje. Dobrze się ją rozprowadzało. Świetnie radziła sobie z zakrywaniem niedoskonałości, wyrównywaniem kolorytu skóry. Na pewno w przyszłości skusze się na kosmetyk pełnowymiarowy.
W końcu zdenkowalam też puder matujący od marki Bell, który dość długo włóczył się że mną w różnych torbach. Był malutki, posiadał delikatny puszek i świetnie ratował gdy skóra mocno błyszczała.
Kolejnym pudrem matującym i ostatnim z kolorówki jest kosmetyk marki Lovely. Puder w Kamieniu o delikatnej konsystencji. Świetnie matowił i redukował świecenie się skóry. To jeden z moich najlepszych pudrow i często po niego sięgam. Obecnie zużywam kolejne opakowanie.
Z próbek w lipcu poszło mi słabo - zaledwie chusteczka na powieki od marki Floslek o działaniu kojącym oraz mini odżywka do włosów od marki Anwen o zapachu róży a także lawendowa maska do stóp na noc od marki Kiss The Moon. Nie będę o próbkach się rozpisywać, bo zabraknie mi tutaj w opisie miejsca, ale opiszę je w chmurkach (jeszcze tego nie zrobiłam).
Do kąpieli Zużyłam kilka genialnych umilaczy - wspomnę tu o cudownej brzoskwiniowej kuli - albo jeszcze inaczej bubble bar z masełkiem - którą także niebawem opiszę Wam w chmurce. Produkty Lush zawsze się u mnie sprawdzają - w przypadku tego bubble bara byłam zachwycona, bo skóra otrzymała mocne nawilżenie, a kąpiel z pianką była relaksująca.
Nie mogę zapomnieć też o kosmetyku Pretty Suds a dokładniej błyskawicy, która dawała cudowny efekt podczas rozpuszczania się w wodzie. Dodatek ten także przyjemnie pachniał a co najważniejsze odpowiednio pielęgnował moją skórę.
Super kąpielowym kosmetykiem okazała się też babeczka z różowym, mydlanym kwiatkiem marki Stara Mydlarnia - która mocno natluściła skóre, a dodatkowo pozwoliła się świetnie zrelaksować podczas kąpieli.
Znane chyba każdemu kryształki-sił do kąpieli z lawenda także towarzyszyła mi w lipcu. Potrzebowałam czegoś kojącego i co sprawi, że bardzo się zrelaksują. Lawenda działa wyciszają o, więc właśnie ponownie postanowiłam skusić się na tą sól - nie żałuję, bo kąpiel z nią była wyciszająca i relaksująca. Poza tym lubię zapach lawendy, a ta właśnie tak pachniała.
Z maseczkami w lipcu poszło mi słabo - jedynie maska z Mango od Frudia i płatki na nos marki XBC z aktywnym węglem, był też produkt marki Sinsay a mianowicie Owocowa maseczka "Pomegranate Shake".
Do kąpieli, a bardziej mycia ciała Zużyłam dwa ślicznie opakowane żele Isana, które miały cudowne zapachy, jak zwykle dobrze myły i pielęgnowały skórę. Wersja Summer Nights naprawdę intensywnie pachniała niczym perfumy i jak się okazało miała dość rozbudowane nuty zapachowe.
Do ciała Zużyłam też żel do higieny intymnej Biały Jeleń - był łagodny i odświeżał. Miał w sobie aloes, więc koił delikatną strefę naszego ciała.
Do twarzy udało mi się zużyć też żel do oczyszczania twarzy marki Feel Free. Świetnie był buzię, działał na nią kojąco, a co najważniejsze redukował nadmiar sebum, więc idealnie sprawdzał się na upały. Minus jedynie za słabą wydajność, dość szybko go zużyłam.
Moje denko wzbogaciłam też o puste opakowania produktów do włosów. Zużyłam szampon suchy od Isana, który ratował mnie wtedy gdy zabraknelo mi szamponu Batiste. Świetnie pachniał i unosił włosy u nasady. Maska do włosów Keratin z Cien - z proteinami mleka świetnie nawilżała i odżywiała włosy. Spodobał mi się jej cudowny, delikatny zapach. Do włosów Zużyłam jeszcze szampon Isana przeciwłupieżowy, którego zapach kiedyś mi nie odpowiadał, a teraz wydawał mi się bardzo orzeźwiający i przyjemny. Nie mogę zapomnieć też o masce z różową glinką od MarkHill - włosy dzięki niej były bardziej elastyczne, gładkie, miękkie i lśniące. Odpowiednio pielęgnowała je i zostawiała na nich cudowny zapach.
Na koniec dezodorant Oriflame Elvie, który zostawiał długotrwały zapach i chronił przed potem.
Nie zabrakło też moich ulubionych płatków Isana oraz zmywacza do paznokci także tej marki.

A jak Wasze lipcowe denko się prezentuje?

Zobacz post

XBC Derma V1, Głęboko oczyszczające paski na nos

XBC, Derma V1, Głęboko oczyszczające paski na nos.
Kolejny prezent od mojego tegorocznego Mikołaja @sjemaziomq. W opakowaniu znajduje się 6 plasterków, każdy zapakowany w osobną saszetkę. W swoim składzie zawierają m.n. węgiel aktywny. Niestety marka XBC nie zyska mojej sympatii. Plasterki są kolejnym produktem tej firmy w moich rękach i kolejnym, który zupełnie się nie sprawdził. Problem pojawiał się już przy próbie przyklejenia plastra na, oczywiście zwilżony nos. Zupełnie nie chciał się trzymać, a przez kiepskie przyleganie, praktycznie zupełnie nie oczyszczał nosa. Mimo to cieszę się, że mogłam wypróbować plasterki, chociaż napewno ich nie kupię. ;/

Zobacz post

Plasterki na nos xbc

Plasterki na nos XBC kupiłam kiedyś w sklepie Dealz. Są to plasterki węglowe i ich głównym zadaniem jest oczyszczenie skory nosa z zanieszczyszczen i zredukowanie sebum. W opakowaniu znajduje się 6 oddzielnie zapakowanych plasterków. Sama aplikacja plasterka jest niezwykle prosta. Nie było problemu, aby umieścicie plasterek przylegające do skóry. Po 15 minutach równie bezproblemowo udało mi się zdjąć plasterek. Jestem zadowolona z efektów. Nos został wyraźnie oczyszczony z zanieczyszczeń, skóra wyglądała bardzo dobrze i nie wystąpiły żadne podraznienia. Chyba będę je kupować częściej

Zobacz post

XBC Plasterki na nos, Węglowe, Oczyszczające

Oczyszczający plasterek na nos firmy XBC, cleasing charcoal nose strips.
Plasterek dostałam w paczce urodzinowej od @monpij12🥰.
Produkt jest czarny, nakłada się go na zwilżony nos i trzymam 15-20 min.
Niestety u mnie się nie sprawdził wcale. Nie wiem czy to przez kształt plasterka w formie trapeza ale wcale nie chciał przylegać do nosa.
Takie plasterki używam dość często i zawsze się przyklejają a ten nie chciał się trzymać nosa więc się poddałam. Nie wiem czy działa bo przykleił się tylko na czubku nosa.
Nie znałam do tej pory tej firmy i po tym plasterku nawet nie chcem poznać.
Oczywiście nie mam za złe @monpij12 za ten produkt bo to nie jej wina. Cała paczka była super i może poprostu popełniłam błąd przy nakładaniu tego plasterka. 😀

Zobacz post

XBC Plasterki oczyszczające na nos, węglowe

Plasterki oczyszczające na nos z węglem firmy XBC które zakupiłam okazyjnie w sklepie Dealz. Rzadko mam okazję wpaść do tego sklepu bo jest na drugim końcu miasta więc jak już jestem to staram się cokolwiek kupić 😉🙈. I tak tym razem oprócz kolejnego szamponu do włosów w moje łapki wpadły te plasterki na nos, ucieszyłam się bo akurat czegoś oczyszczającego na nos potrzebowałam. Jestem już po pierwszej próbie i moje wrażenia są takie. Plasterek jest dobrze wycięty, łatwo go dopasować do nosa, najlepiej ze wszystkich plasterków jakie próbowałam. Nie śmierdzi jak inne takim typowym chemicznym zapachem, powiedziałabym nawet że zapach jest przyjemny trochę jakby cytrynowy chociaż nie wiem skąd to skojarzenie 😜. Stosuje się go standardowo na mokry nos i po 15 minutach zrywa. Co do oczyszczania mam trochę dylemat, bo wydawało mi się że nos jest dobrze oczyszczony ale niewiele pozostałości widziałam na plasterku. Z pewnością wypróbuję je jeszcze bo w opakowaniu jest 6 sztuk.

Zobacz post
1