2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 20.04.2020 przez dastiina

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Calcot Manor - Peeling do ciała, De-Stress Body Buff, Pomarańcza i dzika róża

calcot manor wild rose orange

Calcot Manor - Orange & Wild Rose - De-Stress Body Buff
Dość oryginalny produkt do pielęgnacji i mycia naszego ciała.
Idealny do użycia pod prysznicem, aby lekko złuszczyć naszą skórę i odpowiednio ją nawilżyć.
Jednak doczytałam, ze także warto używać go po prysznicu, a następnie porządnie wytrzeć ciało ręcznikiem.
Mnie jednak odpowiada opcja- na mokro, gdzie mogę umyć nim ciało.
produkt nie pieni się, ale mnie to nie przeszkadza.
Sama nie wiem jak go nazwać, ale to taki krem pod prysznic z drobinkami złuszczającymi - dlatego wybrałam kategorię peelingów.
Chociaż jest to naprawdę delikatny złuszczacz dla naszego ciała.
Nadaje naszej skórze gładkości, ale także porządnie ją nawilża.
Zapach jest tak przyjemny, że pozwala nam się zrelaksować podczas prysznicu.
Produkt ma konsystencję mleczka z wyczuwalnymi drobinkami, ale w dość malutkiej ilości.
Ma biały kolor i cudowny przyjemny zapach.
Jest taki kremowy, lekko słodki, pomarańczowo-różany, jednak bardziej szła bym tu w kierunku kremowych nut zapachowych i różanych.
Kosmetyk trafił do mnie dzięki kochanej Kasi - @icecold i bardzo za niego dziękuję, mogłam poczuć się jak w SPA.

Zobacz post

paczka od icecold

Pomyśleć by można, że paczki UK --> PL będą w czasach "zarazy" podróżować wolno a może i się gubić, ale nic z tego.
Moja Kochana @icecold nadała do mnie paczkę w czwartek a dostałam ją właśnie z niecałą godzinę temu.
Kasia jak zwykle - mówiła, że do listu (którymi wymieniamy się już parę dobrych lat) dodała mi parę "drobiazgów", ale chyba te drobiazgi w transporcie trochę się zwiększyły do gigantów.
Od Kasi otrzymałam pięknie zapakowane pudełko - w urocze łabądki na tle pięknego fioletu.
Cała paczka uroczo pachnie - owocowo i kwiatowo nie wiem czy to sprawka kosmetyków, które w paczce znalazłam czy jakichś perfum.
W środku oczywiście znajdował się długaśny list - którego długo wyczekiwałam - na dniach na pewno na niego odpiszę (teraz mam bardzo dużo czasu).
Oprócz listu - pełno, naprawdę pełno cudeniek, które są dla mnie nowościami.
Kasia mnie mega rozpieściła z resztą jak zawsze, a co znajduje się w paczuszce od Kasi?:
Wink - Świetny biurkowy, tygodniowy planner - bardzo podoba mi się grafika oraz dwa dołączone magnesy.
Next - Zestaw trzech, kolorowych długopisów. Będzie pisane! Są naprawdę śliczne i posiadają kwieciste zatyczki.
Mélusine Paris - Moje małe marzenie (w planach miałam zakup) - mini ciemno-zielony roller. Teraz moja pielęgnacja twarzy będzie skuteczniejsza!
Birchbox - Przepiękna, ciemno-zielona kosmetyczka z złotymi detalami- zamkiem i piękną, brokatową gwiazdką. Materiał jest taki jakby pluszowy, miły w dotyku. Kosmetyczka jest prze-boska.
Birchbox - Śliczny ciemno-zielony pędzelek do makijażu oka. Tak samo z złotym detalem w formie skuwki oraz biało-różowym włosiem. Pędzelek jest przemiły w dotyku i wygląda elegancko.
The One Co - Mulled Wine Punch - Urocze serduszka o przepięknym zapachu. To nic innego jak woski do kominka. Oj umilą mi nie jeden wieczór. uwierzcie - zapach jest prześliczny. Już wiem co tak wypełniło zapachem pudełko!
Skin Republic - Nail + Cuticle Hand Mask - Maska do rąk w formie rękawiczek. Idealny kosmetyk na obecne czasy! Bardzo mi się przyda.
Love Beauty And Planet - Maska w płacie z olejkiem herbacianym i tropikalną trawą wetiwer. Nie miałam jeszcze nic tej marki - będą testy!
The Creme Shop - Lighten Up, Skin! - Cudna, urocza maseczka jednej z moich ulubionych marek maseczek. Zobaczcie jaki słodziak jest na opakowaniu.
Athena Brands - HI Glow - Maska w płacie Radiance & Glow. Oj, jestem bardzo ciekawa.
ACCENTRA - Bubble Bar - Strawberry Cosmopolitan. ojej tak cudny, pachnący umilacz do kąpieli - także on wypełnił zapachem pudełko! Uroczo się prezentuje.
Cath Kidston - Blossom Birds - Apple Blossom & Elderflower. Kolejne, urocze opakowanie marki CK. Super, że malutkie opakowanie, bo lubię takie maluszki. Zapachu jeszcze nie czuję, bo opakowanie jest zabezpieczone, a mam spore zapasy balsamów, więc ten troszkę poczeka.
Soap & Glory - Sugar Crush. Miniaturka żelu pod prysznic o ślicznym, cytrusowym zapachu. Przypomina mi trochę zapach lemoniady. Markę S&G uwielbiam - mam kilka kosmetyków jeszcze do wypróbowania, więc pewnie i ten kosmetyk troszkę poczeka.
Forgive Me Suzie - Mini paletka cieni do powiek w bardzo neutralnych odcieniach z połyskiem- Eye Swear. Uroczy maluch - będzie w sam raz na podróże, ale tez na pewno niedługo coś nią zmaluje!
Garnier - Ultimate Blends - Hair Food Banana - Odżywka do włosów z bananem i kokosem - ślicznie pachnie, a butelka wygląda jak butelka jogurtu.
Garnier - Ultimate Blends - Hair Food Banana - Szampon do włosów z bananem i kokosem - komplet do odżywki. ten duet chyba "poleci" do testów z kosmetyków jako pierwszy.
Calcot Manor -Orange & Wild Rose - Dość interesujący kosmetyk - Body Buff - W konsystencji jak mleczko ale z drobinkami złuszczającymi. Jest to więc coś na bazie peelingu do ciała o bardzo lekkiej konsystencji. Zapach ma prześliczny, a markę Calcot Manor mogłam poznać już dawno temu dzięki Kasi. Te produkty sprawdzają się u mnie świetnie więc cieszę się po raz kolejny na coś tak interesującego i naprawdę o oryginalnym zapachu.
The Superfruit Collection - Papaya & Strawberry. Scrub do ciała o owocowym zapachu. Opakowanie ma aż 550g także będzie testowania. Uwielbiam peelingi, więc cieszę się na myśl o kolejnym tego typu produkcie w moich zapasach.
Jeszcze raz z całego serca dziękuję Kasi za te cuda które znalazłam w paczce od niej. Naprawdę "zrobiłaś mi dzień" i umiliłaś mi kwarantanne. teraz mam możliwość kolejnych super testów kosmetyków i różnych innych dodatków. Koniecznie oczekujcie nowych chmurek!

Zobacz post
1