Frudia
Maska do twarzy w płacie, Pomegranate Nutri-Moisturizing Mask
7 na 8 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 08.02.2020 przez dastiina
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Frudia - Maska do twarzy w płacie, Pomegranate Nutri-Moisturizing Mask
Frudia, Nutri-Tightening Moisture Skin Barrier
Miałam tę maseczkę już dawno temu, ale w innej szacie graficznej. Dostałam ją, tak jak i poprzednią od Kochanej @dastiina. Bardzo lubię kosmetyki marki Frudia, świetnie się u mnie sprawdzają, również ta maseczka mnie nie rozczarowała. Płachta była w kolorze herbacianym, świetnie nasączona serum o lekko kremowej konsystencji. Zapach również przyjemny. Dobrze była wycięta i świetnie dopasowała się do twarzy. Ładnie odświeżyła twarz, odżywiła ją i lekko nawilżyła. Jestem z niej jak najbardziej zadowolona i cieszę się, że mogłam do niej wrócić
💖 Frudia. Pomegranate Nutri-Moisturuzing Mask.
Nie ma to jak poranny relaks z maseczką. Tym razem w ruch poszła maska marki Frudia. Maska zamknięta jest w dużej saszetce. Po otworzeniu opakowania wyłonił się piękny, słodki zapach. Tkanina była mocno nasączona i dodatkowo zabezpieczona siateczką. W opakowaniu było mnóstwo esencji, którą wykorzystałam na szyję. Płat bardzo dobrze trzymał się skóry, nie zsuwał się. Otwory maski były dobrze wycięte, relaks z maską przez to był bardzo komfortowy. Buzia po aplikacji tej maski była odżywiona, promienna ale zmatowiona. Skóra w dotyku była gładziutka i jędrna. Maska równie świetnie nawilżyła skórę i wyrównał jej koloryt. Kosmetyk mnie nie uczulił ani nie podrażnił, więc uważam ten relaks za bardzo udany.
Maska na tkaninie od Frudia Odżywczo - nawilżająca z wyciągiem z granatu .
Maska zamknięta została w dużej saszetce , po otwarciu jej czuć zapach wyżej wymienionego owocu . Tkanina dodatkowo została wzmocniona siatką , wydaje mi się że przez nią też wyciągnęłam ją suchą z opakowania . Esencja znajdowała się na dnie saszetki o białym kolorze i dosyć gęstej konsystencji. Rozłożona i nałożona maska na twarz ledwo się jej trzymała . Materiał nie chciał do końca współpracować z siatką co widać na zdjęciach . Esencję nałożyłam palcami i równomiernie rozprowadzilam . Efekt ten wcale mi się nie podobał chodź jego plusem jest to że nie kapało z maseczki . Po około 20 minutach ściągnęłam kosmetyk .
Cera była pięknie odżywiona, promienna ale jednocześnie naturalnie zmatowiona . W dotyku gładka oraz jędrna . Maseczka świetnie nawilzyla skórę twarzy oraz w miarę wyrównała kolor . Kosmetyk mnie nie uczulił ani nie podrażnił .
❤️ Frudia, Pomegranate Nutri-Moisturizing Mask (Odżywczo-nawilżająca maseczka w płachcie). Długo czekałam na jej testy, choć byłam jej bardzo ciekawa. Dziś jednak wpadła w moje ręce.
Moja opinia:
❤️ Zapach: niby granat, ale pomieszany z czymś dziwnym. Niby przyjemny, ale jednak czegoś mu brakuje. Nie jest to typowy owocek, a szkoda.
❤️ Płat: Rewelacja. To chyba najprzyjemniejszy płat z jakim dotychczas miałam do czynienia. Bardzo przyjemny podczas aplikacji. Niestety oklejony dość sztywną folią, która wcale nie pomagała w nakładaniu. Kolor beżowy.
❤️ Konsystencja: Na plus z pewnością ilość esencji, która aż wylewała się z opakowania. Natomiast na wielki minus to, jak mocno się lepiła. Dla mnie to totalnie dyskwalifikujące, bo nienawidzę tego efektu.
❤️ Efekt: delikatne uczucie nawilżenia i ukojenia skory, ale spodziewałam się po niej jednak czego lepszego.
Maseczka do twarzy w płachcie Frudia z ekstraktem z granatu. Płachta jest bardzo dobrej jakości. Otwory są dobrze wycięte a sama płachta nie spada z buzi. Maseczka pachnie ładnie ale na pewno nie przypomina to zapachu granatu. Podczas jej noszenia nie czuć dyskomfortu. Po jej zdjęciu skóra jest bardzo lepka. Na tyle, że musiałam zmyć esencję z buzi. Poza tym skóra była mięciutka i fajnie nawilżona. Nie pojawiły się po niej na mojej skórze wypryski.
Zobacz post
Maseczki, które zamówiłam na skingarden.pl. Całość kosztowała 24,38 zł z wysyłką. Mam już spory zapas maseczkowy ale z ciekawości zajrzałam jakie mają promocje i jak zobaczyłam maseczki w cenie od 0,99zł do 3,99 zł to przepadłam . Dostałam też próbki w tym dwie w buteleczkach. Skusiłam się na maseczki z firmy Belleza Castillo po 0,99 gr. Wybrałam wersję z kotkiem i świnką. Była jeszcze owieczka ale tę wersję już miałam. Oczywiście są to maseczki na tkaninie. Mają przeurocze opakowania. Wzięłam też maseczkę z serii Sally Box cytrynową bo tylko tej wersji nie miałam. Bardzo lubię te maseczki mają dobre składy i fajne działanie. Z firmy Frudia wzięłam maseczkę granat. Nie miałam z tej firmy żadnego produktu więc jestem bardzo ciekawa. Ostatnia pojedyncza maseczka jest firmy Secret Garden. Była najdroższa z nich wszystkich kosztowała 3,99. Grafika jest cudna aż żal ją rozcinać . Na koniec kupiłam dwie maseczki Dr Mola jedna jest na tkaninie wersja z olejkiem z drzewa herbacianego druga to maseczka do włosów. Niektóre maski mają datę ważności do czerwca ale zdążę je wykorzystać.
Zobacz post
Frudia, odżywczo-nawilżająca maseczka w płachcie na bazie ekstraktu z granatu
Uwielbiam maseczki z Frudii, więc ucieszyłam się bardzo jak znalazłam tę maseczkę w paczuszce od Kochanej @dastiina . Opakowanie ma ładne, spore, w środku maseczka w płachcie zabezpieczona siateczką, dzięki której bardzo łatwo nałożyć ją na twarz. Kolor płachty ma herbaciany, zapach ma w porządku, mogłaby pachnieć bardziej owocowo, ale nie będę narzekać. Trzymanie tej maseczki na buzi to sama przyjemność, maseczka jest świetnie nasączona i idealnie wycięta, co się rzadko spotyka w maseczkach w płachcie. Maseczkę trzymałam na buzi 20 minut, serum się wchłonęło, a buzia była rzeczywiście ładnie nawilżona i odżywiona. Świetna maseczka, bardzo polecam
Szaleństwo... Dosłownie.
Uzupełnienie moich zapasów!
Tak właśnie skończyło się pójście do Pepco i Rossmann'a.
Nie ma tutaj wszystkiego, bo jeszcze było kilka rzeczy, głównie dla siostry i jej córeczki, ale w tej chmurze pokazuję Wam rzeczy, które zostają że mną i po części polecą dalej w świat.
Wybrałam kategorię kosmetyczką gdyż zdecydowanie jest tu ich przewaga.
Zacznijmy jednak od przedmiotów - chciałam uzupełnić swój zapas o majtki o zwykłym kroju bez koronki.
Pepco ma super majteczki, tanie, ładne i jak na niską cenę super pod względem jakości.
Nie byłabym sobą gdybym nie wybrała też majtek koronkowych, wybrałam beżowe o kroju fig.
Poza tym po dwa trzy paki zwykłych fig z kolorowymi nadrukami - jeden zestaw był za niecałe 10zł a drugi za niecałe 5zł.
Wybrałam też mini kubeczki dla urodzinowych Clouders były tak słodkie, że musiałam.
Z kosmetyków docelowo wybrałam się po suchy szampon Batiste, mydło w płynie, podkład do twarzy i po antyperspiranty, jak widać skończyło się na ciut większych zakupach.
Jeśli chodzi o antyperspiranty to wybrałam żelowy Lady Speed Stick i w sprayu z Nivea, który akurat był na promocji za 10zl i to w sporej pojemności.
Jeśli chodzi o szampon Batiste wróciłam do wersji z unoszeniem włosów, bo chyba ta wersja najlepiej się u mnie sprawdza.
Podkład jak zwykle Bielenda Cover w wersji beżowej.
Skusiłam się na pudry do kąpieli o owocowych zapachach i tabletki musujące do dloni od Manufaktury Piękna.
W sumie mam 5 dla mnie nowości, które po części są też dla mojej jednej Kochanej Clouder.
Nie obyło się bez maseczek - jedna dla mojej Clouder od marki Frudia i nowości Isana - płatków pod oczy, gdzie jedna jest dla mnie a druga poleci w świat.
Także znalazły się maski do włosów w super przecenie z 10zl na 4zl od Hungry Hair.
I tutaj wybrałam chyba wszystkie dostępne wersje, na pewno coś zostawię dla siebie, a reszta poleci w świat.
Kupiłam jeszcze akcent bizuteryjny, którego tutaj nie ma bo nie będę zdradzać oraz jak wspomniałam wyżej kilka rzeczy dla siostry i jej córeczki.
Portfel trochę ucierpiał, ale za to mam małe zapasy na jakiś czas.
Podobne produkty






