L'Occitane
Olejek pod prysznic, Migdałowy, Amande Huile de Douche
6 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Luksusowy i wygładzający olejek, który w kontakcie z wodą, dzięki unikalnej formule, zmienia się w pianę. Bogaty w olej migdałowy i odżywcze lipidy wygładza i nawilża skórę. Po użyciu skóra jest gładka, aksamitna, pachnąca delikatnie świeżymi migdałami. Producent zapewnia, ze doskonale spełnia swoje zadanie jako pianka podczas golenia nóg, pach i innych delikatnych części ciała. ...
Luksusowy i wygładzający olejek, który w kontakcie z wodą, dzięki unikalnej formule, zmienia się w pianę. Bogaty w olej migdałowy i odżywcze lipidy wygładza i nawilża skórę. Po użyciu skóra jest gładk ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 18.12.2019 przez Cormi
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o L'Occitane - Olejek pod prysznic, Migdałowy, Amande Huile de Douche
L'Occitane
Olejek pod prysznic, Migdałowy, Amande Huile de Douche.
Olejek pod prysznic, który mam z wymiany kosmetycznej z kochaną @madziek1. Kosmetyk jest mały ma plastikową buteleczkę i zamykany jest na klik. Przez transparentne opakowanie widać jego kolor. Olejek ma ładny otulający zapach i lekko żelową konsystencję, która delikatnie się pieni. Dobrze oczyszcza skórę ale dodatkowo ją dobrze nawilża. Skóra jest mięciutka, gładka I nawilżona. Świetny kosmetyk i jak na takiego maluszka bardzo wydajny. 😍
L'Occitane, olejek pod prysznic, Amande Huile de Douche.
Miniaturkę tego olejku znalazłam jakimś boksie kosmetycznym, albo kalendarzu.
Bardzo go polubiłam i jest idealny dla suchej skóry. Olejek jest tłustawy, ale po kontakcie z wodą, tworzy na skórze mleczną piankę, która dobrze myje ciało. Ale nie tylko myje, bo również pielęgnuje i natłuszcza. Jak ktoś nie lubi używać balsamów po kąpieli, to tego typu kosmetyki będą świetnym rozwiązaniem.
Ma też bardzo ładny zapach, który jeszcze jakiś czas po użyciu utrzymuje się na skórze.
Próbka olejku pod prysznic L'Occitane - Amande
Próbkę tę dostałam przy okazji zakupów w sklepie L'Occitane. Bardzo się ucieszyłam, ponieważ bardzo chciałam potestować kosmetyki do kąpieli od tej marki. Próbka była całkiem spora. Olejek miał bardzo ładny, delikatnie migdałowy zapach. Super odżywił skórę, która po wyjściu z pod prysznica była gładka i przyjemna w dotyku. Dodatkowo na ciele utrzymywał się ten śliczny zapach. Chętnie przytuliłabym pełnowymiarowe opakowanie tego olejku .
L'Occitane , Amande Olejek pod prysznic
Miniaturkę olejku pod prysznic dostałam od Kochanej @madziek1. Marka jest mi znana, aczkolwiek nie używałam wiele kosmetyków tej marki, najczęściej omijałam sklep tej marki podczas zakupów. Olejek ma lejącą konsystencję, jednak po rozsmarowaniu w dłoniach konsystencja zamienia się w coś przypominającego płynny miód , a potem tworzy delikatną piankę. Dobrze się nim myje ciało, nie tylko myje, ale też czuć, że lekko natłuszcza skórę. Do tego ma ciekawy zapach, taki roślinno-słodki. Fajnie jest przetestować coś nowego
L'Occitane - Amande - Olejek do mycia ciała
Przepiękny, malutki olejek pod prysznic.
Znalazłam go w kalendarzu adwentowym od L’Occitane.
Muszę przyznać, że mimo tak małej butelki olejek jest naprawdę bardzo wydajny.
Ze względu na jego wielkość - produkt jest idealny do brania na wyjazdy.
Olejek zachwycił mnie swoim przepięknym zapachem.
Porównałabym go do słodkości migdała oraz takiego luksusowego olejkowego aromatu.
Zapach też po użyciu kosmetyku zostaje z nami długo na skórze.
Kosmetyk nie jest gęsty, jest lejący, niczym woda.
Ma złocisty, pół - przezroczysty kolor.
Na skórze tworzy mleczną powłokę, która otula skórę.
Olejek świetnie myje, nawilża, wygładza i przy okazji regeneruje skórę.
Nie zostawia po sobie tłustej powłoki, ale za to skóra wydaje się bardziej elastyczna i jędrna.
Miniaturka tego kosmetyku na tyle mi odpowiada, że w przyszłości z chęcią zaopatrzę się w kosmetyk w opakowaniu pełnowymiarowym. 🥰
Zestawienie okienek z Kalendarza Adwentowego L'Occitane 1-4 grudnia.
#1 Grudnia
L'Occitane - Verveine - Żelowy krem do rąk.
Mała tubka ma zaledwie 10 ml.
Mnie akurat to nie przeszkadza - idealna do torebki.
Muszę przyznać, że zapach jest orzeźwiający, mocno cytrusów i herbaciany.
Krem ma niezwykle lekką konsystencje, szybko wchłania się w nasze dłonie.
Dość mocno nawilża, ale przy tym także działa chłodząco i kojąco.
#2 Grudnia
L'Occitane - Verbena Body Lotion - Balsam do ciała.
Butelka miniaturowa o pojemności 30 ml.
Taka butelka w sam raz na kilka użyć, idealna na podróż.
Produkt wzbogacony masłem shea i olejkami.
Dość gęsty, ale lekki, szybko wchłaniający się w skórę.
Ma mocno cytrusów-herbaciany zapach.
Dość mocno nawilża, efekt odczuwalny od razu.
Zapach na skórze wyczuwalny jest bardzo długi czas.
#3 Grudnia
L'Occitane - Amande - Olejek pod prysznic.
Jeju! Jak się cieszę, że on się tu znalazł.
Mała butelka 50ml starczy na wiele użyć mimo swoich rozmiarów.
Olejek cudownie pachnie, lekko słodkawo trochę migdałami.
Ma płynną konsystencje, lekko olejkową.
O dziwo nie jest tłusty i nie zostawia takiej warstwy na skórze.
#4 Grudnia
L'Occitane - Amande - Szampon do włosów.
Produkt w butelce o pojemności 50ml.
Ma przepiękny zapach, żelową konsystencje, ale niezbyt gęstą.
Produktu jeszcze nie testowałam i zamierzam zabrać go ze sobą na podróż w tym miesiącu.
Każdy produkt z tej chmurki za jakiś czas opiszę w nowej, osobnej chmurce. 😍
Te cztery okienka są jak najbardziej trafione jak dla mnie. ❤️❄️
Olejek migdałowy pod prysznic od L'Occitane. Próbkę olejku dostałam zamawiając pierwszą paczuszkę online. W drugiej już zamówiłam sobie miniaturkę.😊 Olejek zachwycił mnie już podczas testowania próbeczki. Zapach typowo letni, wakacyjny, rozmiar buteleczki idealny na podróż.😊 Skóra mega nawilżona i dopieszczona, bardzo dobry produkt.
Zobacz post
Z tą marką jestem na etapie poznawania – ale ten proces rozwija się w ekspresowym tempie, z każdą kolejną próbką utwierdzam się z przekonaniem, że kosmetyki tej marki są FANTASTYCZNE.
Nie inaczej jest z tym cudnym olejkiem.
Na pierwszy rzut oka olejek jak olejek co tu dużo gadać. Konsystencja średnio-gęsta, barwa żółta. Ale kiedy nałożymy go na mokre ciało i rozetrzemy to zamienia się w puchatą mięciutką piankę. Nie jest może ona bardzo trwała ale nieziemsko otula ciało i przyjemnie relaksuje. Pianka spłukuje się błyskawicznie i dokładnie, nie pozostawiając po sobie żadnej lepkiej warstwy. ZAPACH – o jejku najpiękniejszy (oczywiście w moim uczuciu). Zapach unosi się tak naprawdę od momentu otwarcia saszetki, poprzez proces aplikacji jak i długo zostaje na ciele. To ostatnie (zostaje na ciele) jest naprawdę długie. Przez to, że jest wyczuwalny jak kładę się spać moja głowa jest zrelaksowana, a zasypiając jestem otulona zapachem, który skradł moje serce. Coś wspaniałego. Dla niektóry zapach może być za mocny lub duszący, intensywnie kwiatowy - jest to zapach porównywalny do tego jak się wchodzi do kwiaciarni lub „babcinych” perfum. Mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi, Jak dla mnie produkt jest na 5 gwiazdek i na pewno dołączy do mojej kolekcji już w normalnym rozmiarze.
Moje szaleństwo zakupów w L'Occitane trwa.😁 W poprzednim zamówieniu nie udało mi się kupić kosmetyczek, na które bardzo się nastawilam więc jak je zobaczyłam na stanie sklepu no nie mogłam się powstrzymać.🤩 Oto drugie moje zamówienie w L'Occitane.😁 Promocje na mini i pełnowymiarowe produkty jeszcze się nie skończyły a ceny niektórych produktów i gadżetów były mocno obniżone pokusiłam się na jeszcze jedną paczuszkę.😁 Na zdjęciach widzicie 4 kosmetyczki i jedna mniejszą saszetkę, którą z powodzeniem można wykorzystać na schowek na klucze lub jako portfel.
Z kosmetyków wzięłam sobie:
🍥 Olejek pod prysznic migdał
🍥Odświeżającą wodę micelarną
🍥Szampon do włosów Jaśmin & Bargamotka
🍥Szampon do włosów THE VERT BIGARADE
🍥Żel pod prysznic Aromakologia
Wszystkie kosmetyki są w wersjach mini. Uwielbiam takie małe kosmetyki, które idealnie nadają się do zabrania w podróż. Szczególnie teraz w okresie już prawie wakacyjnym uważam że tego typu produkty są po prostu niezbędne.😊 Mi bardzo ułatwiają życie a te mini buteleczki są przesłodkie.❤️
Do zamówienia oczywiście otrzymałam trzy próbki kosmetyków co uważam jest także świetnym zwyczajem sklepu.👍
Niebawem chmurki z recenzjami produktów.😁
Olejek pod prysznic migdał marki L'Occitane. Olejek testuje po raz pierwszy, próbkę otrzymałam w paczuszce z zamówieniem ze sklepu online. Dziś był bardzo upalny dzień i wykorzystałam go do maksimum.😁 Po raz pierwszy w tym roku opalałam się i teraz widzę efekty. Moja skóra po takiej kąpieli słonecznej potrzebowała czegoś delikatnego podczas wieczornej pielegnacji. Postanowiłam wypróbować olejek. No i cóż, zakochałam się.❤️ Olejek pachnie delikatnie a przy tym wyjątkowo przyjemnie migdałowo, konsystencja to typowy olejek, który w kontakcie z mokrymi dłońmi mam wrażenie delikatnie je rozgrzewa i zamienia się mleczko, które fantastycznie pielęgnuje skórę.👍 Skóra jest nawilżona, przede wszystkim gładka w dotyku i jeszcze długo później pachnie. Całą saszetkę zużyłam naraz, szkoda bo chętnie użyłabym go jeszcze raz.😍
Zobacz post
18 grudnia i dzisiejsze zdobycze z kalendarzy adwentowych!
Kalendarz NYX
Ostatnio od NYXa dostałam balsam do ust w puszeczce z serii #thisiseverything, a dziś trafił mi się scrub do ust z tej samej serii. Niestety po jednym użyciu nie mogę nic o nim powiedzieć, bo z wierzchu było prawie same masełko i dokopałam się chyba do zaledwie dwóch drobinek peelingujących! Mam nadzieję, że tam w środku jest ich znacznie więcej!
Kalendarz Look Fantastic
Krem do rąk nieznanej mi marki Neal's Yard Remedies - Wild Rose Hand Cream. Z racji tego, że obecnie lubuję się w kremie do rąk Rituals, a otwartych mam już z 5 innych kremów, to ten na razie zostanie nierozpieczętowany!
Kalendarz Amazon.uk
W kalendarzu Amazona znalazłam olejek do ust - Tinted Lip Oil od marki e.l.f. Nie znałam tej marki, tak więc z radością przyjęłam tą zawartość okienka! Niestety potem zaczął mnie tylko rozczarowywać... ;/ Trafił mi się kolor Raspberry Truffle Kiss, który brzmi ładnie, ale w rzeczywistości jest taką brązową cegłą. ;/ Postanowiłam dać mu szansę, bo ostatnio jeden brązowy kolor mocno mnie zaskoczył, jednak w tym wypadku nie za bardzo przypadł mi od do gustu. Porównam ten olejek do olejku L'Oreal, który dostałam w 6 okienku w tym samym kalendarzu - ten produkt nawilża znacznie słabiej niż L'Oreal a w dodatku ma straszną tendencję do prześwitów. Tintem z L'Oreal mogłam pomalować się na ślepo i ładnie wyglądał, a tutaj miałam naprawdę spory problem, żeby nałożyć go równomiernie... No i jednak odniosłam wrażenie, że jest to bardziej błyszczyk niż olejek... Bardzo szkoda, miałam nadzieję, że to będzie kolejny olejkowy ulubieniec.
Kalendarz Rituals
Pianka pod prysznic z serii The Ritual of Samurai, jest to seria sportowa o zapachu organicznego bambusa i cypru - sama jeszcze nie wiem jaki to jest zapach, bo nie testowałam tego produktu. Wydaje mi się, że jest to seria męska, tak więc pianka poleci do mojego Marcina, ale na pewno sama chociaż raz jej użyję, bo jestem jej mega ciekawa!
Kalendarz Feelunique
Znowu Rituals! Oj jak ja się polubiłam z tą marką! Tym razem trafił mi się krem do ciała z serii The Ritual of Ayurveda. Krem jest świetny! Jest gęsty, ma nieco masełkowatą konsystencję, ale wchłania się błyskawicznie i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy! Ciało po jego użyciu jest miękkie, gładkie, nawilżone i mega pachnące! Balsam ten pachnie indyjską różą i himalajskim miodem (o ile dobrze przetłumaczyłam napis na opakowaniu ). Ja bym ten zapach opisała jako ciepły, orientalny, kojarzący się z kadzidełkami, ale jednocześnie lekki i świeży. Dla mnie jak najbardziej na plus!
Kalendarz Airpure
Kolejny czerwony podgrzewacz.
Kalendarz Flaconi
Olejek pod prysznic marki L'Occitane z serii Amande, czyli Migdał. Z tej marki miałam już kiedyś kremik do rąk o zapachu piwonii, z którym się bardzo polubiłam, oraz próbkę masła do ciała, z którą z kolei się nie polubiłam. Jestem więc ciekawa jak będzie z tym produktem. Olejek pachnie jak migdałowy aromat do ciast - jest to całkiem przyjemny zapach. Chyba przypadł mi do gustu bardziej niż migdałowy żel pod prysznic z Nature Box, którego zapach strasznie mnie torturował pod prysznicem! Jest bardzo rzadki, niemal jak woda i trochę się obawiam, że może mi się go sporo zmarnować, bo takie bardzo płynne specyfiki lubią mi uciekać między palcami albo skapywać z ciała zaraz po nałożeniu... Dostałam pojemność 35 ml - myślę, że wystarczy to na ok 3 prysznice. Swoją drogą sam olejek jest dosyć drogi, bo kosztuje 79 zł za 250 ml, a ta miniaturka warta jest ok 11 zł.
Kalendarz Asos
Deep Sleep Pillow Spray od This Works to produkt, który też już znam, a znam go z piątego okienka kalendarza Feelunique. Wtedy dostałam go w wersji mini, czyli 5 ml, a teraz trafiło mi się 10 ml. Zdążyłam już zapoznać się z tym produktem i wiecie co? Jak dla mnie to jedyne co tutaj działa to nazwa marki... Spray, cóż, może i pachnie jak ładny odświeżacz do szafy, ale nie odniosłam wrażenia, że pomaga mi on w zasypianiu. Należy nim spryskiwać poduszkę - tak też robiłam, tylko że leżąc na plecach nic nie czuć! Muszę leżeć na boku, żeby poczuć ten zapach, a i tak moim zdaniem szybciutko się on ulatnia. Psikałam tym sprayem i poduszkę i kołdrę i serio, nie zauważyłam żadnego "wspomagania zasypiania"... ;/
Kalendarz Yves Rocher
Kolejny lakier do paznokci, tym razem w odcieniu perłowego różu... Oj nawet jakbym malowała paznokcie zwykłymi lakierami, a nie hybrydami, to raczej nie pomalowałabym ich na taki kolor...
Kalendarz Zalando
Tusz do rzęs Clinique - tak się składa, że znalazłam go 13 grudnia w kalendarzu Flaconi... Na razie mam otwarte już dwa tusze i nie chcę teraz otwierać kolejnego, tak więc testy poczekają.
Może jest tu kilka niewypałów, ale ja jestem całkiem zadowolona z tej zawartości, a najbardziej z produktów Rituals!
Podobne produkty







