Douglas
Essential, Maseczka do twarzy w kapsułce, Purifying Mask
3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 08.12.2019 przez Nurbanu19
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Douglas - Essential, Maseczka do twarzy w kapsułce, Purifying Mask
Początek maja więc czas na kwietniowe denko.
Muszę przyznać szczerze że jestem z niego bardzo zadowolona.
Udało mi się zużyć 13 pełnowymiarowych produktów, 1 miniaturkę kremu do twarzy, 5 saszetek z solami do kąpieli, 7 masek w płachcie, 6 maseczek w formie kremowej, a każda z nich starczyła mi na 2-3 użycia więc to całkiem sporo. Zużyłam jeszcze 1 maseczkę do włosów w formie czepka oraz dwa pilniczki do paznokci z essence z edycji limitowanej, które były naprawdę świetne i chętnie kupiłabym je ponownie - oprócz nich zdecydowanie zadowolona byłam z żeli pod prysznic i peelingu od Joanny.
Antyperspirant z Dove to mój ulubieniec od lat, tak samo jak masełko do ciała z The Body Shop i sole do kąpieli od Dresdner Essenz. Maska w płachcie z Garniera to też zdecydowanie mój faworyt wśród dotychczas zużytych maseczek, a płyn do płukania jamy ustnej z Vitis pojawia się u mnie regularnie odkąd noszę aparat.
Żel do twarzy z Mixy również pojawił się u mnie już drugi lub trzeci raz.
Reszta produktów była całkiem w porządku, ale raczej nie na tyle żebym kupiła je ponownie. W jakimś stopniu mnie zadowoliły, ale jednak nie było tego efektu wow.
Znalazły się też tutaj dwa bubelki i była to sól do kąpieli Cocktail Party kupiona w Action i maseczka do ust z Królewną Śnieżką rownież z Action. Do tych produktów już nigdy nie chciałabym powrócić.
Moje kwietniowe denko jest dość spore, ale to głownie zasługa kwietniowego wyzwania zużywania maseczek do twarzy.
Tu poszło mi całkiem dobrze i jestem naprawdę zadowolona.
Mam nadzieje że majowe denko rownież będzie takich rozmiarów lub jeszcze większe. ❤️
Oczyszczająca maseczka do twarzy w kapsułce firmy Douglas.
Maseczkę znalazłam w kalendarzu adwentowym tej firmy.
Zamknięta jest ona w małym, plastikowym opakowaniu o pojemności 12 ml.
Taka pojemność starczyła mi na dwa solidne użycia chociaż mogłam je rozdzielić na trzy i też by starczyło.
Sama maska ma gęstą, zbitą konsystencję o pistacjowej barwie.
Łatwo rozprowadza się na twarzy i nie spływa z niej.
Po jej użyciu moja skóra była delikatnie odświeżona i zmiękczona, ale nie była oczyszczona. Zdecydowanie sobie nie poradziła z tym co obiecuje producent.
Zapach też nie przypadł mi do gustu, był zbyt perfumowany.
Jej cena na stronie internetowej sklepu to prawie 13 zł więc za te pieniądze mam inne dużo lepsze maski! 🙂
W ósmym okienku kalendarza adwentowego Douglas znalazłam oczyszczająca maseczkę w kapsułce.
Maska znajduje się w małym plastikowym opakowaniu o pojemności 12ml. Jest to produkt pełnowymiarowy i na ich stronie kosztuje 12,90zl więc wcale nie mało. Maseczka ma oczyścić naszą twarz z zanieczyszczeń i łoju i dodatkowo nawilżyć. Super bardzo się cieszę ze będę mogła ją przetestować bo jeszcze jej nie miałam.
Podobne produkty

