Lily Lolo
Podkład do twarzy, Mineralny, Mineral Foundation, SPF 15, Kolor: Blondie
1 na 1 Użytkowniczkę poleca
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 17.10.2019 przez Zoey6
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Lily Lolo - Podkład do twarzy, Mineralny, Mineral Foundation, SPF 15, Kolor: Blondie
Cześć i czołem 😊! Od jakiegoś czasu testuję zestaw produktów od Lily Lolo zatem czas na pierwsze podsumowanie. Zdecydowanie najbardziej ciekawa byłam podkładu mineralnego, bo to było moje pierwsze zetknięcie z tego typu kosmetykiem i... zakochałam się 😍. Nie byłam pewna, czy pudrowa forma będzie w stanie przykryć to co chce ukryć, ale moje obawy były zbędne! Produkt nie dość, że kryje genialnie, to jeszcze wygląda tak naturalnie jak żaden podkład w płynie 🤩. Nie muszę go też utrwalać pudrem, mimo, że mam cerę mieszaną. Spokojnie wytrzymuje ok. 10h. A co ważne, nke zapycha cery. Na zdjęciu widzicie też pędzle Super Kabuki, którym bardzo wygodnie i szybko nakłada się produkt. Plus za opakowanie z przekrecaną osłonka na sitko, dzięki której produkt się nie występuje 😍. Bardzo dziękuję też ekipie Lily Lolo, za porady dotyczące doboru produktów i sposobu ich nakładania. Z tak miłą obsługą dawno się nie spotkałam. Jesteście super 😘
Zobacz post
Cześć i czołem 😊! Od jakiegoś czasu testuję zestaw produktów od @lilylolopl zatem czas na pierwsze podsumowanie. Zdecydowanie najbardziej ciekawa byłam podkładu mineralnego, bo to było moje pierwsze zetknięcie z tego typu kosmetykiem i... zakochałam się 😍. Nie byłam pewna, czy pudrowa forma będzie w stanie przykryć to co chce ukryć, ale moje obawy były zbędne! Produkt nie dość, że kryje genialnie, to jeszcze wygląda tak naturalnie jak żaden podkład w płynie 🤩. Nie muszę go też utrwalać pudrem, mimo, że mam cerę mieszaną. Spokojnie wytrzymuje ok. 10h. A co ważne, nke zapycha cery. Na zdjęciu widzicie też pędzle Super Kabuki, którym bardzo wygodnie i szybko nakłada się produkt. Plus za opakowanie z przekrecaną osłonka na sitko, dzięki której produkt się nie występuje 😍. Bardzo dziękuję też ekipie Lily Lolo, za porady dotyczące doboru produktów i sposobu ich nakładania. Z tak miłą obsługą dawno się nie spotkałam. Jesteście super 😘.
Minerałów ciąg dalszy... Ostatnio pisałam o kosmetykach Lily Lolo i wspominałam Wam o mojej miłości do podkładu! Dziś jednak trochę więcej słów na temat makijażu mineralnego. Istnieje taki mit, że makijaż mineralny to właściwie nie makijaż, nie ma żadnego krycia, nie nadaje się dla cer tłustych i jeśli już używasz minerałów, to tylko ich i nic więcej. Wszystko to jest jedną wielką ściemą. Makijaż z kolejnego zdjęcia wykonałam pół na pół: minerały i tradycyjna kolorówka. Produkty mineralne można śmiało łączyć z drogeryjnymi w wielu kombinacjach. Sam podkład mineralny jest bardzo trwały i świetnie nadaje się dla cer problematycznych. Mam cerę tłustą i zawsze zależało mi na mocnym kryciu i trwałości makijażu. Minerały oferują to wszystko z lekkością, o której nawet nie marzyliście, w zestawie. Uwielbiam efekt zdrowo wyglądającej skóry, zakrytych niedoskonałości, a przy tym brak jakiegokolwiek odczucia makijażu na twarzy. A Wy próbowaliście kiedyś kosmetyków mineralnych?
Zobacz post
Od kiedy zaczęłam stosować mineralne produkty do makijażu, wiele się zmieniło. Obecnie nie wyobrażam sobie wrócić do tych drogeryjnych, płynnych! Nie lubię silikonowych formuł, przestało mi się także podobać wykończenie o mocnym kryciu, które tworzy na buzi maskę. Wolę, kiedy wygląda ona świeżo, promiennie i naturalnie, a przy tym nie grozi jej talk, z którym niestety bardzo się nie lubię Jest to składnik o pewnym potencjale komedogennym, czyli potocznie mówiąc zapychającym. Ja z natury mam cerę tłustą, skłonną do niedoskonałości i niestety zdarza mi się mieć poważne problemy z niedoskonałościami po regularnym używaniu typowych podkładów płynnych. Jeśli borykacie się z podobnym problemem, pamiętajcie że bardzo ważne jest wyeliminowanie jego źródła! W tym mogą Wam pomóc właśnie minerały
Zobacz post
Kolejna zdenkowana miniatura podkładu mineralnego. Tym razem jest to podkład Lili Lolo w odcieniu Blodie. Miałam go z jakiejś wymiany kosmetycznej i jako, że pokochałam się z podkładami mineralnymi postanowiłam ostatnio przetestować i zużyć. Podkład był odrobinę za ciemny, trochę za żółty dla mnie, ale nie było to aż tak mocno widoczne, przy pełnym makijażu. Dość szybko się wyświecał i ścierał z twarzy. Nie byłam z niego za bardzo zadowolona. O ile jeszcze na potrzeby 8 godzin w pracy był okej to potem już bardzo mocno się świecił i schodził. Czułam, że skóra w stefie t jest trochę lepka. Nie miałam tego efektu przy innych podkładach dlatego do tego już nie wrócę. Na pewno wrócę do pixie bo to mój ukochany podkład mineralny. Teraz używam chwilowo miniaturki z anabelle minerals.
Zobacz postPodobne produkty


