4 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 08.08.2019 przez martaako

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o GLAMGLOW - Krem do twarzy, Na noc, Good in bed

Moje odkrycia roku 2019

Zabawa do której nominowała mnie nasza kochana @dastiina, a mianowicie zdjęcie pod tytułem "Moi ulubieńcy/odkrycia roku 2019". Nie mogłabym zrobić zdjęcia ulubieńców roku 2019 bo byłoby ich z pewnością za dużo. Ten rok obfitował w świetne produkty, często w stałych bywalców mojej kosmetyczki, czyli produkty, które notorycznie raz za razem odkupowałam, gdy się skończyły. Dlatego postanowiłam umieścić na zdjęciu 5 produktów, które poznałam dopiero w roku 2019 i totalnie za nimi przepadłam.

krem na noc Glamglow - Good in bed. Krem ten świetnie sprawdza się do skóry suchej i przesuszonej. W wietrzne i zimne dni to mój ratunek dla skóry, która jest nieprzyjemna i spięta. Krem ma przepiękny zapach marakui, jest niesamowicie wydajny i mocno odżywiający naszą cerę (jest dość tłusty w konsystencji).
maska do ust Laneige - Lip Sleeping Mask. Od zawsze mam problem z ustami, które są przesuszone i czasem pękają. Pomadki nie pomagają, a jeśli już to jest to efekt na max 30 minut (głównie zimą). Ta maska cudownie nawilża usta, pozbywa się suchości, a usta są miękkie i przyjemne w dotyku. Stosuję ją często na noc i wtedy budzę się z super odżywionymi ustami.
marka Petal Fresh - tutaj muszę pochwalić całą markę, ponieważ przez ten rok kupiłam niezliczoną ilość tych szamponów i odżywek w różnych rodzajach. Od kilku miesięcy nie stosuję innych produktów do mycia włosów. Szampony i odżywki te sprawdzają się genialnie. Mam suche i raczej cienkie włosy, a po nich są one gładkie i przyjemne w dotyku. Nie plączą się tak, jak dotychczas i rozczesywanie ich nie jest już aż takim problemem.
podkład Dior Forever Skin Glow. Uwielbiam podkłady Diora, ale często je zmieniałam pomiędzy wersjami, natomiast ten mam już nie wiem nawet którą buteleczkę z rzędu. Odcień jest wręcz idealnie dobrany do mojej karnacji. Do tego dobrze kryje, nie zapycha i daje lekkie rozświetlenie twarzy, która wygląda promiennie i zdrowo. Jest to zdecydowanie najlepszy podkład dla mnie, jaki Dior kiedykolwiek wypuścił.
puder transparentny Yves Saint Laurent All Hours. Do tej pory używałam sypkich pudrów transparentnych do utrwalenia makijażu i zmatowienia strefy TT, jednakże od kiedy poznałam ten produkt nie wymieniam go na żaden inny. Ten puder jest po prostu świetny. Doskonale matuje, a efekt utrzymuje się bardzo długo. Nie zapycha i daje fajny efekt tzw 'blura'.

Zobacz post

Moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji twarzy

Kochana @Chloreek nominowała mnie do pokazania swojej pielęgnacji twarzy. Pomimo większej ilości kosmetyków, które obecnie używam, postanowiłam umieścić na zdjęciu produkty, które są już przeze mnie mocno sprawdzone i większość z nich to kolejne kupione opakowania, więc są ze mną już dosyć długo, więc zawsze je polecam w chmurkach. Przede wszystkim podstawą mojej pielęgnacji jest dobry krem odżywiający. Używam Capture Totale w wersji uniwersalnej od marki Dior. Jest on bardzo bogaty w składniki odżywcze i nie miałam po prostu do tej pory lepszego kremu. Czasem są dni, kiedy nawet jest on zbyt odżywiający i stosuję coś lżejszego. Jeśli chodzi o krem pod oczy, to moim ulubionym jest również ten z serii Capture Totale, jednak muszę go odkupić, bo mi się skończył, ale zależało mi żeby umieścić na zdjęciu krem pod oczy, ponieważ jest to ważny element pielęgnacji, a wiele kobiet go pomija. Przedstawiony kremik to krem pod oczy Eye Bomb od Belif, który lubię, ma żelową konsystencję i dobrze nawilża okolice oczu. Następnie na uwagę zasługuje maseczka do ust Laneige, którą namiętnie używam, ponieważ mam przesuszone usta, a tylko ona naprawdę mocno je odżywia, pomimo stosowania nawilżających pomadek itp. Nie co dziennie, ale co kilka dni stosuję również krem na noc z marakują od Glamglow - Good in bed. Jest to świetna bomba odżywienia, kiedy skóra jest przesuszona i wymaga ekstra opieki. Przed położeniem kremu stosuję tonik i obecnie jest to różany tonik od marki Fresh, z którego jestem niesamowicie zadowolona. Jest bardzo wydajny, ma śliczny zapach i koi wrażliwą skórę przygotowując ją do dalszych zabiegów. No i pielęgnacja twarzy nie mogłaby być skończona bez wspomnienia o moich ukochanych maseczkach do twarzy. Maseczki stosuję bardzo często. Świetną maseczką oczyszczającą jest maseczka od Sephory - Cynk i miedź. Nie wiem które to już moje opakowanie tej maseczki, ale jest ona wprost genialna. Daje niesamowite uczucie oczyszczenia i zdecydowanie poprawia wygląd mojej skóry. Jeśli chodzi o maseczkę nawilżającą to na razie moim faworytem jest niebieska maska od Glamglow Thirstymud. Namiętnie stosuję również 1-minute mask z serii DreamSkin od Diora. Oczywiście kocham również maseczki w płacie - na zdjęciu uwieczniłam tylko trzy, bo więcej które posiadam obecnie nie zmieściłoby się do zdjęcia, jednakże stosuje je nagminnie i różnych marek. Nawilżają skórę, koją cerę i sprawiają, że twarz jest promienna i pełna życia .

Zobacz post

Produkty marki GLAMGLOW

Wszystkie produkty, jakie obecnie posiadam od marki Glamglow. Markę tę bardzo lubię i na każdym kroku ją polecam, bo robią naprawdę świetne maseczki i produkty do oczyszczania twarzy. Jeśli chodzi o maseczki - Supermud i Thirstymud - nawet nie wiem, które to opakowanie ich już zużywam. Biała jest produktem głęboko oczyszczającym. Pozostawia skórę dogłębnie oczyszczoną, ale nie wysuszoną, a do tego skóra nie wydziela nadmiernego sebum. Natomiast niebieską stosuję po białej. Jest to głęboko nawilżająca maseczka, która pachnie dla mnie karmelem. Pozostawia skórę bardzo przyjemną w dotyku, nawilżoną i gładką. Moje cudowne odkrycie ostatnio czy krem na noc Good in bed. Jest to pięknie pachnący marakują, bardzo tłusty i gęsty krem, którego cieniutką warstwę zostawiamy na noc, a rano budzimy się promienne ze skórą odżywioną i jędrną. Do tego krem jest bardzo wydajny, bo zużywam go naprawdę niewiele na jeden raz. Obok znajduje się krem do twarzy na dzień Waterburst i jest to dobrze nawilżający krem z lekką formułą. Stosuję go kiedy nie potrzebuję mocnego odżywienia, więc wydaje mi się, że raczej nie sprawdzi się do skóry super suchej, bo nie jest to krem z tych ciężkich i bogatych. Jest to krem, który również sprawdzi się jako kosmetyk pod makijaż. No i na koniec Tropicalcleanse, czyli produkt do oczyszczania twarzy z właściwościami peelingującymi. Bardzo dobrze oczyszcza twarz, nie pozostawia po sobie uczucia ściągnięcia skóry czy suchości. Jedynie mogliby popracować nad zapachem, bo miał pachnieć tropikalnymi owocami, a zapach ten wcale tego nie przypomina i jest dość średni. Jeśli chodzi o efekt peelingujący to jest to raczej delikatne złuszczenie.

Zobacz post

GLAMGLOW Krem do twarzy na noc, Good in bed

Krem do twarzy na noc GLAMGLOW Good in bed. Produkt ma gęstą i dość tłustą konsystencję. Zostawia po sobie lekko tłusty film, którego już rano nie ma. Mam wrażenie, że jest niesamowicie wydajny, bo prawie w ogóle nie widać ubytku - a na jedno użycie wystarczy niewielka ilość. Do tego nie stosuję go codziennie, bo mam wrażenie, że jest bogato odżywiający, czyli idealny do bardzo suchej skóry. Ja mam skórę mieszaną w kierunku suchej i jest to dla mnie trochę zbyt intensywna "terapia". Stosuję go również, kiedy czuję że moja skóra potrzebuje ekstra nawilżenia i wtedy się również bardzo sprawdza. Krem ten zawiera olej z marakui, ma też przepiękny zapach. Skóra rano jest nawilżona i promienna. Bardzo jestem zadowolona z działania tego produktu .

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem