GLAMGLOW
Maseczka do twarzy, Nawilżająca, Thirstymud Hydrating Treatment
8 na 8 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
GLAMGLOW ThirstymudTM Hydrating Treatment to maska nawilżająca, która doskonale sprawdzi się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry w każdym wieku.
Thirstymud™ Glamglow korzysta z 4 najnowszych, najbardziej zaawansowanych i intensywnie nawilżających technologii dostarczających błyskawiczne i głębokie nawilżenie dla natychmiastowych, trwałych i długotrwałych rezultatów.
Nowe technologie ...
GLAMGLOW ThirstymudTM Hydrating Treatment to maska nawilżająca, która doskonale sprawdzi się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry w każdym wieku.
Thirstymud™ Glamglow korzysta z 4 najnowszych, ...
Produkt dodany w dniu 17.01.2019 przez martaako
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o GLAMGLOW - Maseczka do twarzy, Nawilżająca, Thirstymud Hydrating Treatment
Dzisiaj wieczorem zrobiłyśmy sobie z Karolcią oczyszczanie skóry za pomocą maseczek Glamglow. Po powrocie znad jeziora Karolę bardzo wysypało, ma wrażliwą skórę i w kontakcie z tamtejszą wodą mocno jej zareagowała. Nałożyła na całą twarz maseczkę Supermud, która łączy kwasy AHA, BHA, aktywny węgiel i glinkę kaolinową. Ja nałożyłam tylko na czoło, nos i brodę, a na policzki maseczkę Thistymud-nawilżającą.
Po zmyciu skóra była pięknie oczyszczona, aż lśniła, pory zostały zwężone, zmiany uspokojone. Czuć było chłodzący efekt mięty pieprzowej obecnej w składzie. Ta maseczka błotna jest naprawdę świetna bo nie tylko oczyszcza, złuszcza, ale wmiata toksyny i jednocześnie regeneruje za pomocą kwasu migdałowego. Liczne ekstrakty roślinne koją i wzmacniają. Polecam z całego serca.
Glamglow, maseczka
Maseczka nawilżająca w kremie marki Glamglow to jedna z moim ulubionych. To już moje trzecie opakowanie. Lubię ja za zapach i efekt działania na moja skore.
Używam jej na noc, rano moja twarz jest promienna, a skóra miękka wygładzona i dobrze nawilżona. Maseczka jest niestety droga. Wybieram wiec opakowanie 15 ml. Dla mnie warta tej ceny, gdyż jest bardzo wydajna. Piękny słoiczek, a maseczka bardzo ciekawie zapakowana. Konsystencja kremowo- żelowa, przyjemnie się ją nakłada. Jak dla mnie to najlepsza maseczka nawilżająca.
Ponieważ w miesiącu marcu wspólnie zużywamy produkty do pielęgnacji twarzy, postanowiłam w pierwszej kolejności sięgnąć po próbki i miniaturki. I gdy tak sobie grzebałam w kosmetycznych zapasach, to znalazłam kilka miniaturek marki GlamGlow. Mam zamiar zużyć większość z nich. Jest tutaj kilka maseczek, a także 2 produkty do oczyszczania twarzy. Miałam już okazje testować maskę czarną i zieloną i były świetne, więc spodziewam się, że pozostałe też takie się okażą. Pierwsza do testów użyta została maska niebieska-nawilżająca i jestem bardzo z niej zadowolona
Zobacz post
GlamGlow, ThirstyMud Hydrating Treatment, nawilżająca maseczka do twarzy.
___________________________
Miniaturka tej maseczki ma pojemność 10 ml i śliczne opakowanie w formie tubki. Zabezpieczona sreberkiem, odkręcana, ładnie się prezentuje. Ma taki miodowo-brązowy kolor i pachnie słodkawo. Konsystencja lekka, łatwo się rozsmarowuje. Trzymałam ją na skórze 20 minut i czułam delikatne chłodzenie. Po zmyciu skóra była bardzo mocno nawilżona, odżywiona i ładnie wyglądała. Zostało mi jej jeszcze trochę i spróbuję użyć jako maski całonocnej, bo producent pisze, że można ją zmyć lub wmasować w skórę. Po umyciu twarzy, przez dłuższą chwilę miałam uczucie jakby skóra była zimna, ale taka nie była. Bardzo ciekawe doznanie, myślę, że latem spisała by się fantastycznie.
GlamGlow, ThirstyMud, nawilżająca maseczka do twarzy
Bardzo chciałam wypróbować te maseczki, miałam jedną w zapasach, ale jakoś szkoda było mi jej użyć, ale jak dostałam drugą tubkę od Kochanej @madziek1 to od razu zabrałam obydwie do łazienki. Już po pierwszym użyciu stwierdziłam, że są rewelacyjne. Maseczka ma 15g, opakowanie jest cudne , mała tubka, ale wygląda tak luksusowo. Jest to maseczka całonocna, nakładam ją wieczorem i zostawiam na całą noc, używam jej raz w tygodniu po oczyszczeniu twarzy peelingiem. Konsystencja maseczki jest dosyć lekka, jest ona w beżowym kolorze z brązowymi drobinkami. Na początku po nałożeniu nieco mnie piecze buźka, ale to uczucie szybko mija i czuć bardzo intensywne nawilżenie (uwielbiam kosmetyki nawilżające). Ale najlepsze uczucie jest następnego dnia, rano budzę się z bardzo miękką, nawilżoną skórą , bardzo wygładzoną i ukojoną. Jestem zachwycona tą maseczką
Kochana @Chloreek nominowała mnie do pokazania swojej pielęgnacji twarzy. Pomimo większej ilości kosmetyków, które obecnie używam, postanowiłam umieścić na zdjęciu produkty, które są już przeze mnie mocno sprawdzone i większość z nich to kolejne kupione opakowania, więc są ze mną już dosyć długo, więc zawsze je polecam w chmurkach. Przede wszystkim podstawą mojej pielęgnacji jest dobry krem odżywiający. Używam Capture Totale w wersji uniwersalnej od marki Dior. Jest on bardzo bogaty w składniki odżywcze i nie miałam po prostu do tej pory lepszego kremu. Czasem są dni, kiedy nawet jest on zbyt odżywiający i stosuję coś lżejszego. Jeśli chodzi o krem pod oczy, to moim ulubionym jest również ten z serii Capture Totale, jednak muszę go odkupić, bo mi się skończył, ale zależało mi żeby umieścić na zdjęciu krem pod oczy, ponieważ jest to ważny element pielęgnacji, a wiele kobiet go pomija. Przedstawiony kremik to krem pod oczy Eye Bomb od Belif, który lubię, ma żelową konsystencję i dobrze nawilża okolice oczu. Następnie na uwagę zasługuje maseczka do ust Laneige, którą namiętnie używam, ponieważ mam przesuszone usta, a tylko ona naprawdę mocno je odżywia, pomimo stosowania nawilżających pomadek itp. Nie co dziennie, ale co kilka dni stosuję również krem na noc z marakują od Glamglow - Good in bed. Jest to świetna bomba odżywienia, kiedy skóra jest przesuszona i wymaga ekstra opieki. Przed położeniem kremu stosuję tonik i obecnie jest to różany tonik od marki Fresh, z którego jestem niesamowicie zadowolona. Jest bardzo wydajny, ma śliczny zapach i koi wrażliwą skórę przygotowując ją do dalszych zabiegów. No i pielęgnacja twarzy nie mogłaby być skończona bez wspomnienia o moich ukochanych maseczkach do twarzy. Maseczki stosuję bardzo często. Świetną maseczką oczyszczającą jest maseczka od Sephory - Cynk i miedź. Nie wiem które to już moje opakowanie tej maseczki, ale jest ona wprost genialna. Daje niesamowite uczucie oczyszczenia i zdecydowanie poprawia wygląd mojej skóry. Jeśli chodzi o maseczkę nawilżającą to na razie moim faworytem jest niebieska maska od Glamglow Thirstymud. Namiętnie stosuję również 1-minute mask z serii DreamSkin od Diora. Oczywiście kocham również maseczki w płacie - na zdjęciu uwieczniłam tylko trzy, bo więcej które posiadam obecnie nie zmieściłoby się do zdjęcia, jednakże stosuje je nagminnie i różnych marek. Nawilżają skórę, koją cerę i sprawiają, że twarz jest promienna i pełna życia .
Zobacz post
Wszystkie produkty, jakie obecnie posiadam od marki Glamglow. Markę tę bardzo lubię i na każdym kroku ją polecam, bo robią naprawdę świetne maseczki i produkty do oczyszczania twarzy. Jeśli chodzi o maseczki - Supermud i Thirstymud - nawet nie wiem, które to opakowanie ich już zużywam. Biała jest produktem głęboko oczyszczającym. Pozostawia skórę dogłębnie oczyszczoną, ale nie wysuszoną, a do tego skóra nie wydziela nadmiernego sebum. Natomiast niebieską stosuję po białej. Jest to głęboko nawilżająca maseczka, która pachnie dla mnie karmelem. Pozostawia skórę bardzo przyjemną w dotyku, nawilżoną i gładką. Moje cudowne odkrycie ostatnio czy krem na noc Good in bed. Jest to pięknie pachnący marakują, bardzo tłusty i gęsty krem, którego cieniutką warstwę zostawiamy na noc, a rano budzimy się promienne ze skórą odżywioną i jędrną. Do tego krem jest bardzo wydajny, bo zużywam go naprawdę niewiele na jeden raz. Obok znajduje się krem do twarzy na dzień Waterburst i jest to dobrze nawilżający krem z lekką formułą. Stosuję go kiedy nie potrzebuję mocnego odżywienia, więc wydaje mi się, że raczej nie sprawdzi się do skóry super suchej, bo nie jest to krem z tych ciężkich i bogatych. Jest to krem, który również sprawdzi się jako kosmetyk pod makijaż. No i na koniec Tropicalcleanse, czyli produkt do oczyszczania twarzy z właściwościami peelingującymi. Bardzo dobrze oczyszcza twarz, nie pozostawia po sobie uczucia ściągnięcia skóry czy suchości. Jedynie mogliby popracować nad zapachem, bo miał pachnieć tropikalnymi owocami, a zapach ten wcale tego nie przypomina i jest dość średni. Jeśli chodzi o efekt peelingujący to jest to raczej delikatne złuszczenie.
Zobacz post
Moja ulubiona marka obecnie jeśli chodzi o maski do twarzy, czyli GLAMGLOW i na zdjęciu dwie mojej ulubione. Obecnie trwa promocja w perfumeriach Douglas i są one w ofercie miesiąca i można je kupić sporo taniej. Ja właśnie dlatego szybko wybrałam się do Douglasa i zaopatrzyłam się w te dwa rodzaje . Biała maseczka czyli Supermud świetnie oczyszcza naszą skórę, dając nam wrażenie głębokiego oczyszczenia, zmatowienia skóry i uregulowania poziomu sebum. Od kiedy regularnie jej używam mam dużo mniejsze problemy z cerą i niedoskonałości prawie w ogóle się nie pojawiają. Niebieska maska czyli Thirstymud to cudo dla skóry suchej. Świetnie odżywia skórę, sprawiając że jest ona miękka i przyjemna w dotyku. Do tego cudownie rozświetlona i pełna życia. A poza tym ślicznie pachnie karmelem. Ja jestem zakochana w tych dwóch produktach i są to moje kolejne opakowania, dlatego bardzo serdecznie je wszystkim Wam polecam .
Zobacz postPodobne produkty



