3 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Stworzona z myślą o wzmocnieniu i właściwym nawilżeniu skóry.
Zawarty w maseczce ekstrakt z miodu doskonale odżywia i ujędrnia skórę, sprawiając, że staje się ona miękka i promienna. Miód ma też działanie antybakteryjne, zmiękczające i złuszczające. Dodatkowo, maseczka wzbogacona została o hialuronian sodu, który pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie w skórze.

Produkt dodany w dniu 10.03.2019 przez carlax

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Mask Me Amore - Maska do twarzy w płacie, Cosy Winter Face Mask

Szału nie ma...

Maseczki na płacie robią furrorę, dlatego od pewnego czasu inwestuję i testuję je na sobie. Tym razem padło na tę choć przez przypadek bo widniała za całe 4 zł w koszyku internetowym do moich zakupów- pomyślałam... 4zł? A co spróbuję.

Maseczka dotarła. Fajne opakowanie w ładnej tonacji kolorów które lubię. Na pierwszy rzut oka dziewczyna z kubkiem w ręku w śnieżnej krainie... kojarzy się raczej z dobrym rozgrzewającym winem i pierzyną po całym dniu na nartach, a nie z maseczką.
Otworzyłam ją po wieczornej kąpieli i demakijażu i sruuuuu do łóżku na 15 minut.

Maseczka to nasączone białe płótno z otworami na oczy , nos i usta. Płynu w środku było tak dużo że aż kapało z niej dookoła. Ok odcisnęłam nadmiar i od razy nałożyłam na twarz.
Jest ona duża na mnie nawet za duża bo nadmiar nie chciał mi się naciągnąć i przykleić do okolic żuchwy i brody. Na bokach harmonijka którą cały czas próbowałam wyrównać ale znowu w innym miejscy się zwijała. Najgorzej jednak było w okolicy nosa którego nie mogłam ładnie naciągnąć i ujarzmić. Odstawało tu i tam... masakra.

Zapach delikatny, słodkawy, nie przytłaczający i nie nachalny. Taki trochę właśnie miodowy ale w niczym innym go nie przypomina bo wodnista zamiast gęstej konsystencja i nadmiar płynu to zdecydowana przesada- przecież nie wsadzę użytej maseczki ponownie do środka w oczekiwaniu na następne użycie.

Po 15 minutach nadal czułam bardzo mokrą konsystencje na twarzy, tak jakby w ogólne nie wysychała, dlatego poleżałam kolejne 15 minut. W tym czasie musiałam wstać i porozmawiać z mężem- maseczka trochę się zrolowała na bokach od ruchów żuchwą . Chcąc ją poprawić delikatnie naciągłam i podarłam przy otworach na usta. Strasznie delikatne płótno.

Jako że mam cerę suchą, przesuszoną z tendencją do zaczerwienień oczekiwałam nawilżenia i odżywiania którego na próżno szukać. Zawarty w maseczce ekstrakt z miodu miał doskonale odżywiać i ujędrniać skórę, sprawiając, że staje się ona miękka i promienna lecz ja oprócz chwilowej gładkości na twarzy nie poczułam nic co zapewnia producent. W maseczce dodatkowo został dodany hialuronian sodu, który ma pomagać utrzymać odpowiednie nawilżenie w skórze- to nawilżenie póki maska była ma twarzy być może działało lecz po ściągnięciu i kilkudziesieciu minutach moja skóra była tak samo sucha jak była.

Jestem mocno rozczarowana aż takim brakiem jakiegokolwiek pozytywnego rezultatu bo nic oprócz fajnego opakowania nie przemawia za tym aby się jakoś obroniła...

Zobacz post

Mask Me Amore Maska do twarzy w płacie, Cosy Winter Face Mask

Mask Me Amore, maseczka do twarzy Cosy Winter. ❄️
Maseczkę dostałam w paczce urodzinowej od @candysmile, za co bardzo dziękuję. Wcześniej nie testowałam tej marki więc cieszę się, że mogę ją poznać.
Opakowanie ma fajną, zimową grafikę, a nazwa zachęca do przetestowania jej właśnie w te zimniejsze miesiące. Zapach jest przyjemny i intensywny.
Maseczka jest dosyć spora, i w okolicach szyi ciężko było mi ją dopasować. Jest też mocno nasączona esencją, ale na całe szczęście nie kapie z niej w trakcie zabiegu.
Moja skóra dzięki tej maseczce dostała porządną dawkę odżywienia i nawilżenia. Była bardzo przyjemna w dotyku, mięciutka i elastyczna. Efekt jak najbardziej mnie zadowolił i chętnie kupiłabym ją jeszcze raz.

Zobacz post

Mask Me Amore Maska do twarzy w płacie, Cosy Winter Face Mask data-recommend=

Mask Me Amore, Cosy Winter.
_________________________
Tą maseczkę w płachcie dostałam w paczce urodzinowej od @candysmile. Jej grafika idealnie wpisuje się w aurę pogodową i bardzo mi się podoba. Płat jest bardzo cieniutki, mocno nasączony i dobrze się dopasowuje do kształtu twarzy. Zapach ma delikatny, ledwo wyczuwalny, przyjemny. Trzymałam ją 20 minut, a po zdjęciu wklepałam resztki esencji. Wszystko ładnie się wchłonęło, nie było żadnej klejącej warstwy. Skóra była ukojona, nawilżona i dość mocno rozświetlona, co lubię w kosmetykach.
W składzie maseczki znajdziemy ekstrakt z miodu i kwas hialuronowy, dzięki czemu dostajemy solidną dawkę odżywienia i nawilżenia. Byłam zadowolona z efektu jej działania na moją skórę, przyjemnie się ją robiło.

Zobacz post

denko grudzień 2020

DENKO GRUDZIEŃ 2020

Ostatnie zużycia kosmetyczne z roku 2020 i moja piąta chmurka z denkiem. Starałam się zużywać jak najwięcej produktów które już od dłuższego czasu zalegają u mnie w zapasach. Troszkę się nazbierało. Teraz podsumowanie co i jak i z jakiej kategorii.

WŁOSY :
-farba do włosów Palette Deluxe w kolorze 760 Dazzling Brown (kupiona bo nie było mojej której zawsze używam, wyszła u mnie z bordowym połyskiem , raczej już do niej nie wrócę) dwa pudełeczka
-maseczka z czepkiem Repair!Repair!& Repair (świetna maseczka na włosy o cudownym zapachu i wspaniałym działaniu)
-maseczka z czepkiem Fix my frizz now! (zachowałam czepek który był w zestawie bo był świetny)

DŁONIE I STOPY :
-wysuszacz do lakieru do paznokci z Avon w sprayu (prosty w użyciu i daje super rezultaty)
-skarpetki złuszczające do stóp Dr Koala (skarpetki okazały się być niczym torebki śniadaniowe tylko w kształcie stopy )
-krem do stóp Tango z Mango (wspaniały zapach kremu oraz przyjemne uczucie nawilżenia)

TWARZ:
-maseczka Cosy Winter (biała tkanina dobrze nasączona chociaż strasznie błyszczała mi po niej twarz)
-maseczka Oczarowanie - maseczka przed randką (świetna maseczka po której skóra wspaniale wygląda)
-płatki pod oczy Hollywood Skin (bardzo dobre , warte wypróbowania )
-maseczka bąbelkująca Lemon&Lime Cake (moja ulubiona bąbelkująca maseczka do twarzy)
-maseczka w płacie Renifer (nadruk renifera, miałam super fun z nią w święta)
-maseczka z różową glinką Face Boom (bardzo lejąca maseczka cały czas gdy ją nakładałam bałam się że spłynie mi do oczu)
-płatki pod oczy rozświetlające (świetne opakowanie z jednorożcem i kształt płatków zakończone serduszkami)
-chusteczki micelarne do demakijażu z bioaktywną wodą cytrusową (dobrze domywają makijaż, bardzo dobrze nasączone)
-maseczka Pretty Kitty (maseczka z nadrukiem na tkaninie uroczego kotka , świetna do robienia w niej selfie)
-pasta do zębów Polar Night (pasta o czarnym kolorze super odświeżająca)
-plastry na nos (każdy plasterek zdobiła podobizna tygrysiego noska, kolejna instagramowa rzecz)

CIAŁO:
-perełki do kąpieli Berry Yoghurt (perełki o ślicznym zapachu i pięknym fioletowym kolorze)
-płyn do kąpieli Avon (śliczny zapach bzu wypełniający całą łazienkę)
-żel pod prysznic Costa Rican Explorer (świetnie się pieni i jest to chyba najładniejszy zapach jaki miałam z kolekcji Discover)
-mydło w kostce Kamchatka Wilderness (wydajne mydło które nie wysusza skóry)
-chusteczki do higieny intymnej Luba (delikatne chusteczki które nie podrażniają delikatnych miejsc)
-sól do kąpieli Świetlisty Blask (cudowny zapach i kolor wody po rozpuszczeniu)
-sól do kąpieli Przytulne Chwile (rewelacyjnie przyjemna kąpiel w tej soli w święta pomogła mi się zrelaksować i odprężyć)
-puder do kąpieli Proseczio (puder który zawiera w sobie drobinki brokatu)
-sól do kąpieli Wata Cukrowa (sól na kilka użyć o fajnym zapachu i landrynkowym kolorze)

Zobacz post

Mask Me Amore Maska do twarzy w płacie, Cosy Winter Face Mask

Mask me Amore Cosy Winter. Maseczki Mask me Amore poznałam będąc na zakupach w sklepie Kontigo i zaopatrzyłam się w kilka. To kolejna, którą testuję. Na opakowaniu widać kobietę w zimowej scenerii. Maseczka zawiera ekstrakt z miodu oraz kwas hialuronowy. Te maseczki nie są grube, ale za to bardzo mocno nasączone i dobrze przylegają do twarzy. Jedyny minus jest taki, że gdy przykładałam ja dokładniej do skóry w okolicach oczu, to trochę płynu mi do nich wleciało. Poza tym ukoiła moją skórę podczas jej noszenia, było to przyjemne uczucie. Po zdjęciu maseczki skóry była miękka, gładka i uspokojona. Kolejna fajna maseczka, która nie jest w wygórowanej cenie.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem