5 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Stworzona z myślą o rozświetleniu i długotrwałym nawilżeniu skóry.
Zawarty w maseczce ekstrakt z żurawiny rozjaśnia przebarwienia, reguluje pH i doskonale odświeża cerę. Posiada też odmładzające przeciwutleniacze, które dodają skórze zdrowego blasku. Dodatkowo, maseczka wzbogacona została o hialuronian sodu, który pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie w skórze.

Produkt dodany w dniu 23.12.2018 przez carlax

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Mask Me Amore - Maska do twarzy w płacie, Before Party Face Mask

Mask Me Amore Maska do twarzy w płacie, Before Party Face Mask

Before Party Mask - Rewitalizująca maseczka w płacie którą mogłam przetestować dzięki paczuszce urodzinowej od @ralpf. ❤️
Maseczka ma rozświetlać, nawilżać, rozjaśniać i odświeżać. Posiada też odmładzające przeciwutleniacze.
Maseczka przeznaczona do upiększenia naszej buzi przed imprezą.
Maseczka jest w ładnym graficznie opakowaniu. Wewnątrz płat jest dobrej jakości, lekko przezroczysty i mocno nasączony. Esencja nie pachnie najgorzej ale dosyć chemicznie. Mimo to przyjemnie trzymało się maseczkę na buzi.
Po zdjęciu skóra była nawilżona i wystarczająco wypielęgnowana by po zrobieniu makijażu dobrze wyglądać na wielkim wyjściu. Jednak nie zauważyłam szczególnego rozjaśnienia. Polecam spróbować na sobie. ❤️

Zobacz post

Mask Me Amore Maska do twarzy w płacie, Before Party Face Mask

Rewitalizująca maseczka w płachcie, Before Party, Mask me Amore. Jest ona wykonana z niezbyt cienkiej i lekko sztywnej tkaniny. Bardzo łatwo się ją rozkłada po wyciągnięciu z opakowania, ale i tez całkiem dobrze przylega do twarzy. Ma łady słodki zapach. Nie była ona jakoś mocno nasączona, ale w opakowaniu zostało nieco bardzo płynnej przezroczystej esencji. Ja ją wklepałam w maseczkę zaraz po jej nałożeniu. Skóra po maseczce była przyjemnie nawilżona i ogólnie ładnie wyglądała.

Zobacz post

pielęgnacja twarzy denko grudzień 2020

Wszystkie kosmetyki do pielęgnacji twarzy w saszetkach jakie zdenkowałam w grudniu. Mam tu 4 maski w płachcie, 2 peelingi, 2 maseczki w kremie oraz 1 peel off. Najmniej byłam zadowolona z Mask Me Amore Maska do twarzy w płacie, Before Party Face Mask. Gdyby maska początkowo nie zaczęła mnie mega piec to pewnie wypadła by fajnie. Po jej zdjęciu z buzi po kilku minutach moja skóra była rozpalona. Gdy już się uspokoiła skóra jednak była gładka i nawilżona więc myślę, że efekt po czasie jaki powinna być na buzi byłby cudowny. Peelingi kocham i te też bardzo przypadły mi do gustu. Buzia była promienna i oczyszczona. Niczego jej nie brakowało i nie była sucha. Trzy pozostałe maski w płachcie super wygładzają, pachną, nawilżają i odprężają. Płachty był dobrze wycięte, nie były zbytnio przesączone esencją. Maski od Marion w kremie bardzo mocno nawilżają i jak dla mnie nadają się na noc. Po nocy skóra jest w idealnym stanie, gładka, delikatna i wypoczęta. Maseczka od Bielenda pell off miała piękny kolorek, obłędnie pachniała i fajnie wygładziła mi buzię.

Zobacz post

Mask Me Amore Maska do twarzy w płacie, Before Party Face Mask

Mask Me Amore Maska do twarzy w płacie, Before Party Face Mask.
Tą maseczkę dostałam ostatnio w paczuszce świątecznej od kochanej @candysmile . Przyznam, że pierwszy raz miałam styczność z tą firmą. Maseczka miała bardzo ładny zapach i mi ogromnie przypomniała mi ona zapach szampana . Biała lekka, płachta, ładnie wykrojona, fajnie leżała na buzi. Była mocno nasączona ale lekko ją odcedziła. Po nałożeniu maski na buzię początkowo wszystko było ok ale po 2-3 minutach wydawało mi się, że zaczyna mi być bardzo ciepło w buzię. PO 5 minutach zdjęłam maskę z buzi i okazało się że moja twarz była cała czerwona i spuchnięta. Efekt ten trwał ok pół godziny. Opłukałam buzie zimną wodą i po mału wszystko wracało do normy. Maska w te 5 minut bardzo wsiąkła mi w skórę ale mimo że buzia była czerwona i spuchnięta to była też mega gładziutka. Cieszę się jednak, że mogłam sprawdzić tą maskę .

Zobacz post

paczuszka świąteczna

Taka cudna paczusia dotarła do mnie 3 dni temu od kochanej @candysmile .
Sandra zrobiła mi nią mega przyjemność bo dostałam od niej to co najbardziej lubię .
Skarpety z Grinchem są przekozacie. Ogromnie wygodne, świetnie dopasowane do stopy. Czerwony materiał jest z dodatkiem brokatu, bałam się że będzie się on osypywał ale jest chyba wszyty w materiał. Sandra nie zapomniała o przepięknej kartce z życzeniami. Ma śliczny różówy kolor i zamknięta była w mega neonowej różowej kopercie. A na koniec maseczka , która dla mnie jest nowością czyli Mask Me Amore
Maska do twarzy w płacie, Before Party Face Mask. Nie miałam jeszcze żadnej maseczki ani innego kosmetyku od tej marki więc zużyje z ogromną chęcią. Dziękuję kochana raz jeszcze za piękny prezent i życzenia. Oby wszystko się spełniła .

Zobacz post

Mask Me Amore Maska do twarzy w płacie, Before Party Face Mask

Maseczka w płacie Mask Me Amore, która mam po raz pierwszy. Zamówiłam ja jakiś czas temu na Kontigo za 3 zł i przyznam szczerze, że bardzo się cieszę, że miałam okazję ja przetestować. Maseczka jest bardzo mocno nawilżona, aż z niej kapię podczas wyjmowania jej. Ma bardzo ładny zapach żurawiny, taki delikatnie słodki. Przyznam szczerze, że jestem z niej zadowolona. Podczas trzymania jej na twarzy miałam takie delikatne uczucie zimna, które było całkiem przyjemne. Po sciagnaciu maseczki resztę wsmarowalam w skórę twarzy. Moja twarz dzięki maseczce stała się delikatna, rozświetlona i odzywiona. Z pewnością siegne jeszcze raz po ta maseczkę.

Zobacz post

Mask Me Amore Rewitalizująca maseczka w płachcie Before Party

Ostatnio miałam urodziny, dlatego przed wyjściem ze znajomymi zdecydowałam się na maseczkę Mask me Amore Before Party.
Są to maseczki w płachcie dostępne w Kontigo. Before Party jest rewitalizująca.
Ma rozświetlić skórę i zapewnić jej długotrwałe nawilżenie. W maseczce zawarty jest ekstrakt z żurawiny oraz hialuronian sodu. Maseczka była bardzo dobrze nawilżona, mokra i doskonale przylegała do skóry. Została także dobrze skrojona i dopasowała się do mojej twarzy. Na początku przeszkadzał mi zapach maseczki, wydawał mi się nie przyjemny. Podczas noszenia jej przestałam go czuć i już mi nie przeszkadzał. Maseczkę miałam na twarzy 20 minut i było to 20 minut bardzo relaksujące.
Po zdjęciu maseczki skóra była lepka, ale po jakimś czasie wszystko się wchłonęło.
Moja skóra stała się rozświetlona, a nawilżenie było wyczuwalne przez cały dzień. Twarz od razu wyglądała jakoś ładniej. Z maseczki jestem zadowolona i to całe szczęście, bo zaopatrzyłam się w ich większą ilość przy jednej z promocji. Teraz już wiem, że chętnie sprawdzę je wszystkie.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem