Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o W7 - Maseczka do twarzy w płacie, Coffee 3D Sheet Mask
Kawowa maska 3D od W7 zamówiona na kosmetykizameryki.pl za 3,99 zł. Ta maseczka to również dla mnie nowość jak ta kokosowa, którą pokazałam wam niedawno w chmurce, link macie tutaj. ---> https://dresscloud.pl/mp/671564/u03.0119.mysia302.5c47524aeea59.jpg?v=1548178066 . Opakowanie maseczki jest wręcz urocze, bardzo mi się spodobało i to też sprawiło, że chciałam ją przetestować. Gdy otwarłam saszetkę od razu można wyczuć kawowy zapach, jest koloru białego i jest bardzo dobrze nasączona. Maseczka jest w płacie - jest zrobiona z naturalnych materiałów, zawiera również esencję z kawy, kwasu hialuronowego i ekstraktu z oczaru wirginijskiego. Zadaniem maseczki jest nawilżyć, tonizować jak i relaksować. Maseczkę trzymałam 20 minut a gdy ją ściągnęłam moja cera była wygładzona i oczyszczona, maseczka również usunęła martwy naskórek z twarzy z czego jestem bardzo zadowolona. Widzę różnice po maseczce z czego się cieszę bo fajnie gdy stosuje się jakąś maseczkę a po niej widać różnice. Ciesze się że zdecydowałam się na tą maseczkę i na pewno kupię ją jeszcze raz.
Kawowa maska 3D z marki W7 wpadła do koszyka przy składaniu zamówienia na stronie internetowej ezebra.pl 🥰 . Do zakupu skusiło mnie urocze opakowanie z misiem jak i sam zamysł maseczki. Bo w końcu niecodzienne używa się maseczki w wersji 3D 😁. Maseczka zawiera esencję z kawy, kolagen, kwas hialuronowy oraz ekstrakt z oczaru wirginijskiego. Po otwarciu opakowania poczułam aromat dosyć delikatnie przypominający kakao. Tkanina maseczki miała natomiast lekko beżowy odcień jaki czasami zostawiają torebki po mokrej herbacie. Sama tkanina tej maseczki była przedziwna. Miała na środku łączenia jakby zszyte. Bardzo to utrudniało rozłożenie idealnie na twarzy. Dodatkowo była dosyć sztywna i duża. Niestety nie było to zbyt komfortowe. Jednak po jako takim nałożeniu na skórę nie przesuwała się ewentualnie delikatnie odstawała w kilku miejscach. Trzymanie na buzi nie powodowało dyskomfortu. Po kwadransie zdjęłam ją z twarzy, materiał był praktycznie suchy i na buzi też jej praktycznie nie było. Po przemyciu twarzy wodą skóra wyglądała promiennie, była gładka i miękka. Wyczuwałam nawilżenie. Efekty świetne dała ta maseczka tylko tkanina do poprawy i na pewno chętnie bym do niej wróciła. Ogólnie polecam, warto wypróbować ❤️
Zobacz post
W7 Coffee 3D Sheet Mask.
Dawno temu kupiłam sobie tą właśnie maseczkę i ciągle leżała czekając na swoją kolej. Zabrałam ją na wyjazd i wczoraj w ramach wieczornego relaksu przetestowałam. To moje pierwsze spotkanie z tą marką i padło właśnie na Kawową maskę 3D, której zadaniem jest tonizacja, relaksacja i nawilżanie. Kosmetyk zawiera esencje z kawy, kolagen, kwas hialuranowy oraz ekstrakt z oczaru wirginijskiego. Materiały, z których wykonana jest maska są naturalne, natomiast jakość jej wykonania pozostawia trochę do życzenia. Płat jest bardzo dobrze nasączony - to na plus, ale materiał jest mało trwały. Maskę bardzo ciężko się rozkłada i niestety podczas tej czynności lekko się naderwała, choć robiłam to delikatnie. Po wykonaniu zabiegu, na skórze pozostaje niewielki nadmiar kosmetyku, który bardzo łatwo wetrzeć, lub wklepać w skórę twarzy. Cera jest wypoczęta, nawilżona i gładka, fektu łał nie było. Jak dla mnie maseczka do wypróbowania na raz, bez potrzeby powtórnego zakupu.
DENKO CZERWIEC #1
W tym miesiącu postanowiłam podzielić moje denko na części i o to pierwsza z nich.
Z maseczek i próbek udało mi się zużyć:
BeBeauty, Maska na tkaninie, Nawilżająca
Bardzo fajnie nawilżyła moją twarz, płachta nie zsuwała się z twarzy i była ładnie wycięta. Nie kosztowała zbyt dużo dlatego jak ją spotkam to kupię. Dostępna jest w Biedronce.
Ziaja, Maska oczyszczająca, Glinka szara
Maski z Ziaji, szczególnie z glinkami uwielbiam. Wersja z szarą glinką cudownie oczyszcza i nie posiada jakiegoś zapachu. Niewiele kosztuje i jest dość dobrze dostępna.
W7, Coffee, 3D Sheet Mask; Coconut, 3D Sheet Mask
Obydwie maski są dla mnie bublami, rozczarowały mnie okropnie. Były strasznie niewygodne i płachty cały czas musiałam poprawiać na twarzy. Działanie jakieś było, ale to też nie było to co obiecywał producent.
NIUQI, Maska na twarz: Rozświetlająca i Odmładzająca
Dwie maski marki NIUQI, które zrobiły furorę na DC i miałam w sumie problem żeby je dostać, bo wiecznie były wykupione. Bardzo fajnie działają i mają taką fajną kremową esencję. Nie są drogie, płachty fajnie się trzymają twarzy i napewno kupie je jak gdzieś spotkam.
Mishe, Peach, Maseczka z wodą lodowcową i brzoskwinią
Po prostu ja pokochałam, tak samo jak pozostałe z tej serii. Minimalistyczne opakowanie które świetnie się prezentuje. Cudowne nawilżenie i nadanie jej miękkości oraz cudowne ochłodzenie po gorącym dniu. Jak dla mnie są to maski, których każdy powinien spróbować.
4x próbki matującego kremu węglowego z Bielendy
Dostałam je przy okazji jakiś zakupów, jakiś czas temu. Krem fajnie matuje i nawilża skórę, ale trzeba uważać żeby nie zostawić sobie czarnych, nieestetycznych smug. Dzięki tym próbkom chyba pokuszę na pełnowartościowy produkt.
Dermaglin, Maseczka do cery trądzikowej
Maseczka jest zrobiona z naturalnych składników, przez nie pachnie zachęcająco. Ma dziwną konsystencje i jest jej naprawdę dużo. Swój egzemplarz mam z Shinybox, sama się na nią nigdy nie skuszę. Maseczka nie zdziałała na mojej twarzy nic.
Bielenda, Hydra Care, Maseczka peel-off aloes & kokos
Jak na maseczkę peel-off byłam w szoku jak fajnie nawilżyła moją twarz. Kosztuje niewiele i jest jej na dwa użycia. Napewno zaopatrzę się w jeszcze jedną.
2x Muju, Carnival, Maska rozświetlająca
Kocham tą maskę równie mocno jak te owocowe z Mishe. Kupiłam je na wyprzedaży w Biedronce za 0,99 zł. Jak znajdę je gdzieś to napewno się w nie zaopatrzę. Zostawiają fajny efekt rozświetlenia. Polecam.
Perfecta, Express Mask, Moc Rozświetlenia
Znalazłam ją na dnie swoich zapasów kosmetycznych i przypomniało mi to dlaczego ja unikam. Jej rozświetlenie wygląda jakbyśmy nałożyły płynny rozświetlacz, pielęgnować nie pielęgnuje nic. Totalny bubel.
Bielenda, Mango Balango, Bąbelkująca maseczka energetyzująca
Bąbelkujące maseczki dla mnie totalny hit, szczególnie te owocowe z Bielendy. Ta maseczka fajnie odżywiła i rozpromieniła twarz.
BeBeauty, Glitter Mask, Peel - off nawilżający
Totalny bubel. Maseczka jedynie fajnie wygląda. Jako że jest to peel-off, daje uczucie wygładzenia cery.
Bielenda, Gold Detox, Detox & Regeneracja
Maseczka sama w sobie jest ok. Cera jest po niej tak jakby odżywiona i rozpromieniona. Moim zdaniem lepiej by się sprawdziła jako peel-off, bo jej zmycie jest naprawdę ciężkie.
BeBeauty, Japoński Rytuał piękna, Ekspresowa maska do twarzy
Maseczka jest bardzo fajnym rozwiązaniem dla osób, którym się wiecznie śpieszy. Fajnie nawilża, ładnie pachnie i konsystencją przypomina krem do twarzy.
w7 Coffee 3D - kawowa maska w płacie.
Dosłownie tak jak miś z opakowania, patrzyłam na maseczkę i całą zawartość paczuszki od @mysia302. Same cudowne kosmetyki, dopasowane w 100% do mnie.
Przychodzę więc z recenzją, testowanego wczoraj, nowego dla mnie produktu. Nie wiedziałam o istnieniu tych maseczek, więc zabrałam się za relaks z ich udziałem. Po otwarciu opakowania, pierwsze za co się zabieram, to zapach. Wsadziłam nochal w poszukiwaniu kawowego aromatu, którego nie zastałam. Wyczuwałam delikatny zapach kakao, ale też niezbyt mocny. Szkoda, szkoda, bo przecież akcent zapachowy rozkochuje nas na początku najbardziej. Sam płat był mocno nasączony brązowym produktem (płat po wchłonięciu, zrobił się biały). Tak dziwnego płata jeszcze nie widziałam - był połączony, przeszyty przez środek, przez co maseczka układała się bardzo źle . Dla mnie to bardzo dziwny pomysł, żeby podzielić maskę przeszyciem w pół. Najlepsze były efekty, skóra po maseczce była nawilżona, wygładzona, a koloryt ujednolicony. W końcu to efekty są chyba najważniejsze?
Podobne produkty





