Manhattan
Blogger's Choice, Pomadka do ust, Matte Lipstick, nr 2 Papayeah!
5 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 12.02.2019 przez Reina
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Manhattan - Blogger's Choice, Pomadka do ust, Matte Lipstick, nr 2 Papayeah!
Wszystkie /chyba wszystkie, o ile żadnej nigdzie nie zapodziałam/ moje pomadki od ust w klasycznej formie czyli w sztyfcie. Znaczna większość jest w odcieniach różu. Kilka w odcieniu czerwonym, jedna w odcieniu ciemnego wiśniowego różu i trzy które jedynie podkreślają kolor ust. Pomadki Golden Rose, Velvet Matte Lipstick mam w odcieniach 07, 09 i 10. Wszystkie są w odcieniach różu. Pomadki są o wykończeniu satynowego matu. Mają ładne odcienie i są dobrze kryjące. Całkiem nieźle się utrzymują na ustach. Trzy z nich to pomadki Wibo, Glossy Temptation, w odcieniach 01 i 03. Są bardzo przyjemne na ustach, mają delikatny różowy kolor i ładnie się błyszczą. Dość podobna jest do nich pomadka Wibo Eliksir w odcieniu 04. Jest to kryjąca choć kremowa i błyszcząca pomadka. Kolor ma ładny, dość intensywny róż. Pomadki Eveline, Aqua Platinum w odcieniach nr 476, 429. Ten pierwszy odcień to bardzo blady róż o słabym kryciu, a drugi to dość ciemny odcień wiśniowy. Mają one przyjemny zapach i są dość słodkie. Na ustach są bardzo przyjemne, nawilżające jak balsam. Pomadka Maybelline Color Sensational Popstick 080 Cherry Pop jest lekko podkreślającą kolor ust, nabłyszczająca usta pomadką. Pomadka pachnie ładnie i słodko i całkiem przyjemnie się jej używa. Wygląda też całkiem ciekawie bo jest półprzejrzysta. Dwie inne pomadki, które jedynie delikatnie podkreślają kolor ust to balsamy Miss Sporty, Dr Balm, 05 Honey Moon Kiss Sos, i 03 Gossip Kiss Sos. Pachną one przyjemnie słodko. Pomadka Kobo Colour Trends 311 Rose Petal nie wygląda zbyt ładnie na ustach, a jej odzień jest bardzo intensywnym różem. Ma niesamowicie intensywny różowy odcień. Pomadki w odcieniu czerwonym to: Catrice Ultimate Colour 260 It‘s A Matt World, Miss Sporty Perfect Color Lipstick, 053 Watch Out!, Avon ultra beauty, Eternal Flame, Maybelline, Blogger's Choice, Matte Lipstick, nr 2 Papayeah!. Najbardziej z nich odpowiada mi ta z Catrice zarówno odcieniem, trwałością jak i komfortem noszenia.
Zobacz post
Moje matowe pomadki do ust w sztyfcie. Większość z nich jest z Golden Rose i są to Velvet Matte Lipstick w odcieniach 07, 09 i 10. Wszystkie są w odcieniach różu. Ta czwarta dla odmiany jest czerwona i jest to pomadka Matte Lipstick, Manhattan w odcieniu 02 Papayeah!. Ta czerwona w porównaniu z pomadkami Golden Rose bardzo trudno się nakłada na usta i jest tez nieco wysuszająca. Ma dość słodki, ale według mnie zbyt mocno wyczuwalny zapach. Podobnie jak pomadki z GR wykończenie jej jest nie całkiem matowe, raczej takie satynowe. Zdecydowanie wole te pomadki z Golden Rose.
Kosmetyki i akcesoria, które kupiłam w sklepie internetowym kosmetyki z ameryki. Trzy kredki do oczu: czarna kredka do oczu z arabskim kohlem Ruby Rose, odcień 01 rich black, ciemnoniebieska NYC Kohl Eyeliner Pencil 924 In The Navy, a trzecia w pięknym intensywnym niebieskim odcieniu Maybelline Expression Kajal 39 Azur. Kosztowały one kolejno: 1,99; 1,99 i 2,49. W związku z tym, że kosztowały niewiele postanowiłam je zamówić choć wiedziałam, że do zwykłego makijażu na pewno nie będę ich używać. Nie używałam ich zbyt po za kilkoma eksperymentami. Ta czarna całkiem dobrze mi się sprawdziła jako baza pod cienie. Naprawdę przyjemnie się nią malowało. Przyjemnie używało mi się także ten niebieskiej Maybelline, natomiast na z NYC chyba jest trochę za twarda. Dwie matowe pomadki w kredce Matte Lipstick Crayon w odcieniach 12 i 13. Oba są w jasnym odcieniu i są to bardzo naturalnie i ładnie wyglądające na ustach przy dzienny makijażu odcienie. Kredki Matte Lipstick Crayon przyjemnie się rozprowadza na ustach, choć niezbyt dokładnie można nimi wyrysować usta. Są bardzo komfortowe na ustach. Dwa tusze do rzęs: Loreal False Lash Schmetterling Midnight Black i L’Oréal, Volume Million Lashes Waterproof. Ta pierwsza ma fajną szczoteczkę pozwalającą na precyzyjnie rozdzielenie rzęs, nawet w zewnętrznych kącikach oczu. Ja uwielbiam takie szczoteczki i efekt, jaki daje ten tusz. Nie są te rzęsy jakieś spektakularne, ale wyglądają na fajnie rozdzielone, zagęszczone i dzięki temu wyglądają jak ładne naturalne rzęsy. Ta druga bardzo mi się rozmywała i odbijała na powiekach. Akcesoria: Polerka/Pilnik do paznokci z czterema powierzchniami i temperówka do kredek Golden Rose Classic Sharpener dwurozmiarowa. Ostatni element to pomadka, która była gratisem - Manhattan Blogger's Choice, Matte Lipstick, nr 2 Papayeah! Jest to matowa pomadka o bardzo intensywnym czerwonym odcieniu. Pomadka ma pełne krycie. trochę trudno się ja rozprowadza na ustach. Ma ona lekko satynowe wykończenie.
Zobacz post
Pomadka do ust Manhattan Blogger's Choice, Matte Lipstick, nr 2 Papayeah! Jest to matowa pomadka o bardzo intensywnym czerwonym odcieniu. Odcień jest ciepły, bardzo wyrazisty. Pomadka ma pełne krycie. trochę trudno się ja rozprowadza na ustach. Ma ona lekko satynowe wykończenie. Może troszkę podkreślać suche skórki. Pomadka pachnie słodko. Równomiernie wyciera się podczas picia i jedzenia. Odbija się na szklance podczas picia. Mimo to nie znika zbyt szybko. Można ją bez problemu dokładać w ciągu dnia. Kolor pomadki mi się podoba, ale nie czuje się dobrze w takich odcieniach.
Zobacz post
Wrześniowe denko kosmetyczne. Nie wiem czemu, ale nie miałam nic do denka wrześniowego, więc zdecydowałam się pozbyć nieco kosmetyków, które albo już zbyt długo u mnie zalegały, albo nie sięgam po nie bo za nimi nie przepadam. Najstarszym z nich kosmetykiem są kuleczki brązujące Avon, które kiedyś lubiłam. Potem się zorientowałam, że kuleczki użyte jako bronzer wyglądały u mnie bardzo pomarańczowo. Zalegały one u mnie od dawna, bo ich nie używałam. Natomiast te próbki podkładów: Bourjois Healthy Mix nr 51 Light Vanilla oraz Rimmel Fresher Skin 010 Light Porcelain, zachowałam na jakiś czas bo nie zajmowały zbyt wiele miejsca a i mogłam do nich zerknąć by sprawdzić ich odcień. Myślałam też o wykorzystaniu tych opakowań by przelać swój podkład do zabrania w podróż. Podkłady te maja jasne odcienie, ale ogólnie się u mnie za bardzo nie sprawdziły. Pozbywam się korektora Rimmel Lasting Finish 010 Porcelain bo się u mnie nie sprawdził i po prostu nie używałam go. Róż do policzków w kremie/musie Manhattan, liquid Blush 01 Gen Blushed. Ze względu na swoja płynno-musowa konsystencję rozkładał mi się nierównomiernie i ścierał mi podkład na który nakładałam ten róż. Odcień nie jest zbyt ładny, bo po nałożeniu wyglądał jak zaczerwienienia na twarzy. Znalazł się tu mój pierwszy rozświetlacz, czyli Revolution, Vivid Baked Highlighter Golden Lights. Jest fajny i bardzo trudno go zużyć, ale wydaje mi się , że ten odcień mi nie pasuje. Po za tym pozbywam się konturówek True Lips, których nie używał mi się zbyt dobrze, były nie trwałe i nie wyglądały u mnie dobrze na ustach. Wybrałam też parę pomadek, po które raczej nie sięgam: Kobo Matte Liquid Lipstick 405 passiflora tea, Kobo Colour Trends 311 Rose Petal, Manhattan Matte Lipstick 2 Papayeah!, Avon ultra beauty, eternal flame, maybelline color sensational Popstick 080 cherry pop.
Zobacz postPodobne produkty
