Douglas
Essential, Maseczka do twarzy w kapsułce, Hydrating Mask
3 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 13.12.2018 przez Kicia124
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Douglas - Essential, Maseczka do twarzy w kapsułce, Hydrating Mask
Nawilżająca maseczka w kapsułce od Douglas Essential Hydrating Mask . Do skóry normalnej i mieszanej . Ładne opakowanie w formie plastikowej kapsułki o pojemności 12 ml . Ilość masecki wystarczy na dwa użycia . Maseczka ma kremowo żelową konsystencję . Dobrze łatwo bez problemu można ją rozprowadzić . Maseczka ma jasno niebieski kolor . Ma ładny zapach ,delikatny . Maseczka koi i łagodzi skórę dzięki zawartości aloesu . Zawiera też olejki nawilżające , odżywiające . Po jej zastosowaniu skóra jest miękka , nawilżona , odżywiona . Pozwala się odprężyć , jest lekko chłodząca więc daje ukojenie i pozwala się zrelaksować . Maseczka znajdowała się w kalendarzu adwentowym z douglas i cieszę się ,że mogłam ją wypróbować .
Zobacz post
Maska nawilżająca na twarz Douglas Essential Hydrating Mask. Jest w wygodnym opakowaniu, ma 12 ml i wystarczy na 2 razy. Ma przyjemny świeży zapach i żelową konsystencje. Skóra jest po niej nawilżona, jednak dziwnie się lepi. Stosowałam ją na oczyszczoną twarz, około 10 min.
Zobacz post
Początek maja więc czas na kwietniowe denko.
Muszę przyznać szczerze że jestem z niego bardzo zadowolona.
Udało mi się zużyć 13 pełnowymiarowych produktów, 1 miniaturkę kremu do twarzy, 5 saszetek z solami do kąpieli, 7 masek w płachcie, 6 maseczek w formie kremowej, a każda z nich starczyła mi na 2-3 użycia więc to całkiem sporo. Zużyłam jeszcze 1 maseczkę do włosów w formie czepka oraz dwa pilniczki do paznokci z essence z edycji limitowanej, które były naprawdę świetne i chętnie kupiłabym je ponownie - oprócz nich zdecydowanie zadowolona byłam z żeli pod prysznic i peelingu od Joanny.
Antyperspirant z Dove to mój ulubieniec od lat, tak samo jak masełko do ciała z The Body Shop i sole do kąpieli od Dresdner Essenz. Maska w płachcie z Garniera to też zdecydowanie mój faworyt wśród dotychczas zużytych maseczek, a płyn do płukania jamy ustnej z Vitis pojawia się u mnie regularnie odkąd noszę aparat.
Żel do twarzy z Mixy również pojawił się u mnie już drugi lub trzeci raz.
Reszta produktów była całkiem w porządku, ale raczej nie na tyle żebym kupiła je ponownie. W jakimś stopniu mnie zadowoliły, ale jednak nie było tego efektu wow.
Znalazły się też tutaj dwa bubelki i była to sól do kąpieli Cocktail Party kupiona w Action i maseczka do ust z Królewną Śnieżką rownież z Action. Do tych produktów już nigdy nie chciałabym powrócić.
Moje kwietniowe denko jest dość spore, ale to głownie zasługa kwietniowego wyzwania zużywania maseczek do twarzy.
Tu poszło mi całkiem dobrze i jestem naprawdę zadowolona.
Mam nadzieje że majowe denko rownież będzie takich rozmiarów lub jeszcze większe. ❤️
Nawilżająca maseczka w kapsułce od Douglas.
Kapsułkę znalazłam w kalendarzu adwentowym tej firmy więc najwyższa pora aby w końcu ją przetestować.
Maseczka znajduje się w małym plastikowym opakowaniu o pojemności 12ml.
Taka ilość starczyła mi na trzy solidne użycia.
Konsystencja jest dość rzadka, kremowo-żelowa w ładnym delikatnie niebieskim kolorze.
Zapach jest przyjemny, kwiatowo-kosmetyczny. Przypomina mi bardziej zapach odżywki do włosów niż maseczki.
Na skórze trzymałam ją około 20 minut po tym czasie moja skóra była odświeżona, delikatnie nawilżona i przyjemna w dotyku. ❤️
Maseczka Douglas, którą dostałam od Kochanej @Zoey6 . Byłam jej bardzo ciekawa, bo nigdy nie używałam maseczek tej marki, ani w takiej formie. Maseczka zamknięta jest w kapsułce i ma sporą pojemność, starczyła mi na dwukrotne użycie. Jest przezroczysta i ma żelową konsystencję. Pachnie ładnie, jest to taki morski zapach, dość intensywny. Łatwo się ją rozprowadza na twarzy. Mimo tego, że za pierwszym razem trzymałam ją na twarzy dość długo, bo ok. 40 minut, to nie zastygła całkowicie. Już za pierwszym razem poczułam delikatne szczypanie, ale wtedy po chwili przeszło, więc olałam. Wtedy po zmyciu resztek moja skóra była dość dobrze nawilżona.
Za drugim razem pieczenie pojawiło się niemal od razu i było bardzo silne. Wtedy maseczkę trzymałam krócej, po zmyciu niestety okazało się, że moja skóra jest bardzo zaczerwieniona, szczególnie na policzkach.
Podobne produkty




