Kailas
Krem do ciała i twarzy, Na problemy skórne, Aruwedejski, Z Himalajskich ziół
3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 16.11.2018 przez Syll
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Kailas - Krem do ciała i twarzy, Na problemy skórne, Aruwedejski, Z Himalajskich ziół
Kailas, Kem ajurwedyjski, na problemy skórne.
Jest to produkt naturalny produkowany w Indiach. Krem polecany jest do skóry trądzikowej, łojotokowej, a także do nadmiernie wysuszonej skóry i przy nadmiernym jej rogowaceniu. Łagodzi on różne otarcia, ukąszenia owadów i podrażnienia skóry. Można go stosować również przy takich problemach jak łuszczyca, hemoroidy, trądzik, oparzenia, odleżyny, czy grzybica.
Ja ten krem stosuję na twarz, ponieważ zmagam się z niedoskonałościami skóry. Używam go już ponad tydzień i już zauważyłam pewne zmiany, oczywiście na lepsze.
Wypryski są mniejsze, rzadziej się pojawiają. Skóra jest nawilżona, a przebarwienia bledsze.
Krem nie zrobił mi krzywdy, nie uczulił, nie podrażnił.
Moim zdaniem ma niezbyt przyjemny, ziołowy, mocny zapach.
Ja swój kremik kupiłam w aptece za ok 18 zł.
Jego pojemność to 8 g, ale jest naprawdę wydajny.
Są też kremy o pojemności 20 g.
Ten miesiąc przeleciał jak z bicza strzelił i czas już na wrześniowych ulubieńców. Znalazło się w nich miejsce zarówno dla świeżynek, jak i starych hitów 😉. Początek miesiąca miną mi na walce z niedoskonałościami. Tutaj genialnie sprawdziła się krem-maść Kailas. Przyśpiesza gojenie się niedoskonałość i nie przesusza. Teraz znów jest w użyciu, bo mocno przesuszyłam twarz maseczką, a Kailas przynosi ukojenie 🤗. Podkład Uban Decay Cosmetics Stay Naked towarzyszył mi na początku miesiąca. Zauważyłam, że utrzymuje w ryzach moją przetłuszczającą się cerę, a przy tym wygląda na skórze niezwykle naturalnie 😮. Dale lekkie krycie z możliwością do budowania. Kiedy go nosiłam zawsze słyszałam komplementy. Mimo obecności alkoholu w składzie nie przesusza. Po powrocie z wakacji szukałam w moich zbiorach podkładowych czegoś co będzie mi pasować do obecnego odcieniu skóry. Od niechcenia sięgnęłam po Rimmel Lasting Radiance, bo wcześniej mieszany z rozjaśniaczami nie dawał efektu wow, ale solo... wygląda PRZE-PIĘ-KNIE🤩. Cudownie rozświetla skórę, sprawiając, że jest ona świeża i promienna. Muszę znaleźć bardziej pasujący mi odcień na zimę 💪
Zobacz post
Krem ajudweryjski, Kailas, który ja nazywam cudowną maścią. Poleciała mi ją moja siostra po tym jak sama zaczęła jej używać i żałuję, że nie poznałam jej wcześniej 😍. Krem stosować można na wszelkie problemy skórne, ja stosowałam ją dotąd na wypryski i ukąszenia owadów. W przypadku pierwszych przyspieszała gojenie się. Stan mojej skóry niezwykle się poprawił. Tak ładnej buzi nie miałam od lat 😮. I to wszystko bez wysuszania. Jeśli próbowaliście już wszystkiego i nic nie pomogło, zajrzyjcie do apteki i wybierzcie ten krem 🤗
Zobacz post
✨Kailas, krem do ciała i twarzy, na problemy skórne✨
Zakupiłam go w tym czasie, kiedy miałam jeszcze problemy z trądzikiem. Na szczęście po wizycie u dermatologa problem został zażegnany, ale o tym będzie w osobnej chmurce. Krem jest na bazie himalajskich ziół. Przeznaczony na problemy skórne. Krem przeciwdziała wszelkiego typu zanieczyszczeniom skórnym, takim jak: trądzik, pryszcze, kurzajki, wypryski i wysypki alergiczne. Należy go stosować 2-3 razy w ciągu dnia na podrażnione części ciała. Bardzo skusiło mnie to, że produkt jest w 100% naturalny. Pachnie dość specyficznie, dlatego staram się nie nakładać tego kremu w okolice nosa. Uważam go za godny polecenia.
Na tapetę rzucam Wam KAILAS - Ajurwedyjski krem z himalajskich ziół na problemy skórne, ktory miałam możliwość testować dzięki współpracy z polskim dystrybutorem - tu link do ich profilu na Facebooku https://mobile.facebook.com/kailas.krem/ . Krem jest mieszaniną olejów roślinnych o właściwościach nawilżających i odżywiających połączoną z ekstraktami roślinnych o właściwościach łagodzących i stymulujących regenerację naskórka oraz mikrokrążenie skórne, a także usuwających przebarwienia. Dzięki substancjom zawartym w kremie jest on antybakteryjny i przeciwgrzybiczy. Jest to produkt naturalny jak nazwa mówi powstał z samych ziół - bioorganiczny, wolny od modyfikacji genetycznej - FREE GMO, wyprodukowany w Indiach. Co najważniejsze NIE JEST TESTOWANY NA ZWIERZĘTACH.
Ja osobiście mam bardzo duże problemy ze skórą, a mianowicie robią mi się rany, a po nich powstają blizny. Skąd to się bierze? Nie wiem. Lekarze też nie. W każdym razie po tygodniu było już widać efekty, ale niestety szybko się maść skończyła, a mnie nie było stać na dalszą kurację.
Krem dostępny jest w opakowaniach 8g i 20g, a cenowo za mniejsze zapłacimy ok. 18zł, a za większe ok. 28zł. Niestety kremik drogi i w małych tubkach, ale mimo to warto w niego zainwestować zwłaszcza, że ma różne zastosowania.
Więcej o tym kremie u mnie na blogu znajdziecie http://janettt92.blogspot.com/2016/07/kailas-ajurwedyjski-krem-z-himalajskich.html
Zapraszam - krem godny uwagi. Polecam!
Janettt.
P.S. Nie kradnij zdjęć!
Maść, którą dostałam w ramach współpracy od firmy Kailas Jest ona przeznaczona do problemów skórnych typu rany, trądzik, jakieś oparzenia. Słyszałam o niej wiele dobrego na internecie, dlatego bardzo chciałam ją przetestować. Stosuję ją na ślady po trądziku, ale powiem szczerze, że po kilku dniach nie przynosi jeszcze żadnych efektów. Maść nie jest tania, bo kosztuje 25 zł. Ma bardzo dziwną konsystencję, jakby suchej pasty, która po roztarciu robi się tłusta. Myślę, że może po dłuższym czasie stosowania jej na pewno przyniesie efekty
Zobacz post



