Opis produktu
Tonik La Roche Posay Effaclar natychmiast zmniejsza wielkość porówskóry i przeciwdziała ich zatykaniu dzięki wyjątkowemu połączeniu: LHA - lipohydroksykwas o działaniu mikro złuszczającym, aby usunąć martwekomórki naskórka z powierzchni skóry, substancji regulującychwydzielanie łoju, aby zapobiegać błyszczeniu się skóry, wody termalnej z La Roche-Posay, aby zapobiec powstawaniu wolnych rodników i ...
Tonik La Roche Posay Effaclar natychmiast zmniejsza wielkość porówskóry i przeciwdziała ich zatykaniu dzięki wyjątkowemu połączeniu: LHA - lipohydroksykwas o działaniu mikro złuszczającym, aby usunąć ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 27.10.2018 przez Chloreek
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o La Roche Posay - Effaclar, Tonik do twarzy, Zwężający pory
Tonik do twarzy Effaclar La Roche Posay.
Tonik kupiłam skuszona innymi opiniamii o kosmetykach tej markic oraz linii Effaclar. Cena jest dosyć duża ale uznałam, że może warto jeśli mam problem z wypryskami i co gorsza wągrami. Tonik stosuje już 2miesiące, codziennie wieczorem po umyciu twarzy żelem oczyszczającym. Ogólnie dobrze działa na skóre, redukuje nadmiar sebum, jednak czasami jest takie uczucie szczypania/pieczenia. Po dość długim czasie stosowania go, mogę powiedzieć, że nie pogorszył stanu cery, nie wysuszył twarzy, ale też widzę, że o wiele mniej przetłuszcza mi się strefa T niż wczesniej, oraz mam o wiele rzadziej wypryski i mniej nowych wągrów niż zwykle. Także gdyby nie cena to produkt na plus, polecam😀
Tonik do skóry tłustej z trądzikiem. Tonik nie ma konkretnego zapachu. Jak dla mnie czuć taki mocny i ostry zapach po nałożeniu który zaraz mija. Tonik nakładam dwa razy dziennie. Rano i wieczorem. Tonik po umytej i wysuszonej twarzy nakładam na wacik kosmetyczny a następnie na twarz. Wystarczy jego niewielka ilość na wacik żeby przetrzeć cała twarz. Jest bardzo wydajny. Używam go od miesiąca i niewiele go zużyłam. Po nałożeniu toniku nakładam serum i krem. Tonik fajnie odświeża skórę i zbiera resztki makijażu i sebum które nie zmyły się podczas mycia twarzy emulsja. Nie wysusza twarzy. U mnie nie powoduje podrażnień. Polecam go.
Zobacz post
Koniec miesiąca nadszedł, wiec czas na denko. Ale tak się zastanawiam, czy tylko mi tak szybko czas płynie? Pamietam jak robiłam zdjęcie denka majowego
W tym miesiącu królują u mnie płyny do kąpieli, wykonczylam prawie wszystkie pozaczynane, ponieważ dążę do minimalizmu w koszyczkach łazienkowych 💪
W skład denka wchodzą:
*zel pod prysznic Avon, citrus burst. Fajny, pobudzający, ale niestety mało wydajny.
*kremowy zel pod prysznic tropical cocktail, piękny zapach, i przyjemny, nie wysyszajacy kremowy zel
*zel pod prysznic yope w wersji kadzidlowiec i rozmaryn. Lubię te żele za wygodna buteleczkę, nawilżenie i naturalny skład
*zmywacz to paznokci, którym zdejmuje hybrydy bebeauty care. Przypomniało mi się, ze muszę kupic kolejny, bo jest świetny ❤️
*tonik do twarzy La roche posay. Miał zwężać pory i działać przeciw zaskórników. Niekoniecznie to zauważyłam. Ale może dlatego ze nienuzywalam go regularnie.
*peeling do skory głowy christophe robin, pojawiały się u mnie chmurki na jego temat
*kremik do rak isana, jak co miesiąc kolejny krem zdejmowany. To już chyba uzależnienie
*3 maseczki w płachcie
*plyn do płukania ust, „bąbelkowy”. Nie zawiera alkoholu i jest przepyszny. Kupiłam kiedyś na Allegro razem z baleowymi zakupami
*dwa produkty niekosmetyczne, czyli tabletki na włosy i mini shot. Będę dorzucać takie produkty do denka, ponieważ wtedy mam kontrole nad zuzywaniem.
*
Dziś mam wolne, wiec postanowiłam dobrze oczyścić buźkę i wykończyć dwie maseczki w większych opakowaniach.
Postawiłam na mocny zel La roche posay i szczoteczkę soniczna foreo w różowej wersji. Przy mojej naczynkowej i wrażliwej skórze rzadko stawiam na tak mocne oczyszczanie, ale od czasu do czasu skóra tego potrzebuje. Dodatkowo wybrałam tonik, który mecze od dawna rozwniez marki La roche posay. W kolejce czekają inne toniki i wiem, ze do tego nie wrócę. Marzą mi się pixi, ale mam zapas, wiec będę musiała poczekać ze spełnianiem zachcianek. Na koniec wybrałam dwie maseczki, które często tutaj pokazywałam. Obie są w większych opakowaniach i cieszę się, ze trafia do denka. Na policzki wybrałam złota maseczkę, zaś na problematyczne części yves rocher i maseczkę glinkową. Lubię tę maseczkę, całkiem fajnie oczyszcza. Dodatkowo nakładam później krem, ale oczywiście zapomniałam dołożyć go do zdjęcia. Po takim oczyszczaniu i odżywianiu moja skóra jest w całkiem niezłym stanie
Dziś mam nockę w pracy, wiec postanowiłam ogarnąć mieszkanie. Takim oto sposobem wzięłam się za segregowanie kosmetyków, które były praktycznie wszędzie 😂 narzucam sobie zakaz kupowania czegokolwiek do odwołania jak zużyje poszczególne produkty. Najbardziej przestraszyły mnie moje zapasy mydełek do rak i produktów do kąpieli, ale to w innej chmurce. Zacznę od produktów do twarzy, czyli żele i pianki do mycia
Trafiłam już na jedna pianke, w której się zakochałam, ale postanowiłam zużyć moje zapasy i dopiero wtedy przejść do świadomej pielęgnacji i kupowania ulubionych produktów.
W skład moich „nie ulubiencow do twarzy” wchodzą:
*plyn micelarny do twarzy garnier, całkiem niezłe się sprawdza, przelewam go do mniejszej buteleczki i zawsze biorę na wyjazdy. Jednak jest to produkt, który zawsze zmywam później zelem lub pianka. Także w dni bezmakijazowe staram się zmniejszyć ilość nakładanych produktów do twarzy i używam tylko pianki.
*plyn micelarny zielona herbata marki bielenda, nie wiem jak to się stało, ze znalazł się u mnie. Ale staram się zużyć to wielkie opakowanie i nie planuje powrotu do niego.
*oczyszczajaca pianka z ritualsa, jak na pianke to bardzo silny produkt, który niestety wysusza dodatkowo twarz, wiec staram sie jej nie nadużywać.
*oskia, zel do twarzy z kalendarza lookfantastic. Nie zaczęłam go jeszcze, ale jak tylko wyczerpie moje zapasy to na pewno wypróbuje i dam wam znać.
*glamglow, kolejny zel, który jest chyba zbyt mocno oczyszczający do mojej twarzy, ale raz na jakiś czas przy mocniejszym makijażu staram się go używać.
*balanceme, zel który jeszcze czeka na przetestowanie.
*pianka nivea, jak widać już praktycznie na wykończeniu i nie planuje do niej wracać, ściąga skore, wysusza i zdecydowanie jestem na nie. A uwielbiam pianki do mycia buzki.
*zel La roche posay, kupiłam go w zestawie z tonikiem i miałam nadzieje, ze zwalczy moje wagry, ale niestety jedyne co zrobił to wysuszył twarz mimo nakładania nawilżających kremów.
*klasyk z yves rocher, czyli dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Nie znalazłam nic lepszego, także kupuje regularnie ten sam od bardzo dawna, nie podrażnia, szybciutko zmywa, większych wymagań nie mam.
*padsy do twarzy, które znalazłam w kalendarzu adwentowym.
Dziękuje bardzo @wenkka za nominacje do pokazania mojej pielęgnacji twarzy ❤️ Niestety jest strasznie pochmurno, wiec zdjęcia wychodzą ciemne, ale mam dziś wolne, wiec postanowiłam jak najszybciej wykonać zadanie.
Moja pielęgnacja składa się z:
*plyn micelarny/dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Tutaj akurat korzystam aktualnie z yves rocher i różowego garniera.
*zele do twarzy oraz pianki. Aktualnie są to marki La roche posay, glamglow, balanceme, oraz pianki nivea (dość kiepska, używam jej raz na jakiś czas ponieważ jest mocna i bardzo wysusza) oraz pianka aloe.
*dodatkowo używam szczoteczki foreo, która dostałam w tamtym roku na święta, ale delikatnie się z nią muszę obchodzić przy wrażliwej skórze.
*kolejny krok to tonik, tutaj nie znalazłam jeszcze ulubiencow i aktualnie korzystam z La roche posay i natura Estonica.
*kolejny krok to kremy, ulubieńcem tej kategorii jest marka miya. I love me skradł moje serce, secret glow, glamglow i yves rocher używam aktualnie na zmianę, i najbardziej jestem zadowolona z glamglow, ale jego cena jest zabójcza, a wydajność w moim wykonaniu pozostawia wiele do życzenia. Estee lauder i illamasqua używane od święta.
*maseczki, uwielbiam wszystkie maski, które nawilżają twarz. Akurat tutaj wybrałam te które miałam pod ręka.
*peelingi, ulubieniec to oczywiście skin79, ale tołpa również dobrze się u mnie sprawdza.
*Serum do twarzy, używane okazyjnie, bo zawsze o nich zapominam. Tutaj mini wersje clinique i avant.
I teraz chciałabym nominować:
Pielęgnacja twarzy: @martaako
Pielęgnacja ciała: @frambuesa
Pielęgnacja włosów: @syll ❤️
Dziś mam wolna sobote i z racji tego, ze powinnam sprzątać i przebrać ubrania przed zima, to postanowiłam trochę nadrobic chmurkowanie. Ostatnio bardzo rzadko się tutaj pojawiam, ale nie potrafię dobrze zorganizować sobie czasu. I to mój największy problem, jednak postaram się dziś i jutro zaplanować najbliższe dni i tygodnie, tak aby mieć więcej czasu dla siebie wracając do zestawu, po leczeniu u dermatologa maścią i tonikiem, który śmierdział jak wódka, miałam lekko przesuszona skore, jednak postanowiłam zakończyć leczenie, ponieważ jestem już zadowolona z efektów i zainteresowałam się zestawem z La roche-posay. Narazie zrezygnowałam z kremu z zestawu, ponieważ mam niezły zapas i muszę zużyć to co posiadam. Zakochałam się w tym oczyszczającym żelu, bardzo ładnie pachnie. Super się pieni i rewelacyjnie oczyszcza. A co najważniejsze nie pozostawia suchej, ściągniętej skory. Jestem nim zachwycona. Tonik, hmm i tutaj nie wiem co sadzić. Nie zauważyłam zwężenia porów czy złuszczania. Ale może jeszcze za krótko go używam. Reasumując, jestem zadowolona. Opinie w internecie są podzielone. Jednak na mnie naturalna pielęgnacja nie działała, nabawiłam się „wielkich” problemów na twarzy i dlatego ciagle szukam czegoś co będzie odpowiadało mojej skórze. Za zestaw zapłaciłam około 110 zł i zdecydowanie warto, bo produkty są bardzo wydajne
Zobacz postPodobne produkty



