
Łatka i Gacek :) a Wy jak się odnosicie do trzymania takich uszatych w domu ?
mam dwójkę uszatych w domu i np u mnie w moim rodzinnym domu się nie zgadzali na króliki i nadal mają do nich złe nastawienie, mówią że śmierdzą, że takich zwierząt nie należy trzymać w domu, a Wy co o tym sądzicie ? i co sądzicie o moich pupilach?
u mnie Gacuś jak się coś otwiera do jedzenia ,co szeleści obojętnie czy to dla niego czy to dla nas, to od razu zerka żeby coś mu skapło ;p
są słodkie! ja miałam kiedyś królika, miałam go 4 lata. No racja czasami nie pachniało zbyt pięknie, ale mnie to nie przeszkadzało. Każdy zwierzak ma chyba swój specyficzny zapach
Moja merda ogonkiem, zagląda do siatek z zakupami i uwielbia się przytulać na łożku, a z moim mężem ogląda mecze także zależy od królika
Ja też mam Ma już 6 lat, jest praktycznie bezklatkowcem i zachowuje się jak pies
ale słodziaki. chętnie miałabym takiego tylko ta alergia na sierść ... :C
my ich nie trzymamy w klatce, one mają swój kojec i są puszczone wolno a co do witania , to zawsze sie patrzą na ciebie jak wchodzisz do domu i czekają żeby je pogłaskać
u nas ten biały - Gacek tupie jak się wkurzy, albo jak go szary gania, bo to dwa facety są i czasami sie ganiają, ale są juz po sterylizajci i jest o wilee lepiej. mają swoją zagrodę na pół pokoju , gdzie mają klatkę i kuwety, naszczescie nauczyły sie w miare do kuwety nesquiki zostawiac ;p w nocy czesto przesypiaja jak w dzień się nimi duzo pobawi ale wiadomo ze nie zawsze jest taka mozliwosc, teraz tylko czekac jak sie noce cieplejesze zrobia i zrobimy im zagrode do balkonu i beda sobie w nocy tez na balkon wychodzic
Wszystko zależy od królika - jak każde zwierze one mają charakterki. Mój nie opuszcza mojej nogi na kilometr, ale tylko się nim nie interesuj to sofę w pokoju obsika po złości. Nie mogę go trzymać wolno w domu, bo w nocy zaczyna tupać budząc wszystkich. Jak był mały strasznie gryzł i drapał, a teraz tylko od czasu do czasu drapnie, z kablami nie ma problemu, ale fakt, że tylko w nocy siedzi w klatce, a tak to cały dzień ma wybór - może chodzić po całym domu łącznie z łazienką i wchodzić do klatki kiedy chce, ma miskę w salonie i w klatce. W lato również chodzę za nim z kubkiem wody - tak nauczyłam go pić z kubka, po prostu przytrzymuje, a on sobie języczkiem wodę siorbie.
lubię wszystkie zwierzęta, ale nie mogłabym mieć królika w domu.. jakoś tak po prostu.. ale nie
Nigdy nie miałam zwierząt wymagających trzymania w klatce. Nie pociąga mnie to w ogóle. Może dlatego, od zawsze miałam psy. Wymagają według mnie mniejszej uwagi, mają większą "wolną wolę". Puszczę psa na dwór, to wróci, sam się załatwi, wie gdzie ma miskę, wie, czego nie może robić. A taki królik nie powita merdającym ogonem, kiedy wraca się do domu, nie wskoczy do łózka, nie przytuli się. Ale to tylko moje zdanie.
Mi się wydaje ,że króliki są całkiem udomowione więc nie ma jakby problemu z trzymaniem ich w domu, zwłaszcza jeśli ktoś ma czas i opieka nad zwierzętami sprawia mu samą przyjemność. I wszyscy mówią ,ze świnki morskie śmierdzą ale ja miałam i moja jakoś nie pachniała najgorzej. Jedna moja koleżanka trzymała królika na balkonie i to wydawało mi się co najmniej dziwne, i zastanawiała się czemu tak szybko zdechł... Druga np. trzymała świnkę morską w kompletnych ciemnościach przedpokoju bo jej śmierdziała... Strasznie nieodpowiedzialne mi się to wydawało.
Jakie słodziaki Ja miałam kiedyś królika, ale był nieznośny, wszystko gryzł i nie było jak go tego oduczyć, więc zmienił właściciela Ale ja jestem jak najbardziej na tak, jeżeli ktoś chce i ma czas
Miałam kiedyś sama królika i niestety zdechł, teraz jestem mamą prawie rocznego kocurka.
Piękne te Twoje króliczątka.
Oliver pozdrawia Kocham króliki, Oliver to już mój 3, ale najbardziej przywiązany, ma już 8 lat i mam nadzieje, że będzie żył jak najdłużej, bo jest dla mnie jak dziecko i zazdrosny facet - dosłownie adoratorów zawsze drapie
Bardzo chciałabym króliczka, ale w obecnym momencie boję się, że nie miałabym czasu się nim zajmować
Piękne, ja mam w domu rodzinnym psa, który aż trzęsie się na widok królika (wiem, bo kiedyś opiekowałam się jednym znajomego przez weekend i pies musiał być nieźle pilnowany), więc takie zwierzątko odpada.
Są przesłodkie! Ja Kocham zwierzęta! Kiedyś sama chciałam takiego uszatka mieć w domu, ale niestety wzięłam kotka i nie żałuję, bo jest już ze mną 2 rok i strasznie go Kocham jest przecudny i przekochany! Ja nie wiem jak można mówić o zwierzaku, że 'śmierdzi' człowiek też śmierdzi i co. Mój kot jak go wącham to ładnie pachnie!
cudowne miałam kiedyś króliczka w domu i dwa baranki olbrzymy poza domem
p.s. zdjęcie, na którym je kapustę super