
Rzucanie palenia. Dodacie otuchy?
Dziewczyny, wczoraj rzuciłam palenie i dziś jest mój pierwszy od nie wiadomo kiedy dzień bez papierosa Paliłam codziennie praktycznie od początku liceum i nigdy nie wyobrażałam sobie bez tego dnia – zwłaszcza podczas przerwy w pracy schodziło mi najwięcej… Teraz decyzja podjęta, ostatni papieros z ostatniej paczki wypalony, przygotowane różne motywacyjne triki i nagrody, ale i tak jest ciężko – dopiero 11, a ja chodzę po ścianach i wszystko zajmuje mi 3 razy więcej czasu niż zwykle, bo ciężko mi się skoncentrować na czymkolwiek poza myślą o zapaleniu fajki.
Dodacie otuchy JUŻ EX-palaczce? Może któraś z Was paliła i udało jej się rzucić albo ktoś w Waszej rodzinie? Każda historia z happy endem na wagę złota
PS na wszelki wypadek: Wiem, że palenie jest głupie i niezdrowe – dlatego rzuciłam i nie trzeba mi tego dodatkowo uświadamiać Proszę o wsparcie, a nie krytykę na zasadzie "byłaś głupia, to teraz cierp"
Trzeba mieć silną wolę. Ja sobie kiedyś powiedziałam "nie palę.." i z dnia na dzień przestałam jednak czasami zdarzy się, że sięgnę po papierosa.
mnie w rzucaniu palenie pomogły e-papierosy, odkąd przerzuciłam się na Foof'a ograniczyłam o połowę, potem vapowałam coraz słabsze liquidy i w końcu przestałam, sposób dość wolny ale obyło się bez głodu nikotynowego
Brawo Ty! ja nie palę już 4-5 lat i dobrze mi z tym! tyle kasy na to świństwo śmierdzące. Nie wyobrażałam sobie kiedyś porannej kawy bez fajki a teraz luz!najgorszy pierwszy miesiąc potem z górki.Wytrzymaj!
Moja rada - znajdź sobie jakieś hobby. Ja zajęłam się bardzo "męskim" hobby - pszczołami. Szybko zapomniałam o paleniu. Jeżeli bym zapaliła, to zaraz by mnie użądliły Nie lubią bardzo takich zapachów.
Tez kiedys palilam i juz nie pale gdzies tak od 13 lat dalam rade to i ty dasz fakt ze bylam mloda jeszcze kiedy zaczelam i kiedy skonczylam ale na szczescie sie szybko opamietalam za zaoszczedzona kase bedziesz mogla sobie kupic nowa torebke, buty lub inne dobroci...albo wszystko
Oby tak dalej 3mam kciuki ! U mnie półtora roku I są momenty, że mnie ciągnie ale się nie dam ! I Ty też się nie daj ! I wy wszyscy też sienie dajcie! - Powiedz STOP! papierosom ;P
@strzygulka @campari trzymam kciuki za Was dziewczyny, ja się wprawdzie złamałam po założeniu tego wątku, ale trwało to krótko i teraz od zapalenia ostatniej fajki (i e-fajki tez) mija już prawie pol roku
Ja rzucam palenie, przynajmniej próbuję ale przyznam, że to nie takie łatwe bo lubię palić. Chociaż ostatnio była u mnie koleżanka i poczęstowała mnie takim elektronicznym jednorazowym eqlub o smaku truskawkowym. Na szczęście zostawiła mi jeszcze na pożniej taki o smaku wiśniowym:-). I chyba znalazłam wreszcie alternatyw, żeby zmobilizować się i ograniczyć, a docelowo w końcu rzucić. Bo jak palę normalne to i tak zaciągam sie trzy-cztery razy i cały papieros leci do popielniczki, a ten spokojnie mogę się zaciągnąć i chowam poprostu sobie na poźniej do kieszeni:-) Ten jednorazowy mam już 3 dzień. Być może właśnie to jest jakiś sposób dla tych, co chcieliby mniej palić, a jeszcze te smaki... fajne
Ja popalać zaczynałam.... w 4 klasie szkoły podstawowej a w 6 paliłam już normalnie. To jest dopiero głupota. Teraz mam 28 lat i od zeszłego roku od lutego nie zapaliłam ani jednego papierosa
Ja też zawsze dużo paliłam, ale zawsze denerwował mnie ten smród, odoru ze swojej fajki nie czułam, ale jak ktoś palił obok mnie to odchodziłam dalej
Chłopak zaraził mnie miłością do e-papierosa, i jak kiedyś paczka papierosów starczała mi na 2 dni, to teraz nie pamiętam kiedy ostatni raz paliłam zwykłą fajkę
A u mnie w domu pali mama, babcia i dziadek
Gdy słyszę jak kaszlą, duszą się, a w ręku mają kolejnego papierosa to jest mi naprawdę przykro... próbowałam mamie dać na zachętę elektryczną fajkę z przyjemnym liquidem, ale nie ma szans.. Ale Ty póki jesteś młoda, to mozesz jeszcze zrobić wszystko. Ja początkowo do e-papierosa byłam nastawiona sceptycznie, a teraz w pokoju mam cały arsenał Naprawdę spróbuj, bo warto
Powodzenia !
Sama pale sporadycznie, jedynie przez mojego faceta który pali ponad paczkę dziennie
Mój rzucał, ale skończyło się tym, że pali więcej, ale jak już uda nam się zamieszkać razem to mam nadzieję, że będziemy dla siebie motywacją na wzajem, jeszcze raz powodzenia !