mattylda
mattylda
446•10 lat temu

Rzucanie palenia. Dodacie otuchy?

Dziewczyny, wczoraj rzuciłam palenie i dziś jest mój pierwszy od nie wiadomo kiedy dzień bez papierosa Paliłam codziennie praktycznie od początku liceum i nigdy nie wyobrażałam sobie bez tego dnia – zwłaszcza podczas przerwy w pracy schodziło mi najwięcej… Teraz decyzja podjęta, ostatni papieros z ostatniej paczki wypalony, przygotowane różne motywacyjne triki i nagrody, ale i tak jest ciężko – dopiero 11, a ja chodzę po ścianach i wszystko zajmuje mi 3 razy więcej czasu niż zwykle, bo ciężko mi się skoncentrować na czymkolwiek poza myślą o zapaleniu fajki.

Dodacie otuchy JUŻ EX-palaczce? Może któraś z Was paliła i udało jej się rzucić albo ktoś w Waszej rodzinie? Każda historia z happy endem na wagę złota

PS na wszelki wypadek: Wiem, że palenie jest głupie i niezdrowe – dlatego rzuciłam i nie trzeba mi tego dodatkowo uświadamiać Proszę o wsparcie, a nie krytykę na zasadzie "byłaś głupia, to teraz cierp"

karolina96
karolina96
769•9 lat temu

Trzeba mieć silną wolę. Ja sobie kiedyś powiedziałam "nie palę.." i z dnia na dzień przestałam jednak czasami zdarzy się, że sięgnę po papierosa.

mattylda
mattylda
446•9 lat temu
murena • 9 lat temu
mnie w rzucaniu palenie pomogły e-papierosy, odkąd przerzuciłam się na Foof'a ograniczyłam o połowę, potem vapowałam coraz słabsze liquidy i w końcu przestałam, sposób dość wolny ale obyło się bez głodu nikotynowego :)

@murena Fajnie, że CI się w ten sposób udało, ja niestety po kilku miesiącach wapowania wróciłam do zwykłych

mattylda
mattylda
446•9 lat temu
sailor • 9 lat temu
@mattylda i jak Ci idzie? :) @murena e-papierosy są niekiedy bardziej szkodliwe niż zwykłe papierosy....

@sailor Dzięki za pamięć, niebawem minie 8 miesięcy bez

sailor
sailor
10.72k•9 lat temu

@mattylda i jak Ci idzie?
@murena e-papierosy są niekiedy bardziej szkodliwe niż zwykłe papierosy....

murena
murena
7•9 lat temu

mnie w rzucaniu palenie pomogły e-papierosy, odkąd przerzuciłam się na Foof'a ograniczyłam o połowę, potem vapowałam coraz słabsze liquidy i w końcu przestałam, sposób dość wolny ale obyło się bez głodu nikotynowego

Pastelovve
Nieznany profil
377•10 lat temu

Brawo Ty! ja nie palę już 4-5 lat i dobrze mi z tym! tyle kasy na to świństwo śmierdzące. Nie wyobrażałam sobie kiedyś porannej kawy bez fajki a teraz luz!najgorszy pierwszy miesiąc potem z górki.Wytrzymaj!

rozdzka
rozdzka
4•10 lat temu

Moja rada - znajdź sobie jakieś hobby. Ja zajęłam się bardzo "męskim" hobby - pszczołami. Szybko zapomniałam o paleniu. Jeżeli bym zapaliła, to zaraz by mnie użądliły Nie lubią bardzo takich zapachów.

Agniecha
Agniecha
464•10 lat temu

Tez kiedys palilam i juz nie pale gdzies tak od 13 lat dalam rade to i ty dasz fakt ze bylam mloda jeszcze kiedy zaczelam i kiedy skonczylam ale na szczescie sie szybko opamietalam za zaoszczedzona kase bedziesz mogla sobie kupic nowa torebke, buty lub inne dobroci...albo wszystko

rolciaka
Nieznany profil
2.33k•10 lat temu

Jezu, przeczytałam "rzucanie patelnią", źle źle mną...

misia1703
misia1703
336•10 lat temu

Pomyśl ile kasy zaoszczedzisz i za to zrobisz jakies suuper zakupy

strzygulka
strzygulka
283•10 lat temu
mattylda • 10 lat temu
@strzygulka @campari trzymam kciuki za Was dziewczyny, ja się wprawdzie złamałam po założeniu tego wątku, ale trwało to krótko i teraz od zapalenia ostatniej fajki (i e-fajki tez) mija już prawie pol roku :)

Oby tak dalej 3mam kciuki ! U mnie półtora roku I są momenty, że mnie ciągnie ale się nie dam ! I Ty też się nie daj ! I wy wszyscy też sienie dajcie! - Powiedz STOP! papierosom ;P

mattylda
mattylda
446•10 lat temu

@strzygulka @campari trzymam kciuki za Was dziewczyny, ja się wprawdzie złamałam po założeniu tego wątku, ale trwało to krótko i teraz od zapalenia ostatniej fajki (i e-fajki tez) mija już prawie pol roku

Campari
Campari
43•10 lat temu

Ja rzucam palenie, przynajmniej próbuję ale przyznam, że to nie takie łatwe bo lubię palić. Chociaż ostatnio była u mnie koleżanka i poczęstowała mnie takim elektronicznym jednorazowym eqlub o smaku truskawkowym. Na szczęście zostawiła mi jeszcze na pożniej taki o smaku wiśniowym:-). I chyba znalazłam wreszcie alternatyw, żeby zmobilizować się i ograniczyć, a docelowo w końcu rzucić. Bo jak palę normalne to i tak zaciągam sie trzy-cztery razy i cały papieros leci do popielniczki, a ten spokojnie mogę się zaciągnąć i chowam poprostu sobie na poźniej do kieszeni:-) Ten jednorazowy mam już 3 dzień. Być może właśnie to jest jakiś sposób dla tych, co chcieliby mniej palić, a jeszcze te smaki... fajne

strzygulka
strzygulka
283•10 lat temu

Ja popalać zaczynałam.... w 4 klasie szkoły podstawowej a w 6 paliłam już normalnie. To jest dopiero głupota. Teraz mam 28 lat i od zeszłego roku od lutego nie zapaliłam ani jednego papierosa . Próbowałam rzucić parę razy ale najdłużej udało mi się tylko raz - na miesiąc. Najgorsze co robiłam przy rzucaniu papierosów - planowanie. U mnie to nie zdało absolutnie testu. Paliłam baardzo dużo i czasem jak chce Ci się palić i weźmiesz 2, 3 buszki i masz dosyć to zgaś fajka na później. Nie dopalaj do końca gdy już czuje uczucie "pełna". Mi pomogły ... tabletki antykoncepcyjne. Zauważyłam właśnie, że po paru buszkach nie mam ochoty na więcej i tak paliłam coraz mniejsze ilości. Aż w końcu przestałam. Jednak przestałam myśleć o tym, ile to już nie palę, że spaliłam tak mało itp. najgorsza była podświadomość. Później organizm juz nie chciał fajek, był "przejedzony" tego smaku i wg ale z przyzwyczajenia chciało się zapalić, a po odpaleniu po 1 buchu już było dosyć. Więc najważniejsze to naprawdę nie myśleć o tym, że nie będę palić bo wtedy jest najciężej. Nie kończyłam też na ostatnim papierosie z paczki. Zawsze wręcz musiałam mieć papierosy schowane w szafce bo taka podświadomość była, że w każdej chwili mogę po nie sięgnąć jakby się coś stało i to o dziwno mnie uspokajało. Jak nie miałam papierosów tak jak Ty, że kończyłam paczkę to było najgorsze. Bo nie dość, że człowiek nerwowy nie paleniem to jeszcze tym, że jednak jak zechce to nie ma papierosów. To było dopiero denerwujące. I tak paliłam coraz mniej i mniej. Po parę buszków aż w końcu nie paliłam. Dokładnego dnia nie pamiętam ale było to między 15 a końcem lutego A teraz najciekawsze - mimo, że nie paliłam tyle czasu i jak mój luby zapalił przy mnie i poczułam ten zapach z bliska to aż mnie mdliło i było nie dobrze JEDNAK pomimo, że minęło półtora roku są momenty, że ten śmierdzący zapach którego tak nie cierpię i wzbudza mdłości ciągnie i siema ochotę zapalić. Teraz dopiero widzę jaki nałóg jest wstrętny. Tyle czasu minęło a i tak trzeba uważać. największą głupotę zrobiłabym zapalić chociaż jednego buszka. Bo nawet jakby dusiło i wg to by się znowu zaczęło. Cera poprawiła mi się bardzo i ogólny stan skóry. Co do nerwów jeszcze do końca nie znalazłam opcji zastępczej i satysfakcjonującej 3mam kciuki za Ciebie. Metodą prób i błędów na pewno się uda i znajdziesz odpowiedni sposób dla siebie. Dla mnie postanowienia były złe A dla kumpeli złe były specyfiki Nicorette czy jakoś tak od których się uzależniła.

mattylda
mattylda
446•10 lat temu
jelita69 • 10 lat temu
@mattylda mi pomogła rzucić książka "Prosta metoda jak rzucić palenie".. pierwszym razem nie paliłam rok i 2 miesiące, później wróciłam przez głupote i teraz mija już 2 tygodnie jak nie pale :)

@jelita69 ja też ją czytałam! Bardzo dobra! A co się stało, że wtedy wróciłaś?

jelita69
jelita69
1.56k•10 lat temu

@mattylda mi pomogła rzucić książka "Prosta metoda jak rzucić palenie".. pierwszym razem nie paliłam rok i 2 miesiące, później wróciłam przez głupote i teraz mija już 2 tygodnie jak nie pale

mattylda
mattylda
446•10 lat temu
dyingstar • 10 lat temu
Ja też zawsze dużo paliłam, ale zawsze denerwował mnie ten smród, odoru ze swojej fajki nie czułam, ale jak ktoś palił obok mnie to odchodziłam dalej :D Chłopak zaraził mnie miłością do e-papierosa, i jak kiedyś paczka papierosów starczała mi na 2 dni, to teraz nie pamiętam kiedy ostatni raz paliłam zwykłą fajkę :D A u mnie w domu pali mama, babcia i dziadek :) Gdy słyszę jak kaszlą, duszą się, a w ręku mają kolejnego papierosa to jest mi naprawdę przykro... próbowałam mamie dać na zachętę elektryczną fajkę z przyjemnym liquidem, ale nie ma szans.. Ale Ty póki jesteś młoda, to mozesz jeszcze zrobić wszystko. Ja początkowo do e-papierosa byłam nastawiona sceptycznie, a teraz w pokoju mam cały arsenał :D Naprawdę spróbuj, bo warto :)

@dyingstar Próbowałam ale na dłuższą metę nie działało, pisałam o tym wyżej

dyingstar
dyingstar
486•10 lat temu

Ja też zawsze dużo paliłam, ale zawsze denerwował mnie ten smród, odoru ze swojej fajki nie czułam, ale jak ktoś palił obok mnie to odchodziłam dalej
Chłopak zaraził mnie miłością do e-papierosa, i jak kiedyś paczka papierosów starczała mi na 2 dni, to teraz nie pamiętam kiedy ostatni raz paliłam zwykłą fajkę
A u mnie w domu pali mama, babcia i dziadek
Gdy słyszę jak kaszlą, duszą się, a w ręku mają kolejnego papierosa to jest mi naprawdę przykro... próbowałam mamie dać na zachętę elektryczną fajkę z przyjemnym liquidem, ale nie ma szans.. Ale Ty póki jesteś młoda, to mozesz jeszcze zrobić wszystko. Ja początkowo do e-papierosa byłam nastawiona sceptycznie, a teraz w pokoju mam cały arsenał Naprawdę spróbuj, bo warto

anka34
anka34
221•10 lat temu

Powodzenia !

Sama pale sporadycznie, jedynie przez mojego faceta który pali ponad paczkę dziennie

ksanaru
ksanaru
17.66k•10 lat temu
bluehandy • 10 lat temu
@ksanaru proszem sie wypowiedziec w temacie :p

ksanaru • 10 lat temu
nie będę nikogo demotywować mało ty jedna @bluehandy Moge tylko napisać, że udało mi się rzucić zwykłe - nie wezmę do ust, palę e-papierosa i udało mi się zejść do jednego z najniższych progów mianowicie z 18 mg na 6mg , ale teraz znów palę 12 mg. Mam nadzieję, ze kiedyś uda mi się zejść do 0 mg, żeby być wolnym od nikotyny, a jak już nie będzie nikotyny to mi się znudzi całkiem :) Ale trzymam kciuki za Ciebie @mattylda ! :*

mattylda • 10 lat temu
@ksanaru ja też paliłam e-, pisałam Ci nawet kiedyś jak samodzielnie robić olejki :) ale nawet ze stałym dostępem do e-papierosa tęskniłam za "analogami", najpierw paliłam jednego na tydzień, żeby sobie przypomnieć jak bardzo nie lubię ich smaku ;) ale przy pierwszym, większym stresie kupiłam paczkę zwykłych. Dlatego tym razem stwierdziłam, że zrobię to bez żadnych substytutów, bo moje uzależnienie jest przede wszystkim psychiczne, a z tym ani e-papieros, ani tabletki zastępcze nic nie zrobią. I teraz jest git - jak się już wytrzyma te pierwsze 2-3 dni i okaże się, że można bez tego żyć i nic się za bardzo nie zmienia (poza tym, że nie palisz :D ) to naprawdę jest z górki. No ale ja paliłam 11 lat (!) i aż do teraz wizja życia bez fajek była tak straszna, że nawet nie myślałam o rzucaniu. Myślę, że na każdego przyjdzie odpowiednia pora :)

ksanaru • 10 lat temu
@mattylda wbrew pozorom też długo paliłam, najpierw to był niepozorne weekendowe, gdzieś tam po kryjomu od 2 gimnazjum więc aktualnie palę już 7 lat :[ ale jak się rozkręciło mocno w klasie maturalnej postanowiłam to czymś zastąpić. Na początku też paliłam na zmianę, dopiero po pół roku e-papierosa odstawiłam zupełnie zwykłe, może dlatego, ze bardziej się wkręciłam w to całe 'vapowanie' . Myślałam nie raz żeby rzucić, ale palą rodzice - czyli 2 osoby w domu i pali chłopak , wszyscy zwykłe, więc i tak się ciesze, że wytrzymuje z e fają, bo ciągle ktoś przy mnie kopci i nie pomaga.. Ale mam nadzieję, że kiedyś mi tez się uda z tym skończyć, gdybym umiała oszczędzać to przez te 7 lat spokojnie uzbierałabym na samochód z fajek..

mattylda • 10 lat temu
Oj, palące otoczenie faktycznie nie pomaga :( ja mam to szczęście, że mój chłopak rzucił rok temu i bardzo mnie motywuje. Trzymam za Ciebie kciuki!

Mój rzucał, ale skończyło się tym, że pali więcej, ale jak już uda nam się zamieszkać razem to mam nadzieję, że będziemy dla siebie motywacją na wzajem, jeszcze raz powodzenia !

1 2 3
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.