dentysta sadysta
Strona 3 / 3
Ja mam aktualnie leczenie kanałowe i nie dostaję znieczulenia, bo moja dentystka twierdzi, że to nic nie da i coś w tym jest Za to do borowania zawsze proszę o znieczulenie, mnie potraktowanie igłą nie boli i zaoszczędza stresów
Też kiedyś miałam podobną historię. Czułam się jak rzepa z Familiady na tym fotelu myślałam, że wyrwie mi zęba razem z głową. Plus taki, że dostałam bardzo silne znieczulenie i nic nie czułam. Ale po 8 latach zaczęło bolec mnie dziąsło w tym miejscu, poszłam do dentysty i okazało się, że cała ścianka zęba została w dziąśle i zaczęła wychodzić na wierzch
ja raz zemdlałam na fotelu....bo laska mi rwała i rwała zęba jak przysłowiową rzepę ...nigdy więcej już do niej nie poszłam
teraz czeka mnie najprawdopodobniej rwanie 8-ki ....ech
Dentyście nie szastają tak znieczuleniami bo nie są one zbyt korzystne dla zdrowia. Mocniejsze znieczulenie zawsze się dostaje przy leczeniu kanałowym, ja tak ostatnio miałam. Ale zanim je dostałam to dentystka trzy razy pytała czy nie jestem w ciąży. Za to potem znieczuliło mi pół buzi, nawet nosa nie czułam jeszcze 3 godziny po wyjściu z gabinetu
Ale każdy ma inną tolerancję na ból i jeśli naprawdę ból jest nie do zniesienia to powiedz o tym dentyście. Im to też na rękę jeśli pacjent siedzi spokojnie na fotelu i nie wierci się z bólu bo mogą szybciej wykonać swoją pracę. Prywatnie nie będą Ci robili problemu ze znieczuleniem za to na NFZ może być z tym różnie ;/
jeju wyrywanie zęba bez znieczulenia? o choinka, musisz być twarda! Ja mam takie zęby, że ostatnio jednego ponad godzinę dentystka rwała, bo mam takie korzenie silne i nie mogła wyrwać, co prawda znieczulenie też już pomału schodziło i czułam co robi, ale nie dałabym rady przeżyć bez znieczulenia Poza tym STRASZNIE boję się dentystów, jak tylko wejdę i usłyszę dźwięk tych przyrządów, to serce do gardła mi podchodzi, raz o mało co nie uciekłam Teraz wychodzą mi dwie 8 i jak pomyślę, że mam iść do dentysty...
ja nigdy nie biorę znieczulenia ;P nawet do wyrywania zębów, więc nie pomogę...
aaaa skłamałabym, raz miałam znieczulenie do wyrywanego zęba, bo był mega problematyczny miałam po nim zapalenie okostnej....brrrrr.....wyrywanie i tak bolało, a po tym jak zeszło znieczulenie to myślałam że się posr...z bólu ..także wolę bez po co się faszerować dodatkowym syfem ;P
P.S. wszystko zależy od dentysty, jego podejścia i znajomości fachu....od jakiegoś czasu mam taką dentystkę u której wręcz przysypiam na fotelu hahaha, tak przyjemnie jest