
dentysta sadysta
Zawsze jak chodziłam do dentystki, miałam znieczulenie przez zastrzyk, ale różnie z tym bywało. Czasami czułam ból mimo tego strasznie boję się wizyt
Czy macie jakieś doświadczenia z innymi metodami znieczulenia? A może inne metody leczenia (np laserowa)?
Dziewczyny leczenie stomatologiczne wcale nie musi być takie bolesne. Obecnie stomatolodzy dysponują bardzo duża ilością dobrych znieczulen tak wiec nie musicie niczego czuć podczas leczenia. Sama obecnie chodzę do gabinetu, w którym mam dobre znieczulenie. Niesety ale rownież prywatnie. Byłam raz na fundusz i więcej nie pójdę. A chodzię do Ortoprotex w łodzi https://www.ortoprotex.pl/
Ja do 8klasy miałam fantastycznego dentyste nic się nie bałam i nie bolało. Potem odszedł i byłam u innej dentystki, która tak mi zęba wyrwala, że aż w fotel się wbijałam. Koniec końców prawie zemdlałam na fotelu potem zaserwowane miałam zastrzyki przez tydzień. Okropnie się bałam chodzić do dentysty. Teraz mam fantastycznego dentyste, który usuwa mi narazie zeby pod protezę i nic nie czuję, kilka sekund i zęba nie ma. Nawet nie wiem kiedy go wybrał, leczy też fantastycznie. Do niego aż przyjeżdżają pacjenci z innych miast, ostatnio czekał na wizytę u niego facet z Warszawy, a poprzednio z Krakowa kobitka.
Jak ostatnio byłam u dentystki to chyba to było znieczulenie w postaci płynnej w tak jakby strzykawce. XD
Leczenie stomatologiczne nie powinno być bolesne Obecnie stomatolodzy dysponują bardzo wieloma znieczuleniami, tak wieć mogą tak znieczulić pacjenta, że ten praktycznie niczego nie będzie podczas leczenia stomatologicznego czuł. Sama raczej nie zdecydowałabym sie na leczenie bez znieczulenia, nie mam takiego wysokiego progu bólowego https://studiose.med.pl/leczenie-kanalowe-leczenie-pod-mikroskopem-studio-se/
Poza tym mam swojego sprawdzonego stomatologa, który jest bardzo delikatny i u którego mam pewność, ze leczenie ni będzie bolesne i nieprzyjemne.
Ja miałam też czasem dwa, bo nie działało 1 i bez problemu ;-)
Kanałowo też poszłam bez znieczulenia bo kłucia się bałam
Ja bym się nie odważyła bez znieczulenia. Wolę dostać 1-2 zastrzyki i mieć spokój na fotelu pewnego razu miałam nawet plombowanego zęba i dostałam takie znieczulenie, że mi pół twarzy zdrętwiało, a tuż po dentyście miałam zaliczenie z wykładu = prezentację przed całą grupą wykładową. Na szczęście nim przyszła moja kolej już trochę odzyskałam czucie w twarzy, jednak nie mogłam nawet się uśmiechnąć
A co do bólu przy aparacie, to ja bym tego bólem nie nazwała, szczerze mówiąc to ciężko opisać to uczucie dla osób, które z aparatem styczności nie miały Oczywiście nie boli dopóki przez przypadek nie uderzy się widelcem w ząb tak jak ja niejednokrotnie, miałam wrażenie że mi szczęka odpadnie xd
nie wyobrazam sobie miec cokolwiek robione bez znieczulenia... ja bym się chyba w fotel wbiła z bólu ;p
Ja nawet daje rade zawsze bez znieczulenia, w tym kanałowe. Jeden jedyny raz miałam znieczulenie przy wyrywaniu a tak to jakoś przetrzymuje. Dziś ostatnia wizyta i jedyne czego się obawiam to tego, że skrobnie mnie po portfelu
ja miałam wyrywane zęby do aparatu po dwóch stronach za jednym zamachem. Języka w ogóle nie czułam, policzków i skóry na zewnątrz też nie. Nie zapomne momentu kiedy ortdonta zapytał mi się czy znieczulenie działa i czy może zaczynać, ja pewna, że moge mówić odpowiedziałam, coś w stylu :no chyba tak. Niby proste w wymowie ale chyba mnie już nie zrozumiał tylko zaczął się śmiać :p a ja potem siedziałam i całą wizyte było mi głupio XD
Ale ogólnie jak masz dobrego dentyste to i wizyty są do przeżycia
Kurczę, widzę że tutaj większość twardzielek Ja też robię bez znieczulenia, zazwyczaj u mojej najcudowniejszej pani Gosi. Kontrole, jakieś drobiazgi mogę zrobić u innych, ale jak coś poważniejszego się dzieje to tylko u niej. Do obcych i do znieczuleń mam uraz, jak w byłam w 5 klasie zrobiłam wielką histerię, ale samo znieczulenie bolało mnie bardziej niż cały zabieg - wcześniej zawsze robiłam bez, zastrzyk zrobił mi tak, że pół twarzy opuchnięte i bolące, a na dodatek zepsuł robotę (co najgorsze, to dwójka, a ślad po tym zabiegu mam do teraz). Więc takich cudów nigdy więcej, moja mama też stwierdziła że za mnie woli płacić, niż ma się takiego wstydu najeść, a potem i tak ktoś musi to wszystko poprawiać
Ostatnio przeżyłam 1 rwanie w życiu mojego pokruszonego zęba i to 8... Po kilku dniach męki, opuchniętej buzi, gratis przy wyrywaniu dorobiłam się rozwalonej wargi... A dentystkę chciałam udusić i pobić. Nie boję się dentysty, ale moja opuchnięta buzia nie dawała rady. Za to czasem znieczulenie nie daje też rady taka jestem twarda więc kiedyś wszystko bez
I nigdy nie chcę iść do innej dentystyki, bo od dziecka do jednej! Nastęnym razem biorę misia
Chodzę prywatnie, ale czasami do tej samej zapisywałam się na NFZ :-)
Ja zawsze nawet po zastrzyku odczuwam straszny ból, dosłownie nie mogę usiedzieć na fotelu z bólu i dentysta to jest dla mnie jedna z najgorszych rzeczy nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak, bo chłopak mówi że go po zastrzyku tylko troszeczkę boli albo wcale Nie tak dawno dowiedziałam się że powinnam wyrwać ósemki które mi nawet nie wyszły i są w dziąsłach, na razie o tym nie myślę ale gdy już będę musiała to jedynie prywatnie i pod narkozą, bo inaczej im tam zemdleję
Ja przy leczeniu nigdy nie miałam znieczulenia od czasu pierwszej dentystki, która wbiła mi je w sam środek podniebienia, po czym mam dziurę do dzisiaj, a minęło ze 3 lata. Teraz chodziłam do takiej starszej pani, która robi powoli i czasem mi wmawia że mnie nei boli, kiedy boli, ale źle nie jest. Ale nienawidzę dentystów, więc chodzę tam gdy naprawdę muszę xd
Hahaha, dobrze wiedzieć jak sobie radzić z większym bólem w razie czego
Znieczulenia prywatnie wcale nie są takie drogie, ok. 30-40 zł. Tyle samo trzeba by dopłacić w gabinecie NFZ jeśli chciałoby się coś lepszego niż to co oferuje fundusz
Ja zawsze biorę znieczulenie w zastrzyku ale raz przy wyrywaniu jeden dentysta użył maści która też była znieczuleniem i chciał mieć 100% pewności że nie będzie mnie boleć. Poza tym to zależy jaki dentysta - jeśli na kasę chorych to oni mają te najtańsze znieczulenia, które nawet czasem uczulają pacjentów, a prywatnie mają już lepsze, ale wiadomo, że wtedy i cena całego leczenia jest wyższa.
Jest jeszcze jeden sposób - mam koleżankę na stomatologii więc wiem - ale jest bardzo kontrowersyjny
Te właśnie tanie znieczulenia w NFZ to środek zwany benzokainą, a dokładnie ten sam środek znajduje się w.... Prezerwatywach Na pewno kojarzycie prezerwatywy opóźniające wtrysk, one po prostu na końcu mają wsypaną benzokainę w postaci drobnego proszku. I koleżanka kiedyś mi poleciała, że jak mnie będzie ząb boleć to można kupić taką prezerwatywę, wydłubać trochę tego proszku i nałożyć na zęba, bo działa dokładnie tak jak znieczulenie Ja jeszcze tego nie próbowałam ale może znajdzie się ktoś odważny?
Ja polecałabym Ci jednak udać się na przegląd zębów nawet jeżeli wydaje Ci się, że wszystko jest okej..
Ja też nie pomogę w znieczuleniu bo zazwyczaj go nie biorę ale nie jestem taka twarda jak Kalinus Na niektóre znieczulenia mam uczulenie i dentyści po prostu boją mi się je dawać. Ale jeszcze z fotela nie uciekłam, więc nie jest tak źle.