No stress! – nasze sposoby na radzenie sobie ze stresem
Strona 2 / 3
SIŁOWNIA !!!! Uwielbiam po stresującym dniu iść na siłownie i tak porządnie się wyżyć na sztangach i bieżni :3 Bo jak nie mogę iść na silownie to odreagowuje na ludziach a żeby tego nie robić bo wiem że mogę kogoś zranić sięgam po nikotynkę ;/
Patrz na to zdjęcie jakby Ci znów wróciła zachcianka ''wcinać'' paznokcie lub skórki do krwi!
Tak, teraz patrząc na to z boku wydaje mi się to ohydne i już nie jestem w stanie zrozumieć osób, które to robią.
Dobrze, że mój ukochany to typ chudego żarłoka i on sobie z tym zawsze poradzi
Może się wydać to głupie ale ja gdy się denerwuję, stresuję to... gotuję Pozwala mi to skupić się na czymś zupełnie innym. W kuchni jestem sama, ze swoimi garnuszkami, łyżeczkami. Skupiam się na krojeniu, mieszaniu, smakowaniu. Mnie to bardzo odpręża. Gorzej jak stres jest potężny, wtedy zdarza się zrobić obiadów na tydzień
Ja gdy jestem zestresowana i siedze w domu to zwykle się trzese i czasem aż na płacz mi się zbiera z bezsilności, a gdy jestem już np przed egzaminem albo ważnym wydarzeniem to pocą mi się ręce i ciagle gadam, nie wiem czemu ale gdy jestem zestresowana potrafie zagadać do obcej osoby i będę jej pieprzyć o nie wiem czym, ale mnie to uspokaja.
Ja też obgryzałam paznokcie, ale z czasem przestałam, bo zauważyłam, że to jest po prostu ohydne. I teraz jak patrzę w autobusie czy na ulicy jak ktoś obgryza pazury to robi mnie się niedobrze. Ja obgryzałam aż do krwi Paskudne to jest! @sliliie
Brzydko i niekulturalnie, ale jak sobie przyklnę pod nosem to napięcie spada.
W sumie od czasu jak byłam w ciąży i teraz znacznie się uspokoiłam, szkoda życia na życie w stresie
Do pewnego czasu obgryzałam paznokcie (tak, obrzydliwe... Wiem) a teraz dzwonię do mojego chłopaka i rozmawiam z nim. Nie wiem czemu, ale rozmowa z nim zawsze mnie uspokaja.
U mnie to samo, gdy chodzę i się trzęsę ze strachu czy złości to on zawsze mi mówi, że nie ma po co, że będzie dobrze, że nie potrzebnie się przejmuje i przede wszystkim mnie mocno przytula a dla mnie to jest najlepszy odstresowywacz Ale kiedy oboje jesteśmy zestresowani to ja uspokajam jego mówiąc, że wszystko będzie dobrze i sama zaczynam w to wierzyć
Ale przy potężnym stresie np. matura, obrona itp. za każdym razem dostawałam głupawki i cały czas się śmiałam. Ludzie patrzyli jak na debila ale mi to pomagało
Mi na stres pomaga mój chłopak który zawsze mnie uspokaja, obejrzy ze mna film i ogolnie posiedzi przez co zaczynam byc bardziej spokojna i taka opanowana. Ogólnie jestem panikarą jak on to mówi i dużo rzeczy powoduje u mnie stres i niepokój. Jak jestem sama to ze stresem radzę sobie sprzatając. Nic mnie tak nie uspokoja jak idealnie czysty pokój
@smiling95 spokój, opanowanie, dokładna analiza tego co się wydarzyło podczas sytuacji powodujących stres i nieprzejmowanie się idiotycznym zachowaniem klientów. I oczywiście uśmiech
A po pracy spacer z dzieckiem. Alternatywna opcja dla bezdzietnych - pepsi z lodem albo zimne piwo i maseczka na twarz
* przy okazji niesamowicie cera mi się poprawiła
Od ponad 5 miesięcy (pewne wydarzenie w moim życiu) prowadzę bezstresowe życie. Do tej pory stres zbyt poważnie odbił się na moim zdrowiu, a że zdrowie mam tylko jedno - po prostu przestałam się stresować.
Główny, w sumie to jedyny stres pojawiał się w pracy, więc od stycznia niczym, dosłownie niczym się nie przejmuję.
Grunt to zdrowy rozsądek i spokojne podejście do wszystkiego. A w sytuacjach kiedy, napięcie rośnie - idę napić się kawy zjeść ciacho. Pomaga
Sposób może i trochę idiotyczny, dla kogoś głupi albo trudny, ale mi na prawdę pomaga
@Asiuulka a potem w moim przypadku jest tak , że jak minie mi stres , to się zaczyna " jestem taka gruba przez tą czekoladę " , a potem " a co tam , zjem jeszcze ! " , hahahaha .
Kiedyś bardzo lubiłam oglądać filmiki na youtube odnośnie m. in. radzenia sobie ze stresem, sposobów na jak największą efektywność, trików umysłowych itd. Polecam bardzo kanał " rozwojowiec"
W jednym z filmików odnośnie radzenia sobie ze stresem pokazał bardzo prostą taktykę na szybkie pozbycie się napięcia - trzeba w momencie gdy się stresujemy NAZWAĆ to co czujemy. Najlepiej głośno powiedzieć "stresuję się", jak nie ma możliwości głośno to chociaż w myślach. Wypróbowałam - podziałało w momencie lekkiego stresu, ale przy silnym już nie. To jest uczucie takiej jakby pustki, gdy wypowie się te słowa, trudno to opisać
A poza tym staram się w momencie stresu, np. podczas wystąpienia odrzucić wszystkie niepotrzebne myśli (najczęściej związane z tym "co inni sobie o mnie myślą") i skupić się tylko na tym, co mam powiedzieć.