
No stress! – nasze sposoby na radzenie sobie ze stresem
Wydaję mi się, że bardzo istotny i powszechny temat. Każda z Nas będzie mogła wcielić coś do swojego życia. Jak radzicie sobie, gdy dotyka Was stres? Może macie własne sposoby, które na Was działają i chciałybyście się z nimi podzielić? Co działa na Was odstresowująco? Jak coś wpadnie Wam do głowy to wypisujcie! Od siebie dodam, że, aby wyeliminować stres, trzeba znaleźć jego źródło - co nas stresuję jak już to znajdę to jest już z górki- bo wtedy zastanawiam się dlaczego mnie to stresuję, a często są to ''głupie stresy'', ale to działa też w przypadku poważniejszego stresu i i znajduję powody dla których ten stres jest nieuzasadniony i napięcie ze mnie schodzi. Odstresowują mnie też ćwiczenia, m.in szybkie 10 minutowe cardio lub ekspresowa tabata. Z takich bardziej ''głupich'' sposobów, ale na mnie to na prawdę działa to włożenie dłoni do zimnej wody, może być lodowata na 30 s i napięcie powinno zejść.
@Justinnka jest kilka książek formatu A4 można kupić np. w Matrasie koszt ok 25 - 30 zł oglądałam w księgarni i szczerze lepiej ściągnąć sobie z internetu te, które się spodobają
Tu dla Ciebie ode mnie pies, żebyś sobie patrzała na to zdjęcie, jak będziesz się stresować, a w okolicy nie będzie psa! Możesz głaskać przez monitor @Lotty
@monawerona też mu płacę Swoją obecnością I gotowaniem Niech się cieszy, że ma taką wspaniałą mnie A tak serio, to mamy w sobie nawzajem wsparcie też, więc wie, że jak coś, to może do mnie przyjść i mu pomogę na tyle ile będę w stanie
Idziesz do niego do domu na terapię do psiego psychoterapeuty Opłaty powinien za to brać! Bo tak jest, że jeśli stres jest kumulowany w sobie i nie uwalnia się go zewnątrz, to działa negatywnie na organizm, stąd wypryski na twarzy,biegunki,zaparcia, a nawet gorączka. Ogólnie deprecha na całego @Lotty
@Blondi2015 mój jeszcze ma cierpliwość
a właśnie te malowanki są świetne!
Może sobie to kupie, gdzie to dostać, jak szukać i ile kosztuje?
Mi głaskanie psiaka czy zwierząt ogólnie pomaga. Chłopak ma 3 psy, więc jak do niego wpadam, to czasem żartuje, że ja raczej do psów przychodzę, a nie do niego. Czasem przytulenie pomaga, czasem pogarsza. Ja najczęściej mówię mu czego potrzebuję. Gorzej jak nie panuję już nad sobą. To wtedy praktycznie nic mi nie pomaga, muszę się po prostu pilnować, żeby do skrajnych sytuacji nie doprowadzać, bo zdarza się, ze organizm ze stresu po prostu zaczyna chorować
Muszę przyznać, że stres, a przede wszystkim martwienie się, nie tylko na zapas, to moje drugie imię trochę kiepsko się z tym żyje...
co do radzenia sobie ze stresem, dodałam zdjęcie na konkurs z DressCloud właśnie na ten temat @Justinnka chłopak nieraz nie ma już sił
Mnie dość często uspokaja mój chłopak jak już jest źle
Ale ogólnie też mam problem.. najlepiej wtedy staram się zająć głowę czymś innym DC, jakieś gry, FB
Spędzenie czasu z chłopakiem, jakiś film, spacer, przytulanie. A przed jakimiś egzaminami np. piję melisę
Siedzę i czytam .... I się zastanawiam jak to ze mną jest ....bo w sumie nigdy nie myślałam o tym jak i czy w ogóle radzę sobie ze stresem od kąd nie pracuję to tak na prawdę nie wiem czym jest taki prawdziwy intensywny stres.
Jedyny odruch nerwowy jaki mam to drapanie wszystkich możliwych krostek i strupów ,ale staram się trzymać łapki przy sobie ,żeby tego nie robić.
Metoda z głośnym nazywaniem uczuć po imieniu na mnie niestety nie dziala choć podświadomie mówię - jestem zła, jestem zestresowana itd. Najlepsze jest chyba wypłakanie tego w poduchę a jeśli się nie da to pomaga mi głaskanie futrzaków...po prostu się wtedy zmiękczam i odplywam