Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń

monpij12

Hej dziewczyny poruszając się po forum czytałam w różnych tematach wzmianki i nasze opinie czy zdanie na temat ostatnich doniesień o koronawirusie (m.in. pierwszy potwierdzony przypadek w PL i wstrzymanie przesyłek z chin itd.) pomyślałam że założę ten temat by zapytać was co wy myślicie o temacie ? Czy obawiacie się samego koronowirusa ? Czujecie lek czy niepokój czy zwyczajnie czekacie aż temat ucichnie.

Ja osobiście uważam że temat koronawurisa jest rozdmuchiwany specjalnie by koncerny farmaceutyczne mogły za chwilę zarobić na testach na wirusa i szczepionkach - bo cały naród zwariuje i będzie płacił każdy hajs za szczepionkę (tak im się wydaje).
Poza tym za mało mówi się w prasie i telewizji o tym że wirus nie jest groźny dla ludzi zdrowych czy młodych stanowi większe zagrożenie dla słabych od innych chorób i starszych osób. Umieralność na koronawirusa jest niewiele wyższa od umieralności an grypę a większość osób łagodnie przechodzi ta chorobę. Jednak słyszałam już pierwsze plotki o wykupowaniu towarów w sklepkach w razie ewentualnego zamknięcia się w domu odizolowania w trakcie nasilenia wirusa. Mnie osobiście to narazie bawi - ale nie chcę nikogo urazić. Ciekawa jestem czy wy spotkaliście się już w swojej okolicy z taką paniką i sytuacjami?


EDIT
W związku z dynamicznym rozwojem sytuacji podaję strony z mapkami z potwierdzonymi zarażeniami w Polsce:
https://covid19poland.bss.design/
https://gdziewirus.pl/

Od @jusstinkaa

EDIT 2
Chciałabym zmienić swoje stanowisko wobec rozdmuchiwania tematu koronowirusa. Czasami lepiej powstrzymać się od zdania gdy nie mamy jeszcze wszystkich informacji. Wobec drastycznej zmiany sytuacji i pierwszej ofiary śmiertelnej nie mam już zdania.. jest mi tylko przykro i źle z tym jak to się wszystko rozwija. Nie zamierzam ulegać panice bo niektóre rzeczy za chwilę zaczną nam szkodzić a nie pomagać ale wobec natłoku informacji w telewizji zmieniam zdanie i cieszę się że jesteśmy jednak dobrze informowani o rozwoju problemu. Mam nadzieję że poradzimy sobie z tym wstrętnym wirusem szybciej niż później i wrócimy wszyscy w końcu do normalności.

Najnowsze rozporządzenia dotyczacę aktualnej sytuacji:
http://www.dziennikustaw.gov.pl/DU

Od @wenkka

francescaa

W tej sytuacji podwójnie się cieszę z mojego zwolnienia z pracy Idę tylko po chleb, szybkie zakupy w Biedronce, biblioteka i biegiem do domu, za chwilę będzie pusto na ulicach jak w kwietniu, może i dobrze, że jesień idzie.

gulonica

W zeszłym tygodniu szła przez moją wieś pielgrzymka, a dziś szła informacja, ze jeden z jej uczestników był zarażony...

lichee

Ja pojechałam na wakacje i nie żałuję. Dodałam kilka chmurek z wyjazdu i pewnie zaraz zacznie się lincz, ze jak tak mogłam sobie pojechać jak tu pandemia Nie da się zamknąć w domu i czekać aż depresja nas dopadnie, mam już dość tej ciągłej nagonki na osoby wyjeżdżające. Jakbym miała pojechać jeszcze raz - pojechałabym. Stosowałam się do zaleceń, nosiłam maseczkę, chociaż wcale nie muszę ze względów zdrowotnych. W jesienni i zimie? Oczywiście, że będą zachorowania. Jak co roku.... Inne choroby też istnieją, np grypa czy zwykłe przeziębienie. To już się robi nudne...

wenkka

Przyda sie aktualizacja wątku - od soboty cala Polska w żółtej strefie. Zmiany również co do ograniczeń w czerwonej strefie.

lichee

Super, ktoś tu chyba upadł na głowę...

kngslk
wenkka • 21 dni temu
Przyda sie aktualizacja wątku - od soboty cala Polska w żółtej strefie. Zmiany również co do ograniczeń w czerwonej strefie.

co jak co, ale nakaz maseczek w przestrzeni otwartej moim zdaniem jest totalną głupotą. niedawno w zdecydowanej większości kraju na weselu mogły się bawić setki osób a teraz nagle wszyscy mają nosić maseczki... zamiast egzekwować od tych którzy nie noszą, to oni nakładają bezsensowne nakazy na całe społeczeństwo

wenkka
wenkka • 21 dni temu
Przyda sie aktualizacja wątku - od soboty cala Polska w żółtej strefie. Zmiany również co do ograniczeń w czerwonej strefie.

kngslk • 21 dni temu
co jak co, ale nakaz maseczek w przestrzeni otwartej moim zdaniem jest totalną głupotą. niedawno w zdecydowanej większości kraju na weselu mogły się bawić setki osób a teraz nagle wszyscy mają nosić maseczki... zamiast egzekwować od tych którzy nie noszą, to oni nakładają bezsensowne nakazy na całe społeczeństwo

Też tak uważam, że maski na dworze sa bez sensu. Zrozumiałabymz gdyby to dotyczyło np sytuacji gdy stoję na dworze w kolejce, bo ok utrzymanie dystansu jest ciężkie, ale jak ide na spacer?
Zobaczymy, na Śląsku mamy 1 powiat w czerwonej tylko.
MZ ponoc mowil na konferencji, że konieczna jest koordynacja dot pracy szpitali. To ja chciałam zapytać, co oni robili od marca? Cały czas sie mowilo o 2 fali na jesień, a my oczywiście znów jestesmy zaskoczeni...

kngslk
wenkka • 21 dni temu
Przyda sie aktualizacja wątku - od soboty cala Polska w żółtej strefie. Zmiany również co do ograniczeń w czerwonej strefie.

kngslk • 21 dni temu
co jak co, ale nakaz maseczek w przestrzeni otwartej moim zdaniem jest totalną głupotą. niedawno w zdecydowanej większości kraju na weselu mogły się bawić setki osób a teraz nagle wszyscy mają nosić maseczki... zamiast egzekwować od tych którzy nie noszą, to oni nakładają bezsensowne nakazy na całe społeczeństwo

wenkka • 21 dni temu
Też tak uważam, że maski na dworze sa bez sensu. Zrozumiałabymz gdyby to dotyczyło np sytuacji gdy stoję na dworze w kolejce, bo ok utrzymanie dystansu jest ciężkie, ale jak ide na spacer? Zobaczymy, na Śląsku mamy 1 powiat w czerwonej tylko. MZ ponoc mowil na konferencji, że konieczna jest koordynacja dot pracy szpitali. To ja chciałam zapytać, co oni robili od marca? Cały czas sie mowilo o 2 fali na jesień, a my oczywiście znów jestesmy zaskoczeni...

ja już nie mam pytań niestety i powoli przestaję się dziwić ludziom którzy bardzo skrajnie reagują, bo zdecydowana cały proces wprowadzania obostrzeń u nas w kraju jest jakiś od tyłka strony

AnaisRoue

Mi się wydaje że na jakiekolwiek reakcje jest już za późno, a te zaostrzenia już nie wiele dadzą. Moja miasto od soboty jest w strefie czerwonej :/

Zagmatwana
wenkka • 21 dni temu
Przyda sie aktualizacja wątku - od soboty cala Polska w żółtej strefie. Zmiany również co do ograniczeń w czerwonej strefie.

kngslk • 21 dni temu
co jak co, ale nakaz maseczek w przestrzeni otwartej moim zdaniem jest totalną głupotą. niedawno w zdecydowanej większości kraju na weselu mogły się bawić setki osób a teraz nagle wszyscy mają nosić maseczki... zamiast egzekwować od tych którzy nie noszą, to oni nakładają bezsensowne nakazy na całe społeczeństwo

wenkka • 21 dni temu
Też tak uważam, że maski na dworze sa bez sensu. Zrozumiałabymz gdyby to dotyczyło np sytuacji gdy stoję na dworze w kolejce, bo ok utrzymanie dystansu jest ciężkie, ale jak ide na spacer? Zobaczymy, na Śląsku mamy 1 powiat w czerwonej tylko. MZ ponoc mowil na konferencji, że konieczna jest koordynacja dot pracy szpitali. To ja chciałam zapytać, co oni robili od marca? Cały czas sie mowilo o 2 fali na jesień, a my oczywiście znów jestesmy zaskoczeni...

wczoraj stałam w kolejce 150 osób do oddania honorowo krwi. Oprócz mnie maseczki miało może osób 10. Staliśmy w kolejce od 9 do 14.30....też uważam, że ludzie powinni zacząć myśleć i zamiast na brodzie w kolejce założyć tą maskę jak należy, a nie żebym ja w czasie spaceru teraz musiała się męczyć.. :/

wenkka

Z kiks

paula54555

Moim zdaniem to noszenie masek na powietrzu to totalna głupota. Nie wydaje mi się żeby idąc drogą mijając kogoś mogła bym go zarazić. Już bez przesady. A po drugie to ludzie i tak będą te maski nosili pod nosem albo na brodzie. Tylko ja głupia będę się bała mandatu więc będę się męczyć w masce. :<

domkapodomka
paula54555 • 21 dni temu
Moim zdaniem to noszenie masek na powietrzu to totalna głupota. Nie wydaje mi się żeby idąc drogą mijając kogoś mogła bym go zarazić. Już bez przesady. A po drugie to ludzie i tak będą te maski nosili pod nosem albo na brodzie. Tylko ja głupia będę się bała mandatu więc będę się męczyć w masce. :<

Miałam tak do pierwszego omdlenia. Bo nakaz, bo policja, bo się boję. Od tamtego czasu, kiedy poleciałam u weterynarza w gabinecie i panie lekarki trzymały mi nogi w górze i mnie cuciły jak mam maseczkę, to nos mam na wierzchu, bo inaczej zaraz znowu robi mi się ciemno przed oczami, nie mogę złapać tchu i ścina mi kolana.

hangled
paula54555 • 21 dni temu
Moim zdaniem to noszenie masek na powietrzu to totalna głupota. Nie wydaje mi się żeby idąc drogą mijając kogoś mogła bym go zarazić. Już bez przesady. A po drugie to ludzie i tak będą te maski nosili pod nosem albo na brodzie. Tylko ja głupia będę się bała mandatu więc będę się męczyć w masce. :<

domkapodomka • 21 dni temu
Miałam tak do pierwszego omdlenia. Bo nakaz, bo policja, bo się boję. Od tamtego czasu, kiedy poleciałam u weterynarza w gabinecie i panie lekarki trzymały mi nogi w górze i mnie cuciły jak mam maseczkę, to nos mam na wierzchu, bo inaczej zaraz znowu robi mi się ciemno przed oczami, nie mogę złapać tchu i ścina mi kolana.

Ja miałam tak raz w McDonaldzie, na szczęście skończyło się bez omdlenia bo szybko wybiegłam na zewnątrz, ale od tego czasu gdzie się da bez maseczki a w pracy w przyłbicy

kngslk
paula54555 • 21 dni temu
Moim zdaniem to noszenie masek na powietrzu to totalna głupota. Nie wydaje mi się żeby idąc drogą mijając kogoś mogła bym go zarazić. Już bez przesady. A po drugie to ludzie i tak będą te maski nosili pod nosem albo na brodzie. Tylko ja głupia będę się bała mandatu więc będę się męczyć w masce. :<

domkapodomka • 21 dni temu
Miałam tak do pierwszego omdlenia. Bo nakaz, bo policja, bo się boję. Od tamtego czasu, kiedy poleciałam u weterynarza w gabinecie i panie lekarki trzymały mi nogi w górze i mnie cuciły jak mam maseczkę, to nos mam na wierzchu, bo inaczej zaraz znowu robi mi się ciemno przed oczami, nie mogę złapać tchu i ścina mi kolana.

hangled • 21 dni temu
Ja miałam tak raz w McDonaldzie, na szczęście skończyło się bez omdlenia bo szybko wybiegłam na zewnątrz, ale od tego czasu gdzie się da bez maseczki a w pracy w przyłbicy :(

dziewczyny, broń panie nie piszę tego złośliwie, ale może trzeba by zrobić jakieś badania skoro robi się wam tak słabo? wiem, że teraz to pewnie ciężko o coś takiego... mi na początku było bardzo ciężko gdy nosiłam maskę z filtrem, ale przy takich bawełnianych albo medycznych w ogóle tego nie odczuwam

hangled
paula54555 • 21 dni temu
Moim zdaniem to noszenie masek na powietrzu to totalna głupota. Nie wydaje mi się żeby idąc drogą mijając kogoś mogła bym go zarazić. Już bez przesady. A po drugie to ludzie i tak będą te maski nosili pod nosem albo na brodzie. Tylko ja głupia będę się bała mandatu więc będę się męczyć w masce. :<

domkapodomka • 21 dni temu
Miałam tak do pierwszego omdlenia. Bo nakaz, bo policja, bo się boję. Od tamtego czasu, kiedy poleciałam u weterynarza w gabinecie i panie lekarki trzymały mi nogi w górze i mnie cuciły jak mam maseczkę, to nos mam na wierzchu, bo inaczej zaraz znowu robi mi się ciemno przed oczami, nie mogę złapać tchu i ścina mi kolana.

hangled • 21 dni temu
Ja miałam tak raz w McDonaldzie, na szczęście skończyło się bez omdlenia bo szybko wybiegłam na zewnątrz, ale od tego czasu gdzie się da bez maseczki a w pracy w przyłbicy :(

kngslk • 21 dni temu
dziewczyny, broń panie nie piszę tego złośliwie, ale może trzeba by zrobić jakieś badania skoro robi się wam tak słabo? wiem, że teraz to pewnie ciężko o coś takiego... mi na początku było bardzo ciężko gdy nosiłam maskę z filtrem, ale przy takich bawełnianych albo medycznych w ogóle tego nie odczuwam

Ja miałam robione z dwa lata temu, bo wtedy takie zasłabnięcia mi się zdarzały częściej, ale nic nie wykazały. Na ten moment to tylko jedno takie zdarzenie, mam nadzieje ze się nie powtórzy, ale trzymam rękę na pulsie

kngslk
paula54555 • 21 dni temu
Moim zdaniem to noszenie masek na powietrzu to totalna głupota. Nie wydaje mi się żeby idąc drogą mijając kogoś mogła bym go zarazić. Już bez przesady. A po drugie to ludzie i tak będą te maski nosili pod nosem albo na brodzie. Tylko ja głupia będę się bała mandatu więc będę się męczyć w masce. :<

domkapodomka • 21 dni temu
Miałam tak do pierwszego omdlenia. Bo nakaz, bo policja, bo się boję. Od tamtego czasu, kiedy poleciałam u weterynarza w gabinecie i panie lekarki trzymały mi nogi w górze i mnie cuciły jak mam maseczkę, to nos mam na wierzchu, bo inaczej zaraz znowu robi mi się ciemno przed oczami, nie mogę złapać tchu i ścina mi kolana.

hangled • 21 dni temu
Ja miałam tak raz w McDonaldzie, na szczęście skończyło się bez omdlenia bo szybko wybiegłam na zewnątrz, ale od tego czasu gdzie się da bez maseczki a w pracy w przyłbicy :(

kngslk • 21 dni temu
dziewczyny, broń panie nie piszę tego złośliwie, ale może trzeba by zrobić jakieś badania skoro robi się wam tak słabo? wiem, że teraz to pewnie ciężko o coś takiego... mi na początku było bardzo ciężko gdy nosiłam maskę z filtrem, ale przy takich bawełnianych albo medycznych w ogóle tego nie odczuwam

hangled • 21 dni temu
Ja miałam robione z dwa lata temu, bo wtedy takie zasłabnięcia mi się zdarzały częściej, ale nic nie wykazały. Na ten moment to tylko jedno takie zdarzenie, mam nadzieje ze się nie powtórzy, ale trzymam rękę na pulsie ;)

mam nadzieję, że się nie powtórzy

Karolinnaa
paula54555 • 21 dni temu
Moim zdaniem to noszenie masek na powietrzu to totalna głupota. Nie wydaje mi się żeby idąc drogą mijając kogoś mogła bym go zarazić. Już bez przesady. A po drugie to ludzie i tak będą te maski nosili pod nosem albo na brodzie. Tylko ja głupia będę się bała mandatu więc będę się męczyć w masce. :<

domkapodomka • 21 dni temu
Miałam tak do pierwszego omdlenia. Bo nakaz, bo policja, bo się boję. Od tamtego czasu, kiedy poleciałam u weterynarza w gabinecie i panie lekarki trzymały mi nogi w górze i mnie cuciły jak mam maseczkę, to nos mam na wierzchu, bo inaczej zaraz znowu robi mi się ciemno przed oczami, nie mogę złapać tchu i ścina mi kolana.

hangled • 21 dni temu
Ja miałam tak raz w McDonaldzie, na szczęście skończyło się bez omdlenia bo szybko wybiegłam na zewnątrz, ale od tego czasu gdzie się da bez maseczki a w pracy w przyłbicy :(

Mi się często w sklepie robi słabo i muszę co jakiś czas wychodzić na dwór, dłuższe zakupy niestety odpadają 😕
Może od tarczycy tak się dzieje, nie wiem sama 😕

domkapodomka

Ja zaraz po tym zrobiłam wszystkie badania i miałam konsultacje u lekarza. Kazał pić elektrolity
A tak serio to miałam wszystko w normie, w tamtym momencie. Później okazało się, że mam mega przemęczony organizm i ześwirował mi błędnik.
Ale ten problem z oddychaniem, może i w jakiejś mierze to panika, że znowu zemdleje, zostały i mam to przy maseczkach. Jak jestem w Biedronce, gdzie ludzi multum i jeden wchodzi na drugiego, to staram sie miec ta maske na nosie, ale w nieco wolnej przestrzeni w sklepie, u lekarza, gdziekolwiek zsuwam ją z nosa.

domkapodomka
paula54555 • 21 dni temu
Moim zdaniem to noszenie masek na powietrzu to totalna głupota. Nie wydaje mi się żeby idąc drogą mijając kogoś mogła bym go zarazić. Już bez przesady. A po drugie to ludzie i tak będą te maski nosili pod nosem albo na brodzie. Tylko ja głupia będę się bała mandatu więc będę się męczyć w masce. :<

domkapodomka • 21 dni temu
Miałam tak do pierwszego omdlenia. Bo nakaz, bo policja, bo się boję. Od tamtego czasu, kiedy poleciałam u weterynarza w gabinecie i panie lekarki trzymały mi nogi w górze i mnie cuciły jak mam maseczkę, to nos mam na wierzchu, bo inaczej zaraz znowu robi mi się ciemno przed oczami, nie mogę złapać tchu i ścina mi kolana.

hangled • 21 dni temu
Ja miałam tak raz w McDonaldzie, na szczęście skończyło się bez omdlenia bo szybko wybiegłam na zewnątrz, ale od tego czasu gdzie się da bez maseczki a w pracy w przyłbicy :(

Karolinnaa • 21 dni temu
Mi się często w sklepie robi słabo i muszę co jakiś czas wychodzić na dwór, dłuższe zakupy niestety odpadają 😕 Może od tarczycy tak się dzieje, nie wiem sama 😕

A może... w sumie już mnie nic nie zdziwi, jak sie dowiedziałam, że kiedy tarczyca mi leci do góry to staję się rozdrażniona i bardzo, ale to bardzo rozkojarzona. A wyrzucałam zawsze sobie, że nie mogę skupić na niczym myśli, albo czegoś zapamiętać

albo założ konto i udzielaj się na forum.