Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 112 / 241
U mnie są rękawiczki, a ochroniarz mówił, że to nasza sprawa czy je założymy czy nie, bo taki facet się go pytał.
Ale są tam rękawiczki czy trzeba mieć swoje ? Bo teraz problem tez z rękawiczkami jest ..
U nas pepko w ogóle zamknęli i biedronka tez ma przerwę w tych godzinach
U mnie w Biedronce żeby wejść trzeba założyć jeszcze rękawiczki i pilnuje tego ochroniarz stojący przy drzwiach. Jak jest za dużo ludzi kazał czekać ( przyglądałam się dzisiaj stojąc w kolejce) no i byli w maseczkach, ale nie tych zwykłych wyglądały jak te szyte z miejscem na filtr. Zrobiłam dzisiaj zakupy mam nadzieję,że na kolejne 2 tygodnie i nie będę musiała dalej wychodzić z domu.
Byłam dzisiaj w pracy, bo musieliśmy uzieplnic dzienniki... Wszystkie miski, lalki spakowane, wszystko wyłożone białymi płachtami. Przed tym wirusem jak pewnie niektóre pamiętacie mieliśmy dezynfekcję, bo zmarła dziewczynka po grypie u mnie w mieście. Strasznie się patrzy na to.. od razu przypominają mi się filmy urbex history ...
Ech masakra... to nic się nie zmieni - tylko więcej osób się w sklepach będzie spotykać...
Wybaczcie jakość filmiku, nie ja nagrywałam.. Tak wygląda prawie codziennie Leroy Merlin w moim mieście ...
U nas też jest dużo więcej zamówień internetowych, więc cieszę się, że ludzie mimo wszystko starają się ograniczyć czas poza domem.
Moja mam w innym markecie pracuje co drugi dzień po 12 godzin właśnie dlatego, żeby jedna zmiana mijała się z drugą. Po a tym wprowadzili już zakupy na meil/telefon podaje się listę zakupów i pracownicy je kompletują a o umówionej godzinie przyjeżdża się płaci i odbiera zakupy, bez konieczności chodzenia po sklepie i wczoraj mieli już ponoć 80 taki zamówień.
Biedronki mają mieć tę przerwę nie na dezynfekcję, tylko żeby pierwsza zmiana nie spotkała się z drugą, żeby w razie czego się nie pozarażali.
U mnie w Tesco starsze osoby mają określoną godzinę na zakupy, w innych godzinach nie są wpuszczani. W Rossmannie może być 10 osób, w Pepco 5 osób.w Biedronce 50 osób i są wszędzie taśmy i Biedronka od 13:30 do 14:30 codziennie będzie nieczynna, pewnie dezynfekcja.
wiem, ze katastrofa, ale od 2 dni był zauważalny spadek. Dzisiaj jednak znów wzrost.
U mnie w całym powiecie (ok 60 km od Wawy) nie ma żadnego potwierdzonego przypadku.
Byłam dziś w biedronce i rossmannie pierwszy raz od 2 tygodni. W biedronce wózki dezynfekują. Są taśmy na podłogach, wpuszczają po 40 osób. Ochroniarz stoi przy wejściu i liczy. Seniorzy mają pierwszeństwo.
W Rossmannie, z tego co widziałam, chyba po 5 osób wpuszczają. Widziałam tez, że Starsza Pani mówiła pracownicy, po co przyszła i to ona wkładała rzeczy od razu do reklamówki.
U mnie w mieście 3 przypadek, mężczyzna w sile wieku jest w stanie ciężkim...
Tam to jest katastrofa, mam dwie siostry we Włoszech z tym że jedna mieszka bardzo blisko ogniska epidemi. Jak opisuje mi co się tam dzieje, to aż za głowę się z przerażenia łapie.
Sześć potwierdzonych przypadków zakażenia w szpitalu na Józefowie w Radomiu, w tym lekarze, oddział wewnętrzny zamknięty.
Czekaja jeszcze na wyniki kolejnych 58 pracowników..
Mój brat na dniach wraca z pracy. I rodzice robią sobie nieprzymusowa "kwarantannę".