Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 113 / 241
Z tego co doczytałam to zamykają niby wszystkie sklepy prócz spożywczych i aptek. Więc może wreszcie kwarantanna nie będzie równać się remont mieszkania.
Jak będą wyjścia tylko do "Sklepu" to ludzie sobie dalej będą chodzić po Obi i Lumpeksach... a może nawet bardziej bo nigdzie indziej nie będzie im wolno.
25 nowych przypadków zakażeń koronawirusem (SARS-CoV-2) w Polsce. Małopolskie x10, dolnośląskie x8, lubelskie x6, kujawsko-pomorskie x1.
Łącznie 799 przypadków, z czego dziewięć osób zmarło.
Dzisiaj 50
Zgadzam się. Nas nie zbawi te kilka tygodnia a przynajmniej później będziemy mogli sobie chodzić bez strachu, że się zarazimy, albo ktoś z bliskich się zarazi..
Dokładnie.. Ludzie się burzą i mają pretensje do całego swiata. Też mi jest przykro i zle czuję się z faktem, że muszę siedzieć w domu, ale to robię. Przeżyjemy, a dzięki temu szybciej wrócimy do normalności. 👍
Oby . Bo ma wrażenie , ze niektórzy nie wiedza co się dzieje na świecie i jakie może mieć to konsekwencje ..
Może ludzie w końcu się ogarną. Grupki młodych ludzi potrafią siedzieć u nas nad jeziorkami, ale jak zauważyłam jeździ tam straż miejska. Teraz będą się sypać kary. Starsi ludzie chodzą też w grupach i nic sobie z tego nie robią, więc może teraz to się skończy. Tylko czytałam, że na spacer można pójść, ale samemu.
Ja się mogę postawić trochę w tej sytuacji. Wróciłam z Lublina pod Warszawę... Ale to było wtedy, gdy uczelnie zamknęli. Trochę ich rozumiem, że chcą do domu... Ja też chciałam.
Musiałam dzisiaj podjechać na rynek... W tramwaju ja i chłopak byliśmy jedynymi osobami poniżej 50 roku życia, na rynku mimo że pusto, to jednak było trochę starszych spacerowiczów. Nie wiem, dlaczego Ci ludzie nie zdają sobie sprawy z zagrożenia.
Oj tak, lekarze na Ukrainie to porażka. Mój eks wyjechał do Lwowa na studia stomatologiczne, tylko wiadomo jak tam niektórzy zaliczają semestr