Wesele - trudna sytuacja. Iść czy nie iść?
Strona 3 / 3
tak by chyba było najlepiej... zresztą mam iść ubierać salę i do pomocy do kucharki, czyli cały tydzień roboty przy tym weselu i nikt by nie mógł zarzucić, że całkiem olewam imprezę... Tylko wspomniana ciotka jest takim typem człowieka, że wcale bym się nie zdziwiła jakby w dzień ślubu pojawiła się u mnie i czekała aż się wystroję i wyjdę z domu.
hm... to skoro tak to idź tylko na ślub, złóż życzenia i tyle. To nie jest Twój problem, że sporo gości odmówiło, więc nie widzę powodu, dla którego miałabyś robić z siebie siostrę miłosierdzia Iść i siedzieć z kwaśną miną tylko po to, żeby para młoda była zadowolona? Nie widzę sensu.
@rena442 niestety jedyna osoba z którą ewentualnie miałabym chęć iść jest za granicą.
@jadziaaaa im chyba bardziej nie o ślub chodzi, tylko o to wesele właśnie, o oczepiny i te inne tradycje, że nie będzie kto miał się bawić...
ja też bym poszła tylko do kościoła skoro twój narzeczony nie dostanie urlopu a rodzina na ciebie napiera
wytłumacz że sorry ale bez niego na zabawy i hulanki nie idziesz a najważniejsza w tym wszystkim jest ceremonia na której będziesz
nie będą mieli możliwości wytykać ci czegokolwiek bo na ślubie byłaś, a ty unikniesz sytuacji która ci nie do końca pasuje no i nie będziesz się bawić sama na siłę no chyba że masz się z kim bawić (np z którymś członkiem rodziny) to możesz iść sama- jeśli twojemu nie będzie przez to np przykro
Moim zdaniem powinnaś iśc sama, po prostu żeby sie pokazać i żeby nie było potem focha A w trakcie wesela zawsze możesz wyjść, no chyba że się rozkręci i będziesz się dobrze bawiła Nie będą mogli Ci wtedy nic zarzucić a Ty będziesz miała spokojne sumienie
Najbardziej to się boję jeszcze, że jak sama pójdę, to matka panny młodej mi kogoś "załatwi", bo już o tym wspominała
znam sporo, bo albo rodzina, albo ze wsi... z połowę będę znać... ale ja też typem rozrywkowym nie jestem, a jak są pary to przeważnie bawią się razem albo wymieniają partnerami we własnym gronie, a takich samotnych nawet nie zauważają.
jak znasz kogos oprócz pary młodej to idź, wtedy niekoniecznie będziesz sama.
Ja bym poszła sama, przecież będziesz wśród rodziny, na pewno będziesz miała z kim się bawić.
Ja z moim facetem też często nie mogę iść bo jest Dj i przeważnie w weekendy gra i chodzę sama.
Chociaż jeśli masz się źle czuć idąc na to wesele sama i siedzieć z miną zbitego psa to nie idź, ja bym nie chciała mieć takiego gościa na weselu.
już raz byłam sama na weselu i tylko się wysiedziałam i za dużo zjadłam bo nic innego do roboty nie było ;x
moja koleżanka miała podobną sytuację i z tego co pamiętam poszła sama i znając większość ludzi świetnie się bawiła
JA bym poszła tylko na ślub, ale na wesele bez faceta już nie. Na pewno odrzuciłabym pomysł z zaproszeniem 'na siłę' jakiegoś innego faceta, no chyba, że byłby to mój dobry przyjaciel.
Możesz też pójść na weselny obiad i tak, jak piszesz gdy rozkręcą się tańce wyjść, no ale to musisz zadecydować sama