
Bezalkoholowe wesele- czy ma szansę się udać?
Dziewczyny!
Jak wsiąkłyśmy już w tematykę weselną to chciałabym poznać Wasze opinie odnośnie wesela bez alkoholu. Coraz częściej można usłyszeć, że młodzi nie chcą na tak ważnej uroczystości pijanych ludzi pod stołem. I coraz częściej na stołach weselnej wódki po prostu nie ma.
Czy waszym zdaniem taka impreza może się udać? Czy nasza polska mentalnośc i zamiłowanie do zakrapianych imprez jest w stanie to zaakceptować bez narzekania? Byłyście na takim? Koniecznie dajcie znać co o tym myślicie
A ja myślę, że to jest sprawa indywidualna każdej pary młodej. Nie dzieliłabym na wesela gorsze i lepsze, względem tego czy był alkohol czy nie, bo nie on jest tutaj wyznacznikiem, a zgarnie rodziny. Jednego do tańca poderwie kilka kieliszków, drugiego dobra muzyka, a jeszcze innego połączenie tych dwóch Nie ma co sie licytować. Także ostateczna decyzja zależy od pary młodej, a goście z szacunku i chęci towarzyszenia im w takim ważnym dniu powinni zrozumieć ich decyzję, a nie szeptać po kątach, czy pić w samochodzie Podsumowując myślę, że to może się udać
Czasy pijanych wujkow juz minely. Teraz znaczna wiekszosc gosci pije kulturalnie. Coz... Twoj wybor. Ja mialam z alkoholem i bylo genialnie.
Znam parę co była na takim weselu i była to masakra! Do dziś się z tego śmieją. Najlepsze było jeszcze to, że nie dojże, że bezalkoholowe to rodzina panny młodej nie była katolikami i mieli inne zwyczaje co do wesela. Masakra....
Osobiście na przykład chciałabym mieć swoją 18, bo o weselu nie myślę, bez alkoholu. Nie wiem co młodzież/Polacy widzą w alkoholu. Alkohol? DOBRA, ale tylko w umiarze. Coraz częściej słychać o bez alkoholowych weselach i dobrze! Może zacznie nam to wchodzić w krew.
Moim zdaniem zależy też,że to tak ujmę od warstwy społecznej. Myślę,że u ludzi z wyższych sfer by to przeszło. Mój chłopak pochodzi z rolniczej rodziny, obydwoje mieszkamy na wsi, więc u nas się raczej bez alkoholu nie obejdzie, ale nie przeszkdza mi to. Byleby tylko najbliższa rodzina się jakoś strasznie nie upiła
Ja tam osobiście nawet wolę bez alkoholu, bo go nie piję, jedynie sporadycznie ale znając polską mentalność, mogę śmiało powiedzieć - bez alkoholu się nie da.
jak dla mnie alkohol mógłby w ogóle nie istnieć bo go nie piję....... byłam już na kilku weselach i widok zataczających się gości wcale nie jest fajny. Wyczytałam gdzieś między postami jedną odp, że wszystko zależy od organizacji i muzyki - i w tej kwestii popieram to w 100%
dokładnie, robi się parodia a nie wesele.. taki mamy "klimat" że na weselu zawsze są jakieś %. a jak nie ma to właśnie ludzie uciekają albo piją po kryjomu...
lee tam, znam i byłam tylko na weselach z alkoholem i takie też moje będzie
Sama mam zamiar takie zrobić. Jak komuś nie pasuje to niech nie przychodzi-proste. To mój dzień i nie mam zamiaru użerać się z pijanymi goścmi.
chciałabym kiedyś mieć okazję na takie iść i zobaczyć jak to jest skoro głosy są aż tak podzielone
byłam kiedyś na weselu bez alkoholu i była to klapa.Raczej wyglądało na stypę a co poniektórzy goście znikali w drugiej części lokalu gdzie mozna było kupić piwo czy wódkę.
Ja byłam na takim weselu i panowie po prostu duzymi grupkami wychodzili na zewnątrz, gdzie zapas wodki był w bagażniku....
Dla mnie to nie ma racji bytu ;p Niektórzy piją raz do roku właśnie na czyimś weselu XD
Jak ktoś nie lubi alkoholu to niech nie pije Ale wesele z alkoholem to po prostu tradycja . Jest to dzien wesoły , świętujemy nowe życie młodej pary . Wszyscy mają jeść pić i bawić się do białego rana , tak by rano nie mogli wstać U mnie bd typowo wiejskie wesele i już nie mogę się doczekać
Ja też uważam, że bez alkoholu to już nie to samo Oczywiście, że są osoby, które potrafią bawić się bez alkoholu, ale wszystko jest dla ludzi! Myślę, że większość ludzi stara się dobrze trzymać w takich okolicznościach bo nikt chyba nie chce zepsuć imprezy młodej parze, a na dodatek jeszcze kamerzysta nagra i cała rodzina zobaczy na płycie! Alkohol każdemu dodaje trochę odwagi, nóżki pod stołem same zaczynają latać do tańca i jest fajna zabawa, nie mówiąc już o oczepinach ;D Może zrezygnowałabym gdybym wiedziała, na weselu mają być osoby, które przyjdą z zamiarem schlania mordy i nic poza tym, to może faktycznie lepiej sobie darować
Szczerze nie wyobrażam sobie wesela bez alkoholu mimo, że na takim nie byłam. Właściwie sama nie wyjdę na parkiet bo po prostu jestem zbyt nieśmiała i nie czuję się tam swobodnie. Nie mówię o Bóg wie jakiej ilości alkoholu żeby się upić do nieprzytomności ale kieliszku, dwóch...
Nie byłam na takim weselu, ale alkohol nie oznacza od razu ludzi, którzy leżą pod stołem. Jak dla mnie bez alkoholu byłoby drętwo bo dodaje on z pewnością odwagi. I gdzie byłoby te słynne "a teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić" ? Totalnie nie wyobrażam sobie ślubu bez żadnego alkoholu. Byłam teraz na weselu i z pewnością gdybym wcześniej nie łykła parę kieliszków nie bawiłabym się tak wśród praktycznie obcych osób dobrze Uczestniczyłam w praktycznie każdej konkurencji.