Wtrącanie się w weselne pomysły
Strona 2 / 2
Biedna.. trzymam kciuki żeby kościelny był tak jak chcesz i menu twoje tylko i wyłącznie 😀
Ja jeszcze nie miałam takiej sytuacji ale pozwolę sobie na wypowiedź. Czy rodzice twojego partnera choć raz podkreśliło że dali kasę i w jakiś sposób zaznaczyli że ma raczej być jak oni chcą ? To istotne ponieważ to że marudzą i nie zgadzasz się z nimi to nie powód by się tym przejmować. Mozesz zawsze postawić na swoim. A jeśliby mi sugerowali że chodzi o to że dają kasę porozmawiałbym z partnerem - bo to on powinien się odezwać żeby to wszystko skończyło się z klasą. To jest wasz dzień i tylko wasz i pamiętaj że jeden taki w życiu nie daj go sobie zepsuć 😀
Jednak wytrzymałam to i powiedziałam sobie, że jak będę brała ślub kościelny to tylko ja i moj mąż mamy prawo głosu ☺️
Ja pare razy powiedzialam swoje zdanie ze to moj slub i zrobie go tak jak chce ja a nie jak oni i skonczylo sie wtracanie bo to ma byc najwspanialszy dzien na swiecie a nie cos pod przymusem
Generalnie jeszcze nie siedzimy w tych tematach, ale mysle ze na slub zapracujemy sobie sami. Nieznosze uzalezniania sie od innych osob. I tak juz mamy wystarczajaco ciezko z naszymi rodzinami, a wiadomo ze bedziemy chcieli to zrobic po swojemu.
A my o naszym ślubie nikomu nie mówimy, więc i problem z głupim gadaniem mamy z głowy Postawimy wszystkich przed faktem dokonanym, ha ha!
Ja nawet nie mogłam zdecydować jakie menu wybierzemy przez teściowa. Ale jak będziemy mieć ślub kościelny to sami o wszystkim zadecydujemy tylko jak i mój mąż.
My póki co ślubu ani nawet zaręczyn nie planujemy. W każdym razie jeśli do tego dojdzie- będzie to wesele tylko dla najbliższych. Dlatego też nie porównywalne są koszta. ALE... Jeśli mielibyśmy duże weselicho, nie chciałabym by się rodzice wtrącali. Chcą nam pomóc i dołożyć swoje pieniądze- ok. Ale nie będą nam wydzielać, co, za ile, i jak kupić. Oj nie. Mój partner też jest tego zdania, więc przynajmniej uznajmy, że mam spokój.
U nas nikt się nie wtrącał , nikt nie pomagał . Sami zaproponowaliśmy rodzicom, ze my płacimy za znajomych , fotografa , nasze rzeczy , a rodzice dokładają się nam trochę na gości z rodziny . Nie chcieliśmy żeby rodzice za wszystko płacili . A rodzice uznali , ze sami damy sobie radę ze wszystkim, pytali co i jak robimy , ale się nie wtrącali i nie narzucali nam swojego zdania
U mnie nie było żadnego problemu w tematach weselno-ślubnych Jedynie teściowa w jednym temacie zabrała głos, że kamera jest bez sensu -ale po prostu wyraziła swoje zdanie, a i tak kamerę mieliśmy także jak widzisz nie zmieniliśmy decyzji.
Miałam takie przeboje z przyszłą teściową że nie chcę sobie o tym nawet przypominać.
Nasza rodzina się nie wtrąca, bo... nie dają nam na ślub czy wesele ani grosza Myślę, że w większości przypadków rodzice myślą właśnie, że skoro dają pieniądze, to mogą decydować za młodą parę Najlepiej z nimi pogadać i powiedzieć, że chcecie sami zorganizować wesele, tak jak chcecie - w końcu to Wasz ślub. A jakby się upierali, to znając mnie, powiedziałabym, że skoro ma tak być, to nie chcę od nich pieniędzy