Dresscloud Café
Strona 837 / 2277
O tak, New Yorker jakby miał dostawę to nie wychodziłabym z domu 😅 a tak to jeżdżę co jakiś czas ponad 2 h od domu
Dokladnie to samo czuję . Nie lubię chodzić chyba ,że już muszę . Wyszłam zmęczona gorzej niż po nieprzespanej nocy . Taka otumaniona wręcz . Nic mi się nie chce . Podziwiam ludzi, którzy to po prostu lubią.
Niestety jestem zmuszona chodzić po sklepach .... Staram się tego unikać jak mogę - niestety bielizny przez neta nie zamówię , muszę mierzyć . W Sinsay lubię się ubierać, znam swój rozmiar więc śmiało zamawiam jednak w takim mohito muszę również przymierzyć - w standardzie nałożę L , a w mohito wszystkie rozmiary po kolei w zależności od ciucha . Jeszcze byłabym uratowana na 100% ze wszystkim gdyby New Yorker miał sklep online - nie musiałabym z domu wychodzić
Nienawidzę chodzić do galerii 🤷 idę tylko jak muszę, ale wolę zamówić online. Jednak dla mnie takie latanie po sklepach to wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Muszę dokupić bo koleżanka ma, a bo tanie to kupię 🤦 zawsze jak widzę gdzieś takie tłumy to mówię, że pewnie za darmo rozdają 😁
Zastanawiam się co Ci wszyscy ludzie tak naprawdę kupują na tych " wyprzedażach " 😅. Zostałam zmuszona jechać do sklepu - trafiło na galerię , która miałam po drodze . Świetnie ! Kupił to czego szukałam - bielizna . Jednakże dziwnie się czułam . Wpadłam i wypadłam z tej galerii , mini reklamoweczką , a ludzie TORBAMI nosili zakupy 🤷🤣
Super nie mogę się doczekać ❤️Akurat w Sylwestra będę siedzieć w domu albo u koleżanki ale na spokojnie można będzie pograć 🥰
Znalazłam temat z ostatnia zabawa, była to zabawa sylwestrowa, odsniezalysmy drogę 😁 do 20 była zabawa, trwała 24 godziny, więc pewnie była od 20 w Sylwestra 😊
luz, bluz . wczoraj poogarniałam wszystko co się narobiło w mieszkaniu podczas ostatnich dni . Mogę się zająć sobą