Dresscloud Café
Strona 1963 / 2277
mam zapisane w karcie gwarancyjnej co się zepsuło, ile trwała naprawa i kiedy, więc sami na pewno zauważą, ale dodatkowo na pewno powiem, dziękuję za rady!
jak będziesz oddawać do naprawy, to powiedz koniecznie, że drugi raz to samo się zdarzyło w tak krótkim okresie czasu, a telefon jest nowy, możesz coś podpytać czy jest jakaś możliwość wymiany
mam nadzieję, że albo w końcu naprawią, ale wymienią na nowy. Przecież to niemożliwe, żeby po 2 tygodniach od naprawy znowu to samo się zepsuło (ostatnio padł wyświetlacz, teraz znowu latają paski na ekranie i się sam wyłącza więc podejrzewam, że znowu wyświetlacz)
może to jakiś felerny trafiłaś
kiedyś było coś takiego, że po którejś naprawie wymieniają na nowy
dziewczyny nie wierzę! 2 tygodnie temu (1 dzien przed wigilią) odebrałam telefon z naprawy i dzisiaj znowu się zepsuł! Po prostu nie wierzę w swojego pecha. Dodam, że telefon ma 4,5 miesiąca
Ja uważam, że internet w odpowiedniej dawce skutecznie przytępia reakcję na jakiekolwiek błędy w wypowiedziach pisemnych. Ze trzy lata temu dostawałam szału, a teraz jak mi się nie podoba, to najwyżej zarzucam dalsze czytanie, nie będę sobie krwi psuła.
Moje takie są Im częściej coś opisuję tym gorzej mi to wychodzi i sama się gubię. Chyba czas na przerwę : )
tak też nie jestem orłem pisania, ale przecinków czasem używam
powietrza mi brakuje na czytanie takich chmurek
Dziewczyny, czy Was też boli składnia niektórych wypowiedzi? Jedno zdanie na 3 linijki bez przecinków czy kropek, a do tego napisane tak, że nadal nie wiecie o co chodzi? Mi się coraz częściej rzucają w oczy takie chmurki i aż żal, jak opis jest tak długi, że trzeba go przewijać i na całą wypowiedź 5 kropek...
o jejku a ja sobie ponarzekam troche..
coś mnie znów rozkłada w domu, ledwo się z łóżka ruszam i nie mam na nic siły, a nauki przede mną tyle że nie wiem w co ręce włożyć
Wczesniej jeszcze nie mielismy daty to pytal czy planujemy i kiedy, pozniej juz bylo wiadomo to nie pytal a teraz nowy ksiadz jest to znowu pyta bo jeszcze nikogo nie zna w sumie
No tak wiadomo. Dlatego napisałam, że rozumiem, że ksiądz ma takie zdanie, ale robić wykłady rodzicom czy jeśli ktoś będzie "naciskał" to to coś przyśpieszy? chyba nie