Dresscloud Café
Strona 1788 / 2277
Ech, kończy mi się umowa i muszę jutro podejść do szefa zapytaniem o przyszłość. Nie lubię takich rozmów.
@kngslk Ja uwielbiam prace w grupie! Kwestia dobrania się w dobrą grupę Ja mam teraz takie dziewczyny w grupie, z którymi jestem zawsze na każdym projekcie i umawiamy się na zrobienie pracy (nigdy nie ma problemu z dograniem się, choć jesteśmy z różnych miast), robimy pracę w max 30 minut, a przez resztę czasu gadamy, wygłupiamy się i ogólnie spędzamy fajnie czas Ostatnio zleciało nam tak 5 godzin A z prac mamy same 5 Nasze ostatnie dzieło to filmik profilaktyczny
@kngslk dobrze Cię rozumiem, na licencjacie tego nie znosiłam, zwłaszcza jeśli któryś z prowadzących z automatu podzielił nas na grupy... Zdecydowanie wolę samodzielną pracę, wtedy moja praca = moja ocena, a inni niech sami się starają.
Założyłam instagrama, Boże ale jestem zielona w temacie Ktoś pomoże?
Zbieram znajomych
colourfulskys
Na Twoim miejscu ogarnęłabym sama i w ostatnim sajdzie dała "Wykonali" i wpisała tylko siebie Też kilka razy miałam taką sytuację, i wiem, jak ciężko zmusić innych do pracy ;/
Ja nie wiem po co chodzić na studia skoro ma się wszystko gdzieś.. u mnie też tak jest, to irytujące. Każdy się tylko patrzy na to, żeby kogoś wykorzystać (np. właśnie pod względem prezentacji) i się prześlizgnąć z semestru na semestr.
Ja też tak zawsze robię, ludzie prace grupową robią tak na odwal, że najczęściej nie ma co poprawiać, trzeba pisać od nowa... ale kurde bez przesady, w tym roku jest tyle projektów i ja robię prawie wszystko, w końcu się postawiłam, powiedziałam, że jak nic nie zrobią to ich nie podpiszę pod pracą i tyle... no i wyszło jak zawsze, kilka dni do końca a nie mamy nic @nataliaaa
Też nie lubię prac grupowych, bo najbardziej się nimi przejmuje i wolę wszystko wziąć na siebie, żeby jak najlepiej wyszło, ale z drugiej strony to takie odwalanie roboty za kogoś..
"Praca grupowa" na studiach to jakaś kpina. Po raz kolejny mam dość i mam ochotę kopnąć wszystkich w dupę i zrobić "pracę grupową" sama, a oni niech sobie radzą. Bez jaj, jak można być takim człowiekiem... 3 raz przypominam o prezentacji, która jest do zrobienia na ten tydzień (oczywiście była cała przerwa świąteczna ale po co, przecież to wolne) w końcu piszę czy ktoś się za to zabierze, a w odpowiedzi dostaję "no ciężko"..........