Dresscloud Café
Strona 1612 / 2277
Ja trafiłam w Przemyślu na fajna pogodę mimo że to był listopad. Zdawałam w sobotę o 13.30 więc ruch praktycznie zerowy. Ale muszę przyznać że miasto znałam bardzo dobrze i wiedziałam gdzie czego się spodziewać.
Za to w Krk... Poślizgi straszne, raz miałam na 19 to weszłam o 21. Ale egzaminatorzy w miarę spoko byli.
ja z placu nie wyjechałam dwa razy ;/ bo to światła same mi się wyłączały a drugim razem samochód tak szarpał, że jak cofałam na fajce z łuku mi tak wystrzelił że nie zdążyłam zapanować nad kierownicą i powywalałam pachołki
z zadaniami nie miałam nigdy problemu, egzaminatorzy to tylko raz mi się trafił całkiem ok
oj cieszę się mega ale do dziś nie lubię jeździć haha
U mnie były Panie ktore lubiły tylko przemuszczać chłopcov... trafiłam na jedną z nich.. od początku chciała mnie udupić Już kiedy dostałam karteczkę i miałam pokazać coś v aucie kazała mi coś innego pokazać. Na łuku stvierdziła, że trochę za vcześnie się zatrzymałam v kopercie. były ze mną 4 osoby i vszyscy movili, że nikt tak idealnie nie zrobił. Popraviłam i nagle doszedł drugi egzaminator zaczął gadać z tą babką i upierdzielili mnie. Takie Skierniewice . Ale macie radość po zdaniu na pevno jest niesamovita
ja miałam mega stres ;/ miałam egz ma 9 a na plac wlazłam przed 11.. egzamin trwał 47 minut ale zdałam go be żadnego najmniejszego błędu a pogoda miałam fatalną bo padał deszcz ,śnieg i grad.. od 11 stycznia mam prawko już rok i chyba więcej nie chciałabym przechodzić przez to ..
@sailor
Ja też zdałam za 6 razem. W Krk zdawałam 5 razy. Uczyłam się tu jeździć, ale nie znam w ogóle miasta i egzaminy to był dla mnie koszmar. Zdałam dopiero w Przemyślu. Mimo że ośrodek ma fatalne opinie, ja bardzo miło go wspominam. Cały egzamin trwał 36 min razem z placem. Ale to szczęście po zdaniu jest nie do opisania, także masz co świętować 🍾 😉
Ja miałam 3 egzaminy. Chyba byłam zbyt pevna siebie, bo navet instruktorzy zvracali mi uvagę. Mimo tej pevności v aucie v życiu jej nie miałam. Zodiakalny, uparty byk ktory szybko się poddaje . Ale dokończę to
ja zdałam za 6 razem! ale u mnie zdać w ogóle prawko to jest wyczyn. Word w Pile jest bardzo ciężkim miejscem do zdawania egzaminu i dopiero jak zdałam to otworzyli inny ok 40km ode mnie. W Pile egzaminy są jak tortura, samochody jak wraki ( same gasną, wyłączają się światła, wiszą w nich kable, szarpią) tragedia, egzaminatorzy jak Hitlerzy ;/ ..
a odkładać prawko bo się nie udaje to największy błąd, moja sąsiadka robi już 3 lata ;/
To chyba największy błąd. Jak się już zacznie to trzeba skończyć mimo wszystko. 😊 Ja zdawałam kilka razy w jednym mieście, po czym się wkurzyłam i przenioslam do innego miastem. I tam zdałam za pierwszym razem. 😉
A już myślałam, że tylko ze mnie taki gagatek, ja też zaczęłam ileś lat temu, po czym stwierdziłam, że się do tego nie nadaję i finalnie nie zdawałam egzaminu . Myślałam o tym, by może jednak zdać w tym roku, ale chyba jednak dam sobie spokój.
Ja też planuję zdać v tym roku Ciekavostka pravko zaczęłam10 lat temu v vieku 18 lat
@sailor @Zagmatwana @Brill @kkosarska @Brooklyn @beataa1995 @Sherifka89 bardzo dziękuję 😘 @Syll ja na początku byłam przerażona bo nigdy nie jeździłam ale od pierwszej minuty za kółkiem strach minął i zaczęło mi się bardzo podobać a same egzaminy były spoko tylko trzeba pokonać stres bo przez niego popełnia się większość błędów..
Gratulacje!
W takim razie nie pozostaje życzyć nic innego jak szerokiej drogi .